netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Związek na odległość.. watpliwości i nerwy..

7 odpowiedzi3 290 wyświetleńzałożony przez Archaniolek, 13.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Związek na odległość.. watpliwości i nerwy..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Związek na odległość.. watpliwości i nerwy..

Witam mam nietypowy zwiazek ona 21 ja 24lata, poznalismy sie w grudniu  wiec juz 7mc.
Wszystko było wspaniale kiedy była w miescie, jednakże jak wyjezdzała do domu na week był mniejszy kontakt.. Przez 5 mc nie było powodów do kłótni czy jakiś podejrzliwosci.. było tak jak nalezy kontakt i milo..

Jednakże jak zaczeły sie wakacje zaczeła mnie unikać... nie ma wogle czasu zadzwonic.. pisze mi nagle ze zasnela a gluchlem 5sek od otrzymania sms.. Pisze ze rozmawia z rodzicami.. a na fb potrafi coś polubic.. Pracuje na gospodarstwie ,rozumiem ze ma duzo pracy..

Tak trwalo 1mc.. po czym nagle ktoś kto ja nienawidzi wyslal mi haslo mi zdjecia które ja skompromitowaly , mówila ze nie wspołzyla... z nikim ale byla w zwiazku.. a jak przeczytalem to była z 2 i uprawiala seks tym bardziej ze ten 2 to turek gdzie uprawiala na praktykach w niemczech... Napisalem jej to i odrazu wyrzucilem swoje myslenie... Powiedziala kto to byl.. nie liczylem sie.. ale pisala ze kocha ale nic nie zrobi..
Napisala mi ze sie spotkamy... wiec tak bylo jak przyjechala do Miasta... Spotkalismy sie.. ale wczesniej powiedzialem sobie ze kazdy ma brutalna przeszlosc... i ze kazdy ma swój grzech...
Spotkalismy sie... przytulilem kupilem kwiaty dla niej... powiedziala mi tylko ze zaluje z tego.. nie mam nic do powiedzenia..
I powiedziala ze zwiazek nie ma sensu... Prosiła mnie oto... mowila ze nie bede szczesliwy a ja mówia ze pomoge temu szczesciu.. Wybaczylem jej ten bład który ukrywala caly czas... ona nadal nie ma to sensu... Pozniej mowila ze zwiazek na odleglosc nie ma sensu a to tylko 100km... poplakalem sie i powiedzialem ile znaczy ona dla mnie tak dorosly facet.. wstalem.. powiedzialem zboczuch... i jakby wrocilo do normy wszystko... pocalunek.. ze jestem kochany itd.... nawet przysiegla ze mnie nie oklamie... gdyby nie burza trwalo by to nadal.. ale ma egzamin wiec dzien sie zakonczyl..

Miała dzień egzaminów zawodowy teraz jeszcze obrona.. Zdziwilem sie ze zadzwonila.. ale powiedziala ze dobrze jej poszlo, nie dzwoni nigdy ale dzien przed tez zadzwonila ze materiałow niema...
Po egzaminie powiedziala mi ze nie da rady sie spotkac bo przyjedzie KOLEZANKA mamy po nia by ja odwieźć... prosilem tylko by zadzwonila jak przyjedzie, wczesniej zamówilem kwiaty by jak wróci mogła być szczesliwa i pamietac o mnie... Przyjechala jednakze nie zadzwonila podziekowala sms za kwiaty i ze boli ja głowa.. poszła spac.. budzi sie poznym wieczorem i mowi ze sie myje i rozmaiwala z rodzicami i dobranoc .. wszystko sms.. wiec napisalem dobranoc..

Nastepnego dnia dzien dobry.. napisala i ze zaliczyla egzamin z pozytywnym wynikiem, ja ze gratuluje...a ona "ze jestem Szczesliwa:*" Prosilem ja o 15min rozmowy , to ona wyprawila impreze dla znajomych  oczywiscie nie odzywalem sie bo nie chcialem przeszkadzac ... Pozniej zaproponowalem jej bym przyjechal... a ona ze musi zastanowic sie nad sensem w zwiazku.... i sie nieodzywalem.... 24h potem pisala Cholera jasna nie potrafisz sie odezwac.. i napisalem.. ale znowu akcja pt.. Pisze dobranoc... a nie dzwoni...

Nie wiem co robic... naprawde na fb jestesmy w zwiazku, choc wstawilem zdjecie jak sie calujemy to napisala ze jej mama kazala usunac bo nie jest 16latka ,ona tez by tak zrobila.. moze fakt..
Ale nie wiem co robic... moze nie odzywac sie przez kilka dni?? ma obrone licencjata pod koniec lipca...

DORADZCIE... KOCHAM JA!!!! zalezy mi.. a ona.. własnie.... sad((

POmózcie..

