netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdrada jak z tym żyć?

180 odpowiedzi17 078 wyświetleńzałożony przez kasiamruczek1, 21.03.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada jak z tym żyć?

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 181 ]

1

Temat: Zdrada jak z tym żyć?

Zostałam zdradzona,nie wiem jak mam sobie z tym poradzić.Dziś dowiedziałam się,że mąż mnie zdradził z kobietą któłrą bardzo dobrze znałam,która ma swoja rodzinę i dwoje dzieci.Zawsze mówiła,że ona jest nastawiona do takich rzeczy(mam na myśli zdradę),a zrobiła to z moim mężem.Nie wiem jak sobie z tym poradzisz mamy dwójkę dzieci.To boli!!!Jak sobie z tym poradzić???????????

Proszę o szybką odpowiedż.

2

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

hhhmm to zależy czy chcesz sobie z tym wogóle poradzić czy raczej wolisz odejść i uciec od tego wszystkiego...
Ja ci mogę powiedzieć tyle zdrade da się wybaczyć, przeboleć a nawet częściowo zapomnieć albo raczej zesłać na samo dno pamięci tylkko kwestia tego że trzeba bardzo chcieć, bardzo kochać, za wszelką cenę próbować na nowo zaufać i najważniejsze mieć cholernie silną psychikę że tak się wyrażę!
Kwestia tego czy odnajdujesz się w tych cechach? dla roziny warto walczyć ale jeśli wiesz że nie dasz rady to lepiej odpuścic i "uciec" dzieci będą mniej cierpieć.
Kolejnym ważnym aspektem jest też to jaka to była zdrada? Notorycznie cię zdradzał czy jednorazowo?
No i najważniejsze czy wogóle twój mąż tego żałuje i co mówi na ten temat?

3

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

To był romans który podobno trwał od roku.Nie dowiedziałam się o tym od męża tylko od osób trzecich.Dopiero dziś do tego śię przyznał.Kocham go ale nie wiem jak mam z tym sobie w tej chwili poradzić.Z tego co mi wiadomo spotykali się co miesiąc lub dwa.A jeszcze w poniedziałek mówił mi że on by nigdy nie zrobił tego z inną kobietąkłamstwo!!!!!!!!!!jak sobie dac z tym rade????

4

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Hhhhmmm od roku to sporo czasu ale z drugiej strony żadko się spotykali...
chociażjest niestety ta najgorsza wiadomość on się do tego nie przyznał, dowiedziałaś se od osób trzecich a to nie dobrze bo oznaczaa że on nie zamierzał się przyznać a wręcz zamierzał to ciągnąć dalej... pozostaje juz tylko jedna kwestia czy on chociaż tego żałuje bo jeśli tak to jest szansa że uda wam się naprawić małżeństwo ale na to potrzeba dużo czasu i naprawdę sporych chęci obu stron.
Co do tego jak sobie msz z tym poradzić tu tylko czas ci pomoże myślę że nic innego nie uleczy ból.
Porozmawiaj z mężem choć zapewne to trudne i spytaj jak on teraz widzi waszą przyszłość przynajmniej będziesz wiedziała na czym stoisz, wyczujesz to w końcu znasz go nie od dziś

5

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Kasiulka kiedy zadałam mu to pytanie od mi powiedział co ja mam z tym zamiar zrobić? ?Ja najchętniej zabrałabym dzieci i uciekła daleko stąd choć to by była ucieczka przed problemami.Najbardziej to boli,że się kogoś kocha a on ci wbija nóż w plecy.Kocham go ale nie wiem czy potrafię zyć z ta świadomością,ze dtykał innej kobiety a ja mu poświęciłam moje życie bo był moim pierwszym.Może i mam trudny charakter ale można było ze mną porozmawiać i powiedzieć co go boli a nie iść do łożka z inna kobieta ajak się przysięgało miłość i wierność na całe życie!!!

6

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Jeżeli jest prawdziwa miłość między dwojgiem ludzi-przezwycięży ona uczucie zdrady,zagubienia.Musimy tylko umieć się przyznać,wyznać grzech,przeprosić,żałować.Znam to z własnego doświadczenia.Miłość wszystko wybacza-to jest prawda.

7

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

zapytaj go dlaczego to zrobił. czy czuł się źle przy tobie skoro poszedł do innej, zapytaj dlaczego nic nie powiedział że jest mu nie dobrze w małżeństwie ?? wszystko zależy teraz od jego odpowiedzi na te pytania i od pokory jaką teraz wykazuje, o ile ją wykazuje ........ jeśli żałuje i prosi o wybaczenie i jeśli jest skłonny o tym rozmawiać naprawić to sądze że warto walczyć o taką miłość, przecież macie już rodzine, jesteście rodziną.

8

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Nigdy czegoś takiego nie przeżyłam, ale serce mi peka na samą myśl o takiej możliwości. Przykro mi bardzo, że tak cierpisz, jednak podstawowe pytanie to: czy będziesz umiała zapomnieć? Tak, żeby nie stało to między Wami już zawsze. Macie dzieci i teraz najważniejsze są one. Czy jesteście w stanie zamknąc ten rozdział i iść razem dalej??? ale bez zerkania na zegarek jak się chwile spóźni, bez wypominania tego co było???
Jak o tym myślę, to chyba bym nie umiała. Pamiętaj, że im więcej nieporozumień, zadr, pretensji między Wami, tym gorzej będą odbierały to dzieci. A one maja 6 zmysł i nawet jak nie słyszą kłótni, to zawsze wewnętrznie wyczują, że coś nie tak. Boże, co w tych facetach siedzi, że nie potrafią utrzymać swego .... na miejcsu. Kilka lat temu miałam w rodzinie przypadek zdrady w trakcie miesiąca poslubnego. On zdradził, okazało się zaraz, że żona w ciąży, więc o rozstaniu nie było mowy. Męczą się ze sobą już 6 lat, przyszło następne dziecko, a nienawiść czuś już od furtki na podwórko. Straszne. Znam może 3 pary w takiej sytuacji i nikomu nie udało się wyjść bez poważnych ran. Nie ma szans na zabliźnienie.
Zyczę Ci szczęścia i żebyś podjęła trafną decyzję, dobrą zarówno dla dzieci, jak i dla Ciebie przede wszystkim

9

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Zdradę można wybaczyć ,ale nie  da się zapomnieć.Jeśli kochasz męża- to daleka droga przed Tobą do zapomnienia.Możesz udawać ,że jest ok, ale nie będzie.Wiem jak to jest- mój obecnie były też zdradził mnie ze znajomą ,bolało ,oj bardzo bolało  -przestało ,kiedy moje uczucie do niego zmalało i się wypaliło.Nie można usprawiedliwiać zdrady,nie możesz szukać winy w sobie. To on nie jest nic wart.!!!Żyjemy w świecie cywilizowanym , w którym się rozmawia.Nie rozmyślaj dlaczego - chciał i to zrobił i nie ma na to usprawiedliwienia!!!.Ty zacznij  myśleć o sobie i zrób dla siebie coś co sprawi Ci przyjemność. Rozpamiętywanie nic nie da - wypali się tylko Twoja dusza i poczujesz pustkę.
Jeśli natomiast umiesz wybaczyć i zapomnieć to zrób to , ale tylko pod jednym warunkiem ,że Ty tego chcesz, nie mąż , nie dzieci tylko Ty ..., bo to TY jesteś dla siebie najważniejsza.!powodzenia!

