netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Mam klaustofobię błagam o pomoc jak sobie poradzić

6 odpowiedzi4 283 wyświetleniazałożony przez teosia10, 25.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Mam klaustofobię błagam o pomoc jak sobie poradzić

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Mam klaustofobię błagam o pomoc jak sobie poradzić

Witam wyjeżdżam na urlop,dowiedziałam się że nocleg będzie na 6 pietrze a ja mam straszną klaustrofobię właśnie
przed jazdą windą.Nie ma dla mnie różnicy czy jadę sama czy z kimś .Od razu duszność serce wali jak młot i wydaje mi się że umieram.Rozważam nawet taką możliwość żeby zrezygnować z tego urlopu bo do windy na pewno nie wsiądę.Trochę mi jednak szkoda bo 5 lat nigdzie nie wyjezdżałam.proszę Was o radę czy ktoś zna sposób na takie lęki?

2

Odp: Mam klaustofobię błagam o pomoc jak sobie poradzić

spróbuj zamknąć oczy myśleć o czymś innym, słuchać przyjemnej muzyki i trzymać kogoś bliskiego za ręke...
Mi pomaga :*

3

Odp: Mam klaustofobię błagam o pomoc jak sobie poradzić

teosia1, przecież są schody chyba? Nie panikuj na zapas;)

4

Odp: Mam klaustofobię błagam o pomoc jak sobie poradzić

teosia ja pokonałam klaustrofobie.. poza tym faktycznie są schody a 6 pięter to nie dużo.

Aby całkiem pokonać ten lęk trzeba dużo nad sobą pracować. Ja zawsze się bałam zamkniętych pomieszczeń. Można powiedzieć, że to był paniczny lęk, nawet na samą myśl o windzie czy jakimkolwiek zamkniętym pomieszczeniu. Jakoś sobie żyłam do momentu gdy... no właśnie.. gdy poszłam na studia.. już przy składaniu papierów byłam przerażona. Mój wydział okazał się 20-piętrowym budynkiem. Wyobrażasz to sobie? smile

4 windy smile

Na początku oczywiście nie przyszło mi nawet do głowy żeby korzystać z tego pionowego transportu, wszystkim tłumaczyłam, że wchodzę po schodach dla zdrowia i kondycji. 3,5,7 piętro dawałam radę.. gorzej było z 12 i wyżej smile Prawie zawsze spóźniałam się na zajęcia.. straciłam kilka kilo wink teraz się uśmiecham ale wtedy nie było mi do śmiechu, bo wyobraź sobie jak po imprezie akademickiej na kacu wspinasz się na 16 piętro.. dramat.

Powiedziałam sobie dość!

Przez kilka ładnych tygodni wieczorami przed snem wizualizowałam sobie jak wsiadam do windy i ... zatrzaskuje sie w niej między piętrami (aż dreszcze przechodzą co?), tak realnie starałam sobie to wyobrazić, że nachodził mnie lęk graniczący z atakiem paniki.. później w wyobraźni starałam się go wyciszyć.. uspokoić oddech.. i dalej w tym moim wyobrażeniu dochodziłam do stanu błogiego spokoju. Uswiadamiałam sobie, że nic mi nie grozi. Bo co może mi się stać, tlen jest, dzwonek jest - ktoś zaraz przyjedzie i mnie wypuści. Robiłam to regularnie.

Po prostu starałam oswoić się z najgorszym, prawda jest taka, że windy się zacinają bardzo często ale przecież nikt w nich nie umiera. Wszystko dzieje się w naszych głowach. Dotarło do mnie, że jeśli opanuje swój lęk.. to wszystko minie.

Nadszedł czas próby generalnej.. weszłam do windy, kontrolowałam oddech.. jechałam sobie do góry, mijały kolejne piętra. Wszystko jak w moich wyobrażeniach - tyle tylko, że winda się nie zacieła. Wyszłam oczywiście zestresowana.. ale jaka usatysfakcjonowana. To nie jest prosta sprawa, ale pokonasz lęk jeśli się jemu przeciwstawisz, tyle że musisz być na to gotowa psychicznie.. bo jeśli nie będziesz to lęk może się tylko pogłębić.

Teraz śmigam sobie windą codziennie - pracuje w wieżowcu, nawet na 4 piętro jadę winda bo mi się nie chce chodzić smile nachodziłam się już w życiu. Lęk całkiem minął. Nie zatrzasnęłam się jeszcze w windzie nigdy - ale raz winda zaczęła spadać pod ciężarem smile i chyba przegięłam z tym przełamaniem lęku bo nawet to mnie nie przeraziło.. wyhamowała na parterze.. ale na wszystko jest sposób.. jak winda spada i jest już prawie na samym dole to przy uderzeniu trzeba podskoczyć do góry, żeby nie połamało nóg - ale takie rzeczy zdarzają się niezmiernie rzadko.

Pracuj nad sobą.. ja jestem najlepszym dowodem na to, że można to zmienić i to diametralnie.. !
Pozdrawiam

5

Odp: Mam klaustofobię błagam o pomoc jak sobie poradzić

Bardzo dziękuję za podpowiedzi och jakże zazdroszczę Tobie pokonania tego leku.Nieraz tłumaczę sobie i wizualizuję że jadę windą że drzwi się zamykają nic nie może się stać,ale jak tylko próbowałam wprowadzić to w czyn klops nie dam rady.To samo mam z obrotowymi drzwiami moze pogłębia to fakt,że choruję na astmę to duszności potęgują się.Kto nie cierpi na tą dolegliwość pewnie ma ubaw po pachy jak to czyta .Wżyciu ominęło mnie dużo przyjemności z powodu tej przypadłości.Będę się starała,ale jak tylko podchodzę do windy to serce mi wyskakuje z klatki.Chyba jestem za słaba żeby pokonać ten lęk.

6

Odp: Mam klaustofobię błagam o pomoc jak sobie poradzić

Mam to samo.Choc na razie nie jest to dla mnie dużym problemem ,bo nie muszę korzystac na co dzień z windy.
Pamiętam kilka sytuacji ,które jednak mnie nie ominęły. Gdy byłam w Licheniu cała grupa wjechała windą na górę,oczywiście ja zostałam na dole sama,po schodach byłoby za długo . To samo jest wszędzie w blokach ,czy szpitalach,ale zawsze tam korzystam ze schodów. Na razie nie wyobrażam sobie ,że zacznę normalnie jezdzic.
Może gdyby była taka potrzeba to coś bym z tym zrobiła.

Ostatnio co jest dużym plusem dla mnie to nawet przepłynęłam się statkiem,choc wcześniej nawet łódką nie byłam w stanie płynąc,wysadzali mnie zaraz z powrotem na brzegu.
Nie potrafię wytłumaczyc tego lęku ,ale się udało.Także uważam ,że można z czasem coś pokonac ,jeśli bardzo będzie się tego chciało.

Teosia, głowa do góry ,ja bym nie rezygnowała z tego urlopu, 6 piętro to nie np 20.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Mam klaustofobię błagam o pomoc jak sobie poradzić

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026