netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

38 odpowiedzi8 512 wyświetleńzałożony przez myślęnadtym, 29.05.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

1

Temat: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

Witam, chciałam opisać po krótce to, co ostatnio ma miejsce w moim życiu. Po wznowieniu znajomosci z moja przyjaciolka zaczęłyśmy wychodzić do jednego z lokalu w naszym mieście. Ona spokojna, samotna dusza, odkąd Ją znam, całkiem sama, a ja po wielu życiowych doświadczeniach, czego efektem jest bezcenne i samotne macierzyństwo. Wychodząc tam, nie spodziewałyśmy sie tego co nas moze spotkac. Przyjaciółka pierwszy raz sie zakochała, mam nadzieje, że z wzajemnością. A ja z uśmiechem na twarzy poznawałam nowych ludzi i miło spędzałam tam czas. Tak też zaczęła się moja znajomość z M., jednym z pracowników, ma 25 lat i od początku znaliśmy swoje sytuacje życiowe, że ja jestem 21-letnią, samotnie wychowującą dziecko matką, a On jest w związku z dziewczyną od dwóch lat. Żadne z nas nie spodziewało się tego , co może wyniknąć z odwzajemnionych uśmiechów, miłych i czułych gestów. Z racji tego, że On tam pracuje, niewiele mamy czasu ?dla siebie?. Jednakże, kiedy tylko ma wolną chwilę, prosi bym wyszła z Nim na papierosa. Ja chętnie przyjmuje propozycje , i teraz stało się to niemal że rytuałem. Świetnie  czujemy się w swoim towarzystwie, nadajemy na tych samych falach, czasem jest tak, ze nie musimy nic mówic, bo każdy z nas wie, o co chodzi. Kiedy nie raz moja przyjaciółka wyszła z nami i chciała go dotknąć tak normalnie to mowil ze nie moze sobie pozwolic na cos takiego. A sam do mnie starał się przybliżyc i dotknąc, a kiedy siedzieliśmy zawsze siadał koło mnie i starał się nawiązać kontakt fizyczny. Ja byłam zmieszana i się odsuwałam. Raz sprawił mi wielki komplement, że ladnie wyglądam i się speszyłam tongue I kiedy tak miło nam się rozmawiało pewnego razu zaproponował spotkanie na ławeczce po pracy. I tak tez się stało, tyle ze w większym gronie, co wcale mi nie przeszkadzało, ale od tamtego momentu coś zaczęło się dziac. Widze i czuje to jak na mnie patrzy, jakie wykonuje gesty, jakim uśmiechem mnie obdarowuje.  I zanim zaczęłam myslec o tym co się dzieje, że to już nie błahostka i zwykła znajomość, pewnego wieczoru wyszliśmy tak jak zwykle na dwór. Wtedy On bez ogródek zapytał się mnie czy cos z tego będzie. Ja byłam w szoku, jak nigdy zapomniałam ?języka w gębie?, nie wiedziałam co odpowiedziec. I w sumie nic konkretnego ode mnie nie usłyszał. Najgorsze jest to, że po tym incydencie, kiedy nie bał się mówić o swoich uczuciach, to ja zaczęłam wierzyć w to. Pomimo tego, ze rozum odmawia, stawia realia na pierwszym miejscu, że to niby nie ma większego sensu i znaczenia,  to serce podpowiada swoje. I sama biję się z tymi myślami, bo w moim życiu nie ma miejsca na nieszczęśliwą miłość? Wiem jednak, że jeśli ma to wartość, to to przetrwa i trwac będzie do kolejnego spotkania i kolejnego. Choć wiem tez, że powinnam się okreslic i powrocic do tego tematu. Mam nadzieje, że ktoś z Was postara się mi pomóc.

2

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

a nie przeszkadza Ci fakt, że on ma dziewczynę i tak przymila sie do Ciebie? nie sądzisz, że może kiedys będąc z Toba pozna kolejną, do której będzie sie też tak przymilać? Co on wogóle mówi na temat swojej dziewczyny? dlaczego z nia jest skoro chce byc z Tobą? Zastanów się nad tym czy warto komus rozwalac związek tylko dlatego, że fajnie się Wam rozmawia na papierosie. Jak bys sie czuła jak bys była na miejscu jego dziewczyny?
Chociarz jak tak z drugiej strony sie zastanowie to może dobrze, że swoja kobiete zostawi bo może nie jest warta takiego faceta, który lata za innymi.

wiem, wiele pytań i jeszcze jedno sie nasuwa: widzisz tego chłopaka w roli opiekuna dla swojego dziecka? jak Ty masz 21 lat to on ile?