10

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Mądre podsumowanie przez Nieśmiałą-zgadzam się z nią w 100%.

11

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Dziękuję dziewczyny ale nie wiem co zrobię bo nie wiem czy on coś jeszcze do mnie czuje choć ja bardzo go kocham.W tej chwili wszystko we mnie się gotuje(jak on mógł mi to zrobić!!!)Ja nigdy nie posunełabym się do takiego czynu choć nie wiem jakby mi było żle to nigdy!!!jak to przezwyciężyć mam?

12

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

może napisz nam jak teraz wygląda sytuacja w domu. Czy on jest w domu co z dziećmi czy wiedzą jak to wygląda będzie łatwiej nam coś doradzić

13

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

narazie jest w domu,dzieci nie wiem czy coś wiedzą bo jedna ma 6lat,druga4,może czują że coś jest nie tak.Po rozmowie z nim dowiedziałam się że nie wie czy coś z tego wyjdzie ale obydwoje nie wiemy jakie bedzie najlepsze rozwiązanie dla nas.Nie wiem jak on to sobie wyobraża żyć razem a jednak osobno???Kiedy zapytałam się go czy mu było z nią lepiej jak to robili,powiedział mi że sex jak sex,ale po co były te zapewniania pare dni wczesniej ze on nie mogł by z inna kobieta tego nie rozumiem,a trwał to rok choć mówi że to było ze cztery razy.jak to bardzo boli:(

14

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

wiem jak to boli sad współczuję. Ja nie mialam dzieci z moim chłopakiem więc nie wiem dokładnie co czujesz ale wiem jak boli zdrada. 4 lata przekreślił dla innej z którą teraz będzie miał dziecko. No cóż też byłam zapewniana o miłości a robił swoje. więc wiem doskonale jak to boli. Ale tak jak mówię nie miałam dzieci i latwiej mi było z tym bo byłam sama dla siebie.

15

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Mam wybaczyć i żyć dalej z tą świadomością,czy przekreślić dziewięć lat naszego małżeństwa? Ułożyć życie z kimś innym na nowo nie realne bo będę miała świadomość ,że ta druga osoba może zrobić mi to samo.Najbardziej boli mnie to że kocham męża i byłabym wstanie mu to wybaczyć ale wiem że to co zrobił będzie we mnie siedzieć.

16

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

ja nie umiałam wybaczyć i wiem że to nie realne w mojej sytuacji było. Mimo że tak kochałam mocno bardzo mocno !! o boże jak ja go kochałam smile nie jestem w twojej sytuacji i nie wiem co poradzić ja bym pakowała jego torby i kazała się wynosić nie zniosła bym nawet widoku jego w domu. nie piszesz nic o tym że on żałuje swojego czynu więc jak dla mnie sprawa jest jasna. rozwód z orzeczeniem o jego winie i koniec. . . . .

17

Odp: Zdrada jak z tym żyć?
kasiamruczek1 napisał/a:

Mam wybaczyć i żyć dalej z tą świadomością,czy przekreślić dziewięć lat naszego małżeństwa? Ułożyć życie z kimś innym na nowo nie realne bo będę miała świadomość ,że ta druga osoba może zrobić mi to samo.Najbardziej boli mnie to że kocham męża i byłabym wstanie mu to wybaczyć ale wiem że to co zrobił będzie we mnie siedzieć.

Jeżeli kochasz,to jesteś w stanie przebaczyć.Wiem,to ,znam ten stan.Ocenić może taką sytuację tylko osoba,która przez to przeszła.Dla dobra dzieci-warto zawalczyć .

18

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

kasiamruczek1 też jestem w podobnej sytuacji. Jesteśmy już miesiąc ze sobą odkąd przestał zdradzać, odkąd się dowiedziałam, odkąd próbujemy od nowa. Tyle że nie jesteśmy małżeństwem, nie mamy dzieci. Da się wybaczyć. Da się spróbować na nowo. Tylko musisz wiedzieć, że on Cię kocha i nie jest z Tobą tylko dlatego, że tamta ma męża, że on ma żonę. Musicie porozmawiać, szczerze. Po tej rozmowie będziesz wiedziała co robić. Wyczujesz.
Da się wybaczyć. Będzie to bardzo długotrwały proces, niezbyt przyjemny. Ale się da. Musisz wiedzieć, czy mu w ogóle zależy.
Ludzie błądzą...

19

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Autorko strasznie Ci współczuję... to najgorsze co można zrobic drugiemu człowiekowi...
Jestem ze swoim chłopakiem 4 lata i wczoraj dowiedziałam się że on pisze o nas o mnie z inną dziewczyną ona niby też jest w zwiazku ale pisze mu ze nie jest szczęśliwa kiedyś wypisywała do niego że się w nim zakochała obiecał mi że nie będzie z nią utrzymywał kontaktu i co się okazało że z nią pisze to może nie taka zdrada jak ta o której piszesz ale czuję się zdradzona on jej pisał o co się kłócimy że go czymś denerwuję itd jak tak można a jak był ze mną to mnie przytulał i było dobrze... nie potrafię sobie z tym poradzić... powiedziałam mu że to koniec ale jest mi tak źle nigdybym nie pomyślała że on może pisać tak do kogoś ona go wypytuje czy jest szczęśliwy a on pisze że nie wie.. dlaczego mi tego nie powie.... najgorsze jest to jak ta myśl że to mój kochany... jak on mógł...

20 Ostatnio edytowany przez noelle87 (2009-03-23 23:21:47)

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

słuchajcie zdrada to cios którego się nie da wyczuć, przewidzieć.. jest taki mądry cytat który wiele mówi o sytuacji w jakiej znajduje się osoba zdradzona..

"Zło i dobro, doznane z czyjeś strony, nie redukują się do zera, bowiem dobro znika, a zło pozostaje"

ja zdrady bym nigdy nie zapomniała, wybaczyć.. pewnie tak ale po jakimś czasie ale nie sądzę że umiałabym zaufać.. nie umiem pojąć jak można jednego dnia mówić komuś że się go kocha, slubować wierność a potem szukać wrażeń z kimś innym, dla mnie to niewytłumaczalne i nie do przyjęcia.. i racją jest- zapomnieć sie nie da, a jednocześnie człowiek zapomina o tym co było dobre..


poza tym to sprawa indywidualna każdej kobiety- umiesz wybaczyć, kochasz to zostań, jeśli boli i cierpisz, czujesz że nie dasz rady-odejdź.. niby to trudne ale możliwe-zawsze trzeba jednak przeanalizować wszystkie za i przeciw.. i ile jesteśmy gotowi/e znieść dla miłości..

