Witajcie Drogie Panie,
Czas skończyć z polityką "jakoś to będzie" i nie zauważaniem spraw ekonomicznych polegając tylko na myśleniu, że miłość jest najważniejsza. Piękne, ale to zawsze był frazes. Miłość jest ważniejsza, pełna zgoda, ale bez ekonomii rodzina będzie targana problemami ekonomicznymi.
Prosiłbym każdego o pokazanie zapatrywania na tą sprawę. W przeciwieństwie do mojego tematu o testach dna, gdzie kryterium była sprawiedliwość i tam byłem za ostry w dyskusji to tu już nie ma alternatywy rozłącznej albo albo. Możliwości jest masa. Każdy może mieć własne i chętnie myślę podzielimy się nimi. Chodzi o dobro dzieci i rodziny.
Najlepiej jakby przybrać jakiś szablon:
WPIERW WIEK ROZRODCZOŚCI IDEALNY
NASTĘPNIE KRYTERIA
POTEM DYSKUSJA z osobami
Wiek
Ja wyjdę w mojej cał?owicie subiektywnej ocenie od stwierdzenia o wieku rozrodczości niewiast- Kobiety według mnie powinny zachodzić w dzisiejszych czasach później w ciąże, albowiem wiele z nich studiuję. Rodzi się niebezpieczny trend, że po studiach kobiety od razu chcą mieć dziecko i niektóre kobiety nie biorą czasu na dorobienie się. To powoduje niechęć mężczyzn do ślubu w pierwszej kolejności, bo jest możliwy efekt domina - ślub = dziecko w ciągu 2 pierwszych lat. Zatem według mnie biorąc pod uwagę, że wydajność rozrodczości kobiet spada dopiero po 35, ten wiek powinien poszybować do 28-30 na pierwsze dziecko. Wszystko zależy od ich statusu materialnego. Może być szybciej jeśli spełniają pewne warunki ekonomiczne. Tylko jakieś trzeba.
Kryteria materialne:
Warunki mieszkanowie - mieszkanie własne (ewentualnie zdolność kredytowa czyli jeszcze wyższe zarobki) conajmniej 35m2 lub rodzice posiadają piętrowy dom (najlepiej,bo jedna rodzina na górze, druga na dole) lub mieszkanie (dom parterowy) 60m2 tak by na rodzinę przypadało te 30 m2 przy założeniu maksymalnie dwojga dzieci, bo wtedy mamy 60:6 osób =10 m2. Skazanemu w więzieniu wg KKW przpada 3m2. Zatem co dziecko powinno być +10m2 dla komfortu. Inaczej jest wyższe ryzyko spięć międzypokoleniowych, bo non-stop na siebie wpadacie. Jak spełniacie kryteria to dopiero wtedy myśleć o dzieciach. W końcu odpowiedzialnie podchodzić do dzieci.
Warunki płacowe - wg państwa na każdą osobę w rodzinie, aby dostać zasiłek górna granica to 504 zł (na dziecko dostaję się od 48-68 zł). Ja jednak liczę, że trzeba mieć 800-1000 jako absolutne minimum na osobę w tym na dziecko rzecz jasna, aby żyć na przyzwoitym poziomie. W zależności od miasta. Tu dywagowałem z Yoghurtem007 i w Warszawie to kryterium musi poszybować w górę. Na ile dzieci mnie stać to tyle mam. Chcę mieć więcej to podnoszę kwalfikację, znajduję lepszą pracę i więcej zarabiam. Jeśli kredytem się obarczymy to licząc mieszkanie 200 tysięcy z rynku wtórnego na 30 lat i oprocentowanie 8% to raty będą wynosić ok. 1500 zł licząc na kalkulatorze rat czyli trzeba mieć dodatkowo +1500 zł prócz tego co na rodzinę.
Oszczędnośći - dobrze by mieć choć z te 18 tysięcy by w razie bezrobocia nawet obydwojga małżonków przetrwać czas szukania pracy. Tu licząc rodzine z jednym dzieckim i czas 6 mc nawet. 18:6=3000:3=1000 na osobę przy dwojgu ciężko 18:6=3000:4=750 w zależności od miasta i standardu. Po za tym zawsze małżonka, dziecko może dopaść choroba. Lepiej mieć oszędności. To najmniejsze kryterium. Te dwa wyżej obligatoryjne jak dla mnie.
Jeśli spełnia się takie kryteria to można myśleć o dzieciach według mnie. Chyba każdy się zgadza, że jakieś kryteria ekonomiczne należałoby przyjąć. Zaś ekonomiczne każdy może spełnić. Nie ma tu żadnej dyskryminacji. Trzeba tylko chcieć. Zapoczątkować dziecko to chwila, ale wychowywanie i łożenie na nie to 18-25 lat jak nie całe życie, bo zawsze rodzice pomogają w razie trudności co do zasady.
Miłej i rozważnej rozrodczości.