Sprawa wyglada tak, ze nie moge scierpiec kontaktow mojej dziewczyny z jej ex. I tak bylo od zawsze, nie dotyczy to tylko terazniejszosci. Juz tlumacze. Nie mam nic przeciwko zeby ze soba np. rozmawiali na komunikatorach, zeby znalezli sie we wspolnym towarzystwie kiedy bede z nia razem etc. tylko nie znosze tego jak widuja sie tylko we dwoje, typu jazda na motorze, spacer z psem. Nie chodzi o to ze nie mam do niej zaufania to nie to! Nie obawiam sie absolutnie ze z jej strony moze do czegos dojsc. Sam fakt ze przebywa w tow ex kiedy nie ma nikogo obok doprowadza mnie do szalu. I nie bez znaczenia jest fakt dla mnie, ze Ci byli faceci wiem ze ciagle ja kochaja i najchetniej by ja przygarneli spowrotem, bo to oni zostali porzuceni. Ona mowi, ze to normalne i nie mam sie o co wkurzac i byc zazdrosny. Dla mnie to nie zazdrosc, nie wiem jak to nazwac.
Ostatni przyklad dla zrozumienia. Moja dziewczyna miala wspolnego psa z ex ale zostal u niego bo mial ku temu lepsze warunki. I chciala isc z nim na spacer. Gosc od razu sobie zalozyl ze pojda razem. Ona mowi ze tego nie planowala i jej wierze. Ok. Ale pytam:
- Nie moglas go splawic?
- Jak mialam to zrobic, jak juz na mnie czekal na lace z psem?
- Np powiedziec, ze chcesz isc sama bo musisz cos w ciszy przemyslec.
- No tak, to on wtedy zacznie sie dopytywac o co chodzi, czy sie poklocilismy i na pewno mnie nie pusci.
- A co mnie to obchodzi co on sobie pomysli.
- Ja staram sie byc mila dla kazdego.
- No tak bardziej sie przejmujesz tym co mysli twoj ex niz tym jak ja sie czuje kiedy jestes z nim sam na sam. Kazalabys mu zostac i nie mielibysmy zadnej sprzeczki a co on sobie by pomyslal to nie nasza sprawa.
Dodam tylko, ze nie powiedziala mi o tym ze byla z nim, wyszlo to przypadkiem duzo pozniej. Znala moj stosunek do takich spotkan i to zataila swiadomie. Moze bylo wiecej takich spotkan? W tym wszystkim nie widzi nic zlego i nie rozumie o co mi chodzi. Czy ja musze k...wa sobie wyobrazac jak jedzie z innym wieloletnim ex na motorze, ktory leci na nia i sie obejmuja? Dla mnie to nie jest normalne.
I jestem prawie pewien ze gdybym ja robil podobnie to dopiero by zrozumiala o co mi chodzi. A jak jest u Was, niepotrzebnie swiruje?