Witam mam 21 lat wiem młoda jestem mimo to wokoł mnie wszyscy maja chłopakow kazdy w parach wychodza ja siedze w domu:(:(od 1.5roku jestem sama :(Strasznie cierpie z tego powodu:(a jak pisze z jakims facetem to po jakims czasie urywa sie katakt:(Nie wiem czy to Moja Wina:(
:(Załąamana jstem nei ma z kim wyjsc nawet siedze tylkow domu Tylko Szkolenie teraz i wracam do domu i na tym koniczy sie:(
Podobne tematy
Zanim zaczniesz szukać faceta, to popraw swoją pisownię, bo jest straszna. Nie zwracam zbytnio na to uwagi, ale tego się czytać nie da.
Musisz powoli przełamywać się też miałem z tym duży problem ale teraz jest dużo lepiej .Wiem co to znaczy być samotnym też mam tego dosyć nic się nie chce robić i w ogóle odechciewa żyć , ale ciągle mam nadzieję że spotkam fajną dziewczynę ty też musisz wierzyć że będzie lepiej.Najlepiej zajmij się czymś co pozwoli ci o tym nie myśleć najlepsza na to jest praca
albo coś co lubisz robić.
Przepraszam za błędy ja mam od zawsze z Tym problem..
Jakos nie pomaga mi to:(
Tak To prawda odechciewa sie życ :(nie ma dla kogo:(:(
Pracy na dodoatek nie moge znajsci:(
a ja nie nalerze do pieknych dziewczyn nie stety..:(:(
Zamiast użalać się nad sobą, zacznij coś robić! Oczywiście każdy z nas może usiąść i zacząć mówić jaki to jest biedny. Nikt z nas nie ma lekko, uwierz. Mało jest ludzi, którzy mają tylu znajomych, ze codziennie gdzieś wychodzą, każdy z nas ma takie dni, że przychodzi po pracy do domu i po prostu w nim siedzi.
Może zamiast siedzieć w domu przejdź się - pojdź na spacer, do marketu, do centrum handlowego, zacznij chodzić na jakis kurs, na basen - na COKOLWIEK
Ale przede wszystkim - nie użalaj się nad samą sobą ![]()
Spacer samemeu ok ale isc na impreze na dyskoteke samemu jzu nie bardzo....
a kolezanki? nawet te, które są w parach? przecież na stałe złączone ze swoimi facetami nie są ![]()
?
napisałaś w pierwszym poście, że wszyscy naokoło mają chłopaków - zrozumiałam to tak, że Twoje koleżanki wychodzą zawsze w parach a przecież możecie sie umówić na babskie wyjście na dyskotekę...
chyba, że źle zrozumiałam i koleżanek również Ci brakuje - nie tylko faceta
jeżeli tak, to trzeba trochę popracować nad pewnością siebie, zapisać się na coś sportowego (sport zawsze poprawia humor) i wtedy zacznie Ci się chcieć żyć i wychodzić do ludzi
i na dodatek będziesz postrzegana pozytywnie!
[chyba, bo jestem ostatnią osobą, która powinna dawać takie rady
)
One jak wychodza to zazwyczaj z facetami bo Faceci ich mysla ze poderwia kogos itp i nie chce puszczac ich
Paulino,
Tu jest taki facet, peeter, odszukaj go, bo macie podobny styl wypowiedzi i pisowni. Powinniście się doskonale zrozumieć. On Ci napisze, jak znaleźć odpowiedniego partnera. Ma "olej" w głowie, spróbuj, a nóż widelec...
sorry
One jak wychodza to zazwyczaj z facetami bo Faceci ich mysla ze poderwia kogos itp i nie chce puszczac ich
o matko. to im współczuję takich związków...
