Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 64 ]

Temat: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

Zacznę od nakreślenia mojej historii.

Zaczęło się to wszystko od rozmowy na Facebooku. Na początku rozmawialiśmy jak osoby sobie obce ale po miesiącu coś między nami zaiskrzyło. Rozmawialiśmy o swoich problemach w małżeństwie. Wspieraliśmy się w trudnych chwilach. W końcu rozmowy przez internet nam nie wystarczały. Zaczęliśmy dzwonić do siebie... Rozmawialiśmy ze sobą po kilka razy dziennie, poznaliśmy swoje najskrytsze myśli, uczucia i sekrety.. Po dwóch miesiącach zaproponowałem spotkanie. Po chwilach namysłu zgodziła się:) Kiedy pierwszy raz spotkaliśmy się na żywo od razu między nami zaiskrzyło. Czuliśmy tą chemię... Ponieważ była z innego miasta a jestem żonaty musiałem wymyślać różne preteksty żebyśmy mogli się spotykać. Zżyłem się z nią uczuciowo a także z jej dzieckiem. Można powiedzieć że ją pokochałem:( Oczywiście nie mówiliśmy o swoich uczuciach wprost... Nie doszło między nami również do stosunku seksualnego. Pokochałem ją miłością  szczerą...była dla mnie najbliższym przyjacielem.
Tym samym oddaliłem się mocno od żony. Zresztą moja żona nieustannie do tego doprowadzała swoim zachowaniem.

Po paru miesiącach, kiedy moja PANI Z DZIECKIEM dowiedziała się jak mocno się angażuję w tą znajomość zaczęła mnie stopować mówiąc że jak nie wyluzuję to jej mąż i moja żona mogą się dowiedzieć o naszej bliskiej znajomości. Nie chciała robić sobie przypału. Wiedziałem że nasza znajomość nie ma przyszłości. Kiedy nie mogłem zapanować nad swoimi uczuciami zerwała ze mną kontakt definitywnie. Zniknęła z facebooka, przestała odpisywać na maile, a także zmieniła numer tel. Bardzo mnie to teraz boli. Przykre jest to, że osoby które poznały się bardzo dobrze, były sobie bliskie nagle są sobie tak dalekie jakby nigdy się nie poznały i nie miałyby się nigdy spotkać. Proponowałem jej zwykłą przyjaźń ale oboje wiedzieliśmy do czego to doprowadzi. Nie było wyjścia z tej sytuacji:(


Teraz doskonale rozumiem o czym spiewał Gotye

Dokładnie tak się czuję, każda zwrotka oddaje te uczucia, zdarzenie które nie tylko jest pewnie moją historią ale wiele jest takich historii.

Nie wiem co mam zrobić...Umieram z tęsknoty mimo że upłyną już ponad miesiąc...Nie wiem czy mam się do niej odezwać. Nie chcę jej miłości, chcę po prostu żeby nie traktowała mnie jak obcego

"Ja nawet nie potrzebuję twojej miłości,
Ale ty traktujesz mnie jak obcego.
I źle się z tym czuję."



SOMEBODY THAT I USED TO KNOW- GOTYE

Ciągle myślę o tym, kiedy byliśmy razem
Na przykład o tym, kiedy powiedziałaś, że jesteś tak szczęśliwa, że mogłabyś umrzeć.
Mówiłem sobie, że to właśnie ty jesteś mi przeznaczona,
Jednak czułem się tak samotny w twym towarzystwie.
Ale to była miłość, nawet mimo tego bólu, który wciąż pamiętam.

Można się uzależnić od pewnego rodzaju smutku.
To jak pogodzenie się z końcem.
Zawsze z końcem...
Więc gdy stwierdziliśmy, że to nie ma sensu,
Powiedziałaś, że wciąż możemy być przyjaciółmi,
Ale przyznam, że byłem zadowolony, że to już koniec.

Ale nie musiałaś mnie "odcinać",
Udawać, że to nigdy się nie wydarzyło
Że między nami niczego nie było.
Ja nawet nie potrzebuję twojej miłości,
Ale ty traktujesz mnie jak obcego.
I źle się z tym czuję.
Nie musiałaś się zniżać do tego poziomu,
by prosić znajomych o odbiór twoich płyt,
a potem zmieniać numer.
Myślę sobie, że obyłbym się bez tej myśli, że
teraz jesteś po prostu kimś kogo kiedyś znałem.

