witam wszystkichM NIE
mam 25 lat
jakieś czas temu poznałam Jacka
Jacek ma 30 lat
poznaliśmy sie kiedy
byłam w internacie
kiedyś chciałabym być na poważnie z nim
ale on nie chciał zawsze śpiewał
lala i kiepski byłby ze mnie mąż
teraz po latach
CHYBA TO ZROZUMIAŁ
BO WIDZIAŁAM ŻE MU NA MNIE ZALEŻY
PRZYJEŻDŻAŁ DO MNIE
PRZED BOŻYM NARODZENIEM BYŁ U MNIE
CHOCIAŻ BYŁ PRZEJAZDEM I JECHAŁ DO SIOSTRY TO PRZYJECHAŁ
ŻEBY ZOBACZYĆ MNIE NA 5 MINUT
ALE PONIEWAŻ MOJA MAMA JEST CHORA NA SCHIZOFREMIE
A JA JESTEM NIEPEŁNOSPRAWNA RUCHOWO I POTRZEBUJE BALKONIKA DO CHODZENIA
A MIESZKAM NA 2 PIENTRZE BEZ WINDY TO W PEWNYM SENSIE JESTEM ZALEŻNA OD INNNYCH
BO PO SCHODACH ZEJDE
ALE JAK MI KTOŚ NIE ZNIESIE BALKONIKA TO NIGDZIE NIE WYJDE
I TAK BYŁO TEŻ WTEDY
Jacek czekał na mnie na dworcu
tak było już kilka razy
co sie umówiliśmy to mnie nie było
doprowadziło to do tego że Jacek w nic mi nie wierzy ciągle
mi mówi że go oszukuje i powtarza że nie wierzy mi w żadne moje słowo
a jednocześnie mi mówi że wie na 100%
że nigdy nie przyjade
ale mówi że chciałby abym przyjechała
aha i ciągle mi mówi
że ma kobiete
chociaż ja w to nie wierze
bo ta kobieta
jest do niego bardzo podobna podejrzewam
że to jego siostra
powiedzcie co zrobić aby mi uwierzył wybaczył
a wiem że mu zależy bo prosił moją przyjaciółke aby ze mną przyjechała
jak nie moge sama co mam zrobić aby mi wybaczył
bardzo go kocham
Maria
Podobne tematy
ja tego nie rozumiem....skoro wie że jesteś niepełnosprawna i masz problemy żeby wydostać się z domu to czemu nie przyjedzie do Ciebie do domu tylko czekał na dworcu ??? za co ma Ci wybaczać..??po tym co napisałaś zrozumiałam że on nie ma wyrozumiałości
A to nie jakaś słynna, co raz bardziej tutaj, prowokacja? ![]()