netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Rozstanie przez trudne charaktery

22 odpowiedzi7 414 wyświetleńzałożony przez Niutek, 27.06.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rozstanie przez trudne charaktery

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: Rozstanie przez trudne charaktery

Witam...

Generalnie niby wiem, że to koniec z lekką nutką nadziei, niemniej tak wolę napisać.

Poznaliśmy się w 2009 roku, od początku 2010 roku zaczęliśmy być razem. Dwa lata było wspaniale, aż od pewnego dnia zaczęła się walka o dominację w związku. Niestety oboje kłóciliśmy się co raz częściej i zaczęły się nawarstwiać akcje. Przykładowo po alkoholu robiliśmy sceny i nie wracaliśmy do tematu na trzeźwo.Zaczęliśmy się od siebie stopniowo oddalać. Wszystko na zasadzie, nie odpuszczę mu//jej , bo inaczej będzie mi ciosać kołki na łbie.
Ostatecznie ten stan trwał pół roku, aż do początku czerwca.Moja ukochana poprosiła mnie o czas, abyśmy przemyśleli sprawę. Ostatecznie stwierdziliśmy, że na tę chwile będzie lepiej się rozstać, gdyż ona nie umiała się już określić. Przeprosiłem ją za swoje czyny, ona za swoje - oboje zawiniliśmy. Ukochana stwierdziła, że ma za dużo złych sytuacji w głowie i za bardzo to przeżywa przez co nie możemy być teraz razem. Wiem, że oboje to przeżywamy i jest nam ciężko.
Przez kłótnie i brak komunikacji zepsuliśmy relacje. Czy czas może uzdrowić sytuację? Czy istnieje szansa, że spotkamy się za jakiś czas, zmienieni pod wpływem doświadczeń, porozmawiamy i damy sobie szansę wrócić do wzorowego związku?
Nie wierzę.. załamany jestem. Na razie zerwaliśmy kontakt. Kocham, ale sam dla siebie...

2

Odp: Rozstanie przez trudne charaktery

Witaj!

Smutna historia. Chcialabym sie dowiedziec o co sie klociliscie- o cos konkretnego czy tak zupelnie o wszystko?

3

Odp: Rozstanie przez trudne charaktery

Czy czas może uzdrowić sytuację? Czy istnieje szansa, że spotkamy się za jakiś czas, zmienieni pod wpływem doświadczeń, porozmawiamy i damy sobie szansę wrócić do wzorowego związku?

Za kilka dni / tygodni zadaj jej to pytanie- tylko ona może Ci na nie odpowiedzieć.
Wg mnie wszystko w życiu jest możliwe, jeśli jeszcze jest między wami uczucie.

Co rozumiesz przez "wzorowy związek"?

4

Odp: Rozstanie przez trudne charaktery

Kiedyś miałam z chłopakiem taka sytuację. Kłótnie o byle co, nikt nie chciał ustąpić. Aż w końcu pewnego dnia postanowiliśmy porozmawiać poważnie.  Powiedzieliśmy sobie szczerze co nas tak naprawdę w 2 osobie denerwuje, jaki robiłam błąd. No cóż mile to nie było ale opłacało się. Dało to pozytywne efekty ponieważ miałam już obraz tego co robiłam źle, również i mój partner. Tych kłótni jest coraz mniej. Może i wam się uda? Życzę wam z serca tego bo wiem co to znaczy Kochać:)

5

Odp: Rozstanie przez trudne charaktery

Kłótnie były czasem o pierdoły. Miesiąc temu mieliśmy wspólne plany w postaci zamieszkania.

Niestety padły czasem złe słowa. Myślę, że pozostaje dać sobie czas 2-3 miesiące. Spotkać się i porozmawiać w co wierzę, ale nie nastawiam się na nic szczególnego. Oby życie dało nam szansę.

Związek wzorowy... piękne chwile razem i w trudnych chwilach bycie razem. Wszystko razem, tylko nawarstwiły się zaległe sprawy, ale rozstaliśmy się w zgodzie. Tyle dobrze. Czas... da odpowiedź.

6

Odp: Rozstanie przez trudne charaktery
adlernewman napisał/a:

Witaj!

Smutna historia. Chcialabym sie dowiedziec o co sie klociliscie- o cos konkretnego czy tak zupelnie o wszystko?