21 Ostatnio edytowany przez kasiula810 (2009-04-19 00:17:38)

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Da sie wybaczyc.
Zapomnie trudno.
Ale tak jak juz pisaly Dziewczyny to trwa dlugo ale oboje musicie tego chciec.

22

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Dziś było cudonie,kochaliśmy się,nie wiem czy to miało dla niego jakieś znaczenie ale dla mnie ogromnie.Niemyślałam o tym co się stało,ale czy damy radę iść dalej przez życie tego nie wiem i chyba nikt nie wie czas pokaże.Jestem dobrej myśli:)

23

Odp: Zdrada jak z tym żyć?
małami24 napisał/a:

Autorko strasznie Ci współczuję... to najgorsze co można zrobic drugiemu człowiekowi...
Jestem ze swoim chłopakiem 4 lata i wczoraj dowiedziałam się że on pisze o nas o mnie z inną dziewczyną ona niby też jest w zwiazku ale pisze mu ze nie jest szczęśliwa kiedyś wypisywała do niego że się w nim zakochała obiecał mi że nie będzie z nią utrzymywał kontaktu i co się okazało że z nią pisze to może nie taka zdrada jak ta o której piszesz ale czuję się zdradzona on jej pisał o co się kłócimy że go czymś denerwuję itd jak tak można a jak był ze mną to mnie przytulał i było dobrze... nie potrafię sobie z tym poradzić... powiedziałam mu że to koniec ale jest mi tak źle nigdybym nie pomyślała że on może pisać tak do kogoś ona go wypytuje czy jest szczęśliwy a on pisze że nie wie.. dlaczego mi tego nie powie.... najgorsze jest to jak ta myśl że to mój kochany... jak on mógł...

Mi tęż nie powiedział co go denerwuję co go drażni z czym mu jest żle,po prostu to zrobił to przykre ale prawdziwe.Mężczyżni mzją całkiem inny tok rozumowania czego nie umiemy pojąć.Zamiast porozmawiać z drugą osobą to rozwiązują swoje problemy w inny sposób trochę egoistyczny i dla nas nie zrozumiały.Mnie też ogromnie boli krzywda którą mi zrobił ale myślę,że jestem w stanie mu wybaczyć i odbudować cały związek na nowo.Zyczcie mi powodzenia!!!

24

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Powodzenia smile smile smile smile smile

25

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Wielkie dzięki:)

26

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Przepraszam że znów poruszam ten temat,ale teraz wiem na czym stoję.Wiem,że mój związek nie ma przyszłości,ale wiem tylko tyle,że postawiłam wszystko dla dzieci by one były szczęśliwe i jak najmniej w tym wszystkim ucierpiały.Ja już się nie liczę!!! Więc choć ten związek nie ma najmniejszych szans na przetrwanie,zrobię to dla nich.

27

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

teraz,wydaje mi sie,ze nie wybaczylabym zdrady.Mam za slaba psychike,
nie zaufalabym ponownie,nie moglabym sobie poradzic sama z soba.
Ale nie wiem jak naprawde bym sie zachowala gdyby on zdradzil,bo
bardzo go kocham,a milosc wszystko przetrzyma,wszystko wybaczy.
Moze bym przebaczyla? Nie wiem.
Mam nadzieje,ze nigdy nie bede w takiej sytuacji.I Tobie zycze powodzenia.

28

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Dziękuję Amelio,ja też tak myślałam,że jakby mnie ktoś zdradził niebyłabym wstanie wybaczyć,ale jest zupełnie inaczej.Wiem,że dałabym radę,ale cóż z tego jak osoba którą tak bardzo kocham już nic do mnie nie czuje,ale jeżeli my sobie zniszczyliśmy życie dlaczego mamy je zniszczyć również dziecią,one nie są niczemu winne.Pozdrawiam cieplutko:)

29

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

pomysl o sobie.Glownie chodzi o dzieci,ale wydaje mi sie,ze
nie chcesz zeby patrzyly na nieudane malzenstwo swoich rodzicow.
Czasami lepiej odpuscic.

30

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

To prawda nie chcę by patrzały na nieudane małżeństwo,ale pragne też by wychowały się w pełnej rodzinie są jeszcze takie małe i  bezbronne.A kiedy dojdzie do rozwodu to ja wrócę do moich rodzinnych stron a to ponad 500 kilometrów od miejsca w którym obecnie jestem,więc jaki kontakt będą miały z ojcem praktycznie rzaden,więc jakie będzie najlepsze rozwiązanie???Poświęcić siebie czy skrzywdzić dzieci?

31

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

To naprawde trudna sytuacja.Z jednej strony,to powinnas zostawic
drania i dac sobie szanse na ulozenie zycia z kims innym,ale z drugiej
to faktycznie dzielic Was(dzieci i meza) beda duze kilometry,a to jest
problem.Wybor nalezy do Ciebie.Niestety,ale nikt nie podejmie
za Ciebie tej decyzji.
Wydaje mi sie,ze ja jednak zostawilabym go.
A dzieci z czasem wszystyko zrozumieja.
W tym wszystkim jest to najgorsze,ze dorosli( w tym przypadku
Twoj maz) narobia balaganu,a cierpia niewinne dzieciątka.

32

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Dużym zagrożeniem jest to iż jak ktoś zdradził ...
i przekroczył tą magiczną linie wierności... to za drugim razem będzie mu łatwiej przekroczyć ja  jeszcze raz..

Jak to się mówi -pierwszy raz jest najgorszy.

Właściwie to nie chce oceniac i doradzać co robić...bo nie wiem jakie jest stanowisko drugiej strony...
Czy żaluje. co to spowodowało, jakie są relacje małżeńskie itp.

33

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

To mądre słowa,już mi to kiedyś ktoś powiedział,że jak zrobił to raz to zrobi i drugi.I jak się jest dalej z takim człowiekiem to nie ma juz zaufania i bez przerwy są podejrzenia.Kiedyś miedzy nami było ogromne uczucie,zresztą ja nadal go kocham,ale on mnie chyba już nie.Zaczęło się miedzy nami coś psuć jak na świat przyszły dzieci,nie miałam w nim żadnego wsparcia i pomocy.wszystkie obowiązki spadły na mnie a do tego jeszcze praca,więc miałam już serdecznie wszystkiego już dość,więc nasze relacje w łóżku bardzo sie pogorszyły,więc chyba to go popchnęło do zdrady,a ja obudziłam się dopiero wtedy gdy już było za póżno.Mamy dwoje dzieci ,dwie córeczki jedna ma 6 lat druga teraz skończyła 4,praktycznie dziecko po dziecku więc spadł na mnie ogromny ciężar jak miałam się zająć sama zupełnie dwójką malutkich dzieci,więc gdzie tu jeszcze mowa o szalonym sexsie a mój mąż ma wiele spontaniczności w wsobie i w łóżku,a ja w pewnym momencie miałam już dość!!!Myślę że tylko dlatego odsuneliśmy się tak bardzo od siebie i się porózniliśmy.