3

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

A co z jego dziewczyną?

4

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

Wiem właśnie, zawsze tak myślałam,  że co to za mezczyzna, który mając juz dziewczyne zarywa do innej. Z tego faktu wiem, że w razie pprzyszłości to ja mogłabym być na miejscu tej obecnej ... Co do opieki tez sobie narazie nie wyobrazam. I kolega ostatnio zadał mi pytanie czy On sie widzial czy poznal moja coreczke. Od tego momentu zaprzestałam jakichkolwiek mysli na ten temat. Co z tego , ze moze bylo by milo, nie czulabym sie "samotna" w ten sposob, ze jestem kochana ... Z racji czasu patrzac na to musze odejsc od tego , postawic na pierwszym planie relacje kolezenskie i wiecej nie wyszukiwac w tym magicznych elementów. Chociaz bardzo trudno mi z tym, wiedzac , ze w koncu moglabym sie zakochac, ale nie jestem sama. Przede wszystkim patrze na aspekt mojego dziecka. Bo nie tylko ja potrzebuje tej osoby, ale Ona tym bardziej. Bardzo ciezko jest znalezc odpowiedniego mezczyzny, ktory nami sie zaopiekuje, na ktorym bede mogla polegac, ktory juz zawsze przy nas bedzie bezgranicznie. Niestety Jego w tym nie widze. Tym bardziej, ze corcoa jest bardzo prywatna sfera mojego zycia i rzadko dziele sie tym, a jak juz to tylko z najblizszymi. Nie ma sie co oszukiwac. Trzeba odpuscic sobie "motylki w brzuchu" kosztem wiekszego dobra. Mam nadzieje, ze to co powiedzial nie zaburzy relacji kolezenskich... i przy tym musze juz zostac ..

5 Ostatnio edytowany przez modzia7 (2012-05-29 12:45:23)

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

a w jaki sposób to sobie wyobrażasz? Zależy Ci na dobrych relacjach z nim, a jak się zaczniesz odsuwać i odpychać każdy jego gest, uśmiech...to on sobie daruje pewnie taką znajomość, a z drugiej strony Ty tego nie chcesz, więc? coś mi się wydaję, że to trudniejsze niż myślisz, jak to sobie wyobrażasz? Nie bedziesz z nim wychodzic? usmiechać? rozmawiać na pewne tematy?
Dobrze, że masz na uwadze czyjeś uczucia...ale chyba nie przemyślałaś tego dokładnie.
Trochę jesteś między młotem a kowadłem. Zaznacz dokładną granicę i się jej trzymaj.
Z resztą... to z nim pogadaj o tym...bo z kim?

6

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

To rzeczywiście podejrzane, że ma dziewczynę, a flirtuje z Tobą. To znaczy, ze po takim flircie spotyka się z tamtą, całuje ją, mówi, że ją kocha? Jakieś to dziwne. Czy czujesz, że to odpowiedzialny facet? Bo zerwać z jedna dla drugiej to nie grzech, ale sposób, w jaki się to robi jest ważny. Czy on w ogóle zamierza zerwać z tamtą tak czy siak, czy tylko, gdybyś Ty się zdecydowała z nim być?

7 Ostatnio edytowany przez modzia7 (2012-05-29 13:00:30)

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

eureka...

Wiadomo, że w czasie trwania związku możemy kogoś poznać i może się okazać prawdziwą miłością i  co ? od razu takie tępić?
Przecież jej nie pocałował, nie proponował nic niestosownego, wyłożył kawę na ławę i się normalnie zapytał... pewnie dlatego, żeby móc pozałatwiać sprawy w swoim związku?
To są w jakiś sposób niewinne podchody i tamtej nie zdradził...
z tego co pisze autorka to ona też go nie kokietuje, nie bajeruje...
coś się rodzi między nimi, jakaś więź... i dlatego taki pojazd na tego faceta?
Przecież się nie spotykają po cichu