Szczerze, to o pierdoły.Tylko czasem za grubo to wychodziło. Oboje nie odpuszczaliśmy. I potem się ciężko wycofać. Nie było problemów życiowych. Znaczy ona miała problemy okołozwiązkowe - rodzina, stres związany z licencjatem. Nie zadbaliśmy o relację i nam się rozsypało co nas zaszokowało.

7

Odp: Rozstanie przez trudne charaktery

Taka przerwa bedzie dla Was dobra. Oboje mozecie ochlonac i przemyslec sobie rozne sprawy. Moze po prostu za durzo sie Wam w zyciu ostatnio pozmienialo/ wydarzylo i po prostu ciezko sie jest Wam z tym uporac. Taki oddech od siebie dodaje perspektywy.

Ja Cie dobrze rozumiem z tymi klotniami bo ja i moj chlopak mamy niesamowite temperamenty i jestesmy bardzo uparci. Awantura moze sie rozpetac nawet o to jak ktos z nas cebule pokroil do salatki, czy jak tam wloskie tlumaczenie zinterpretowac. Na szczescie u nas to bez zlych slow, raczej wiecej rzucania przedmiotami i upieranie sie przy swoim i my oboje wiemy, ze ta zlosc nie jest na druga osobe skierowana ale sie tak czasem zremy bo po prostu zestresowani jestesmy praca, glodni albo w gradowym humorze. Zreszta to nigdy nie trwa wiecej niz 5 minut. Zwykle sie potem smiejemy jakimi idiotami jestesmy smile

8

Odp: Rozstanie przez trudne charaktery

u nas moze nie bylo podobnie ale tez roznica temperamentow dala o sobie znac. do tego wtracili sie rodzice, poparli mnie i namowili na zmiane. potem strasznie zalowalam, ze go zostawilam i choc rozstalismy sie w wielkim smutku i zalu po 8 miesiacach wrocilismy do siebie. on czekal na mnie ciagle zakochany. ja przemyslalam i wiedzialam, ze chce sie zmienic. i zmienilam sie on sie zmienil. wszystko sie zmienilo. za miesiac mamy 1 rocznice slubu za 2 mce narodziny pierwszego malenstwa smile 
czasem warto od siebie na moment odpoczac, zeby znalezc sposob na przekonanie siebie na zmiany i kompromisy



_________________________________________

Wieczne Miasto BG

9

Odp: Rozstanie przez trudne charaktery

Witaj,
podobnie uważam że czas w  waszym przypadku na prawdę powinien pomóc. Potem spotkajcie się i porozmawiajcie na spokojnie o waszych planach i uczuciach. Jeżeli zadecydujecie wrócić do siebie to ustalcie pewne zasady, które powinny wam pomóc lepiej funkcjonować w związku tym bardziej że każde z was chce być dominatorem. Jeżeli na prawdę wasze uczucie jest bardzo mocne i kochacie się to powinniście zrozumieć, że w związku nie ma honoru ani dominacji. Stajecie się jednością, a swoje zdanie powinniście mieć tylko potem powinniście dojść do wspólnego porozumienia. Życzę powodzenia!

10

Odp: Rozstanie przez trudne charaktery

W czwartek wrzuciłem jej list do skrzynki. List pisany ręcznie, gdzie napisałem swoje przemyślenia, gdzie określiłem że też pewne sytuacje mnie męczyły. Napisałem, że honor i duma z dwóch stron nakręciły nie za ciekawą sytuację. Napisałem, że muszę pewne rzeczy sam dla siebie zmienić, aby stać się dojrzałym facetem. Napisałem, że dalej gdzieś czuję ją obok siebie i że kocham. Nie prosiłem o nic, może o ewentualną rozmowę kiedyś ( że mam taką nadzieję, że ona nastąpi). Nie prosiłem o powrót, nic. List został wrzucony do skrzynki i milczę. Nie chcę się już kontaktować, choć w duszy tęsknię. Jednakże kocham i dlatego też milczę, odchodzę...

11

Odp: Rozstanie przez trudne charaktery

Ja mysle ze nie odchodzi sie,o kobiete trzeba'zawalczyc'ujac Ja swoja determinacja,a w nawiasie to dyskusje po drinku to najgorsze na co mozna sobie pozwolic w zwiazku.

12

Odp: Rozstanie przez trudne charaktery

Tylko jeśli kobieta ma blokadę psychiczną i sama jest w rozsypce to czas do przemyślenia jest chyba najlepszy.. A ja tez nie chcę zostać na lodzie licząc na cuda..

13

Odp: Rozstanie przez trudne charaktery

Aggy - serdeczne gratulacje wink Dziecko to najcudowniejszy dar od życia.