34

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Może zaczniecie od początku..
Czyli spróbujecie sie jakoś pogadać...może Ci pomoże w codziennych obowiązkach domowych i Cie troche odciąży??:)

35

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Nie wiem nokia czy to ma jakikolwiek sens skoro on mi powiedział,że to była zdrada emocjonalna i chyba kocha tą kobiete z która to zrobił,ale ich związek nie ma przyszłości bo ona ma też męża i dwójkę malutkich dzieci i też teraz stara się ratować swój związek,bo znam tą kobietę.A nie mam tej pewności czy jak ona byłaby wolna to że by nie chciał z nią ułożyć sobie życia.Ale mimo to on twierdzi że nie jest tak że on nic do mnie nie czuję,więc jak ja mam to odebrać,bo dla mnie to trochę głupie,chyba że już zupełnie się w tym wszystkim pogubił,ale myśle że nie ma szans na wspólny poczatek bo już nie będzie tak samo i skąd mam mieć tą pewność że nie zrobi tego poraz drugi.

36

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Przeniesiony post iziaaaaak

iziaaaaak napisał/a:

Wybacz, aby na nowo zaufać

37

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Przeniesiony post Ana608

Ana608 napisał/a:

kochasz go?? myslisz ze jak ci zdradzal od roku to o n kocha ciebie?? myslisz ze jestes w stanie mu to wybaczyc??i zyc dalej swiadomoscia z cie zdradzil??i kiedy bedzie cie dotykal i calowal to ty bedziesz miala w glowie tamta kobiete?? myslasz ze wsze zycie sexualne bedzie tak wspaniale jaki kiedys?? bo mi sie wydaje ze nie... ale powinnas ratowac swoj zwiazek tylko z powodu na dzieci... bo domyslam sie ze macie dzieci??

38

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Przeniesiony post agat29

agat29 napisał/a:

Można wybaczyć, ale zapomnieć się nie da. To cholernie boli. Można spróbować, ale to nie będzie łatwe. Mówi się, że kto zdradził raz zrobi to ponownie. Decyzja trudna. Z facetami to jest tak: dwie szufladki w jednej sex, w drugiej miłość i jedno z drugim nie ma związku, z kobietami to jest tak: jedna szufladka, w której jest i miłość , i sex. To współgra. Czasami się zdarza, że takie sytuacje potrafią bardzo związek scementować. Może to przed Wami. Trzymam kciuki. Każda decyzja musi być dobrze przemyślana, jaka by ona nie była..

39

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Przeniesiony post mankok28

mankok28 napisał/a:

nie wyobrażam sobie życia dalszego po zdradzie z tym samym facetem, jestem w podobnej sytuacji nie mam tylko dowodów..

40

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Przeniesiony post iga_

iga_ napisał/a:

ja  też nie umiałabym i nie chcialabym wybaczyć zdrady.

41

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Nie powinno mnie tu być bo zaraz wszyscy mnie zbiczują.ponieważ niestety byłam kiedyś tą kobietą z którą czyiś mąz ja zdradzał,to jest okropne uczucie moze na samym początku nie ale pózniej dopiero sie otwierają oczy że rozbija sie czyjas rodzine najbardziej było mi żal tego chłopca i dlatego zakończyłam ten romans.Przykro mi przepraszam tamtą kobiete bo teraz wiem naprawde co mogła czuć

42

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Lalunia88853,fajnie,że przyznałaś się do swojego błędu,a zarazem szkoda,że dopiero otworzyły ci się oczy po fakcie,że krzywdziłaś...

43 Ostatnio edytowany przez kwiatek 33 (2009-06-25 12:20:52)

Odp: Zdrada jak z tym żyć?
kasiamruczek1 napisał/a:

Przepraszam że znów poruszam ten temat,ale teraz wiem na czym stoję.Wiem,że mój związek nie ma przyszłości,ale wiem tylko tyle,że postawiłam wszystko dla dzieci by one były szczęśliwe i jak najmniej w tym wszystkim ucierpiały.Ja już się nie liczę!!! Więc choć ten związek nie ma najmniejszych szans na przetrwanie,zrobię to dla nich.

skarbie - tak się nie da... , ja też tak myślałam i chciałam tak zrobić ..... ale w praktyce to nie wychodzi (przynajmniej u mnie) dzieci widzą , że coś jest nie tak, że jest źle , a wtedy nie pomagasz im i nie chronisz tylko jeszcze bardziej Ty i dzieci cierpicie... nie da się przy dzieciach udawać , że jesteś szczęśliwa obok ich taty, jak dzieci widzą i słyszą nie da się nagle uśmiechać i miło rozmawiać z mężem.... a dzieci są najlepszymi obserwatorami .......... to jest bardzo ciężkie ......


wiesz co mysle sobie jeszcze , że On - to strasznie głupie, ale może On tak specjalnie Ci mówi, że z tamtą było emocjonalnie, bo sam nie umie poradzic sobie z tym co zrobił i może On sam przed sobą próbuje się jakoś wytłumaczyć... faceci to czsem tak głupio sie zachowują , że az strach..... i wydaje mi sie , że jakby nie chciał i nie miał nadzieji juz na życie we dwoje (Ty i On) to by odszedł ,gdzieś sie wyprowadził, nawet do kumpla na parę dni..... czy coś w tym rodzaju , żeby uświadomić Ci , że nie chce być z Tobą , a skoro jesteście dalej "razem " pod jednym dachem to wydaje mi sie , że On ma wciąż nadzieje......

pisałas , że odsunęliście sie od siebie w sypialni, może On nie wie czy Ty chcesz dalej z nim być (mówię o seksie) może on wyczuwa cos od  Ciebie , że ciężko Ci jest sie do niego zblizyć i może dlatego plecie takie głupoty (żeby sie jakos bronić) - za facetami czasem trudno nadążyć........... powodzenia kasiamruczek1

44

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Dziękuję kwiatek33 za słowa otuchy i wsparcie.Może rzeczywiście masz rację,nigdy nie patrzałam od tej strony,ale jest też i jedno ale...jego kochanka też ma męża i dzieci i sądzę,że jak byłaby wolna to nie zastanawiał by się nadtym i poprostu by nas zostawił,takie jest moje odczucie...chyba,że się mylę daj Boże żeby tak było,bo naprawdę zależy mi na tym facecie,bo jakby tak nie było to bym już dawno go zostawiła...Dziś mnie znów przepraszał za to co zrobił i powiedział mi,że to nie jest tak,że mu na mnie nie zależy,ale teraz nie może mi zabronić bym była szczęśliwa...Powiedział mi,że nie może sobie poradzić z tym wszystkim...czyżby nagle teraz mnie docenił??? Psychika faceta jest dla nas niedoogarnięcia, szkoda...Pozdrawiam i tobie też życzę powodzenia!!!