Zacznij czytać książki. Dużo książek. Zrób coś ze sobą. "Od zawsze mam z tym problem" zamień na "miałam z tym kiedyś problem". Czytanie książek pomaga, wierz mi. Kiedyś miałem problemy ze skleceniem zdania próbując przelać zbyt wiele myśli naraz. Teraz sam zwracam ludziom uwagę na błędy ortograficzne, interpunkcyjne i składniowe. Nie doszedłem do perfekcji, ale dążę do coraz lepszego pisania. To Twój problem z pisaniem może odstraszać potencjalnych adoratorów. Czytaj i zwracaj uwagę na słowa i ich pisownię. Pisz i zwracaj uwagę na podkreślane słowa. Word (program do tworzenia dokumentów) i Firefox (przeglądarka) mają wbudowany słownik i podkreślają błędy ortograficzne. Interpunkcji* i składni trzeba nauczyć się samemu. Dwukrotnie napisałaś w postach "znajsci". Co to znaczy? Po jakiemu to? Pisze się "znaleźć". To pisanie jest Twoim wrogiem, ale można to zmienić, jeśli się chce. Masz wątpliwości, jak się coś pisze, szukaj poprawnej pisowni w słownikach choćby i internetowych.
*zwykle przecinki są tam, gdzie możesz wydzielić osobne zdanie, "wstawkę" do zdania; tam, gdzie coś wymieniasz oraz przed odpowiednimi zwrotami.
Zacznij czytać książki. Dużo książek. Zrób coś ze sobą. "Od zawsze mam z tym problem" zamień na "miałam z tym kiedyś problem". Czytanie książek pomaga, wierz mi. Kiedyś miałem problemy ze skleceniem zdania próbując przelać zbyt wiele myśli naraz. Teraz sam zwracam ludziom uwagę na błędy ortograficzne, interpunkcyjne i składniowe. Nie doszedłem do perfekcji, ale dążę do coraz lepszego pisania. To Twój problem z pisaniem może odstraszać potencjalnych adoratorów. Czytaj i zwracaj uwagę na słowa i ich pisownię. Pisz i zwracaj uwagę na podkreślane słowa. Word (program do tworzenia dokumentów) i Firefox (przeglądarka) mają wbudowany słownik i podkreślają błędy ortograficzne. Interpunkcji* i składni trzeba nauczyć się samemu. Dwukrotnie napisałaś w postach "znajsci". Co to znaczy? Po jakiemu to? Pisze się "znaleźć". To pisanie jest Twoim wrogiem, ale można to zmienić, jeśli się chce. Masz wątpliwości, jak się coś pisze, szukaj poprawnej pisowni w słownikach choćby i internetowych.
*zwykle przecinki są tam, gdzie możesz wydzielić osobne zdanie, "wstawkę" do zdania; tam, gdzie coś wymieniasz oraz przed odpowiednimi zwrotami.
wow, jesteś pierwszą osobą, w której wypowiedzi nie poprawiłabym żadnego przecinka! ![]()
Czy ty aby dyslektyczką nie jesteś ? Jak nie, to faktycznie zacznij czytać bo piszesz fatalnie.
A co do reszty. Dziewczyni. Masz 21 lat. Nie załamuj się. Faktycznie. Zacznij gdzieś wychodzić. Nie uciekaj, nie odburkuj jak ktoś się do ciebie odoezwie (tylko nie rzucaj się od razu na znajomość). Zapisz się może na jakieś zajęcia - może być przysłowiowy kurs tańca. Są takie, gdzie nie trzeba mieć partnera. Jest lato. Pewnie ogłaszają się jakieś lokalne grupy na jedniodniowe wycieczki rowerem, pieszo, autokarem.
Zanim zaczniesz szukać faceta, to popraw swoją pisownię, bo jest straszna. Nie zwracam zbytnio na to uwagi, ale tego się czytać nie da.
No tak ortografia z samotnością ma dużo wspólnego.
tommy88 napisał/a:Zanim zaczniesz szukać faceta, to popraw swoją pisownię, bo jest straszna. Nie zwracam zbytnio na to uwagi, ale tego się czytać nie da.
No tak ortografia z samotnością ma dużo wspólnego.
Pisownia ma związek z ilością pochłoniętych książek chociażby, a ilość przeczytanych książek- z bogatym zasobem słów i przekazem informacji "na żywo". Jeśli dziewczyna mówi tak jak pisze, faktycznie może to stanowić przeszkodę.
