Przeczytałam na jednej stronie o operacja plastycznej Marii Czubaszek.
Czy wy też uważacie, że takie zmiany niewiele dają gdy ma się 50+ lat.
Moim zdaniem trzeba się "starzeć" wdzięcznie i uszanować płynący czas. A Wy? Co myślicie na ten temat?
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » operacje plastyczne - czy warto cokolwiek zmieniać
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Przeczytałam na jednej stronie o operacja plastycznej Marii Czubaszek.
Czy wy też uważacie, że takie zmiany niewiele dają gdy ma się 50+ lat.
Moim zdaniem trzeba się "starzeć" wdzięcznie i uszanować płynący czas. A Wy? Co myślicie na ten temat?
Podobne tematy
Szczerze powiedziawszy - jeżeli z powodu małych czy braku piersi bądź krzywego nosa mamy przerąbane życie, bo jest takie "cos" naszym najwiekszym kompleksem,ktory komplikuje nam życie i nie pozwala poczuc sie szczęsliwym , to tak - jestem za.
Natomiast jeżeli naszym kaprysem jest miec usta jak Angelina czy kości policzkowe jak Johnny Deep, to bez przesaady.
Pozbycie sie zmarszczeki - no kurczę, to chyba normalne, ze je mamy z wiekiem i KAZDY je ma , wiec takie wymyslanie jest niepotrzebne.
Zreszta, to wszystko nawet niefajnie wyglada. Zazwyczaj tez dopiero na starosc wychoodza z nas te wszystkie zabiegi i niestety z tym juz zrobic nic sie nie da - wygladamy jak nie ludzie! Autentycznie.
W operacjach plastycznych nie ma nic złego i paniom po 50 na pewno potrafią odjąć lat, poprawić figurę, młodszym też. Jest jedno "ale", które pozwoli odpowiedzieć na pytanie, czy warto je robić. Otóż, każda operacja plastyczna niesie za sobą takie same skutki, jak każda inna operacja - zdarzają się komplikacje i zdarzają się tragedie - co prawda rzadko, ale zawsze jest ryzyko. Jest teraz coraz więcej metod mniej inwazyjnych lub nieinwazyjnych (można nawet nimi poprzwić kształt nosa, chociaż nie każdego).
Operacją plastycznym mówię nie ale jeśli ktoś ma się źle czuć ze swoim nosem, ustami i policzkami, pupą to dlaczego nie. Tu nie chodzi o "wdzięczne starzenie się". Jeśli ktoś ma się starzeć i myśleć o sobie - brzydka a ma możliwość poprawy czegoś to czemu nie. Osobiście nie zdecydowałabym się na operację. Chyba, że mówię tak teraz. ![]()
Popieram zdanie dziewczyn ,sama gdyby było mnie stac to podjełabym się zabiegowi korekty nosa:-) i nie jest to kaprys .
A ja mam naprzykład mały biust. Bardzo kształtny i jędrny, nawet ładny, ale bardzo mały. Nie czuję się dowartościowana jako kobieta. Największy problem mam z rozebraniem się przy moim chłopaku. Wiem, ze on Kocha moje piersi i nigdy przenidgy nie dał mi powodów do kompleksów, ale ja sama nie mogę sobie z tym poradzić. No i co w takiej sytuacji? Boję sie operacji, i nie chce by były one sztuczne, lub co gorsza straciły to co mi się w nich teraz podoba, ale na razie widzę tylko takie rozwiązanie. Poddała się któraś z Was albo Waszych koleżanek takiej operacji?
wiesz ja mam duzy biust, i wcale by ci sie nie podobało jak cycki ci beda zwisac, z tego co piszesz mały ładny biust i lepiej dbaj o niego jak masz miec sztuczne, a co na to twój chłopak chcialby bys miała wieksze cycki?hehe mnie korekta by sie przydala cycków zeby miec zawsze jedrne i duze :-))ale miec w sobie silikon to nie dla mnie, no i jeszcze nie wiadomo czy sie przyjmie, trza dobrego chirurga itp.no ale decyzja twoja
No wiem ... Też nie chce być silikonowa
A mój chłopak kocha moje małe bąbelki - tylko problem tkwi we mnie. No ale masz racje, przynajmniej nie będą wisieć na starość. Chociaż jeden plus ...
Wiele mówi się że człowieka powinno się oceniać nie z wyglądu a z charakteru. Jednak w praktyce to raczej nie działa w naszym XXI w.