45 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-09-18 13:11:04)

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

kasiamruczek1!!! odpowiedz sobie nie czy tylko jak bedziecie razem a jednak osobno żyć???Przecież każdy człowiek prędzej czy później potrzebuje bliskości ,czułości, a w Waszej sytuacji z tego co piszesz będziecie szukać tego poza Wami.Więc jaki sens przeciągać coś co nieuniknione?
Dziewczyny każdy dojrzały mający żonę ,dzieci facet ma chwilkę na zastanowienie co robi jakie konsekwencje zakładając nawet prezerwatywę.To co zrobił to z czysta premedytacją.
Dlaczego zawsze my bierzemy cały ciężar takich sytuacji na siebie i tłumaczymy..bo za rzadko sypiamy ,bo sex nie jest juz taki jak kiedyś.Nic nie jest i nie będzie bo zycie sie zmienia,wszystko polega na tym ,żeby w sposób dojrzały umieć to wykorzystać.
ja jestem zwolenniczka ,że należy może nie oko za oko  ale facetów sposobem.
Zostaw mu na weekend dzieci ubierz się super i powiedz,że wyjeżdżasz i jedz nawet do rodziców ,do koleżanki zrób coś dla siebie.
Daj mu czas na zastanowienie gdzie jesteś ,co robisz.
Po powrocie tryskaj energia jakbyś przeżyła najlepszy orgazm w swoim życiu.Daj mu do myślenia ,że nie tylko on))))
Droga koleżanko on to robił przez rok ,pal licho sam romans ale kłamstwo.Potrafiłabyś mu zaufać ?W życiu nie, za każdym razem jak pójdzie na piwko z kolegami bedziesz się zastanawiała co robi? i z kim?
Ja jedynie moge podobnie jak pozostałe koleżanki z forum powiedziec co bym zrobiła...olewała go boli jasne ,jeżeli sie kocha ,ale olewaj, bądz oschła, ale sexi.Jeżeli spicie w jednym łóżku nakremuj sie pachnącym kremikiem, włóż super piżamke i kokietuj go przez jakiś czas.jak go to nie ruszy, nie zacznie tesknic to raczej sie pożegnajcie bo się wykończysz psychicznie.A my drogie panie mamy wiecej w sobie siły  niz myślimy.Dzieci nie będą dla Ciebie przeszkodą na nowej drodze i wierzę,że można być drugi raz szczęśliwą.

46

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

zrezygnowanaaa ja nigdy nie myślałam i nie myślę,ze dzieci są dla mnie jakąkolwiek przeszkodą w dalszym życiu.Owszem przejełam taktykę obojętnej mu osoby,ubieram się sexi ale on nigdy nie mówił mi,że nie jestem atrakcyjna nawet do dziś go pociągam i chce się ze mna kochać.On twierdzi,że między nami jest zbyt duża różnica charakterów o której mi powiedział po dziewięciu latach małżeństwa,dawniej mu jakoś to nie pszeszkadzało.Co do wyjazdów owszem 3 tygodnie spędzałam samotnie urlop nad morzem,a on był z dziewczynkami na wakacjach.A na dniach wyjeżdżam na tydzień czasu do Berlina.Na razie jakoś się trzymam ogólnie nie jest żle,rozmawiamy ze sobą itp.,ale niestety przeniosłam się do dzieci do pokoju,bo ta cała sytuacja po prostu mnie już przerosła.Kocham go mimo to,że mnie skrzywdził,co dalej będzie...tego nie wiem być może czas pokaże.Dziękuję kochana za słowa otuchy,bardzo mi pomogły.Pozdrawiam cieplutko:)

47 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-09-15 15:29:08)

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Nie wiem czy przeniesienie się do dzieci to dobry krok ,przeciez tym sposobem jeszcze bardziej sie oddalacie,a facet to facet sexu potzebuje znowu uderzy w inne drzwi albo jakies filmiki?
Co do różnicy charakterów -a w jakim związku jej nie znajdziesz?
Co drugie małżeństwo, w co drugim  związku  zapytasz to Ci odpowiedzą,że gdyby cofnąć czas to by szukali innej/innego partnera.Ale ta różnica Was przecież przyciągnęła.Jakie nudne życie by było gdybyście mieli takie samo zdanie ,takie same priorytety na każdy temat.To nie konwersacja ale tylko tak zgadzam sie ,mam takie samo zdanie-sorki NUDA!!!
Wracając do waszej alkowy-nie chodzi żeby pożądał Ciebie fizycznie, ale duchowo.
Ja czułam  przez sen  ,że mój wpatruje się we mnie, przykrywał żebym nie zmarzła,delikatnie dotykał mojej ręki żeby mnie nie obudzić i to wszystko dało mi do myślenia ,że jednak nadal coś jest i warto walczyć.Może po powrocie zacznij od drobiazgów podziękuj za kawke ,za opiekę nad dziećmi.Zobaczysz tylko bezduszny drań nie odwzajemni tego.A za jakis czas on tez podziękuje za kawkę ,za obiad za to że Ty to Ty ,że jesteś.
Nie proponuję Tobie oko za oko zdrada za zdradę bo to mógłby byc gwóźdź do trumny Waszego związku,ale pozory dlaczego nie?
Jestes bardziej dzielna niż myślisz dasz radę czas leczy rany nawet jak dzis Ci się świat zawalił jutro spojrzysz troszkę inaczej  a za rok-))))))))))))))))))))))))))))))
Przeżyłaś poród dasz radę))))żadne porównanie wiem,ale ja zawsze sobie tak powtarzam,że dałam radę bez znieczulenia więc nic mnie nie zniszczy)))))

48

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Nie umiał bym żyć ze zdradą. To jest coś ochydnego... Nie ważne czy zdradziła mnie moja kobieta czy ja. Zdrada to zdrada i koniec. Powrotu po niej nie ma. Gdybym sam zdradził nie prosił bym o wybaczenie bo bym nie miał godności prosić o coś tak strasznie paskudnego...

49

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Sky-high-etris tak czytam sobie Twoje posty i zastanawiam sie patrząc na Twój wiek skąd tyle dojrzałości u takiego młodego człowieka ?Super!!!

50

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

zrezygnowanaaa wiesz co twoje słowa mi dały wiele do myślenia,ale teraz nie wiem jak wrócić do niego do łóżka bo może mnie żle odebrać,może trochę żle zrobiłam przenosząc się do dzieci,ale jak to teraz naprawić by nie wyjść na zupełną idiotkę??? Allle ja przeniosłam się ze względu na to,ze nie mogłam żyć ze świadomością,że on był z inną a może każdą inną też zaliczył,trudna i chora sytuacja niedoogarnięcia dla mnie.Jestem osobą uczuciową,brakuje mi tej bliskości,tego przytulania itd ale jest mi ciężko,boję się że przy każdej nadażającej się sytuacji będę mu to wypominać...zdradę.Jak on mi powiedział,że teraz traktuje mnie jak swoją przyjaciółkę i że jego uczucie się do mnie wypaliło,pewnie już go nie odzyskam,bo jak sprawić by uczucie znów wróciło,a kochać za dwoje niestety raczej się nie da.Czasami mam nadzieję,że on poprostu się w tym wszystkim pogubił.Zdrada w moim przypadku raczej nie wchodzi w rachubę,może jestem starej daty ale tak jest,był moim pierwszym i miałam nadzieję,że ostatnim a życie spłatało taki figiel,tak bardzo mu ufałam a jak bardzo się pomyliłamzrezygnowanaaa a czy u ciebie w związku też była zdrada,bo tak jak czytam twoje słowa to tak wywnioskowałam??? Dokładnie przeżyłam poród a nawet dwa i to dużych dzieci.Ehhhh jakie te życie jest do kitu,wiążesz się na całe życie a w pewnym momencie ono przewraca się do góry nogami:(

51

Odp: Zdrada jak z tym żyć?
zrezygnowanaaa napisał/a:

Sky-high-etris tak czytam sobie Twoje posty i zastanawiam sie patrząc na Twój wiek skąd tyle dojrzałości u takiego młodego człowieka ?Super!!!