[ Kimbra ]
Ciągle myślę o chwilach, kiedy mnie oszukiwałeś,
Sprawiałeś, że wierzyłam, że to ja zawsze robię coś źle.
A ja nie chcę żyć w ten sposób!
Wsłuchując się w każde wypowiedziane przez ciebie słowo.
Powiedziałeś, że możesz odpuścić.
I że nie złapię cię na tym, że masz obsesję na punkcie kogoś, kogo kiedyś znałeś....

Ale nie musiałaś mnie "odcinać",
Udawać, że to nigdy się nie wydarzyło
Że między nami niczego nie było.
Ja nawet nie potrzebuję twojej miłości,
Ale ty traktujesz mnie jak obcego.
I źle się z tym czuję.
Nie musiałaś się zniżać do tego poziomu,
by prosić znajomych o odbiór twoich płyt,
a potem zmieniać numer.
Myślę sobie, że obyłbym się bez tej myśli, że
Teraz jesteś po prostu kimś kogo kiedyś znałem.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

Witam !
Bardzo to piękne ale dobrze , że Pani ta była osobą rozsądną i tak się stało jak jest teraz , pewnie potem byłoby jeszcze gorzej , zapewniam .
Pozdrawiam a czas leczy rany wiem to sama smile

3

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

Też myślę, że to dobrze że nie brniemy w to dalej tak emocjonalnie . Ale myślę że jak czas leczy rany to nie musi być tak że udajemy że się nie znamy...

4

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

Faktycznie, żałosne.

Nikt Cię nie rzucił. Po prostu układ się skończył, bo nie dotrzymałeś warunków umowy. Były proste - jesteśmy w stałych, małżeńskich związkach, na Fejsie szukamy łatwego bzykanka. Bez kosztów dodatkowych. Ty skrewiłeś sprawę.
Tak więc, umowa złamana - bo się zacząłeś plątać o uczuciach - kobieta pragmatyczna - umowa złamana = wypad z baru. Po grzyba jej znajomość z Tobą? Ona się chciała pobawić - Ty też (nie jesteś po rozwodzie, więc skąd te łzy?) Nie zdążyłeś skonsumować.

Jak Cię żona wkurza to się rozwiedź. Nie będzie przypału.

5

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

Tak to właśnie odbieram " jako pewien układ" tak zresztą to było nazwane... heh. Chyba dobrze znasz te układy......szok! jakie trafne! teraz łatwiej mi się z tym pogodzić:)
Odbierałem tą kobietę jednak jako trochę bardziej poważną. Ale widocznie tak nie jest... Dzięki za utwierdzenie w przypuszczeniach:D Łez nie ma po prostu zastanawiałem się czy tak musi być...

6

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

Nie musi i nie musiało...
To były Wasze decyzje.
Bardzo dobrze zrobiła Kobieta bo koniec końców zrujnowałoby to zycie kilku osób.
Nauczka na przyszłość...znajomość to tylko znajomość.
Zwłaszcza w małżeństwie.

To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

7

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

A może odezwać się znowu do niej za jakiś czas kiedy emocje już opadną? Żeby nie tracić tej znajomości.... Zależy mi na niej.

8

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

Moze najpierw zapytaj swoja zone czy nie ma nic przeciwko Twoim milostkom, zebys potem nie musial na forum plakac: jaka to ostatnia ta taka owaka,a przez nia straciles zone i tak bardzo cierpisz z samotnosci, bo nie zdawales sobie sprawy jaka twoja kobieta codowna, dopiero jak zobaczyles ja z innym to zrozumiales...bla,bla.
Jestes gnojek, od jednej nie odejdziesz, a za inna latasz.
Dlaczego tak bardzo chcesz dokuczyc swojej kobiecie, jak nie potrafisz ja kochac to odejdz zanim sie dowie, ze tak malo jest ci warta.

9 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-06-05 13:03:38)

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.
Doonna napisał/a:

Moze najpierw zapytaj swoja zone czy nie ma nic przeciwko Twoim milostkom, zebys potem nie musial na forum plakac: jaka to ostatnia ta taka owaka,a przez nia straciles zone i tak bardzo cierpisz z samotnosci, bo nie zdawales sobie sprawy jaka twoja kobieta codowna, dopiero jak zobaczyles ja z innym to zrozumiales...bla,bla.
Jestes gnojek, od jednej nie odejdziesz, a za inna latasz.
Dlaczego tak bardzo chcesz dokuczyc swojej kobiecie, jak nie potrafisz ja kochac to odejdz zanim sie dowie, ze tak malo jest ci warta.