A jak jest z Twoim uśmiechem? Ładne zdrowe zęby odsłaniane w usmiechu, mają moc zjednywania sobie ludzi ![]()
wow, jesteś pierwszą osobą, w której wypowiedzi nie poprawiłabym żadnego przecinka!
wow, a Ty jestes forumowa polonistka czy jak??
hej, ja też czuję się samotna i też mam 21 lat.
Kiedy jestem na studiach (w miejscowości sporo oddalonej od rodzinnego domu) mam masę rzeczy do roboty i dużo koleżanek, natomiast teraz kiedy wróciłam- to jest jakaś porażka...
Sun on cloudless sky napisał/a:tommy88 napisał/a:Zanim zaczniesz szukać faceta, to popraw swoją pisownię, bo jest straszna. Nie zwracam zbytnio na to uwagi, ale tego się czytać nie da.
No tak ortografia z samotnością ma dużo wspólnego.
Pisownia ma związek z ilością pochłoniętych książek chociażby, a ilość przeczytanych książek- z bogatym zasobem słów i przekazem informacji "na żywo". Jeśli dziewczyna mówi tak jak pisze, faktycznie może to stanowić przeszkodę.
A jak jest z Twoim uśmiechem? Ładne zdrowe zęby odsłaniane w usmiechu, mają moc zjednywania sobie ludzi
Jak można mówić tak jak się pisze? Nie rozumiem. Bogaty zasób słów,masz racje ma związek z przeczytanymi książkami ale nie z ortografią- przynajmniej nie w moim przypadku. Od zawsze miałem jedynki i pewnie dzisiaj w szkole tez bym dostał jedynkę:) a czytam niemalże nałogowo.
Natomiast z powodu błędów ortograficznych dostać kosza to żenada.
22 2012-07-30 19:30:17 Ostatnio edytowany przez Olinka (2012-07-31 15:58:44)
Sun on cloudless sky napisał/a:tommy88 napisał/a:Zanim zaczniesz szukać faceta, to popraw swoją pisownię, bo jest straszna. Nie zwracam zbytnio na to uwagi, ale tego się czytać nie da.
No tak ortografia z samotnością ma dużo wspólnego.
Pisownia ma związek z ilością pochłoniętych książek chociażby, a ilość przeczytanych książek- z bogatym zasobem słów i przekazem informacji "na żywo". Jeśli dziewczyna mówi tak jak pisze, faktycznie może to stanowić przeszkodę.
A jak jest z Twoim uśmiechem? Ładne zdrowe zęby odsłaniane w usmiechu, mają moc zjednywania sobie ludzi
Ah ten uśmiech ,czasem jest go za dużo.Poważnie, ale nie zauważyłem by to był lep na kobiety. Pomaga tylko w kontaktach interpersonalnych.
Nie pisz, proszę, posta pod postem, a jeżeli chcesz coś dopisać użyj opcji "edytuj", o czym mówi 12 punkt Regulaminu Forum.
Dziękuję za dostosowanie się do prośby i pozdrawiam, Moderatorka Olinka
czarna w czerwone kropki napisał/a:wow, jesteś pierwszą osobą, w której wypowiedzi nie poprawiłabym żadnego przecinka!
wow, a Ty jestes forumowa polonistka czy jak??
haha, oj nie, daleko mi do tego. ja umysł logiczny jestem i bliżej mi do matematyki
ale z przecinkami nigdy nie miałam problemów. tak sobie napisałam ![]()
i już nie offtopuję ![]()
tak aby w temacie było:
- wg mnie ilosć książek nie ma aż takiego znaczenia w ortografii, ale na pewno w jakości dobierania słownictwa i jego bogactwie.
- ortografia a wysławianie się nie ma ze sobą dużo wspólnego
- uśmiech chyba dużo daje... nie wiem, bo jestem ponurakiem (:D), ale jak ktoś na ulicy się uśmiecha, to na duszy od razu milej się robi ![]()
mery90 napisał/a:czarna w czerwone kropki napisał/a:wow, jesteś pierwszą osobą, w której wypowiedzi nie poprawiłabym żadnego przecinka!
wow, a Ty jestes forumowa polonistka czy jak??
haha, oj nie, daleko mi do tego. ja umysł logiczny jestem i bliżej mi do matematyki
ale z przecinkami nigdy nie miałam problemów. tak sobie napisałam
i już nie offtopuję
tak aby w temacie było:
- wg mnie ilosć książek nie ma aż takiego znaczenia w ortografii, ale na pewno w jakości dobierania słownictwa i jego bogactwie.
