Witajcie... Mam problem, chciałabym się w sumie zwierzyć, bo rozwiązanie wydaje się być jasne w mojej sytuacji... Ale do rzeczy.
Mam kumpla będącego w związku z dobrą znajomą. Są razem od roku gdzieś. Obserwowałam ich związek i widziałam, że wcześniej przyjaciel bardziej okazywał uczucia swojej połówce i w ogóle. A teraz... jakoś jakby mniej, chłodniej...
A gdzie jestem ja w tym wszystkim? otóż, zakochałam się w przyjacielu. trwa to już jakiś czas, próbowałam sobie wmówić, że to tylko przyjacielska miłość czy coś takiego, ale nic to nie dało. Wpadłam po uszy. Jeszcze niedawno byłam w związku z moim chłopakiem, jednak zaczęło się psuć wszystko i w końcu postanowiłam z nim zerwać. Przyjaciel dowiedział się o tym kilka dni temu...
I tu mamy coś, co nie daje mi spokoju. Byliśmy na wyjeździe wspólnym parę dni temu - jego połówka była obecna także - i tam zauważyłam, że szukamy kontaktu wzrokowego ze sobą i utrzymujemy go jak najdłużej, nawet, gdy on mówił coś do innej osoby, patrzył na mnie. Jego wzrok nieraz był pełny czegoś... No nie wiem, raz przyszedł mi na myśl jakiś piesek proszący po pogłaskanie xD do tego bardzo często siedział zapatrzony w jeden punkt, jakby o czymś myślał... Przy tym wzdychał... Ze mną rozmawiał więcej niż ze swoja połówką, a nawet odnosiłam wrażenie, że do niej odnosił się chłodniej. Stawał w obronie mojego zdania. Śmiał się z moich żartów. Niby przyjaciel może się zachowywać podobnie, ale... wyczuwam tu coś innego...
Nie wiem, może sobie coś wkręcam, bo sama jestem zakochana... Ale ta sytuacja jest dla mnie bardzo trudna. Co o tym myślicie?
Chciałam jeszcze dodać, że moja relacja z kumplem nie jest tak bardzo zażyła, taka prawdziwą przyjaźnią jeszcze bym tego nie nazwała, ale ufamy sobie
parę razy wyszliśmy razem, ale jeszcze to nie jest to ![]()
Jak sobie z tym poradzić?
Podobne tematy
No cóż odbijanie partnera drugiej osobie nie jest "ładne" pomyśl, że ktoś coś takiego robi tobie ?? Myślę, że nic nie powinnaś robić aż nie dostaniesz od niego wyraźnego sygnału. Radze być ostrożną znajoma miał podobną sytuacje ona zakochana on dawał sygnały, coś się między nimi zadziało, tylko że on nie był zakochany o czym ona nie wiedziała tylko zafascynowany nią. Wynik "wykorzystał", rozkochał, złamał serce bo wrócił do dziewczyny,która wybaczyła. Koleżanka straciła wielu znajomych, została z pękniętym sercem i kiepska reputacją, przez długi czas w towarzystwie była głównym tematem rozmów.
Wiem, wiem, właśnie dlatego, że jest zajęty, jest to takie trudne. Nie jestem z tych, co to odbijają partnerów ![]()
Mój kumpel nie jest bardzo wylewny, chyba jest mu trudno zacząć coś nowego, tak samo było z tym obecnym związkiem. Z jednej strony boję się, że przegapię coś fajnego, ale z drugiej jednak mam związane ręce. Zastanawiam się tylko, czy w ogóle jest sens się łudzić, że on też... Lubi mnie w ten właśnie sposób, co ja jego... ![]()
Ryzykując możesz więcej stracić niż zyskać. Wydaje mi się, że musisz być czujne, jeśli Ci zależy wydaje mi się, że spróbować musisz bo będziesz żałować później
tylko że bez pośpiechu w białych rękawiczkach. Bądź blisko, obserwuj jeśli nadal będziesz czuła, że nie jesteś mu obojętna może zacznij dawać jakieś sygnały. Trudna sprawa, bo nie wiadomo czy być fair czy walczyć o swoje hehehe
Trudna sprawa, bo nie wiadomo czy być fair czy walczyć o swoje hehehe
No dokładnie
tym bardziej, że on jest naprawdę fajnym chłopakiem, dobrze się rozumiemy... No nic, będę obserwować dalej i jak coś, zorganizuję małe podchody po troszku
ale nic na siłę. Rozbijać związku nie chcę, może sam coś zrobi...