Święte słowa.

To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

10

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.
wolverine26 napisał/a:

Tak to właśnie odbieram " jako pewien układ" tak zresztą to było nazwane... heh. Chyba dobrze znasz te układy......szok! jakie trafne! teraz łatwiej mi się z tym pogodzić:)
Odbierałem tą kobietę jednak jako trochę bardziej poważną. Ale widocznie tak nie jest... Dzięki za utwierdzenie w przypuszczeniach:D Łez nie ma po prostu zastanawiałem się czy tak musi być...

Żebyś Ty wiedział ile się tu takich płaczących przewinęło przez Forum! Tabuny.
Jaja sobie robisz? Poważnie odbierałeś kobietę która chciała zdradzić męża?! I sam chcialeś być traktowany poważnie? Dlaczego? Skąd takie wnioski?

Poznaj ją z Twoją żoną. Jak emocje opadną. Skoro to niewinna znajomość, może męża babka też ma fajnego wink

11

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

Już raczej za późno:P Niestety zapomniałem wylogowac się z facebooka i poczty i moja żona wszystko przeczytała.... wściekła się...ale to już po tym jak moja znajoma przestała się odzywać. Tej mojej PANI mąż też się czepiał o moje komentarze na facebooku. Myślę że spalone na całej linii. Jestem przypałowcem....:( Poza tym chyba nie ma aż tak fajnego męża skoro ze mną kręciła:P

12 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-06-05 13:14:17)

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

Chyba ma skoro została z nim a Tobie zrobiła pa pa:)
Nudziło jej sie i tyle.

To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

13

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.
Doonna napisał/a:

Moze najpierw zapytaj swoja zone czy nie ma nic przeciwko Twoim milostkom, zebys potem nie musial na forum plakac: jaka to ostatnia ta taka owaka,a przez nia straciles zone i tak bardzo cierpisz z samotnosci, bo nie zdawales sobie sprawy jaka twoja kobieta codowna, dopiero jak zobaczyles ja z innym to zrozumiales...bla,bla.
Jestes gnojek, od jednej nie odejdziesz, a za inna latasz.
Dlaczego tak bardzo chcesz dokuczyc swojej kobiecie, jak nie potrafisz ja kochac to odejdz zanim sie dowie, ze tak malo jest ci warta.

Łatwo tak mówić. Niestety jak się więzy małżeńskie poluźnią, a człowiek niewinnie zacznie coś robić co po jakimś czasie przerodzi się w uczucia to ciężko myśleć kategoriami że wyrządzasz krzywdę drugiej osobie. Nie planowałem się zakochać...Nie planowałem tez jej zdradzać. Nie chcę dokuczyć swojej żonie bo uważam że nikt nie zasługuje na zdradę nawet jakby nie wiadomo co robił. Ale wszystko wymsknęło mi się z pod kontroli....co zrobić....

14

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.
Leila01 napisał/a:

Chyba ma skoro została z nim a Tobie zrobiła pa pa:)
Nudziło jej sie i tyle.

Nudziło jej się bo nie było seksu? Ja o nim nie myslałem... Jeśli tak się sprawy mają to dobrze się stało. Traktowałem ją jak przyjaciółkę z aspiracjami:P

15 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-06-05 13:23:17)

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

Traktowałeś ją jak przyjaciółkę? Gdyby sie zgodziła od razu wskoczyłbyś do łózka.
Dlatego sie wycofała bo nie chciała większych komplikacji.

P.S. W małżenstwie jej sie najwyraźniej nudziło

To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

16

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.
wolverine26 napisał/a:

Traktowałem ją jak przyjaciółkę z aspiracjami:P

Na której zaczęło Ci bardziej zależeć?? Ona raczej (tak wnioskuje) chciała znajomości bez zobowiązań, kogoś komu by powiedziała o problemach, zmartwieniach i dzięki komu oderwałaby się od szarej rzeczywistości. Ale cóż, pokazałeś, że zalezy CI na niej bardziej i ona się wystraszyła... Stad taki ruch big_smile

Niektórzy tak bardzo pamiętają o celu, do którego zmierzają - iż zapomnieli o ruszeniu z miejsca

17

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

Najlepsze jest to że kiedy zakończyła nasza znajomość ja potraktowałem to bardzo spokojnie. Powiedziałem że rozumiem i że nie mam do niej pretensji ani żalu a ona zaczęła mnie o wszystko obwiniać, że sam do tego doprowadziłem bo nie panuje nad sobą, krzyk itp... Zamiast rozstać się ze spokojem to zrobiła wielką awanturę jakbym zrobił jej krzywdę. Czuję się z tym źle...

