witajcie....byłam z moim arkiem 3 lata. Ślub był nawet już w planach. On starał się na początku.... potem przestał. Mieszkałam z nim bez ślubu i jego rodzicami.. Nie wiedziałąm co mam robić wróciłam się do nauczyciela psychologi żeby mi pomógł poprawić mój związek z arkiem... ja szukałam pomocy i wyjścia z tej sytuacji... a nauczyciel??? chyba coś czuje... A ja nie!!! kocham arka.... Radząc mi pisałam z nauczycielem ... potem pisałam już o innych rzeczach też.... Arek myślał że go pewnie zdradzałam... A ja po prostu nie chciałam rozmawiać od razu z rodzicami... bo mój tata ma trudny charakter... wolałam z kimś kto nie z rodziny..... Z domu odeszłam mając 19 lat. Teraz mam 22 lata.... i tak mieszkałam z arkiem... po czym nie radziąłm sobie już nie umiałam nic zrobić żeby mój arek zaczął się starać.. w końcu.. przeczytał arek mojego smsa od nauczyciela... i mi go wysłał... zamiast pogadać odeszłam od niego od mojego arka jestem w internacie w szkole gdzie się uczę. Ten nauczyciel to kierownik internatu... nic z nim nie robiłam !!!! z mojej stron nic nie było.. Arek aczął pisać z olą.. i nie wytrzymałam... mama arka powiedziałą mi że jestem nie uczciwa.. a ja nic z nauczycielem nie robiłam.. Chciałabym być z arkiem co zrobić???? i on też mnie kocha - arek. Ale jego rodzice mnie chyba jż nie przyjmą:(:(
Podobne tematy
Od kiedy wyprowadzias sie od "swojego Arka" spotykaliście sie? Dogadaliście sie , wyjaśniliście sobie ta sprawe? czy poprostu unikacie ze soba kontaktu?