netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Prawdziwych przyjaciól poznaje sie w biedzie!!

17 odpowiedzi5 244 wyświetleniazałożony przez Asia21011989, 04.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Prawdziwych przyjaciól poznaje sie w biedzie!!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Prawdziwych przyjaciól poznaje sie w biedzie!!

Moja histora związana z kontaktami z rodzicami siega bardzo daleko,Postaram sie opowiedzieć wszystko od początku jeżeli ktoś sie tym zainteresuje poprosze o odpowiedzi. Moja mama Ma 2 dzieci z poprzedniego malrzeństwa i 2 i moim biologicznym ojcem. Jest nas 3 siostry i jeden brat. kiedy wszyscy mieszkaliśmy w domu rodzinnym,kiedy byłam dzieckim, kiedy potrzebowałam przytulenie, powiedzenia jakiegoś miłego slowa, pochwalenia nigdy tego nie uslyszalam, nigdy moi rodzice nie powiedzieli mi ze mnie kochaja czy też nie wzieli nawet na kolana.Nigdy nie zostałam pochwalona za ocene w szkole, za jakąś nagrode zawsze uważali ze mogłam dostać lepszą ocene. Zawsze tymi najlepszymi dziećmy byli i sa moja najmłodsza siostra, która może sobie robić co jej sie żywnie podoba, klamie, zmyśla, dosłownie wszystko jej wolno nawet jak nie"wolno" a ona robi to sie tym zwyczajnie nie przejmuje i mama cały czas ja ze wszystkim kryje. Brala moje ciuchy pożyczala bez mojej wiedzy swoim kolezanka jak zwrócilam uwage to matka ze mam nie przesadzać, i odwróciła sparawe przeciwko mnie ze mam przestać ze nic sie takiego nie stalo. Ostatno moje nowe kupione spodnie poprudzila farba do wlosów i powiedzialam ze ma mi zwrócić za nie pieniądze to zostalam wyzwana od złodziejek, ze chce za spodnie od siostry, sytuacjie jest naprawde wiele.
Zastanawiam sie co ja takiego zrobilam ze w szczególności mama nie traktuje mnie jak swoje dziecko, decyzje zwiazane zemna podejmuje bez zastanowienia pokłuciłam sie z nia powiedziala ze mnie wymelduje i mam wypierdalać. Nie jestem z "patologicznej rodziny że rodzice piją" bo nie spożywają alkocholu tylko okazjonalnie. Mam Dość swojego zycia modle sie o to żeby Bóg zabram mnie do siebie, zebym nie była problemem dla nikogo. Zupełnie nie wiem jak mam już z nia rozmawiać. Jeżeli jest ktoś w stanie prosze o Pomoc

2

Odp: Prawdziwych przyjaciól poznaje sie w biedzie!!

a nie myslalas o rozmowie z mama?
o tym aby pojsc razem na spacer, gdzie nie bedzie nikogo i porozmawiac?
masz 25lat tak? mysle ze wiesz doskonale co powiannas jej powiedziec, a wiem ze powiedzenie wprost co sie czuje czasem otwiera oczy bo rodzic zupelnie tego nie widzi.
powodzenia

3

Odp: Prawdziwych przyjaciól poznaje sie w biedzie!!

mam 23lata, Próbowałam z nią rozmawiać ale ona wysłucha albo i nie i zadnych konsekwencji nie wyciąga, ja już mam dość powtarzania tego samego. Rozmawiała z nia moja najstarsza siostra na ten temat powiedziała jej ze nie powinna sie tak zachowywac  a ona ma to gdzieś. W zeszłym roku zachorowałam na nerwice, i czuje ze teraz już mi to powraca to nawet nie przyszla mi z pomoca zeby porozmawiać.

