netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

czy jest szansa?

8 odpowiedzi2 289 wyświetleńzałożony przez koli989, 24.06.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: czy jest szansa?

Po 10 miesiacach zwiazku rozstałam sie z chłopakiem. Pierwszy kryzys mielismy półtora miesiąca temu, wtedy on chciał końca, bo jak twierdził nie ma czasu na zwiazek, zarzekajac ze bardzo mnie nadal kocha. Wtedy walczyłam, nie poddałam sie, pojechałam do niego i w koncu on sam wyciagał reke, mówił ze był debilem, ze jestem dla niego najważniejsza, ze te przyjazd nas uratował, ze on sie po prostu poddal. Powiedział mi tez, ze jedynym powodem tego, ze chciał to zakonczyć było to, ze myslał ze nie bede z nim szczesliwa. Wszystko było jak dwaniej, cudownie.  Po miesiacu jednak, przestał sie prawie odzywac, po czym w koncu powiedział mi, ze tym razem to prawdziwy koniec, ze wtedy powinien był to zakonczyc, ze nie umie być w stałym zwiazku, ze by mnie skrzywdził, ze nie moze na siłe. Ale, zebym sie odezwała raz na jakis czas, bo chce wiedzieć, co u mnie.

Mnóstwo tu podobnych tematów i losów. Kazdy mówi - odejdz i zapomnij. Ale ja znowu nie wierze jego słowom, tak jak nie wierzyłam, w to ze nie ma czasu. Nie wierze, bo jeszcze nie tak dawno samo o wszystko wlaczył, mówił, ze nie chce tego popsuć. Czuje w sobie cos takiego, abym sie nie poddawała, nie wiem czemu. Moze to taki tradycyjny etap jak cos sie konczy, moze mam klapki na oczach, ale wiem, ze bez niego nigdy nie bede szczesliwa. Życie nauczyło mnie odróżniac miłosć od zakochania. Owszem boje sie tego, co bedzie, ale czuje, ze musze dac z siebie wszystko. I teraz pytanie do Was, jakie rozwiazanie wg was byłoby najlepsze w tej sytuacji? Przyjaźń? (trudno pocierpie najwyżej troche dłuzej). Powiedzieć mu ze nie sie poddam? Zniknać na jakis czas? Nie chce tylko, aby on to odebrał, jako zebranie o milosc, nie chce abym straciła w jego oczach resztke godnosci. Poradźcie coś, bo tylko tu moge liczyc, na jakas pomoc. Znajomych nie zapytam, bo wszyscy wspolni.

Pewnie niektórych bedzie zastanwiał wiek - ma 24 lata, ja 23.

2

Odp: czy jest szansa?

Witaj.Facet jest beznadziejny.O jakiej przyjazni on mowi?To jakies wahadlo,zostaw go.Sam nie wie czego chce.Powiedz mu,zey sie wypchal swoja przyjaznia.Pzdr.

3

Odp: czy jest szansa?
mada77 napisał/a:

Witaj.Facet jest beznadziejny.O jakiej przyjazni on mowi?To jakies wahadlo,zostaw go.Sam nie wie czego chce.Powiedz mu,zey sie wypchal swoja przyjaznia.Pzdr.

Niestety chyba cos niejasno napisałam, ale piszac o przyjaźni, mialam na mysli to, ze to ja zastanawiam sie czy nie spróbowac w ten spsoób chcac go odzyskac.

4

Odp: czy jest szansa?

Może On naprawdę nie chce jeszcze być w stałym związku, a może czuje, że nie Jesteś tą jedyną. Sam Ci powiedział, że nie może na siłę, więc na pewno coś jest na rzeczy. Dziesieć miesięcy to wystarczająca ilośc czasu by przekonać się, czy to jest miłość. Jeśli chłopak po takim czasie waha się, to znaczy, że tej miłości do Ciebie nie ma, lub jest niewystarczająca. Przyjaźń z Nim, skoro Ty Jesteś zakochana będzie jak posypywanie otwartej rany solą. Raz już walczyłaś, myślę, że teraz będzie lepiej jeżeli odpuścisz. On wie, gdzie Cię znalezć, a to, że Mu powiesz, że się nie poddasz niczego nie zmieni.

5

Odp: czy jest szansa?

Daj sobie spokój z tą przyjaźnią. To oszukiwanie tylko siebie. Sorry, tym bardziej, że wpisana jest w nią Twoja nieszczerość.

6

Odp: czy jest szansa?

Facet nie wie czego chce. Nie dojrzał jeszcze do poważnego związku, bawi się Tobą. Masz dwa wyjścia:
1) Czekaj, aż wydorośleje i sam zrozumie czego chce, o ile taka chwila nastąpi.
2) Urwij to i idź inną drogą.

7

Odp: czy jest szansa?

Przykre. Zdarzyło się ale od strony kobiet. I zawsze w mniejszej lub większej perspektywie czasowej kończyło się tak samo. Rozstaniem. Więc przestań się odzywać i zacznij się oswajać z cierpieniem po rozstaniu. Za jakiś czas przejdzie.
Natomiast jeśli to z jego strony gierki to też po prostu zamilknij. Pytanie tylko: czy jeśli się odezwie będziesz mu potrafiła zaufać że znowu ci takiej jazdy nie zrobi ?

8

Odp: czy jest szansa?

Zgadzam sie z opinia Flawii.Wg mnie nie powinnas sie bawic w zadna przyjazn z nim,bo bedzie to tylko przedluzenie Twojego cierpienia.Ja nie mam z moim bylym kontaktu,i jes mi ztym dobrze.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026