18

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.
Leila01 napisał/a:

Traktowałeś ją jak przyjaciółkę? Gdyby sie zgodziła od razu wskoczyłbyś do łózka.
Dlatego sie wycofała bo nie chciała większych komplikacji.

P.S. W małżenstwie jej sie najwyraźniej nudziło

Nie....tak bym nie zrobił. Szanuję ją. Nad Ciałem potrafię panować nad sercem jest gorzej..
Ona mówiła tylko że gdybyśmy zostali sam na sam w domu to ona za siebie nie ręczy.

19

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

"Czlowiek niewinnie zacznie cos robic?"
Czys ty na glowe upadl? Calkiem niewinne romansujesz sobie w necie a tu buch...niewinnie sie zakochales.
Gdybys zajmowal sie swoja zona nie mial bys czasu na takie niewinnosci.
Mam nadzieje ze twoja babka tez ci rogi przyprawi.

20

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.
Doonna napisał/a:

"Czlowiek niewinnie zacznie cos robic?"
Czys ty na glowe upadl? Calkiem niewinne romansujesz sobie w necie a tu buch...niewinnie sie zakochales.
Gdybys zajmowal sie swoja zona nie mial bys czasu na takie niewinnosci.
Mam nadzieje ze twoja babka tez ci rogi przyprawi.

Zbyt łatwo przychodzi Ci osądzanie:) Widać za mało przeżyłaś.... Kiedy zaczynaliśmy rozmawiać wcale ze sobą nie romansowaliśmy. Jestem otwartą osobą i nie mam problemu z zawieraniem znajomości.
Kiedyś też tak surowo wszystkich oceniałem... Dopóki mi się nie przytrafiło. Teraz ważę słowa...i wszystkich oceniam trochę łagodniej.

21

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

Doonna swoje przeżyła.

Teraz w ogóle nie rozumiem w czym masz problem?
Mężatka sobie wróciła do męża i tyle. Najwyraźniej nie chce przyjaźni.
Tak bardzo Cie to boli? To może odnajdź przyjaciela w swojej zonie?

To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

22

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

Ciekawe czy gdyby babka nie przestraszyła się twoich deklararacji to teraz wasi partnerowie mieli by jednakowe poroże ?z pewnością.szukałeś wrażeń w necie więc możesz próbować dalej.tylko już sie nie zakochuj.wydaje mi się że za delikatny jesteś na wrażenia rozwodowe...

Ten kto ryzykuje żyje krótko,ten kto nie ryzykuje nie żyje wcale.......

23

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.
pechowa29 napisał/a:

Ciekawe czy gdyby babka nie przestraszyła się twoich deklararacji to teraz wasi partnerowie mieli by jednakowe poroże ?z pewnością.szukałeś wrażeń w necie więc możesz próbować dalej.tylko już sie nie zakochuj.wydaje mi się że za delikatny jesteś na wrażenia rozwodowe...

Hehe:D Czemu od razu poroże? Nikt nikomu rogów nie doprawiał:)  Dzięki za przyzwolenie do szukania dalszych wrażeń...

Być może jestem za delikatny (to chyba dobrze) ale to tylko dlatego że mam sumienie oraz uczucia... a przeżycia których doświadczyłem w różnych dziedzinach życia wcale mnie znieczuliły.

24

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

"Może to brzmi żałośnie ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem"-dlaczego tak napisałeś?Żałosne,że Cię rzuciła czy żałośne,że z dzieckiem?

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

25

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.
gojka102 napisał/a:

"Może to brzmi żałośnie ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem"-dlaczego tak napisałeś?Żałosne,że Cię rzuciła czy żałośne,że z dzieckiem?

Żałosne ponieważ wdałem się w romans z mężatką z dzieckiem a po drugie, że mnie olała:P

26

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

W jednym muszę ci przyznać rację: jesteś żałosny...

