netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Nieśmiałość,ale nie do końca

13 odpowiedzi4 345 wyświetleńzałożony przez Alja, 10.06.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Nieśmiałość,ale nie do końca

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Nieśmiałość,ale nie do końca

Wiem,że istnieje bardzo dużo podobnych wątków,ale uważam,że każda historia jest inna,dlatego postanowiłam opisać moją.
   Kiedy byłam mała słyszałam na swój temat dużo niemiłych słów. W podstawówce uchodziłam za nieciekawą,wręcz nudną osobę z którą nie warto się zadawać.Na początku nauki w gimnazjum też nie byłam lubiana.Nie nosiłam markowych ubrać,nie mówiłam dużo.Jednak wraz z upływającymi latami zaczęłam się otwierać.Kiedyś bałam się chodzić do pobliskiego warzywniaka,dziś lubię odwiedzać duże markety.Bez problemu potrafię recytować wiersz na środku klasy,czy prowadzić długie dysputy z grupą osób na interesujący mnie temat.Nawet parę razy w przypływie radości częstowałam obcych ludzi czekoladą P:
   Mój problem tkwi w rozmowie z pojedynczą osobą i z grupą osób,z którą nie jestem w specjalnie bliskich kontaktach.Chodzi mi tu np.o koleżankę ze szkolnej ławki.Wiem czym się interesuje,wiem co lubi,ale nie potrafię z nią rozmawiać.Kiedy ktoś chce rozpocząć rozmowę mam kompletną pustkę w głowie.Nic nie mówię,bo nie wiem co chciałabym powiedzieć.Wtedy zaczynam się denerwować,panikować wewnątrz siebie i atmosfera robi się napięta.Osoba odwraca się i to jest koniec.Nie potrafię nawiązać bliższych kontaktów.Jest wewnątrz mnie jakaś blokada.Nie potrafię hmm...jak by to nazwać?"Wyluzować się" w towarzystwie.Boję się reakcji innej osoby na moje zdanie.
  Może ma ktoś jakiś pomysł,co mogłabym ze sobą zrobić?Z góry dziękuję za pomoc.

2

Odp: Nieśmiałość,ale nie do końca

Jak ktoś pyta o godzinę czy pogodę, to po prostu odpowiedz tongue Jaka mogłaby być reakcja na taką wypowiedź? tongue Nie ma żadnego powodu żeby bać się wyrażać swoje zdanie wink Jak ktoś Cię zapyta to powiedz - skoro pyta, to go to interesuje smile Jest też różnica w wyrażaniu swojego zdania i nachalnym demonstrowaniu poglądów. Z tego co napisałaś to daleko Ci do tego drugiego i całe szczęście tongue Ale jeżeli ktoś już Cię o coś pyta to, podkreślę to jeszcze raz, interesuje go to smile Dlaczego nie chcesz się wtedy podzielić tym, o czym myślisz? smile

3

Odp: Nieśmiałość,ale nie do końca

Rozeta, gdyby to było takie proste, Alja nie pisałaby na tym forum. Uważam, ze problem tkwi gdzieś głębiej. Nie jestem psychologiem, ale ciężko przezwyciężyć, coś co tkwi gdzieś w środku, trudno przełamać własne słabości i brak wiary w siebie. Masz problem z samoakceptacja i zaniżone poczucie własnej wartości. Zapewne ukształtowało się to wszystko właśnie w dzieciństwie i głęboko utkwiło w Twojej psychice... w takich przypadkach- terapia wskazana, bo problemy w kontaktach z ludźmi to poważne ograniczenie. Ciężej takim ludziom znaleźć prace, czy w ogóle funkcjonować w społeczeństwie. Szczerze, nie wiem co poradzić, byś sama to przezwyciężyła, bo nam jest łatwo mówić, ale dla Ciebie to blokada jest trudna do pokonania. Moim zdaniem za dużo myślisz. Nie zastanawiaj się nad każdym wypowiedzianym słowem, w tym przypadku działaj spontanicznie. Nawet jak powiesz coś głupiego, każdemu się zdarza smile po pierwsze musisz polubić sama siebie, uwierzyć w swoje możliwości. Zapytasz jak to zrobić?? spróbuj porady specjalisty.Praca nad samym sobą to ciężkie zadanie, zwłaszcza gdy problem tkwi gdzieś głębiej - jak jest w Twoim przypadku.

