jestem mężatką od 7 lat,mam córkę a jednak czuje sie tak bardzo samotna,mąż gdy wraca z pracy najchętniej pooglądałby tv, poleżał lub wypił piwko,gdybym nie zaczęła jakiejkolwiek rozmowy moglibyśmy nie rozmawiać w ogóle,czuję że on nawet nie ma o czym ze mną rozmawiać,boję się co będzie dalej skoro mam dopiero 27 lat,czy nasz związek to już przyzwyczajenie i zwyczajna rutyna?jak myslicie?
Podobne tematy
Na pewno jest to trudna sytuacja. Nie wyobrażam sobie czegoś podobnego. Z pewnością wkradła się w Wasze życie rutyna, w dodatku ja czuję z jego strony jakiś brak zainteresowania i taką pewność: będziesz, więc nie trzeba już się starać. Wcześniej było inaczej? Próbowałaś z nim o tym rozmawiać? Mnie się wydaje, że chyba przydałoby się z nim poważnie porozmawiać ![]()
3 2009-03-25 22:51:01 Ostatnio edytowany przez Tamara985 (2009-03-25 23:29:04)
Stokrotko Ja mam podobnie jak Ty tylko że Ja jestem 20lat po....i dwie córki .Wiesz sama wkopałam się w tą sytuacje On zawsze przemęczony a Ja wszystko za niego robiłam by tylko był zadowolony tym bardziej że nie pracowałam rezygnowałam z pracy bo nie miał kto być z dziećmi a teraz za to płacę bo nikt absolutnie nie bierze pod uwagę kury domowej ,przeszli do porządku dziennego ze tak musi być cale nie liczą się z tym że Mnie tak źle ,że potrzebuję rozmowy czułości i zwyczajnie w świecie chcę być kochana a nie przynieś wynieś pozamiataj
Ja nawet nie wiem czy chcę z nim być bo:
-jak długo można być ojcem dla naszych dzieci
-jak długo można znosić jego nadopiekuńczą matkę przecież on ma 40 lat a nie 4
-jak długo można wszystkie decyzje podejmować sama bo on albo nie ma czasu albo zmęczony albo przesadzam i wychodzi więc mówię do ściany
-jak długo można na wszystkich imprezach być w cieniu swego kochanego męża bo on jak twierdzi jest rozrywkowy a on po prostu małpuje ale prestiż wśród kolegów jest najważniejszy.
Lista jest długa dlatego jestem na tym forum bo muszę podjąć jakąś decyzję bo tak nie da się żyć albo jeszcze spróbuję zawalczyć albo do widzenia bo jak zapłaci alimenty to będę miała pieniądze i będę sama albo zostanę z nim i będę miała pieniądze i też bedę sama i samotna we dwoje
------------------------------------
Pozdrawiam Tamara
hej wszystki obecnie przechodze rozstanie z chlopakiem jest mi strasznie ciezko nie moge spac jesc najgorsze jest to ze jestem tak znerwicowana ze wypadaja mi wylosy i robia sie ciemne oczki caly czas chce mi sie spac jak sobie z tym pomoc
Angeliko-1983 nie warto tak się zadręczać on poszedł w siną dal a Ty co nie jesz i to ma być sposób jak Cię przypadkiem zobaczy na ulicy to pomyśli że dobrze zrobił a on ma żałować że taka laska przeszła mu koło nosa .
Zadbaj o siebie i zacznij myśleć realnie bo inaczej to on będzie górą a przed tobą jeszcze wielu chłopów
-----------------------
Tamara
hej wszystki obecnie przechodze rozstanie z chlopakiem jest mi strasznie ciezko nie moge spac jesc najgorsze jest to ze jestem tak znerwicowana ze wypadaja mi wylosy i robia sie ciemne oczki caly czas chce mi sie spac jak sobie z tym pomoc
najlepszym sposobem jest nowa miłość...
ale musisz wyjść z dołka, popatrzyć na świat z innej perspektywy, nie widzieć tylko to czego nie masz, tylko to co masz i co już w życiu osiągnęłaś, jesteś prawdopodobnie ładną i miłą dziewczyną...
weź się w garść i do dzieła!!
Trzymaj się, nie daj się i powodzenia!! ![]()