27

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.
Vuk napisał/a:

W jednym muszę ci przyznać rację: jesteś żałosny...

hehe:D Wiem... nic na to nie poradzę...  wierzę że czas przywróci moją godność:)

28

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

Czytam i czytam szczerze powiedziawszy oczom nie wierzę...Po pierwsze:jest taka zasada w internecie-kto szuka ten znajdzie.Sprawdza się zawsze.Jeśli komuś źle w małżeństwie to szuka czegoś na boku i tu nie ma znaczenia  płeć.Zgadzam się z poprzedniczkami,że to był układ a nie jakaś bliska znajomość.Sex- to jedno mi przychodzi do głowy.No bo ani ona nie chciała zostawić swojego męża ani  ty nie pomyślałeś nawet o tym żeby rozwieść się z żoną.No to po ci znajomość z drugą kobietą?A po co jej z tobą? Wybacz ale chyba za bardzo się nudzisz w swoim codziennym życiu,bo na takie p.... s.... nie ma czasu zazwyczaj.Po co kontynuować znajomość,która nie ma sensu?Pisać to można z każdym,spotkanie no nie wiem.....Dla mnie to ty jesteś zdrowym facetem i po prostu szukałeś odskoczni a że ci się coś nie udało to teraz rozmyślasz. Skończyłam wink

I am what I am.
Czyny świadczą więcej niż słowa.
Odnajdź mnie na skype-chętnie porozmawiam wink

29

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.
Sandra77 napisał/a:

Czytam i czytam szczerze powiedziawszy oczom nie wierzę...Po pierwsze:jest taka zasada w internecie-kto szuka ten znajdzie.Sprawdza się zawsze.Jeśli komuś źle w małżeństwie to szuka czegoś na boku i tu nie ma znaczenia  płeć.Zgadzam się z poprzedniczkami,że to był układ a nie jakaś bliska znajomość.Sex- to jedno mi przychodzi do głowy.No bo ani ona nie chciała zostawić swojego męża ani  ty nie pomyślałeś nawet o tym żeby rozwieść się z żoną.No to po ci znajomość z drugą kobietą?A po co jej z tobą? Wybacz ale chyba za bardzo się nudzisz w swoim codziennym życiu,bo na takie p.... s.... nie ma czasu zazwyczaj.Po co kontynuować znajomość,która nie ma sensu?Pisać to można z każdym,spotkanie no nie wiem.....Dla mnie to ty jesteś zdrowym facetem i po prostu szukałeś odskoczni a że ci się coś nie udało to teraz rozmyślasz. Skończyłam wink

Hmm. myślisz że to takie płytkie?:) Nie wiem, oboje mieliśmy takie samo zdanie na temat seksu poza małżeństwem. To uzgodniliśmy na początku:P
Myślała o rozwodzie z jakichś powodów o których nie wiem. Jeśli to by dalej wyszło może i ja bym pomyślał. Chciałem zaopiekować się też jej maleństwem bo je także pokochałem jak swoje. Ale widocznie z jej strony to była czcza gadanina.

30 Ostatnio edytowany przez Sandra77 (2012-06-05 19:38:13)

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

A ty jesteś żonaty czy ci się wydaje,że jesteś?

Acha jeszcze jedno krótkie, ale konkretne pytanie: PO CO?

I am what I am.
Czyny świadczą więcej niż słowa.
Odnajdź mnie na skype-chętnie porozmawiam wink

31 Ostatnio edytowany przez wolverine26 (2012-06-05 19:40:30)

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.
Sandra77 napisał/a:

A ty jesteś żonaty czy ci się wydaje,że jesteś?

Nie wiem, obrączkę na palcu jeszcze mam...Jakiś ciekawy pojazd po mnie szykujesz?

Teraz właśnie się zastanawiam po co... to nie dla mnie....