4

Odp: Prawdziwych przyjaciól poznaje sie w biedzie!!

masz bardzo trudną sytuację w domu. Zastanawia mnie dlazcego mama tak Cię traktuje... Może myśli że skoro masz juz 23 lata to powinnaś się usamodzielnić, znaleźć pracę, mieszkanie i wyprowadzić z domu? Najlepszym rozwiązaniem jest w tym wypadku rozmowa, ale skoro mówisz że już próbowałaś i niewiele co pomogło, może trzeba przyczyny poszukać głębiej. Orientujesz się jak wyglądała sytuacja jak Twoja mama była mała? Czy była kochana przez rodziców? A może właśnie była tak odtrącana jak Ty i teraz odbija się to również na Tobie? Wiele zależy też od charakteru człowieka... Ja też mam młodszą siostrę i jesteśmy we dwie w domu. Pamiętam wiele sytuacji kiedy to ona zawiniła a zawsze obrywało się mi i zawsze była moja wina. I ona zawsze miała i do tej pory ma lepiej, rodzice jej na więcej pozwalają. Jak byłam w jej wieku to było nie do pomyślenia że mogłam wrócić tak późno do domu albo odezwać się do mamy w taki czy inny sposób. Pomyśl czy coś może w młodości wpłynęło na takie zachowanie i charakter Twojej mamy...

5

Odp: Prawdziwych przyjaciól poznaje sie w biedzie!!

ja pracuje, zarabiam sama na siebie, zrobiłam sobie sama prawo jazdy utrzymuje sie sama. Moja babcia była bardzo rodzinna dla niej liczyły sie tylko dzieci, i za dziećmi była gotowa wskoczyć w ogień. Nie wyróżniała rodzeństwa z tego co wiem oczywiście. A z młodszym rodzeństwem to u mnie tak ja ty napisałas to na porządku dziennym. Ostatnio moja siostra wyszła z nieznajomym chłopakiem nie odbierała telefonu, nie dawała znaku zycia. Zracji tego ze nocowała u mojej najstarszej siostry ta zadzwonila o 2 w nocy do mnie ze nie wie co ma robić. Na drugi dzień wszystko powiedziała matce ze  sie martwiła, jak można wyjść na noc z obcym chłopkakiem którego zupełnie nie zna i nie odbierać telefonu a matka na to dorosła jest. Rozmyslam nad wynajęciem pokoju od kogoś, zeby nie musiala mnie oglągac.

6

Odp: Prawdziwych przyjaciól poznaje sie w biedzie!!

No wlasnie może pomyśl o wyprowadzce. Jesteś dorosła, pracujesz i sama sie utrzymujesz to po co Ci słuchać te wszystkie rzeczy. Zobaczysz ze jak sie wyprowadzisz to beda inne relacje miedzy wami. Moze na poczatku mama tez bedzie o to zła ale z czasem powinna zrozumiec i zobaczysz że sama jeszcze przyjdzie na skarge do ciebie na Twoją młodsza siostre

7

Odp: Prawdziwych przyjaciól poznaje sie w biedzie!!

Tak tylko ze obawiam sie troche ze strace prace bo u mnie w miescie strasznie ciezko z praca. A mama powiedziala ze jak wyjde to powrotu juz nie ma. Ale zdecyduje sie napewno na ten krok tylko gdzies w sierpniu dlatego ze zaraz mi sie konczy umowa o prace i musze znalezc nowa.

8 Ostatnio edytowany przez walcząca z wilkami (2012-07-05 20:26:51)

Odp: Prawdziwych przyjaciól poznaje sie w biedzie!!
Asia21011989 napisał/a:

mam 23lata, Próbowałam z nią rozmawiać ale ona wysłucha albo i nie i zadnych konsekwencji nie wyciąga, ja już mam dość powtarzania tego samego. Rozmawiała z nia moja najstarsza siostra na ten temat powiedziała jej ze nie powinna sie tak zachowywac  a ona ma to gdzieś. W zeszłym roku zachorowałam na nerwice, i czuje ze teraz już mi to powraca to nawet nie przyszla mi z pomoca zeby porozmawiać.

Droga Asiu,może napisz do mamy list i opisz wszystko to,co ciebie boli w waszej relacji,napisz też,że masz z tego powodu nerwicę,że brakuje ci akceptacji,że nie wiesz,czy mama ciebie kocha..taki list od serca.Może mama go przeczyta i oczy się jej otworzą,że ty cierpisz przez taką sytuację.Byc może okaże się,ze ona też cierpi.List może pomóc.Obawiam sie,że możesz zachorować na depresję,jeśli nie wyjaśni się sytuacja z mamą.