2

Odp: Związek na odległość.. watpliwości i nerwy..

hej! poczytaj sobie na forum jest mnóstwo takich historii jak Twoja że Ty kochasz a panna olewa i odpowiedzi są zazwyczaj takie że za młoda jest i związek nie ma sensu...i ja też tak uważam że ta panna to w głowie nie wiadomo co ma, bawi się Tobą, oszukuje Cie i nic z was nie będzie więc przemyśl to sobie ale tutaj szans już nie ma bo ona Cie nie kocha ... była tylko zauroczona i jej przeszło. teraz całym jej światem są koleżanki ... niepokoi mnie też to że taka duża dziewczyna a tak liczy się ze zdaniem matki!! np.z  tymi zdjęciami itp... opcja taka że dziewczyna ma pępowinę nie odciętą lub kłamie Cię zganiając na matkę....sorry bardzo ale swój rozum ma i nie ma 5 lat żeby słuchać matki.
co do seksu to nie potępiaj jej bo wiele dziewczyn ma za sobą stosunki a wstydzi się mówić o nich aktualnemu chłopakowi tylko dlatego że boi się straty. musiałeś jej zapewne powiedzieć że akceptujesz tylko dziewice i ona automatycznie poczuła zagrożenie że musi kłamać hmm może to dziwne bo mówi się tyle o zaufaniu i szczerości ale ludzie się okłamują dla czyjegoś dobra...więc nie potępiaj tego. 2 facetów to nie duzo. pomyśl że mogła źle trafić ...czuła że to ten jedyny a on ją zrobił w balona...zaufała następnemu a tu historia się powtarza i wraca jak bumerang...naiwność nam kobietom nie jest obca...a potem jesteśmy za nią karani...nie mówiąc o tym że ludzie plotkują i robią z nas dziw** ...
Ty nie patrz na facebooka bo to zakłamany portal...tak samo jak i nk. ludzie wpisują bzdurne statusy i opisy a tak naprawdę to istna obłuda!!! są znajomymi na facebooku a na ulicy nawet "cześć" sobie nie mówią...wstawiają zdjęcia z opisami " z moją kochaną przyjaciółką" a tak naprawdę widują się raz na ruski rok...
olej ją na jakiś czas...zobacz czy będzie się starała pierwsza odzywać , zobaczysz jak często zależy jej na spotykaniu się z Tobą...
a tak na marginesie: robiliście to??? może się psuć właśnie z braku seksu

3

Odp: Związek na odległość.. watpliwości i nerwy..

Nie z uwagi na to ze myslalem, szanowalem ja... tylko sie kochalismy tak bez wspolzycia:( powiedzialem ze jak dziewica to po zareczynach... ale ona mi mowi ze nie chciala mnie zawieźć...

Moze jednak przestać sie odzywać? na jakis czas...

4

Odp: Związek na odległość.. watpliwości i nerwy..

ja dziewicą też nie jestem i wiem że jak się ma seks za sobą to kobietę do tego szybko ciągnie...nie mówię że dzień czy tydzień ...jestescie 7 mies więc może ona już dawno tego chciała...ale ze względu że masz takie do tego podejście ona czuje się  "nieszczęśliwa"....takie niedomówienia są najgorsze. powiem Ci że mój chłopak mnie kłamał 8mies że jest prawiczkiem i byłam pewna że przeżył ze mną swój 1 raz...ja mu na samym początku związku się przyznałam że miałam kilku partnerów...i mu to nie przeszkadzało...ale jak ja się dowiedziałam że on mnie kłamał to było mi bardzo przykro sad tym bardziej że nie miał jednej tylko kilka. więc wiem jak się czujesz. z tego też powodu były problemy między nami... proponuje szczerze o tym pogadać...i spytać jej czy ona pragnie tego seksu teraz i czy bardzo za tym tęskni....czy właśnie przez to sie psuje ??? szczera rozmowa jest najważniejsza...

5 Ostatnio edytowany przez Archaniolek (2012-07-13 19:35:15)

Odp: Związek na odległość.. watpliwości i nerwy..

tylko ona nie chce rozmawiac na ten temat juz... nie chce mowic o przeszlosci zamknelismy to... teraz jest w domu.. uczy sie niby...ale unika.. nie wiem co robic odzywac sie czy nie? sad Ma gospodarstwo, chora matke.. no poprostu nie wiem.. co mam myslec.. jak sie spotkamy to porozmawiam z nia na ten temat .. ale chce by jej zalezalo a nie mi tylko... sad Troszke mnie olewa.. nie odbiera nie chce dzwonic
tylko dzien dobry i dobranoc..

6

Odp: Związek na odległość.. watpliwości i nerwy..

jak się spotkacie musisz z nią poważnie porozmawiać...puki co skoro jej wystarczy to rób rak jak ona czyli kontakt telefoniczny do minimum. zobaczysz wtedy co ona z tym zrobi.
może to jej taktyka żeby zerwać???

7

Odp: Związek na odległość.. watpliwości i nerwy..

gdyby chciala zerwac, to by juz to zrobila... ale

Napisala co takiego "Tomek Cholera jasna! nie potrafisz sie odezwac?"
tak bylo wczoraj...  bo pracowalem.. i mysle ze nie.. jesli ona robi to minimum to co?

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Związek na odległość.. watpliwości i nerwy..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026