32 Ostatnio edytowany przez Olinka (2012-06-06 18:21:27)

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

Może ja juz nie umiem czytać ,że zrozumieniem , ale zdaje się ,że na poczatku było ,że seksu nie było... a tu wszyscy naskakują ,że romans, seks itd , ale łatwo jest oceniać tylko nie wszystko zawsze jest takie proste i czarno białe , a jak się w necie siedzi to czasem nawet wbrew własnym założeniom i zasadom można w coś zabrnąć a jak ktos sie chce ot tak wyżalić albo wyrzucić z siebie co mu na wątrobie leży to najlepiej skrytykować   Czasem jak czytam niektóre posty to mam wrażenie ,że niektórzy siedza tu tylko i wyłacznie po to ,żeby komus dop.......
a do autora wątku to powiem Ci tylko tyle ,że tak jest lepiej , bo ona się najwyrażniej wystraszyła i sprawa jest zamknięta , a Tobie łatwiej bedzie zapomniec nic o niej nie wiedząc , a przyjaźń to raczej niemożliwe... już nie

Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej dłoni,                                                                                wtedy nawet łzy będą smakować jak szczęście wink

33

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.
taka_ona napisał/a:

Może ja juz nie umiem czytać ,że zrozumieniem , ale zdaje się ,że na poczatku było ,że seksu nie było... a tu wszyscy naskakują ,że romans, seks itd , ale łatwo jest oceniać tylko nie wszystko zawsze jest takie proste i czarno białe , a jak się w necie siedzi to czasem nawet wbrew własnym założeniom i zasadom można w coś zabrnąć a jak ktos sie chce ot tak wyżalić albo wyżucić z siebie co mu na wątrobie leży to najlepiej skrytykować   Czasem jak czytam niektóre posty to mam wrażenie ,że niektórzy siedza tu tylko i wyłacznie po to ,żeby komus dop.......
a do autora wątku to powiem Ci tylko tyle ,że tak jest lepiej , bo ona się najwyrażniej wystraszyła i sprawa jest zamknięta , a Tobie łatwiej bedzie zapomniec nic o niej nie wiedząc , a przyjażn to raczej niemożliwe... już nie

Dzięki:) Ale po co mam o niej zapominać... i udawać  jakby się nie wydarzyło. Nie liczę już na przyjaźń ale niech zachowuje się normalnie i raz na jakiś czas odpisze na pytanie "co słychać" tongue. Pogodziłem się w zasadzie że nigdy nie będziemy razem ale żeby od razu całkowicie urywać kontakt??? To moim zdaniem nie ludzkie...

34

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

Napisze ci wprost: sama jestem w niezbyt szczęśliwym związku(co nie oznacza,że chcę się unieszczęśliwiać do końca swoich dni),ale nigdy nie zdradziłam męża i od momentu jak się zaobrączkowałam nie szukam znajomości męskich na necie.Małżeństwo nie jest bajką,szczególnie w obecnych czasach ale trzeba być świadomym,że podjęło się decyzję bycia z ta a nie inną osobą.Twoja znajoma z facebooka nie zamierzała z powodu znajomości(do nikąd prowadzącej) brać rozwodu.Ty o tym też nie myślałeś...Spróbuj sobie wyobrazić scenariusz wydarzeń,co by było gdyby...Nie bierzecie rozwodu i....Nie dokończę,bo ty już znasz ciąg dalszy.

I am what I am.
Czyny świadczą więcej niż słowa.
Odnajdź mnie na skype-chętnie porozmawiam wink

35

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.
Sandra77 napisał/a:

Napisze ci wprost: sama jestem w niezbyt szczęśliwym związku(co nie oznacza,że chcę się unieszczęśliwiać do końca swoich dni),ale nigdy nie zdradziłam męża i od momentu jak się zaobrączkowałam nie szukam znajomości męskich na necie.Małżeństwo nie jest bajką,szczególnie w obecnych czasach ale trzeba być świadomym,że podjęło się decyzję bycia z ta a nie inną osobą.Twoja znajoma z facebooka nie zamierzała z powodu znajomości(do nikąd prowadzącej) brać rozwodu.Ty o tym też nie myślałeś...Spróbuj sobie wyobrazić scenariusz wydarzeń,co by było gdyby...Nie bierzecie rozwodu i....Nie dokończę,bo ty już znasz ciąg dalszy.

Gdybym nie poznał tej kobiety to moje małżeństwo byłoby normalne...jak każde inne. Byłyby wzloty i upadki...żylibyśmy sobie jak dawnej. A teraz jest tylko "długa droga w dół".... Ja też już nie szukam sobie żadnych damskich znajomości przez internet...dość już się namęczyłem...chociaż niestety nie żałuję tego czasu który już przeminął....