Po prostu jak na mój wiek za dużo przeżyłem.. Życie czasem daje porządnego ciosa w serce i tyłek ;-D

52

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

da sie wybaczyc...ja wybaczylam.ale nadal nurtuje mnie pytanie co by bylo jakby tej zdrady nie bylo...mysle ze teraz bysmy byli bardzo szczesliwymi ludzmi,bo jednak zaufac trudno.

53

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Blondynka dokładnie wybaczyć można ,ale tego się nigdy nie zapomina to bolesna prawda.A człowiek który został zdradzony traci poczucie własnej wartości ,czuje się jak totalne zero i zadaje sobie bez przerwy pytanie:co ze mną jest nie tak???

Sky-high-eris ja też zauważyłam po twoich postach,że jesteś mądrą osobą,ale nie wiem czy jakbyś kochał i spotkała cię zdrada tej drugiej osoby czy potrafił byś odejść.Ja zawsze miałam zdanie,że jak spotka mnie w życiu zdrada to odejdę,a teraz.....nie potrafię:(

54 Ostatnio edytowany przez Sky-high-etris (2009-09-02 13:10:11)

Odp: Zdrada jak z tym żyć?
kasiamruczek1 napisał/a:

Sky-high-eris ja też zauważyłam po twoich postach,że jesteś mądrą osobą,ale nie wiem czy jakbyś kochał i spotkała cię zdrada tej drugiej osoby czy potrafił byś odejść.Ja zawsze miałam zdanie,że jak spotka mnie w życiu zdrada to odejdę,a teraz.....nie potrafię:(

A tu Cię mam ;-D miałem taki przypadek nawet 2 razy. 1 bylem z panną ok pół roku, mówiła kocham itd żę ma tylko mnie potem zaczęły się problemy a ja się dowiaduję, że przez 3 miesiące spotykała się z innym! 2 przypadek identyczny. I powiedziałem stanowcze koniec. Teraz tego nie żaluję. Jestem uparty i jak coś postanowię to tak być musi. Jestem jednego pewien: ZDRADY NIGDY NIE WYBACZE. Teraz uświadomiłem sobie, że byłem im zbyt uległy i za dobry. Bo co chcialy to miały. Asia chce sukienke to Łukasz daje kasę- idź kup sobie, a tu co ? I tak w kółko. Wynika z tego, że jedna byłą ze mną dla hajsu a druga... ?
A co najlepsze rozstałem się z nią w rocznice śmierci moich rodziców. To bolało o 100 razy więcej. Po tym wyzwała mnie od najgorszych i żebym sp****ał.

55 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-09-15 15:30:13)

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Nie było zdrady fizycznej no ja przynajmniej nie wiem przeczytaj inne moje posty a poznasz moja historie dlaczego sie właściwie tu znalazłam.mam .Ja myślę,że z ta przyjaźnia to troszke wynika z jego zagubienia.Przyjaciólki to zapewne szukał w tamtej bo miał inne tematy ,odżył, dowartościował się.Sama pisałas,że ze wzg na swoje kompleksy unikałaś seksu, a może on odbierał to tak ,że juz Cie nie pociąga?Z Toba miał tematy dzieci ,choroby finanse itp sama wiesz...Nie wiadomo czemu tamta zdradziła męża-może czuła się w swoim małżeństwie samotna?
Kiedys słyszałam,że nawet przesłodzona herbata z nieznajomym smakuje lepiej niż wyśmienita kawa z ta sama osobą.Nie sądzę,że chciałby ułożyć sobie zycie z tamta pania bo jego sytuacja nic sie nie zmienia tylko tyle ,że obciąża sie nową rodzina płaci na dwa domy.Moim zdaniem pogubił sie ,szukał odmiany .Dajcie sobie czas.jeżeli widzi w Tobie przyjaciółkę to juz ok jakis fundament ,poczekaj niech ujrzy w Tobie znowu kochankę.A pamiętac będziesz o jego zdradzie nawet jak namietność rozkwitnie między Wami ponownie.Dlatego jeżeli juz coś między Wami drgnie do przodu wróć do tematu i powiedz szczerze jak tylko mozna co Cie bolało i z czego wynikało ,jak wyrzucisz wszystko co CI na sercu leży jemu nie nam i usłyszysz odpowiedz jakakolwiek by nie była poukładasz sobie w głowie i da sie żyć.Kobieta to taki dziwny stwór ,ze wszystko musi mieć w głowie ułożone, wytłumaczone.
natomiast co do zycia przewróconego nogami to nie zdrada,smierc czy inna tragedia je nam wywraca,ale najbardziej rozczarowanie drugą najbliższa nam osobą.Ale drodzy koledzy i koleżanki z forum czy czasem nie jest tak ,że sami/e popełniamy błąd na początku znajomości idealizując drugą osobę.Przecież wiemy  juz mniej lub wiecej cos o drugiej połówce a nie zwracamy na to uwagi.Widocznie przez różowe okulary wtedy patrzymy ,które z czasem nam opadają i przychodzi wielkie nic.

56

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Sky-high-etris a jakby to była twoja żona którą tak bardzo kochasz i ratowałeś dla niej zupę,zeby nie zrobić jej przykrości też byś ot tak ją zostawił???

57

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Zdecydowanie tak. Zdrada nie ma żadnego wytłumaczenia. Najgorszym tłumaczeniem jest alkohol.

58

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

kasiamruczek1 doskonale wiemy,że gdyby nie dzieci jeden głupi  wybryk i nas nie ma poszłybyśmy w długa bez względu czy kochamy czy nie.Ale dzieci są!!!!!
Teraz postaraj się tylko poukładać sobie wszystko w głowie na spokojnie z pewnym dystansem,z przemyśleniami tego co od nas wszystkich usłyszałaś/przeczytałaś.
A dzieciaki potrafią zdziałać cuda w związku uleczyć sama nie wiesz ile...A gdyby kochał tamta pindę!!!! nie patrzyłby na dzieci i do niej poszedł.
Ale miej tez swoje życie bo pamietaj ,że pewnego dnia dzieci podrosną i wyjdą z domku i zostaniecie sami we dwoje  i czy wtedy bedziecie mieli wspólne tematy?
Ja tak czytając uważam,że macie kryzys poważny a jak...tylko,że większość facetów wybiera najprostrzą droge (pisałm już o tym na innym poście)-szuka czegos nowego gdzie indziej zamiast uleczać u źródła.masz dylemat bo to trwało rok i kto wie ile by jeszcze trwało gdybyś sie nie dowiedziała , pewności nie mas z,że nadal nie trwa.
Wszystko w Twoich rekach Kasiu...dobra taktyka a Twoje będzie na wierzchu-spłycając oczywiście temat.

