Czuje coś do niego od roku. Była już na krótki czas niechęć, złość, pożadanie, obojętność ale mimo wszystko zainteresowanie i to coś dalej pozostaje. Nie zna mnie. Ja go znam z telewizji i z opowiadań znajomych. Odkryłam, że dużo nas łączy, nawet bardzo. Od przeszłości, stylu, charakteru na celach życiowych kończąc. Probuje go spotkać gdzieś przypadkiem ale to się nie udaje. Wiem na pewno, że mnie onieśmiela i pewnie bym nie podeszła. Niby darze go jakimś uczuciem ale z jednej strony mam o nim niepochlebne zdanie. Nie wiem co to ale chcialabym zapomniec albo zadzialac chco to drugie jest malo mozliwe ze wzlgedu na strach przed poraznka lub rozczarowaniem jego osoba. Nie chce zeby okazalo sie, ze jest dupkiem jak podejrzewam czasem.
Podobne tematy
Hm ... czyli obiektem Twoich "uczuć - nieuczuć" jest Justin Bieber? ;-))))
Prawie nie wierzę, że wysmarowałaś taki post :-))
"nie zna mnie,ja go znam" masakra,poszukaj kogoś realnego
Co za bzdety
A ile ty masz lat ?? 13 ? ![]()
Nie , tak na serio to częsty problem u nastolatek. Radze Ci poszukać kogoś bardziej realnego. Czasami jest tak, że wydaje Ci się że macie ze sobą dużo wspólnego, jesteś nim zauroczona, a pewnie okazałoby się iż nie macie ze sobą o czym pogadać.
Najpierw kogoś trzeba poznać aby się zakochać, nie ma innej opcji :d
Tak szczerze to nie bardzo rozumiem o czy piszesz...
Nie zna Cie Ty go znasz jak to możliwe??? aha znasz z opowiadań znajomych czyli tak naprawdę nie znasz...więc skąd przypuszczenia że to dupek???
Nic nie rozumiem ,,,,,,,,,,,,
6 2012-06-13 16:43:07 Ostatnio edytowany przez esterr (2012-06-13 16:44:47)
Nie spodziewałam się takiej reakcji ale okej. Nie jestem już nastolatką tylko dorosłą kobietą. Nic na to nie poradzę, że tak czesto wyglądaja wlasnie sytuacje gdy się w kimś zakochuje. Zawsze był to ktoś nierealny. On nie jest jakąś supergwiazdą ( jak się śmiejecie, ten cały Biber-Bimber.) Zawsze jest to ktoś prawie wirtualny. Ktoś kogo spotykam na co dzień mnie nigdy nie interesuje. Może to niedojrzałe ale serce nie sługa. Tak już mam.
No cóż!
Więc kochaj te swoje urojenia,
to pewnie znacznie bezpieczniejsze niż związki w rzeczywistości,
tylko nijak pójść na spacer z telewizorem,
chociaż ... chociaż technika staje się coraz bardziej życzliwa.
Pozdrawiam
niestety nie jest realne poznać kogoś z tv, trzeba żyć rzeczywistością i jeśli tak jak mówisz jesteś dorosłą kobietą to tym bardziej nie rozumiem Twojego postu i Twojego wyimaginowanego aktora/piosenkarza? Moim zdaniem jest to problem na etapie dojrzewania, a nie po dojrzewaniu i w Twoim wieku.
Mam 21 lat więc wiek dojrzewania mam za sobą. Nic na to nie poradzę. Nie rozumiecie tego ale ja też. Po prostu czuję, że jestem zakochana, zauroczona. Cokolwiek. Czuję coś do niego i jest to intensywne i trwa ponad rok. Skąd się bierze we mnie to obdarzanie uczuciem wyobrażenia o kimś a nie danej osoby?
Czyli sobie uroilas milosc?Biedny nieszczesnik,nawet nie wie,ze jest kochany...Ratunku!