36

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

Bo jestes żonaty , to po pierwsze , a po drugie dla własnej równowagi, pewnie i tak nigdy nie zapomnisz, niektórych osób nigdy nie zapominamy....   Według mnie tak właśnie jest lepiej , wiadomosci " co słychac " to tylko niepotrzebne rozgrzebywanie czegos co już nie ma  a moze nigdy nie powinno się wydarzyć a może ona się wystraszyła ,że zrobisz cos i np dowie się jej mąż , a jednak maż to mąż , a ona pewnie nie chciała nigdy się z nim rozstawać , a może tylko się bawiła ,bo się nudzila w codziennej rutynie , a może lubi kogos pozwodzić, rozkochać przy tym poczuć się wyjatkowa , adorowana itp ale tylko dla zaspokojenia własnej próżności....

Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej dłoni,                                                                                wtedy nawet łzy będą smakować jak szczęście wink

37 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-06-05 21:12:59)

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

Wiesz,ona pewnie nie chce się odzywać do Ciebie bo w porę zorientowała się,że mimo,że źle jej z mężem to nie chce rozwalać swojego i Twojego małżeństwa.Uszanuj to,że pomyślała o tym,także za Ciebie.
Czasem przed takimi akcjami warto się zastanowić czy warto tracić to co mamy.Bo mam wrażenie chyba już coś straciłeś.Żona się dowiedziała i jesli chcesz coś uratować,choćby zaufanie to skup się na Twoim związku.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

38

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

Tym samym kolego uniknąłeś zdrady. Czy problemy w małżeństwie musza zawsze oznaczać jego koniec? Zdradę?

39

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

A pytanie czysto techniczne. W jaki sposób zmieniłeś się w stosunku do swojej żony? Wywoływałeś awantury, unikałeś zbliżeń? I jak długo to trwało?

'What you think and what you believe is what will come true for you. Your thoughts create your life.'

40

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

Trwało to ok 6 miesięcy... Na początku starałem się zachowywać normalnie by nie budzić żadnych podejrzeń. Ale gdy się zakochałem moja żona stała mi się zupełnie obojętna. Wcześniej przeważnie ja wychodziłem z inicjatywą współżycia ale to się zmieniło. Zacząłem unikać zbliżeń a gdy już do tego dochodziło myślałem o tamtej. Przestawałem rozmawiać z żoną, wymiana myśli ograniczyła się do zdawkowych odpowiedzi. Często wychodziłem z domu sam by porozmyślać... unikałem kontaktu z żoną.

41

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

Dzięki za odpowiedź ,Wolverine. A skoro już tak pytam, to jeszcze jedno pytanie. A co dalej z żoną? Kochasz ją? Tak jak wcześniej, zanim poznałeś tę kobietę?

'What you think and what you believe is what will come true for you. Your thoughts create your life.'

42 Ostatnio edytowany przez klarek (2012-06-06 23:01:27)

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

W sumie smutne i dość typowe. Ma się u boku swojego największego przyjaciela a szuka takowego gdzieś z boku. Na pocieszenie dodam, że ona też coś więcej do ciebie czuła niż tylko "przyjaźń". Ta awantura tego dowodzi. A kobiety są niestety w sprawach nazwijmy to miłości bardziej pragmatyczne niż my. I czasami kończą związek/parę na zimno i bezwzględnie. Dlatego jak faceci zaczynają wojnę to jest to wojna na miecze, karabiny. U kobiet to od razu wojna atomowa.

43

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

Jestem mężczyzną ale jak czytam ten wątek i krzywdzenie partnerów którym się ślubowało wierność to czuję niesmak.

Jeśli chce się być szczęśli­wym, nie wol­no gme­rać w pamięci.  GG: 46392

44

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.
brazen napisał/a:

Dzięki za odpowiedź ,Wolverine. A skoro już tak pytam, to jeszcze jedno pytanie. A co dalej z żoną? Kochasz ją? Tak jak wcześniej, zanim poznałeś tę kobietę?

Nie wiem...na razie próbuję naprawić to co schrzaniłem do tej pory i rozbudzić w sobie na nowo silne uczucie do mojej żony. Staram się być dobrym mężem, chociaż słabo to wychodzi bo ma ona naprawdę wys. oczekiwania. Nie zamierzam zostawiać teraz mojej żony. W ogóle nie planuję tego robić. Ale co będzie to zobaczymy. Wiem że kocham tamtą kobietę....