59 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-09-15 15:34:01)

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Kasiu co do Twojego pytania o zdradę...odpisałam,że fizycznej ,o której bym wiedziała  nie było.
Ale pierwszy raz mnie mąż zawiódł,rozczarował idał do myślenia gdy byliśmy na ślubie u mojej przyjaciółki. Staralismy sie wtedy o drugie dziecko On chciał ja nie byłam przekonana.
Pojawiła sie pewna lafirynda oczywiście w typie sex bomby ,ja uciekałam cały slub bo przykleił sie do mnie jakaiś facet a mój mąż zajety flirtowaniem i ściskaniem sie w tańcu z tamta panna nawet nie zauważył mojej nieobecności.Później słyszałam jak ona proponowała spotkanie a on na to"że bardzo chętnie"-był pijany jak smok twierdził na drugi dzień ,że nic nie pamięta.Ale alkohol to nie wytłumaczenie ..jasne chcieć się spotkać a samo spotkanie to zapewne duża różnica ,ale kto wie co by było...
Potem doszły z czasem filmy, fotki ,oferty  przez niego przeglądane ...czyli nadal poszukiwał....Wtedy zaczełam działać,grać swoją rolę ...

dziś wie,że każdy kij ma dwa końce i że nie może być mnie pewien tak samo jak ja jego..może zrozumiał-myślę,że dotarło co może stracić i traci i zmieniło sie jest OK!!!  ...Niestety taka mam psychike jak ktoś mi nadepnie na odcisk to do śmierci pamietac będę -i pamietam

60 Ostatnio edytowany przez Delicious (2009-09-02 19:06:34)

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

zrezygnowanaaa ja dziś też nie mogę się na niczym skupić czytam ,czytam i jeszcze raz czytam i analizuję wyciągam za i przeciw,a powinnam się pakować bo jutro wyjeżdzam jak już wspominałam do Berlina a to kawał drogi przedemną.Piszesz,ze jakby chciał z nią być to by był,nie tak do końca ona też ma męża i dzieci,nie mam pewności czy to dalej nie trwa,bo żadna z nas zdradzonych tej pewności nie ma i nigdy nie bedzie jej mieć.Ale ona kiedyś po tym wszystkim do mnie pisała i przepraszała za wszystko i pytała czy jej wybaczę,bo ją znam i napisała mi,że z jej strony mogę być bezpieczna.Ona zawsze była anty nastawiona do zdrady a jednak to zrobiła i to z moim męzem a niby była między nimi tylko przyjażń,myślę,że mąż ją pokochał bo sam kiedyś mi to wyznał,więc niewiem czycokolwiek wskuram w naszej sprawie i naszym związku,czasami myslę,że to walka z wiatrakami:( Nie obwiniam go tu o wszystko,bo to co sie stało to również z mojej winy,bo tak jak w twoim przypadku górę przejeły obowiązki przy dzieciach,praca i w pewnym sensie go zaniedbałam bo traciłam przez zmęczenie nawet ochotę na sex.Więc myśle,że wina leży tu po mojej stronie,nie mówię,że go nie było wcale ale kochaliśmy się znacznie rzadziej a mój mąż to człowiek o dużym temperamencie i ma również duże potrzeby sexualne.Dawniej też miałam ochotę na częsty sex ale jakoś obowiązki mnie przerosły,a nie miałam zbyt dużej pomocy z jego strony bo pracuje do póżna więc cały ogrom obowiązków zawsze spadał na mnie.Teraz gdy zauważył,że ubieram się sexi i dbam o siebie to zadał mi pytanie czemu tego nie robiłam dawniej,a ja mu odpowiedziałam,że przecież nie przestałeś mnie kochać za to jak wyglądałam czy wyglądam,bo była mowa o różnicy charakterów,zamilkł...ale ja chciałam dawniej też dbać o siebie a on mi na to nie pozwolił.Pamietam do dziś jak razem mieliśmy wyjeżdzać do moich rodziców a ja ubrałam bluskę z dużym dekoldem to mi ją poszarpał,bo powiedział,że żaden facet mi nie będzie w biust zaglądał,a teraz nagła zmiana zdania...więc w czym tkwi problem,bo ja już sama nic nie wiem...Mieliśmy zawsze wiele wspólnych planów na przyszłość,które nagle uległy w gruzach:( Jej ale sie rozpisałam:)

zrezygnowanaaa widzę,że charakterek to ty masz podobny do mnie ja też tak szybko nie zapominam,eh ci faceci najpierw robią póżniej myślą,a z tym alkoholem to święta racja,nie tłumaczy tego co zrobił,zawsze się tak zaczyna niby niewinne początki znajomości,póżniej  wielka przyjażń a kończy się na łóżku.Najbardziej nie rozumiem tych kobiet,które wiedzą,że facet ma rodzine a i tak pchają się im do łóżka nie myśląc o tym,ze rozbijaja czyjeś małżeństwo,myślę że one są pozbawione jakichkolwiek uczuć i chyba chcą się w ten sposób dowartosciować...ta kobieta z którą mąż mnie zdradził jak przyjeżdżał do nas na kawkę do zawsze po naszym spotkaniu pisała do mnie smsy typu:jaki on w tobie zakochany i jak patrzy na ciebie,a wkońcu go uwiodła,a póżniej miała po tym wszystkim jak wyszedł ich romans na światło dzienne czelność jeszcze do mnie wypisywać,że zawsze była o mnie zazdrosna,bo mimo to,że był z niom to coś go do mnie ciągnęło,beszczelna!!! Ja osobiście kontakt z nią urwałam,czy mój mąż to zrobił tego nie wiem...co będzie dalej czas pokaże albo dam radę z tą świadomością dalej żyć albo ona mnie zabije i po prostu odejdę,na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie tego powiedzieć choć minęło od tego czasu gdy się dowiedziałam ponad pięć mięsięcy,a ja nadal tu jestem...dzięki kochani,ze tu jesteście,że potraficie podnieść człowieka na duchu,bo szczerze to nawet nie mam się komu wyżalić prócz was.Buziaki dla was wszystkich:)

61 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-09-15 15:35:51)

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Co do tej jego miłości do tejże pani... nie wierzę w zauroczenie tak,jak najbardziej,ale nie miłość.nawet gdyby on ja kochał ,a ona dała mu kosz bo mąż,dzieci nie byłby z Toba ,wyprowadziłaby sie nawet do kolegi.Co do rzeczy - ja też zapomniałam w domowych i zawodowych pieleszach o ubiorze,ale mój mąż zawsze powtarzał ,że ma tak atrakcyjna kobietę,że nie widzi potrzeby oglądania się za innymi. Ale w trakcie kryzysu zmieniłam garderobe,kosmetyki znowu zaczełam byc kobieta "w szpilkach i dekoltach".Zadał mi takie samo pytanie jak Tobie Twój mąż-dlaczego? odpowiedziałam,że skoro juz nie jestem dla niego na tyle atrakcyjna fizycznie i emocjonalnie ,że szuka nowych wrażeń to sprawia mi przyjemność ,że dla innych jestem atrakcyjna i wzbudzam zainteresowanie. Strasznie to płytkie co mu powiedziałam ,ale widocznie go zabolało i wystraszył sie tej nagłej zmiany ,tej niepewności.

