Witam! Mam mały problem ponieważ mój partner raz zaskoczyl mnie pytanie takim " Czy zrobimy sobie dziecko"
Ja na to ze nie wiem bo to jest pytanie ktore trzeba przemyslec. Pytala go z kat taki pomysl, a on ze stazeje sie. Uprzedzalam go ze to duzy obowiazek itp. a on ze stac nas na to. Wsumie ma racje. Choc nie ukrywam chciala bym miec mała pocieche tylko jest jedno ale mam łek przed tym ze sobie rady nie dam tzn.: nie wiem jakie mleko dawac dziecku chodzi mi o to jakie musi byc cieple, obawiam sie kąpania takiego malenstwa, albo tez kiedy ma goraczke lub kiedy go brzuszek boli.
Tego sie najbardziej obawiam boje sie o tym powiedziec mojemu męzowi bo obawiam sie ze tego nie zrozumie.
Podobne tematy
Buba :*
Decyzja nie jest łatwa, ja też się bałam
Nie jesteś pierwsza i nie ostatnia która się boi
To naturalne, że się boisz, ja miałam tak samo, jak już byłam w ciąży to się zastanawiałam, jak sobie poradzę, bo to taki obowiązek. Nie raz płakałam, bo się bałam - ale z każdym kopnięciem Agnieszki wiedziałam że na pewno sobie poradzę, bo mam męża który też chce tego dziecka i mi pomoże
Co prawda moja pociecha jest dalej w szpitalu, ale coraz więcej rzeczy przy niej robię, dziś ją kapałam - pierwszy raz! I poszło mi rewelacyjnie. Pierwsze przebranie jej - byłam cała mokra!! Ale to wszystko przychodzi instynktownie:) Tu na forum są tak fajne dziewczyny, które mi bardzo pomagają :* Dzielą się swoimi doświadczeniami
Są też książki, ale musisz też pamiętać, że każde dziecko rozwija się inaczej
Ale na pewno masz też znajomych którzy mają dzieci i Ci pomogą
I najważniejsze porozmawiaj z mężem o swoich lękach, ja z moim rozmawiałam i on też się bał:) Ale jak się urodzi ta mała istotka wszelkie lęki znikają
I wierzę, że na pewno sobie poradzisz
:*
ja zachodząc w pierwszą ciążę miałam nie całe 20 lat,tez się bałam jak to będzie,i dałam sobie radę bez niczyjej pomocy,może niektórym mamą wyda się to głupie,ale błąd jaki popełniłam to cackanie się z dzieckiem książkowo,czyli robienie wszystkiego w/g każdego miesiąca życia,dzisiaj płacę za to bo jeśli chodzi o jedzenie mój 11 letni syn jest bardzo wybredny,natomiast 1,5 roczny gdy zaczął jeść inne rzeczy niż tylko mleko,je wszystko to co my (oczywiście mniej przypraw)i nie ma problemu żeby zjadł np jaką surówkę,a starszy nie ruszy żadnej
buba ja teraz jestem w ciazy i tez sie boje. caly czas zastanawiam sie jak to bedzie, jak sobie poradze ze wszystkim. Oprocz tego mam jeszcze szkole (za rok koncze) i tez nie wiem jak sobie poradze z dzieckiem i z tym wszystkim. Bardzo czesto placze, ale po chwili przychodzi taka mysl, ze wszystko bedzie dobrze, bo przeciez musi byc dobrze. Nie jestes sama w swoim leku. Mysle, ze kazda z nas doswiadczyla lub doswiadcza takich uczuc, kazda z nas sie boi, ze nie da rady. Nie martw sie. Pomysl, ze skoro inne kobiety radza sobie, to dlaczego Ty masz sobie nie poradzic? Przeciez nie jestes od nich gorsza ![]()
Lena każdy popełnia błędy
Ja też na pewno je popełnię
Ważne, żeby wyciągnąć z nich wnioski
Kiniu ja też płakałam na ramieniu męża
I też kończę podyplomówkę za rok