9

Odp: Prawdziwych przyjaciól poznaje sie w biedzie!!

dziękuję wam bardzo wszystkim za jakiekolwiek odpowiedzi. Na prawde łatwiej podchodzi sie do sprawy jak ktoś ci coś podpowie zrozumie:) Moja mama jest osoba która musi wszystko postawić na swoim. Były miedzy nami momety w których poprostu można powiedzieć że było w miarę, ale moja mama wtedy wykorzystuję taka sytuację. Każe siebie wozić to tu to tam, nie zapytając sie nawet czy mam za co. Jak jej powiem że np nie mam paliwa to już sie obraża, i robi mi na złość. Kiedyś było tak, że jak wracałam z pracy to dla mnie objadu już nie było bo dała go chłopakowi mojej młodszej siostry. Albo jemu dała mój objad a do mnie żebym zrobiła sobie zupkę chińska wiem to sa głupie przykłady które pewnie nic nie wnosza ale jakoś tak mam to wszystko w głowie nawet najmiejszy szczegół. Chciałabym mieć w mamie przyjaciólkę ale wiem że to nie możliwe. Znając moja mamę to gdybym dałaby jej lis popłakałaby sie to ona by powiedziala ze głupia jestem i ona nie ma czasu na takie głupoty. Po pracy praktycznie nie ma mnie w domu bo źle sie tam czuję, Nawet nie mamy o czym ze soba rozmawiać bo ja nie wiem co moge powiedzieć zeby później nie zostało wykorzystane przeciwko mnie. Boli mnie strasznie ta cała sytuacja ale powoli przywykam do niej, już mi sie wydaje że jest to beznadziejna sytuacja z której i tak nie da sie nic zrobic, Mama ma mnie gdzieś i nigdy mnie nie przytuli.

10

Odp: Prawdziwych przyjaciól poznaje sie w biedzie!!

Czyli najlepszym wyjściem będzie chyba wyprowadzka... Tylko jest problem z pracą... Faktycznie jeśli nie znajdziesz nowej to nie ma co się porywać z motyką na słońce bo może pieniędzy staczy Ci na jakiś czas żeby się utrzymać, ale potem co? Ale myślę ze jeśli będziesz mieć nową pracę to możesz pomyśleć o wyprowadzce smile przerażające jest to że młodsze rodzeństwo ma lepiej. Jeśli ja będę mieć dzieci w przyszłości to z pewnością nie będę żadnego z nich faworyzować bo wiem jakie to przykre. Moja mama też zawsze musi postawić na swoim. Jak staram się jej coś wytłumaczyć to nie da się, ona i tak wie wszystko lepiej. Albo jak sprzątam w domu czy gotuję to ona zawsze przyjdzie i dorzuci swoje 3 grosze, bo ja robię źle, czyt. nie tak jak ona chce. Mam kolegę który też ma nieciekawą sytuację w domu. Chociaż też pracuje, dokłada się do rachunków i sam utrzymuje, rodzice nie dają mu pieniędzy na nic, to wiecznie mają do niego o coś pretensje. I to o głupoty...

11

Odp: Prawdziwych przyjaciól poznaje sie w biedzie!!