Co do pobudek tej pani...kazdy lubi zdobywać to co wydaje sie niemożliwe do zdobycia -taka natura człowieka.
Widocznie jej małżeństwo tez różami usłane nie było.
Wyciągnij wniosek jakże banalny i prymitywny z tej sytuacji-gdyby nie zdrada pewnie bys nadal latała w dresie i niosła gazetke lub ciepły obiadek jak tylko wchodzi w drzwi))))))))))

Póki co spakuj  najsexsowniejsze rzeczy jakie masz-tak żeby widział , bielizne itp i baw sie dobrze w Berlinie , a po powrocie siadaj z utęsknieniem do kompa i pisz co postanowiłaś i jak psychicznie sie czujesz .

62 Ostatnio edytowany przez zrezygnowanaaa (2009-09-02 15:35:56)

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

Podsumowując To co napisałaś-swoje przyznanie sie  do winy ...a czy sex z Twoim mężem zawsze sprawiał Ci przyjemność???Nie na 100% nie i co wtedy mamy szukać sobie kochanków bo faceci nie potrafia dać nam rozkoszy, nie zawsze są chetni, pachnący ,pociągający a mimo to nie szukamy zmian...

63 Ostatnio edytowany przez Delicious (2009-09-02 19:15:46)

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

W sumie racja tak by pewnie było,ale jakoś za dresami nie przepadam,ale z drugiej strony mogłoby tej zdrady nie być a on wystarczyłoby by mi o tym powiedział,ze oczekuje odemnie czegoś więcej niż tak zwanej "kury domowej" i dokładnie też mu sie podobałam taka jaką byłam skromną delikatną,w końcu taką mnie pokochał,a twoje słowa o zainteresowaniu innych mężczyzn toba wcale nie były płytkie,bo ja dokładnie też powiedziałam mu coś w tym stylu,ze co mi pozostało teraz skoro mnie już nie kocha to szukać kogoś przy kim znów poczuje sie atrakcyjna i dowartościowana.To prawda małżeństwo tej pani nie należało do udanych bo nie raz i nie dwa żaliła sie do mnie na swojego męza i nie zrobiła tego ot tak z moim mężem tylko ona też do niego cos poczuła.Najgorsze jest to,ze ja sie wyżalałam jej na jego temat ona mi a ona z nim po prostu sypiała.Dla niej liczy się dom i rodzina to pierwsze miejsce w jej życiu,a gdyby tak nie było to nie wiem czy mój mąz i ona juz dawno niebyliby razem...Kiedyś też mówiłam mu o odejściu i kiedyś wyleciał mi z tekstem jak weszliśmy na jakiś temat,już szczerze nie pamietam o czym to było,ze to przecież nie on chce mnie zostawić tylko ja jego.Po urlopie który spędziłam sama by mieć czas na przemyslenia miałam zamiar odejść i dązyłam w tym postanowieniu i kiedy mu o tym powiedziałam to on mi na to powiedział,ze najwidoczniej za kimś tam tęsknie skoro myślę o rozstaniu ale wcale tak nie jest,bo ja nadal go bardzo kocham mimo tych wyrządzonych mi krzywd i bólu,wielu wylanych łez przez niego.To chore bo powinnam go za to znienawidzić,a on wie o tym,że ja go mimo to kocham bo mu to wybaczyłam,ale on mi powiedział,ze nie może mi teraz zabronić lepszego życia z kimś innym bo on zbładził.On mi powiedział,ze jego uczucie do mnie sie wypaliło,ale nie chce bym odchodziła bo wie,że bedzie mu brakować mojej obecności dla mnie to chore,mówi,że nie kocha a nie chce bym odchodziła:(

Oczywiście,że napiszę co i jak po powrocie i będzie mi brakować waszego wsparcia,waszych rad,on i tak zauważył po moim urlopie u mnie jakieś zmiany bo mimo,ze piszę smski z koleżanką z którą spedziłam urlop i śmieje się w głos to rzucił mi tekst tego typu"to już żle się z tobą dzieje jak ty się juz śmiejesz do telefonu"Po całym zjściu jak to wyszło zostawiłam z nim dzieci i powiedziałam,że wychodze z domu,wyszłam na cały boży dzień a on zjeżdził za mną pół miasta i szukał mnie gdzie jestem,czyżby się nagle wystraszył??? A jak się wybraliśmy wspólnie ze znajomymi na dyskotekę już po tym całym incydencie a ja troszkę wypiłam to pilnował mnie cały czas i nie spuszczał ze mnie oka i bawi się cały czas ze mną hehehe,a ja mimo to,że sobie troszkę wypiłam to nawet pod wpływem alkoholu nie byłabym zdolna zrobić czegoś czego póżniej bym żałowała,już taką mam naturę,ale to chyba dobrze świadczy o mnie:) Co mogłabym jedynie zrobić pokazać mu,że dobrze się bawię w towarzystwie innego mężczyzny:) Zemsta jest słodka:)

64

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

witam...ja też przeżyłam zdradę na własnej skórze...
ja z dziećmi na wakacjach a on w objęciach innej Pani i to w dodatku starszej ode mnie o parę łaaaadnych latek..oczywiście dowiedziałam się niedawno ze skrzynki emailowej...były czułe listy namawianie do zostawienia mnie i dzieci, wyznania goracej miłości, opisy jak to ona z nim zrobi jak jeszcze raz sie spotkają...
tamata Pani tez nie była zachwycona swoim małżeństwem...prawdopodobnie był niemiły i prawdopodobnie go nie kochała...
ale czy to jest powód to niszczenia życia innym? sama była zamężna...najbardziej dziwię się temu że te drugie są takie naiwne
łykają każdy kit jaki sprzeda im facet...żałosne...tak na prawdę ona nic nie wiedziała o naszym życiu...

65

Odp: Zdrada jak z tym żyć?

i świetnie smiej się do telefonu niech sie zastanawia i kasuj wiadomości oczywiście a samotne wyjścia czy nawet flirt doradzam nie zaszkodzi a podniesie na duchu,sama stosuje nawet jak dziś jest ok.A co do jego wypalenia-poczekaj jak pilnuje i drąży ten temat to go to tez boli i czuje nadal coś do Ciebie. Zazdrość to ponoc objaw uczucia...ponoć

Posty [ 1 do 65 z 181 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada jak z tym żyć?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026