Ale na studiach poznałam wiele kobiet w takiej sytuacji jak my teraz i spokojnie dały radę ![]()
Buba, tak więc na pewno sobie poradzisz ![]()
Buba strasznie ci wspolczuje bo ja niedawno przechodzilam przez to samo. maz naciskal na dziecko, chcial za wszelka cene mnie przekonac, ze juz czas a ja potwornie sie balam. ze zabierze mi mlodosc, wolny czas, nawet bede musialam sie podzielic mezem i jego czasem (ktorego mam tylko dla siebie). na mysl o tym, ze mieszkam w obcym kraju, moja rodzina jest daleko i tak naprawde nie mam tutaj nikogo, ktory bylby wsparciem (oprocz meza, ktory przed ciaza mi wystarczal). czas przyszedl, zakonczylam antykoncepcje. myslalam, ze jak wiele par bedziemy sie starac o dziecko, to moze byc nawet miesiacami, latami. zaszlam w ciaze 3 tygodnie po po skonczeniu antykoncepcji i bylam tak wystraszona, ze jak zrobilam test i na tescie przeczytalam 1-2 tydzien ciazy to cala droge do domu ryczalam. jak tylko spotkalam sie z mezem, pokazalam mu test i zobaczylam jego mine, lzy w oczach i to jak mnie przytulil i szepnal do ucha, ze sie mna zaopiekuje tak, ze nie bede zalowala. wiedzialam juz ze wszystko bedzie ok. potem jak pierwszy i kazdy wydruk usg nosil w portfelu i jak bardzo sie mna do dzis opiekuje (30 tydzien ciazy). jak oboje czekamy rozwiazania. i wiem ze juz nie zaluje.
Ale ciagle sie boje, ze nie dam rady, ze nie bede umiala wielu rzeczy, ze nie doczytam, nie doucze sie na czas. Ale mam nadzieje, ze dam rade i to powinnas miec w glowie. ten instynkt macierzynski, tacierzynski i jaki tam jeszcze jest duzo ci pomoze. Nikt nie jest doskonaly oprocz tych malenstw ktore rodzimy. One sa doskonale dla kazdej matki.
_______________________________
Wieczne Miasto BG
Buba nie tylko Ty się boisz jak to będzie w ciąży i po urodzeniu dziecka
myślę, że każda z nas przeżywa chociaż przez chwilę to co Ty teraz. Każda z nas ma choćby przez moment wątpliwości czy da sobie radę jako matka, czy dobrze się zaopiekuje dzieckiem. I może się mylę, ale myślę że to nawet nie zależy od tego czy ma się zajść w ciążę pierwszy raz czy jest to kolejne dziecko. Każda ciąża nawet u tej samej kobiety wygląda inaczej niż poprzednia, tak samo jak każdy poród może być inny.
Ja też się bałam przed ciążą, że nie dam sobie rady, że nie będę wiedziała czego chce moje dziecko itd. ale jak dziecko już pojawi się na świecie to wszystko wyczuwa się instynktownie
heh ja na początku przez chyba 3 miesiące od urodzenia Rafała miałam założony zeszyt i pisałam w nim o której godzinie mały pił mleko i czy robił kupę w danym dniu
może to głupie, ale nie musiałam przynajmniej pamiętać o której ostatni raz jadł i zastanawiać się z czego może go boleć brzuszek
dzisiaj mój maluch skończył 5 miesięcy i jestem najszczęśliwszą mamą na świecie!
ani przez moment nie żałowałam decyzji o dziecku
Jeśli tylko pragniesz być mamą i stać Was na dziecko to niczym się nie przejmuj
ze wszystkimi obowiązkami dasz sobie radę!
a kiedy Twoja pociecha uśmiechnie się do Ciebie pierwszy raz to na pewno będziesz szczęśliwa że masz takiego maluszka
uśmiech dziecka wynagradza wszystkie trudy ![]()