Niutek - myślę, że czas na przemyślenie wszystkiego to najlepsze co mogliście zrobić. My z mężem też mamy ciężkie charaktery i bardzo długo pracowaliśmy nad sztuką osiągania kompromisu. Tego powinniście się nauczyć aby stworzyć udany, zdrowy związek.

14

Odp: Rozstanie przez trudne charaktery

Dziękuję. Jej brat pisał mi sms, że płakała po przeczytaniu listu w pokoju. Także niech myśli...

15

Odp: Rozstanie przez trudne charaktery

Mam nadzieję, że Wam wyjdzie. Z moim ukochanym też mamy probemy komunikacyjne, przez które ostatnio myślałam już, że się rozstaniemy. Milczenie oddala, trzeba rozmawiać choćby było to bolesne, ale: rozmawiać, nie atakować, nie krzyczeć... to czasem trudne... Trzymam kciuki, żeby dała Wam szansę na naprawę tego, co przez te dwa lata budowaliście. Pozdrawiam

16

Odp: Rozstanie przez trudne charaktery

Już prawie 2,5 by było... Nie no wiem, każdy zasługuje na szansę. Ja w liście zawarłem przemyślenia. Zobaczymy. Jak nie da szansy to znaczy, że moja księżniczka jest w innym rejonie niż mi się zdaje... wink

17

Odp: Rozstanie przez trudne charaktery

Tak się mi zdaje, że problemem jest jej niedojrzałość emocjonalna. Bo tak naprawdę nasze rozstanie nastąpiło z dnia na dzień. Raczej nie na rzecz osoby trzeciej. Zastanawiam się czy to jest normalne, że można z dnia na dzień pójść na łatwiznę i się wycofać.

Inna opcja to nagromadzenie złych rzeczy i stresów w jej życiu co mogło spowodować, że nie wytrzymała psychicznie i się wycofała. Ale to bzdura. Chyba mnie już po prostu nie kocha.

18

Odp: Rozstanie przez trudne charaktery

Jakie to trudne...

Poznaliśmy się, było pieknie i zajebiście. Wiadomo, nadeszły gorsze czasy, które popsuły nam związek. Dużo stresów wpłynęło na nasz związek. Zaczęły się częstsze kłótnie, awantury... Poprosiła o przerwę. Zaczęło się to ciągnąć więc przywiozłem jej ubrania i powiedziałem, że jak nie umie się określić to musimy to skończyć.

Po miesiącu już ma umilacza... Masakra. sad

19

Odp: Rozstanie przez trudne charaktery

Wychodzi na to,że to nie było tyle warte ile jest w mojej glowie. Ale po co te łzy, smutki? Jak już układa sobie nowe życie, spotyka się z kimś.. ma prawo, ale boli.. bo chyba po prostu przestała kochać... i to w trakcie związku.

20

Odp: Rozstanie przez trudne charaktery

Niutek, szkoda tylko, że zapomniała Ci odpowiedzieć na list, wytłumaczyć.
Oczywiście ma prawo spotykać się z kimś innym. Wiesz co teraz powinieneś zrobić? Przestać się mazać. wink Wierzę, że znajdziesz kogoś kogo pokochasz i będzie Wam razem dobrze. Mam nadzieję, że Ty też w to mocno wierzysz. smile

21

Odp: Rozstanie przez trudne charaktery

Zdecydowanie tak. Jestem na innym etapie, tylko że jestem rozbity emocjonalnie, strasznie. Idę do psychoterapeuty i robię swoje... A boli, że nastąpiło tak szybko, bo traciłem czas w związku, a ona musiała rezygnować w trakcie. Masakra.

22

Odp: Rozstanie przez trudne charaktery

Mijają prawie dwa miesiące. Jutro siłą rzeczy będziemy razem "bawić" się na imprezie przyjaciela wspólnego. Czuję stres, ból.. Nie chcę jej widzieć, mam żal, pretensje. Pretensje o brak walki, o stopniowe zostawianie mnie w związku co skończyło się z dnia na dzień rozstaniem, które było dla mnie szokiem. Gdy o niej myślę to czuję wstręt i żal. Jak mam przeżyć jutrzejszy dzień, jak zachować poker face?

Tak panicznie się boję. Wolałbym się dziś wycofać z tego wypadu, to chore...

Było nieźle, ale z każdą minutą która przybliża do spotkania czuję nienarastający pokój. Powiedzcie co robić?

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rozstanie przez trudne charaktery

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026