4

Odp: Nieśmiałość,ale nie do końca

Magdazzz a ja myślę, że odrobinę demonizujesz wink I zawsze lepiej działa spokojna rozmowa w wesołym tonie, niż wysyłanie na terapię - dobrze o tym wiem smile Po czym i tak powtórzyłaś, że Alja ma nie zastanawiać się nad każdym słowem i powinna działać spontanicznie, czyli de facto powtórzyłaś to co ja innymi słowami tongue
Alja - Ty się przede wszystkim nie martw i zastanów się może nad swoimi znajomymi. Wydaje mi się, że na pewno znajdziesz kogoś, kto nie jest członkiem Twojej rodziny, a z kim zdarza Ci się rozmawiać smile Zastanów się, dlaczego z tą osobą Ci wychodzi, a z innymi nie. Może próbuj na początku "poważnych" rozmów właśnie przy tej osobie - jej obecność na pewno chociaż trochę Ci pomoże, odpręży Cię psychicznie, bo jakby co, to Twój znajomy/znajoma pomoże Ci się obronić przed ewentualnym atakiem ze strony rozmówcy (który nie powinien nastąpić, ze spokojem tongue)

5

Odp: Nieśmiałość,ale nie do końca

Zgadzam się, że często jest bardzo trudno samodzielnie problem nieśmiałości przezwyciężyć. Nie masz problemu w kontaktach z ludźmi, którzy są Tobie dobrze znani, to dobrze. Może w takim razie jesteś w stanie z nimi szczerze o swoim problemie porozmawiać? Może byłabyś w stanie wybrać jakąś osobę, z którą rozmawiasz otwarcie i spróbować zapytać o wsparcie? Takie wsparcie wśród najbliższych znajomych i rodziny to najważniejsza rzecz.

6

Odp: Nieśmiałość,ale nie do końca

Na forum jest podjety teraz temat naszych kompleksów,podobny w temacie do twojego wątku,polecam.Mysle,że masz zaburzony obraz samej siebie z powodu krzywdzacej opinii bliskich ci osób i dlatego zamknełaś się w sobie.Masz jednak w sobie dość siły,by przezwycięzyc te blokady.Pamiętaj,że nie musisz wszystkim nieżyczliwym udowadniać,że masz coś do powiedzenia.Wcale nie warto.W głębi siebie czujesz,że jesteś wartościowa i fajna,a to najważniejsze.Pielęgnuj to,a z czasem nieśmiałośc zniknie.

7 Ostatnio edytowany przez marzycielka4 (2012-07-28 14:55:31)

Odp: Nieśmiałość,ale nie do końca

Alja    przeczytalam twoja historie i powiem Ci, ze troche jakbym o sobie czytala:). Ciezko opisac slowami ten rodzaj niesmialosci, bo potrafie szalec na imprezach (nie tylko pod wplywem alkoholu:P), czasem rozwijac temat z obcymi osobami, np kiedy poznaje nowych ludzi przez innych znajomych, badz kiedy pani w sklepie zaczepi, np ze mam fajna kurtke..., ale problem jest w tym, ze wiele u mnie robi kwestia 'rozkrecenia sie'. Wiem tez, ze wiele trace, bo nie jestem glupia osoba mam wiele ciekawych rzeczy do powiedzenia, ale z relacjami z innymi czesto nie moge sie normalnie wyslowic. Naprawde jestem dosc dziwnym przypadkiem. Raz jestem tak sztywna, ze nic mnie nie zlamie a raz potrafie byc dusza towazystwa. Dodam jeszcze, ze najbezpieczniej czuje sie w relacjach towazyskich czuje wtedy wieksza pewnosc siebie niz np w relacjach sluzbowych wtedy czuje pewna bariere mimo, ze ludzie sa dla mnie mili itp. Latwo u mnie o rumien podczas zwyklej rozmowy. Dodam jeszcze, ze mam uczucie wielkiej energii checi do zycia i wgl, ale jednoczesnie stale sie kontroluje. Powiem, ze pracuje nad tym od dziecka i  sa postepy moze jest to dosc dlugotrwaly proces, ale mam satysfakcje, ze potrafie teraz zrobic cos czego bym nie dala rady. Nie zawsze potrzebny jest psycholog, mysle, ze troche samozaparcia i tez mozna sobie poradzic. Wazne by swiadomie nad soba pracowac i przyzanc sie przed sama soba.