Operacje plastyczne są coraz to powszechniejsze ale nie wszystkie jak dla mnie są dobrym wyborem.
Jeśli ktoś chce pozbyć się kompleksów bo ma duży noc małe piersi czy odstające uszy to czemu nie ?
Tyle że trzeba poważnie się nad tym zastanowić nie podejmować decyzji pochopnie albo pod czyjąś namową i liczyć się z konsekwencjami.
Trzeba do tego dorosnąć a myślę, że jeśli ktoś bardzo dokładnie przeanalizuje wszystkie za i przeciw może dojdzie do wniosku, że jednak nie warto. Może jednak warto popracować nad własną psychika niż iść pod skalpel
wiesz ja mam duzy biust, i wcale by ci sie nie podobało jak cycki ci beda zwisac
No właśnie. to jest ten minus dużego biustu.
Słyszałam, że sztuczne tak nie zwisają. Raczej sama się o tym nie przekonam.
Kilka lat do tyłu ciągle powtarzałam, że je sobie kiedyś zmniejszę, a za operację moich odstających uszu skakałabym z radości.
Dziś biustu na razie nie ruszam. Póki nie urośnie do rozmiarów utrudniających życie lub nie opadnie do kolan to może być;) Operację uszu mogłam przejść, bo rodzina chciała się zrzucić w prezencie. Wtedy właśnie zaczęłam się martwić jak to będzie bez nich. Tyle lat z takimi uszami i nagle ich nie będzie;)
Można coś zmienić, ale uważam, że powinno się także myśleć o tym, co będzie potem. A jak usuniemy coś co uważamy teraz za wadę, a później będzie nam jej brakować?
Wiele mówi się że człowieka powinno się oceniać nie z wyglądu a z charakteru. Jednak w praktyce to raczej nie działa w naszym XXI w.
No właśnie chcemy czy niechcemy prawie wszyscy jesteśmy wzrokowcami, co do braku naszej wady to mnie moich obwisłych cycków na pewno by nie brakowało:-)super by było mieć duzy stojący biust:-)no ale kasa idzie na cos innego,i mój mąż by w życiu się nie zgodził na tak zabieg.
Nie mam nic przeciwko operacjom plastycznym. Jeśli krzywy nos czy obwisły brzuch albo piersi są problemem, a medycyna daje możliwość korekcji to dlaczego nie? Inną kwestią jest to jak łatwo zatracić zdolność oceny i zrobić sobie np. takie "naturalne" usta jak ta królująca teraz w Polsce wszędzie Siwiec.
Ktoś tam napisał, że trzeba starzeć się wdzięcznie i uszanować płynący czas. Tak się mówi jak się na 20 lat, jędrne cycki i nie wie się jeszcze co to krem przeciwzmarszczkowy. Natura niestety nie jest sprawiedliwa, to wdzięczne starzenie się spotyka może jedną na sto kobiet, reszta starzeje się brzydko.
To wszystko zależy co i dlaczego chcemy zmieniać. Ja np. nie lubię swojego nosa, bo jest lekko garbaty i nieładnie wygląda z profilu. Ale go nie zoperuję, bo: szkoda mi kasy, boję się bólu i komplikacji (a nos akurat jest trudny do zoperowania), a poza tym nie wiem czy bym się sobie spodobała z nowym nosem. Musiałabym najpierw sobie zrobić przeróbkę w Photoshopie, żeby się zdecydować. A odnośnie problemu wiszących piersi: radzę po prostu zainwestować w dobry stanik o prawidłowym rozmiarze. Ja mam dość spore cycki (95 w klacie o ile dobrze pamiętam), a nic mi nie zwisa. A mam mnóstwo koleżanek z mniejszym biustem i o wiele bardziej obwisłym.
A btw. usta a'la Siwiec to masakra... Ja wolę moje naturalnie węższe, przynajmniej nie wyglądam jakby mi ktoś przywalił pięścią w twarz ![]()
Zgadzam się z przedmówczynią, że zależy od tego co chcemy zmieniać. Nosa też był nie zoperowała, natomiast sama mam trochę luźnej skóry po wielkim odchudzaniu (40kg) i mam szansę, że zrobią mi plastykę brzucha na NFZ z czego z chęcią skorzystam, aby w końcu poczuć się pewnie i pięknie.