Asia przeczytałam Twoją historię i stwierdziłam ,że jesteś bardzo silna, sytuacja, w której się znajdujesz jest trudna i wymaga wiele wysiłku psychicznego żeby ją znosić każdego dnia, jesteś odpowiedzialną młodą dziewczyną, masz pracę , masz prawo jazdy i na pewno kolejną pracę też niedługo zdobędziesz a może da się przedłużyć umowę w tej w  której jesteś teraz? być może mama Cię nie przytula i nie okazuje empatii bo z góry zakłada że tego nie potrzebujesz? że jesteś na tyle poukładana i samodzielna że na pewno dasz sobie radę? domyślam się że Twoja młodsza siostra ma inny charakter od Ciebie i stąd te różniece w traktowaniu, z własnego doświdczenia mogę Ci powiedzieć że te bardziej poukładane i odpowiedzialne dzieci często nie mają takiego wsparcia od rodziców jakiego by potrzebowały bo rodziece właśnie z góry mogą zakładać że tego nie potrzebują i że cały czas i uwagę muszą poświęcić tym bardziej "kłopotliwym" potomkom. Każde z rodzeństwa ma inną relację z rodzicem bo dzieci zwyczajnie się różnią między sobą i wchodzą we właściwe sobie relacje z innymi, ale nie ma co biernie znosić tej sytuacji,trzeba wyrażać swoje uczucia wiem że to może być trudne ale jest często konieczne dla zdrowia psychicznego, czy czasem nerwica nie przypałętała się do Ciebie bo dusisz swoje negatywne uczucia w stosunku do mamy i siostry a one obarczają Cię poczuciem winy jeśli zdobywasz się je ujawnić wprost? robią tak bo jest to dla nich niewygodne ale pamiętaj zawsze masz prawo do wyrażania swoich uczuć- każdych!( pozytywnych i negatywnych) i im może się to niepodobać- trudno, poprzedniczki pisały o liście do mamy takim od serducha też popieram to nieco bezpieczniejsza forma wyrażenia tego co w Tobie siedzi bez względu an to jak odbierze ten list Twoja mama możesz sobie samej taką formą ekspresji pomóc.

12

Odp: Prawdziwych przyjaciól poznaje sie w biedzie!!

Dokładnie,ta najmłodsza siostra zawsze miała dużo lepiej słodkie słówka od rodziców prezenty. A ja jak dostałam jakieś pieniądzie za dzieciaka od kogoś to nie mogłam ich przeznaczyć no to co chciałam tylko np na buty dla siebie, czy spodnie. W zeszłym roku już sie wyprowadziłam z domu bo miałam też takie problemy z nią dodatkowo rodzice sie razem kłucili ojciec zdecydował sie że sie wyprowadzi, ja poszłam z nim. Mama do mnie przez 6 miesiący nawet nie zadzwoniła zebym przyszła do domu, zebym przyszła na objad cokolwiek zadzwoniła i powiedziała tylko ze nie mam wstępu do domu ona idzie mnie wymeldować. Chcialabym zaznaczyć ze wyprowadzilam sie z ojcem bo ona otworzyla mi drzwi i powiedziala wypier.... Później oni sie pogodzili i razem z ojcem wrócilam do domu. I teraz mam wieli żal do ojca bo  mam wrażenie ze jak bylam mu potrzebna w tamtym czasie to sie mna chwalił, byłam jego ukochaną córeczka a teraz zachowuje sie podobnie jak matka, czyli odwrócił sie ode mnie.

13

Odp: Prawdziwych przyjaciól poznaje sie w biedzie!!

Asiu, odejdź od nich. Bo Cię niszczą. Nie zasługujesz na takie przykrości. Od matki oczekuje się miłości, przytulania, wsparcia i bardziej boli obojętność i złośliwość niż od innych. Ale ona się nie zmieni pod wpływem Twoich słów.

Jesteś silna i dzielna. Odejdź. Założysz własną rodzinę pełną miłości. Dasz radę. Zobaczysz.

Głowa do góry. Trzymam za Ciebie kciuki.

14

Odp: Prawdziwych przyjaciól poznaje sie w biedzie!!

Asiu:
Jesteś dorosła. Jesteś samodzielna finansowo. Twoja matka nie była dobrą matką i jest jaka jest. I tak zostanie.
Weź co dobrego Ci rodzice dali, resztę zostaw za sobą. Teraz Ty jesteś swoją opiekunką i Ty najlepiej o siebie zadbasz. Nie potrzebujesz już mamy - nie w takiej formie jakieś oczekujesz.
Przesyłam dużo ciepła smile Pozdrawiam.

15

Odp: Prawdziwych przyjaciól poznaje sie w biedzie!!