8

Odp: Nieśmiałość,ale nie do końca
Alja napisał/a:

Mój problem tkwi w rozmowie z pojedynczą osobą i z grupą osób,z którą nie jestem w specjalnie bliskich kontaktach.Chodzi mi tu np.o koleżankę ze szkolnej ławki.Wiem czym się interesuje,wiem co lubi,ale nie potrafię z nią rozmawiać.Kiedy ktoś chce rozpocząć rozmowę mam kompletną pustkę w głowie.Nic nie mówię,bo nie wiem co chciałabym powiedzieć.Wtedy zaczynam się denerwować,panikować wewnątrz siebie i atmosfera robi się napięta.Osoba odwraca się i to jest koniec.Nie potrafię nawiązać bliższych kontaktów.Jest wewnątrz mnie jakaś blokada.Nie potrafię hmm...jak by to nazwać?"Wyluzować się" w towarzystwie.Boję się reakcji innej osoby na moje zdanie.
  Może ma ktoś jakiś pomysł,co mogłabym ze sobą zrobić?Z góry dziękuję za pomoc.

No proszę,widzę że nie tylko ja tak mam...
A w młodości po prostu myślałam że szkoła,wiek i doświadczenie mnie z tego wyleczą... a g*** prawda!

9

Odp: Nieśmiałość,ale nie do końca

Też tak kiedyś miałam, ale juz mi dawno to przeszło, w co sama nie mogę uwierzyć smile po prostu musiałam zmienić środowisko, nabrać pewności siebie, uświadomić sobie, że jestem wartościowym czlowiekiem. Pomogła mi też zmiana stylu ubierania. Teraz każdy chlopak się za mną ogląda na ulicy, a kiedyś chodziłam w bluzach i dżinsach i tego nie było. I problemu w zagadywaniu ludzi nie ma smile najważniejsze to, żeby nie zamykać się w sobie, nie mysleć, że jest się gorszą osoba, bo coś tam. I fajnie jest mieć jakieś swoje pasje, czy ciekawe doświadczenia, żeby miec o czym rozmawiać z ludźmi smile

10

Odp: Nieśmiałość,ale nie do końca

No za mną żaden chłopak czy teraz już facet się nigdy nie obejrzał,ze stylem też u mnie nie za dobrze.
Pasje jakieś tam mam tylko albo trudno mi trafić na ludzi którzy by o nich słuchali albo to ja nie umiem ciekawie opowiadać. Kiedyś udało mi się przez kawałek wieczoru ciągnąc rozmowę wypytując rozmówcę o jego doświadczenia z pracy w innym kraju ale to był jednorazowy sukces.

11

Odp: Nieśmiałość,ale nie do końca

brzydulla, moj post był skierowany do autorki tematu. Tobie niestety nie mogę za dużo doradzić, ze względu na to, że jestes sporo starsza ode mnie. Ale wydaje mi się, jak nadal będziesz się użalać nad sobą, to będzie tylko gorzej.

Do Autorki, w sumie to z ludźmi, ktorych mało co znasz cięzko jest nawiązać jakąś dłuższą rozmowę. Bo pewnie nie macie za dużo wspólnych tematów czy doświadczeń. Tak rozmawiać można z przyjaciółmi, z którymi spędzasz dużo czasu i naprawde macie o czym rozmawiać.

Może brak "wyluzowania" wynika z wczesniejszych doświadczen z młodych lat. Może po prostu widzisz, że rozmowa się nie klei i przypominają Ci się sytuacje, gdy bylas nielubiana (pewnie byly one bolesne). I stąd ta panika i blokada.

12

Odp: Nieśmiałość,ale nie do końca

Nie wiem czy autorka tu jeszcze bywa...

13

Odp: Nieśmiałość,ale nie do końca

haha, nie popatrzylam na date ;p

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Nieśmiałość,ale nie do końca

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026