Operacja to drastyczny krok, powiedziałabym że ostateczność więc należy wszystko pierw bardzo gruntownie przemyśleć czy aby na pewno poprawa wyglądu uczyni nas szczęśliwszymi.
Operacja plastyczna w dalszym ciągu wzbudza wiele emocji, szczególnie jeśli nie jest do końca dobrze zrobiona. Niestety też muszę przyznać, że wielu celebrytów jednak z tymi operacjami przesadza, no i niestety też powoduje u niektórych lekkie zniechęcenie. Co do pytania głównego, to przyznam, że ja osobiście nie mam nic przeciwko operacjom plastycznym. Poza tym w pewnym wieku nasze ciało na tyle się zmienia, że trudno byłoby wrócić do figury. Wiecie myślę tutaj i liftingu twarzy bądź plastyce brzucha, gdybym miała taką potrzebę to pewnie zgłosiłabym się na zabieg do dra usunięte przez moderatora ze wzgledu na naruszenie regulaminu. Bywa, że po ciąży trudno jest ćwiczeniami i dietą wrócić do swojej figury, a też myślę, że jeśli jesteśmy niezadowolone ze swojego wyglądu to może to rzutować na nasze życie. Także ja jestem za operacjami plastycznymi.
A ja dziś widziałam zdjęcia Angeliny Jolie przed operacją nosa i podbródka i po. I przestałam uważać ją za piękną, teraz uważam, że jest pięknie zrobiona.
Uważam nawet, że gdybym miała tyle pieniędzy co ona, zrobiłabym się jeszcze lepiej ![]()
Jezeli ktos ma duze kompleksy, problemy z akceptacja swojego wygladu a taka operacja by jej pomogla to ok. Ja osobiscie nic bym w sobie nie poprawiala bo w sumie to nie mam co poprawiac. Co do wielkosci piersi to jakos nie mam z tym problemu, nosze miseczke b i za nic w swiecie bym ich nie powiekszala.
Ja natomiast uważam, że absolutnie nie powinno się dopuszczać kobiet po przeróbkach na konkursy piękności. Zrobić się naprawdę można bosko, ale czy to o to chodzi? By wystawiać piękny, ale sztuczny kwiatek, który bardziej przyciągnie oczy niż ten piękny, naturalnie wyrosły ?
Ja natomiast uważam, że absolutnie nie powinno się dopuszczać kobiet po przeróbkach na konkursy piękności. Zrobić się naprawdę można bosko, ale czy to o to chodzi? By wystawiać piękny, ale sztuczny kwiatek, który bardziej przyciągnie oczy niż ten piękny, naturalnie wyrosły ?
Dokladnie tak. Tez jestem zdania- ze nie sztuka jest byc perfekcyjna, ale nie miec w sobie Chocby swojej naturalnej rzesy, tylko sztuka jest byc pięknym i naturalnym.
Co z tego, ze wystawia na scenę śliczna, mega seksowna laskę, jak nawet jej bujne wlosy, to zasługa fryzjera i jego sztucznych pasem.
Przez promowanie plastiku, kobiet "idealnych", większość z nas pozniej popada w kompleksy...
Ja kiedyś twierdziłam, że operacje plastyczne to gruba przesada, po co... Teraz jak mam te 20 parę lat to nawet chętnie poddałabym się operacji powiększenia biustu
Jest malutki, po odchudzaniu zmalał mi jeszcze trochę i zdecydowanie mógłby być bardziej okrągły... Ale nie robię też z tego powodu strasznego dramatu, trudno. Okrągłe silikony też mi się nie podobają i powiększyłabym jakimiś innymi metodami. Przynajmniej nie będzie zwisał mi na starość ![]()
A co sądzicie o plastyce "tam na dole"? Sporo kobiet ma duże kompleksy z powodu wystających warg wewnętrznych. Oglądałam kiedyś program o zakompleksionych na tym punkcie nastolatkach... Dramat.
Mam wrażenie, że te problemy są tak sztucznie powstałe jak i nadmuchiwane przez...co? media?
Pozwólcie, że odświeżę temat. Moje zdanie odnośnie operacji plastycznych jest proste. Jeśli czujesz, że nie akceptujesz swojego ciała i nie potrafisz nic z tym zrobić, to zrób to. Ja długo wahałam się, ale teraz wiem, że operacja biustu u spam, to była najlepsza decyzja w moim życiu! Zmiana i to spora, zmiana na lepsze!
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » operacje plastyczne - czy warto cokolwiek zmieniać
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026