Co stosunek odczuwam pewien dyskonfort. Mimo iż wypróżniłam się całkowicie przed -mam uczucie,że jednak nie do końca.
Na dodatek mój partner ostatnio próbuje namówić mnie do anala, co jeszcze bardziej mnie przeraża -> wiadomo jak może się to skończyć. Oczywiście swój rozum mam, i jesli nie bede w pełni przekonana co do tego pomyslu to się nie zgodzę. ![]()
Na dodatek w pozycjach takich jak uniesione nogi do góry mój organizm wywołuje gazy... co prawda partner nie przerywa i nie śmieje się, ale dla mnie osobiście jest to upokarzające.
Nie jem duzo. Nie jem fast foodów. Odżywiam się zdrowo. Nie pije gazowanego. więc WTF?
Podobne tematy
Jesteś pewna, że to są gazy jelitowe, a nie: http://www.netkobiety.pl/t23621.html ?
Nie mam pewności
Sądzę, że to raczej kwestia zapowietrzenia pochwy. Poobserwuj to, przekonasz się.
A co z odczuwaniem niecałkowitego wypróżnienia ?
Wmawiam to sobie czy ... ?
Napisz o tym coś więcej: na czym polega to uczucie? Podobne do zaparcia? Czy odczuwasz to tylko podczas stosunku, czy cały czas?
tylko podczas stosunku
Jakby nie było pochwa jest oddzielona od odbytu zaledwie cienkim paskiem mięśni, czasem odczucia mogą być "mylące". Jeśli to bardzo Cię martwi, możesz udać się do lekarza. Tutaj piszesz bardzo lakonicznie, trudno jest udzielić Ci jakiejś konkretnej porady, skoro podajesz tak mało szczegółów.
9 2012-08-23 07:42:54 Ostatnio edytowany przez kokolino (2012-08-23 07:43:21)
kiedyś podczas sexu moja partnerka pierdnęła głośno, automatycznie odeszła mi ochota na dalszą zabawę, chociaż śmiałem sie z tego strasznie. ale fakt można sie wypróżnić i nie jeść nic "gazo twórczego"
ale wiadomo każdy ma jakiś fetysz, jednym moze sie spodobać pierdzenie ![]()
to raczej zapowietrzenie niż fetysz ;D
to nie zalezy od niej...
Takie rzeczy są dość normalne, pojawiają się i po jakimś czasie znikają. Ja np. strasznie czuję parcie na pęcherz kiedy mój M. bawi się we mnie palcami, podczas stosunku już tego nie mam. Nie było tak od początku, pojawiło się niedawno i póki co nadal to mam ;/ Mam nadzieję, że przejdzie, bo tak jak i w Twoim przypadku bardzo mnie to drażni i dekoncentruje.