8

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

Pezet - "W moim innym świecie" - ta piosenka dokładnie odzwierciedla moje odczucia co do tej kwestii .. Jesli macie chwilke to przesluchajcie, a bedziecie wiedziec co czuje ...
Wiem, ze powinnam zaznaczyc granice i wyłącznie z Nim o tym porozmawiac. Podczas ostatniej rozmowy ni jak sie okreslilam, a On zaznaczyl jeszcze, ze trzeba spotkac sie na neutralnym gruncie i sam na sam porozmawiac. Wiem tez, ze zbytnio nie chce sie przed Nim otwierac, bo pozniej bede juz bezbronna a wiadomo , ze mezczyzna jest zdobywca i woli sam sie dowiadywac roznych rzeczy. Pamietam jak na poczatku znajomosci opowiadal mi, ze kloci sie z dziewczyna, nie ma dla niego miejsca w szafie, i ze duzo go ogranicza. A my mamy wspolne pasje, zainteresowania, formy spedzania wolnego czasu. Zastanawiam sie dosc powaznie, czy nie napisac do niego i umwic sie na konkretne spotkanie i rozmowe, czy tez poczekac 2 tyg do nastepnego wyjscia... Wiem tez, ze od tak to nie odejdzie..
Modzia7 napisała: "coś się rodzi między nimi, jakaś więź ..." To juz sie zrodzilo, jednakze intuicja mowi mi zeby odejsc od tego. Moj problem polega na tym, ze sama do konca nie wiem czego chce. Czuje sie na pol szczesliwa. Z jednej strony to mile wiedzac, ze kogos zainteresowalam swoja osoba, ale z drugiej strony to przytlaczajace, ze nie moge byc w pelni szczesliwa. Czego brakuje? Konkretnej rozmowy na ten temat, ale obawiam sie tego co moze nastapic pozniej. Do komca nie wiem czy jest swiadomy tego , ze ja w pewnym sensie nie jestem sama, nie szukam czegos na chwile, bo tak mozna miec na peczki. Ja potrzebuje prawdziwego zwiazku, stalych uczuc i odpowiedzialnego mezczyzny. Wiem tez ze jest zaradny stanowczy, umiejetnie radzi sobie z roznymi przeszkodami i do konca nie jest szczesliwy w swoim zwiazku. I wiem tez, ze to cos co do mnie czuje moze byc prawdziwe. Co innego gdybym byla super szczupla laska, pomyslalabym, ze poprostu traktuje mnia jako obiekt. A jest zupelnie odwrotnie. Jestm juz kobieta, ubieram sie klasycznie, dbam o wyglad, ukrywam manakamenty urody. Wiec nie jest tak ze cos na chwile. Teraz w sumie długo sie z Nim nie wiedzialam i pytam sie sama w sobie co on teaz czuje, moze mysli co ja sobie o nim mysle, a mianowicie, ze ma dziewczyne i ja o tym wiem, i ze sie jeszcze otworzylam z uczuciami do innej. Albo przeprosi ze tak tez sie stalo, albo bedzaie brnac dalej. Jednakze gdybysmy razem dokonali wyboru byloby łatwiej , a mi lzej na codziennosci. Nie zaniedbuje mojej coreczki, ale przeszkadzaja mi te wachania emocjonalne przy kazdej czynnosci.. Nie wiem juz zupelnie co mam myslec o tym...

9 Ostatnio edytowany przez modzia7 (2012-05-29 13:59:06)

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

może znalazłaś się w nieodpowiednim miejscu i czasie?
między nimi coś się psuje, jakieś bzdurne kłótnie...a w pracy? miła, uśmiechnięta dziewczyna, która jeszcze podziela jego pasje, zainteresowania?
Ty nic nie proponuj, miej czyste sumienie.

fajnie ze nie masz takiego podejscia "jestem wolna- co mi tam, to jego problem"
widac dojrzalosc i to ze cenisz czyjes uczucia wink

10

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

dziekuje wink

11

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...
modzia7 napisał/a:

może znalazłaś się w nieodpowiednim miejscu i czasie?
między nimi coś się psuje, jakieś bzdurne kłótnie...a w pracy? miła, uśmiechnięta dziewczyna, która jeszcze podziela jego pasje, zainteresowania?
Ty nic nie proponuj, miej czyste sumienie.
fajnie ze nie masz takiego podejscia "jestem wolna- co mi tam, to jego problem"
widac dojrzalosc i to ze cenisz czyjes uczucia wink

Jest dojrzała, ale on ? Zasada powinna być prosta i jasna. Kończysz związek, zaczynasz kolejny. A nie jest w trakcie i zaczyna się rozglądać za kolejnym kwiatkiem. Co z tego że się kłócą. To jego opinia. Wiele par się kłóci, czasami jak pies z kotem a mimo to żyją sobie szczęśliwie.
I co ? Stworzą parę a tamta do widzenia. Z kulturą i grzecznością ? Najpierw niech ją pożegna, a potem próbuje z nową. A tak, to wygląda że tu próbuje, ale jakby co to być może z obu stron ma miękkie lądowanie.
A w przyszłości ? Znowu się z nową będzie kłócić i zacznie szukać kolejnej "bratniej" duszy.
Słusznie dziewczyno podchodzisz. Może coś z tego będzie, ale niech on najpierw zakończy tamto. Potem zobaczysz. Zresztą mu to powiedz. Ciekaw jestem reakcji.

