hej!:)
Nwm co już mam myśleć.. po prostu powiem ,że już tyle czasu minęło a ja nadal kocham mojego byłego. nie wiem nie umiem już się zakochać na nowo.. Niby to ja zerwałam przez swoją głupotę ale on mi pisał ,że nadal mnie kocha a na drugi dzień wszystko przepadło próbowałam go odzyskać ale to nic nie skutkuje, niby mu się podobam ale nie chce mieć dziewczyny z tego co mi wiadomo i niby mu zależy ale dlaczego już nawet nie utrzymuję ze mną takiego kontaktu?? przepraszam że was tak zanudzam ale naprawdę nie mam pojęcia co mam robić a tak strasznie go kocham :(doceniłam to dopiero gdy go straciłam chciałabym cofnąć czas ale nie da rady.. Wię pomożcie mi czy too ma sens i wgl??
Podobne tematy
Znajdź sobie inny obiekt westchnień.
Odeszłaś od niego bo miałas powód, a teraz za Toba krzyczy przyzwyczajenie.
Usmiechnij się i idź dalej i sie rozgladaj:)
wydaje sie mi ze jak ktos kocha i komus zalezy to nie zostawi tej drugiej osoby,i nie ma innego wytlumaczenia.Musisz o nim zapomniec.
Zrób tak jak Tobie serce radzi, jeśli jesteś w stanie jemu zaufać to daj mu szansę. Niepowinnaś żałować, niebędziesz sobie robiła wyżutów, że nic niezrobiłaś. Jak zobaczysz, że ma Ciebie gdzieś to daj sobie spokój i już. Powodzenia
Prawda jest taka, że słowa nie mają żadnej wartości jeśli nie idą za nimi czyny. Jeśli mówi, że Cię kocha i na prawdę by Cię kochał - moim zdaniem wrócił by do Ciebie. Może nie chce Cię ranić, szanuje Cie i chce, żebyście się rozeszli pokojowo.
Moim zdaniem tak jak poprzedniczki - powinnaś znaleźć sobie nowy obiekt westchnień. Wyjdź do ludzi, spróbuj zapomnieć. ![]()
Moim zdaniem świetne jest powiedzenie: "dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi". Rozstaliście się.. mieliście powody i już nic tego nie zmieni. Kiedyś też próbowałam wrócić, udało się i skończyło tak samo ;]