- ortografia a wysławianie się nie ma ze sobą dużo wspólnego
- uśmiech chyba dużo daje... nie wiem, bo jestem ponurakiem (:D), ale jak ktoś na ulicy się uśmiecha, to na duszy od razu milej się robi
Zgadza się.
Ależ ja nie mówiłam o ortografii... użyłam słowa PISOWNIA a więc składnia zdania, sposób doboru słów... U autorki nawet w słowie pisanym widać dużo niepewności i wątpliwości jeśli chodzi o własne możliwości.
a jak pisze z jakims facetem to po jakims czasie urywa sie katakt:(Nie wiem czy to Moja Wina:(
Autorka wyraźnie zaznaczyła, że kontakt urywa się po ,,pisanej" wymianie zdań (przypuszczam, że mowa tu o jakichś komunikatorach), więc zwrócenie uwagi na fatalną pisownię, łącznie z ortografią, wydaje się tu jak najbardziej logiczne i związane z problemem.
27 2012-07-31 10:53:05 Ostatnio edytowany przez Toboe (2012-07-31 10:54:36)
Natomiast z powodu błędów ortograficznych dostać kosza to żenada.
Jeżeli muszę czytać każdą wypowiedź osoby po kilka razy, by ją zrozumieć lub widzę w co drugim zdaniu (o ile jest interpunkcja) błąd ortograficzny, to dla mnie byłby wystarczający powód do dania sobie spokoju. Umysł mam ścisły, jestem urodzonym matematykiem, ale pisanie z pominięciem interpunkcji lub często z rażącymi błędami jest równie okropne co niewiedza ile to jest 2+2 lub 3-5... Są też błędy, przy których nóż mi się w kieszeni otwiera:
"(...) na, którym(...)" <- błędne jest myślenie, że przed "który" stawia się przecinek. Stawia się przed całym zwrotem: "(...), w którym(...)", "(...), na którym(...)"
"udało się, bynajmniej mi" <- bynajmniej to nie to samo co przynajmniej. Bynajmniej jest zamienne ze "w żadnym wypadku".
Rozmowa na temat ortografii/pisowni w tym temacie bynajmniej nie jest offtopowaniem, ponieważ to ona jest głównym problemem i przyczyną kolejnych problemów autorki tematu. By zyskać pracę, trzeba napisać CV i list motywacyjny. CV wraz z listem z błędami lub bez odpowiedniej składni ląduje w koszu po przeczytaniu pierwszych dwóch zdań (o ile takowe istnieją). Człowiek ocenia w internecie po tym, jak ktoś pisze, więc pisownia z błędami prowadzi do bycia traktowanym jak dzieciak, jak szczyl, za przeproszeniem, niezależnie od posiadanego w rzeczywistości wieku.
PS: Chyba za mało uśmieszków wstawiam.^^'
Sun on cloudless sky napisał/a:Natomiast z powodu błędów ortograficznych dostać kosza to żenada.
Jeżeli muszę czytać każdą wypowiedź osoby po kilka razy, by ją zrozumieć lub widzę w co drugim zdaniu (o ile jest interpunkcja) błąd ortograficzny, to dla mnie byłby wystarczający powód do dania sobie spokoju. Umysł mam ścisły, jestem urodzonym matematykiem, ale pisanie z pominięciem interpunkcji lub często z rażącymi błędami jest równie okropne co niewiedza ile to jest 2+2 lub 3-5... Są też błędy, przy których nóż mi się w kieszeni otwiera:
"(...) na, którym(...)" <- błędne jest myślenie, że przed "który" stawia się przecinek. Stawia się przed całym zwrotem: "(...), w którym(...)", "(...), na którym(...)"