45

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.
wolverine26 napisał/a:
brazen napisał/a:

Dzięki za odpowiedź ,Wolverine. A skoro już tak pytam, to jeszcze jedno pytanie. A co dalej z żoną? Kochasz ją? Tak jak wcześniej, zanim poznałeś tę kobietę?

Nie wiem...na razie próbuję naprawić to co schrzaniłem do tej pory i rozbudzić w sobie na nowo silne uczucie do mojej żony. Staram się być dobrym mężem, chociaż słabo to wychodzi bo ma ona naprawdę wys. oczekiwania. Nie zamierzam zostawiać teraz mojej żony. W ogóle nie planuję tego robić. Ale co będzie to zobaczymy. Wiem że kocham tamtą kobietę....

A może tylko takie abyś przestał wzdychać do Tamtej tylko gdy patrzysz jej w oczy widzisz tylko Ją, żonę?

To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

46

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

wolverine26

Jak chcesz to naprawić, skoro kochasz tamtą kobietę? A żonie co mówisz? Ze ją kochasz?

'What you think and what you believe is what will come true for you. Your thoughts create your life.'

47

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

Czyli sam sobie odpowiedziałeś na pytanie na końcu swego postu. smile Nie miej żalu do dziewczyny,bo postąpiła rozsądnie. Miała wyobraźnię i w porę zastopowała coś,co przyszłości nie miało,ale w skutkach mogło być groźne dla obu stron.

34-46254.jpg

48

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

Kurdę minęło już tyle czasu a ja nie mogę się z tym pogodzić, że nigdy nie będziemy razem. Czy ktoś ma na to coś bardzo trzeźwiącego bo na razie nie mogę się obudzić z marzeń. Najgorsze jest to że jesteśmy w stałym kontakcie...więc nigdy o niej nie zapomnę!!! Cholera jasna...nie mogę z tym żyć...

49

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.
wolverine26 napisał/a:

Kurdę minęło już tyle czasu a ja nie mogę się z tym pogodzić, że nigdy nie będziemy razem. Czy ktoś ma na to coś bardzo trzeźwiącego bo na razie nie mogę się obudzić z marzeń. Najgorsze jest to że jesteśmy w stałym kontakcie...więc nigdy o niej nie zapomnę!!! Cholera jasna...nie mogę z tym żyć...

No to obudź sie wreszcie śpiący królewiczu!

Zerwij wszelkie kontakty i bądź wreszcie dorosły i odpowiedzialny...

50

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

Przestań:) Lepiej pojęczeć i powyć do księżyca:)

Swoją drogą, jak człowiek poczyta takie "opowiastki" to traci wiarę w sens instytucji małżeństwa albo w człowieka i jego dojrzałość emocjonalną...

To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

51

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

wolverine

Sorry, ale stuknij się w głowę. Chcesz być z żoną, to się na niej skup.Po jaką cholerę masz z nią(tamta) kontakt?? Sam się chyba oszukujesz. Nie chcesz być z żoną. Zabujałeś się jak szczeniak i karmisz się marzeniami. Ale życie to nie marzenia. Pomyśl o swojej żonie!!!!! Plissss!!!! Nie graj na jej uczuciach, bo już raz ją zwiodłeś. Pokaż, że masz jaja i zdecyduj się. Wóz albo przewóz!
Trochę mnie wkurzyłeś. wink

'What you think and what you believe is what will come true for you. Your thoughts create your life.'

52

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.
wolverine26 napisał/a:

Kurdę minęło już tyle czasu a ja nie mogę się z tym pogodzić, że nigdy nie będziemy razem. Czy ktoś ma na to coś bardzo trzeźwiącego bo na razie nie mogę się obudzić z marzeń. Najgorsze jest to że jesteśmy w stałym kontakcie...więc nigdy o niej nie zapomnę!!! Cholera jasna...nie mogę z tym żyć...

Nie możesz czy nie chcesz obudzić się z marzeń?
Masz 27 lat. Może najwyższa pora dojrzeć?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

53

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

Chyba po prostu mam ochotę na romans....

54 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-06-28 18:30:36)

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.
wolverine26 napisał/a:

Chyba po prostu mam ochotę na romans....

Ojjjj nudzi Ci się te Twoje zycie...

To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

55

Odp: Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

To już kończę..

Posty [ 1 do 55 z 64 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Może to brzmi żałośnie,ale rzuciła mnie mężatka z dzieckiem.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018