Witam wszystkie netkobietki i mezczyzn !
Postanowilam napisac tutaj bo nie mam nikogo komu moge sie zwierzyc ze swoich problemow . A moj problem to moj maz ktory pije (choc on uwaza ze nie jest alkoholikiem ) i chyba jak kazdy pijacy . Dzisiaj po kolejnej awanturze usiadlam i stwierdzilam co ja z nim robie ? dlaczeogo nie potrafie odejsc od czlowieka ktory mnie nie szanuje wyzywa i tak jak dzisiaj uderzyl w twarz (choc juz nie pierwszy raz ) ciagle mi wmawia ze sie nie nadaje do niczego siedze i nic nie robie ze dzieki niemu mam to co mam (nie wiem tylko co ? nerwice !) Mamy dwojke dzieci i nienawidze siebie za to ze one musze to wszytsko ogladac !! I tak jak napisalam w temacie nadzieja matka glupich wlasnie tak jest w moim przypadku .
Nie licze ze tutaj rozwiaze swoj problem ale wiem ze sa tez tu kobiety w takiej sytuacji jak ja albo byly .
Przez meza i jego chamskie teksty stalam sie zamknieta w sobie, wstydze sie siebie , wstydze sie calej tej sytuacji ! czuje sie nie atrakcyjna . Niby mowi ze kocha ze mu sie podobam i jest zazdrosny ale pozniej slysze schudnij ogarnij sie nie nadajesz sie do niczego ( az wkoncu zaczynasz w to wierzyc ze tak jest )