Asiu kochana przeczytałam Twojego posta i jakbym czytała o sobie sad
Z tym że ja mam trzech młodszy braci co nie zmienia faktu że mi nigdy nic nie było wolno.
Kochana ja postawiłam wszystko na jedną kartę i się wyprowadziłam. Dałam radę sama, fakt było mi ciężko, na początku nie miałam pieniędzy jak poszłam na pokój na jedzenie... parę dni nic do ust nie wsadziłam tylko wodę piłam nikomu nic nie mówiłam lecz tak się zaparłam że dałam radę.To było tylko parę dni do wypłaty ale później już wszystko poszło i powiem Ci że jestem z siebie dumna i nigdy nie żałowałam swojej decyzji, wręcz odwrotnie cieszyłam się że wyrwałam sie z domu.
Ty też jesteś już niezależna i dorosła więc nic nie stoi na przeszkodzie, choć mam nadzieję że Twoja mama mimo wszystko sie zmieniła.Moja po dziś dzień nie.
Powodzenia i trzymam kciuki.

16

Odp: Prawdziwych przyjaciól poznaje sie w biedzie!!
Asia21011989 napisał/a:

Dokładnie,ta najmłodsza siostra zawsze miała dużo lepiej słodkie słówka od rodziców prezenty
...ojciec zdecydował sie że sie wyprowadzi, ja poszłam z nim. Mama do mnie przez 6 miesiący nawet nie zadzwoniła zebym przyszła do domu, zebym przyszła na objad cokolwiek zadzwoniła i powiedziała tylko ze nie mam wstępu do domu ona idzie mnie wymeldować. Chcialabym zaznaczyć ze wyprowadzilam sie z ojcem bo ona otworzyla mi drzwi i powiedziala wypier...

A możesz skupić się na sobie a nie na tym, kto miał lepiej?
Młodsza siostra z ojcem nie poszła, tylko Ty.... i masz....
Bez sensu takie rozważania, bo czasu nie cofniesz - Z PRZESZŁOŚCI nic nie zmienisz. CZAS najwyższy dorosnąć "po całości" a nie stać tak w rozkroku - jedną nogą w dzieciństwie (jaka ja biedna i poszkodowana) a drugą, nieśmiało w dorosłości...
Nie chce Cię matka - to boli (ją twoja wyprowadzka z ojcem pewnie też zabolała, jako zdrada) _ TO boli, ale TY tego nie masz możliwości zmienić.
Przedmówcy mają rację, nie ma 3 wyjścia - albo tańczyć jak ci matka zagra (u niej, na jej warunkach) albo wyprowadzić się i żyć po swojemu. Przykre to bardzo. Szkoda, że nie możecie we 2 świadomie popracować nad komunikacją. Trzymaj się

17 Ostatnio edytowany przez Kriss (2012-11-05 11:24:08)

Odp: Prawdziwych przyjaciól poznaje sie w biedzie!!

Polecam Ci książki Alice Miller: "Twoje ocalone życie" i "Dramat udanego dziecka". Pomogą Ci zrozumieć jaką moralnie odrażającą osobą jest Twoja matka. Najtrudniej zderzyć się z prawdą - Ty wprowadzając się z powrotem - nie chcesz tej prawdy widzieć. Jak każde normalne dziecko chcesz, żeby rodzice Cię kochali. A oni - SZCZEGÓLNIE Twoja matka - nie są ZDOLNI do miłości. To, ze kobieta jest matką wcale nie znaczy, że ma "zdolności" do bycia matką.

Często jest tak, że kobieta nawet będąc matką - bardziej jest zainteresowana mężczyzną, niż własnymi dziećmi.  Albo "wybiera" sobie do kochania dzieci, którym "należy się" większa uwaga.

W Twoim przypadku - ponieważ jesteś już pełnoletnia, możesz uciąć toksyczną relację z matką i wyprowadzić się z domu. Po prostu. Im wcześniej tym lepiej, bo sącząca się od Twojej matki toksyna - im dłużej będzie się sączyć - tym większy wpływ będzie miała na Twoje późniejsze, dorosłe życie. Nie musisz z nią utrzymywać kontaktów - jeśli nie będziesz miała na nie ochoty.

Polecam w/w książki - jest tam mnóstwo przykładów jak niezrównoważona emocjonalnie i moralnie matka może zniszczyć własne dziecko.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Prawdziwych przyjaciól poznaje sie w biedzie!!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026