"udało się, bynajmniej mi" <- bynajmniej to nie to samo co przynajmniej. Bynajmniej jest zamienne ze "w żadnym wypadku".Rozmowa na temat ortografii/pisowni w tym temacie bynajmniej nie jest offtopowaniem, ponieważ to ona jest głównym problemem i przyczyną kolejnych problemów autorki tematu. By zyskać pracę, trzeba napisać CV i list motywacyjny. CV wraz z listem z błędami lub bez odpowiedniej składni ląduje w koszu po przeczytaniu pierwszych dwóch zdań (o ile takowe istnieją). Człowiek ocenia w internecie po tym, jak ktoś pisze, więc pisownia z błędami prowadzi do bycia traktowanym jak dzieciak, jak szczyl, za przeproszeniem, niezależnie od posiadanego w rzeczywistości wieku.
PS: Chyba za mało uśmieszków wstawiam.^^'
Zaczynam nie na widzieć polskiej ortografii i interpunkcji.
Toboe napisał/a:Sun on cloudless sky napisał/a:Natomiast z powodu błędów ortograficznych dostać kosza to żenada.
Jeżeli muszę czytać każdą wypowiedź osoby po kilka razy, by ją zrozumieć lub widzę w co drugim zdaniu (o ile jest interpunkcja) błąd ortograficzny, to dla mnie byłby wystarczający powód do dania sobie spokoju. Umysł mam ścisły, jestem urodzonym matematykiem, ale pisanie z pominięciem interpunkcji lub często z rażącymi błędami jest równie okropne co niewiedza ile to jest 2+2 lub 3-5... Są też błędy, przy których nóż mi się w kieszeni otwiera:
"(...) na, którym(...)" <- błędne jest myślenie, że przed "który" stawia się przecinek. Stawia się przed całym zwrotem: "(...), w którym(...)", "(...), na którym(...)"
"udało się, bynajmniej mi" <- bynajmniej to nie to samo co przynajmniej. Bynajmniej jest zamienne ze "w żadnym wypadku".Rozmowa na temat ortografii/pisowni w tym temacie bynajmniej nie jest offtopowaniem, ponieważ to ona jest głównym problemem i przyczyną kolejnych problemów autorki tematu. By zyskać pracę, trzeba napisać CV i list motywacyjny. CV wraz z listem z błędami lub bez odpowiedniej składni ląduje w koszu po przeczytaniu pierwszych dwóch zdań (o ile takowe istnieją). Człowiek ocenia w internecie po tym, jak ktoś pisze, więc pisownia z błędami prowadzi do bycia traktowanym jak dzieciak, jak szczyl, za przeproszeniem, niezależnie od posiadanego w rzeczywistości wieku.
PS: Chyba za mało uśmieszków wstawiam.^^'
Zaczynam nie na widzieć polskiej ortografii i interpunkcji.
nienawidzić!
--> to tak w temacie ![]()
Sun on cloudless sky napisał/a:Zaczynam nie na widzieć polskiej ortografii i interpunkcji.
nienawidzić!
--> to tak w temacie
Wyjęłaś mi to z ust. =P
"Sun..." chyba napisał celowo z błędem;p To tak w temacie;p
"Sun..." chyba napisał celowo z błędem;p To tak w temacie;p
![]()
to nie załapałam, ale musicie mi to wybaczyć - ja głupek jestem :]
Witaj Paulinko chętnie mogę z tobą popisać mamy ten sam problem , jeśli chcesz to podam nr gg ![]()
Hmmm po przeczytaniu tych postów Macie racje.... z uśmiechem różnie bywa zalerzy od Dnia.Staram Się być uśmiechnieta ale różnie to bywa....Wydaje mi sie że mam pecha do facetów
36 2012-08-01 22:57:14 Ostatnio edytowany przez czarna w czerwone kropki (2012-08-01 22:57:26)
Hmmm po przeczytaniu tych postów Macie racje.... z uśmiechem różnie bywa zalerzy od Dnia.Staram Się być uśmiechnieta ale różnie to bywa....Wydaje mi sie że mam pecha do facetów
jak tak będziesz myśleć, to tego pecha będziesz wiecznie na siebie sprowadzać ![]()