netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Samotna ciąża, bezradność

7 odpowiedzi2 050 wyświetleńzałożony przez jamanha, 10.06.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Samotna ciąża, bezradność

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Samotna ciąża, bezradność

Witam. Chciałam się komuś wygadać, poradzić. Jestem osobą raczej samodzielną, ale w tym wypadku nie radzę sobie w najmniejszym stopniu. Byłam z chłopakiem, mieliśmy brać ślub - Nie doszło do tego ,rozstaliśmy się. Po jakimś czasie znów zaczęliśmy się spotykać, uczucia wróciły, i stało się.. Chwila ''poniesienia""? Zaszłam w ciąże, w dodatku bliźniaczą. Gdy mu o tym powiedziałam, kazał mi usunąć.. Nie zrobiłabym tego nigdy, czemu dzieci są winne? To tylko moja i jego wina,oboje jesteśmy dorośli i powinniśmy ponieść odpowiedzialność.. Jak się okazało, tylko ja się z tym pogodziłam. Jetem teraz w 8 miesiącu, w każdej chwili mogę już urodzić, mam przyznane alimenty których mi nie płaci.. Myślałam,że po urodzeniu chociaż się w jakiś sposób zainteresuje dziećmi,ale co się okazało? Znalazł sobie nową panienkę. Rodzicą swoim wpiera,że to nie jego dzieci.. Jest mi naprawdę ciężko,co mam myśleć? Walczyć czy odpuścić? Skoro nas nie chce..

2

Odp: Samotna ciąża, bezradność

Witaj jamanha. Nie daj się kobieto! zaraz po urodzeniu dzieciaczków zrób test na ojcostwo, jeżeli on sie dobrowolnie nie zgodzi załatw to przez sąd.Od płacenia sie nie wymiga jeżeli nie bedzie płacic masz jeszcze fundusz alimentacyjny bądz dzielna

3

Odp: Samotna ciąża, bezradność

Test na ojcostwo będzie robiony właśnie przez sąd. Na rozprawie alimentacyjnej wypytywał sędzie o to, choć przyznał się,że to jego dzieci.
Ma naprawdę fajnych rodziców, choć tak ich obrócił przeciw mnie, żeby tylko fakt że będzie ojcem nie wyszedł na jaw. Broni się ciągle matką chorą na raka. Wiem,co przeżywa,bo mój tato niedawno zmarł na to świnstwo. Ale czy to powód,aby odbierać dziadką wnuki ? Jak można być takim człowiekiem. Jestem w ciąży, sama ze wszystkim muszę sobie radzić, biegam po lekarzach co dwa tygodnie, ciąża od początku zagrożona. A on ani razu nie zapytał czy  z dziećmi jest wszystko ok. Ugania się za panienkami, a co gdy nagle po porodzie się opamięta? Kiedyś udało mi się z nim wymienić dwoma wiadomościami, to oświadczył,że odbierze mi dzieci. I to koniec. Jestem naprawdę w rozsypce..

4

Odp: Samotna ciąża, bezradność

Spokojnie.
By odebrać dzieci, trzeba mieć dowód złej opieki, braku możliwości zapewnienia dzieciom warunków do życia.
Zastanawiasz się nad tym, czy będzie on interesował się swymi dziećmi? Na jakiej podstawie masz taka nadzieję?
Jeśli przestanie uganiać się za panienkami po urodzeniu dzieci to, co się stanie? Zechcesz go jako swego partnera?

5

Odp: Samotna ciąża, bezradność

On sobie może gadać, że odbierze dzieci! Na jakiej niby podstawie?

Co do dziadków, to jeśli jest tak jak piszesz, że ten nieodpowiedzialny facet ma fajnych rodziców, to postaraj sie o kontakt z nimi. Ich syn im mówi, że to nie jego dzieci, ale gdy już będziesz miała wynik testów na ojcowstwo, to go im pokaż. To dziadkowie Twoich dzieciaczków i jesli są w porządku, to nie zostawią ich i Ciebie bez wsparcia. Ja bym nie zostawiła.

6

Odp: Samotna ciąża, bezradność

Był naprawdę "dobrym człowiekiem" gdyby nie ta sytuacja nie poznałabym go od tej strony,jak tak można grać? Mam już synka, ale to zupełnie inna historia. Z innym partnerem jeśli można go tak nazwać,a dokładniej pedofilem i człowiekiem który nie pyta dziewczyny o zdanie. Sprawa była na policji, ale się wybronił. Do czego zmierzam. Dziecko cierpi, pyta mnie gdzie jest tatuś? Miałam jeszcze do niedawna nadzieję,że człowiek z którym jestem teraz w ciąży się zmieni,opamięta. Żeby i te maluchy nie przeżywały tego samego. Ale jak to wtedy by było? Związek na siłę? Nie przyjęłabym już chyba tego człowieka pod dach,po tym wszystkim. Doskonale zna moją przeszłość, ile mnie spotkało i jak się wycierpiałam. Tak mu szkoda było mojego synka,a on co wyprawia? Łudziłam się,że może będzie chciał utrzymywać kontakt z dziećmi,żeby w jakimś stopniu czuły ojca? Ale czy warto? Pojawi się i zniknie. Bardziej na tym ucierpią.
Myślałam też nad zmianą miasta, mam możliwość przeprowadzenia się na drugi koniec Polski. Żeby zacząć życie na nowo, z moimi kochanymi Skarbeczkami.

7

Odp: Samotna ciąża, bezradność

Tak zrobię, ale czy po tych wszystkich obelgach na mnie będą chcieli w ogóle ze mną rozmawiać? Bardzo ciężka sytuacja

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Samotna ciąża, bezradność

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026