12

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

Cos wiecej bede wiedziec za dwa tygodnie, czas jest łaskawy i sie przekonam. Może jest a moze nie jest tego wart. To sie jeszcze okaze wink

13

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...
klarek napisał/a:

Jest dojrzała, ale on ? Zasada powinna być prosta i jasna. Kończysz związek, zaczynasz kolejny. A nie jest w trakcie i zaczyna się rozglądać za kolejnym kwiatkiem.

Według mnie jest dojrzały skoro zagadał do niej i powiedział co myśli. Nie podrywa jej chamsko, nie probuje jej pocałować, nie lata za nią i tym bardziej nie wchodzi w związek, a chce z nią najpierw pogadać i zobaczyć na czym stoi w dodatku nie ugania się za wszystkimi.
To nie jest dojrzałość w takiej sytuacji? to co by było dojrzałe? zerwać bezmyślnie na pałe i od razu wskakiwać do innej?
Nie można potępiać kogoś jak mu się nie układa i poznaje kogoś kto dzieli jego zainteresowania.

14

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

Dziekuje Wam, ze jestescie tutaj ze mna i dajecie rady, ktore daja do myslenia. Jak by sie nie ulozylo ... bede pisac smile

15

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

Witam. Ja bym darowała sobie takiego "faceta". Po pierwze Ty nie jesteś fair , że próbowałaś w ogóle zblizyć się do faceta jakieś dziewczyny. Gdzie Twoja damska solidarność ? A co by było , gdyby jakaś laska Ci odebrała chłopaka ? Jak byś się czuła ? A po drugie ten koleś to też zwykły d..ek skoro spotyka sie z Tobą , a ma stałą dziewczynę. Pamiętaj , że nie zbudujesz szczęścia, na czyjmś nieszczęściu.

16 Ostatnio edytowany przez modzia7 (2012-05-30 09:53:03)

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

ooo chyba ktoś miał jakieś doświadczenia pod tym kątem...
czytaj ze zrozumieniem, oni się nie spotykają

damska solidarność??? a co to?

a myślisz, że tamta para zbuduje jakieś szczęście? co to znaczy odebrać partnera? od kiedy to jakaś własność? jeśli coś się zaczyna między nimi psuć to i tak kwestia czasu, a lepiej wcześniej niż później...przynajmniej takie jest moje zdanie, nie musisz się z tym zgadzać...

17

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

ehh ja miałam chłopaka-ochroniarza dyskoteki, niezłe ciacho z niego, ale co z tego jak pewnego razu chciałam zrobić mu niespodzianke poszłam a tam jakaś blondi rzuca się mu na szyję. Kiedy on zapewniał że nawet nie rozmawia z babami bo jest mi wierny. Podeszłam do niego dałam plaskacza i uciekłam, on biegał za mną, że to  nie tak że zmieni pracę;/ ale przestałam mu ufać i z nim zerwałam, jeszcze przed moją decyzją zrobiłam wywiad i okazało się że miał "niezłe branie" bo i przypakowany i przystojny, i nie raz miałam nie miłe sytuację jak byłam na dyskotece u jego boku;/
Piszę to żebyś pomyślała co czuje ta jego dziewczyna, teraz mam chłopaka parę lat ale nigdy mu nie zaufam w 100% tak jak ufałam tamtemu. Choć w głębi serca wiem że jest ok.
Postaw sprawę jasno, skoro "zarywa" do Ciebie niech zerwie z tamtą bo widać że jej nie kocha, albo po prostu ty jesteś jego odskocznią, urozmaiceniem, nie wiem jak to nazwać. On nie jest poważny ale ty też zbytnio nie masz w sobie empatii.
W ogóle kto wie jakie będzie miał nastawienie do Twojego dziecka, a to chyba najważniejsze żeby niewinne dziecko nie było pokrzywdzone Twoimi miłostkami...

18

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

mominka1 - uwierz, ze moja corcia jest dla mnie najcenniejsza wartoscia mojego zycia. Odkąd rozeszłam się z Jej ojcem, powiedziałam sobie, ze zadnego mezczyzny do domu nie przyprowadze, i tak juz to trwa prawie dwa lata. Nie potrzebuje jakiegos tam zwiazku, nie potrzebuje chłopaka , z ktorym bede spedzac chwile od czasu do czasu dla wlasnych przyjemnosci. To my potrzebujemy kogos na stałe, który bedzie darzyc mnie uczuciem prawdziwej miłosci na rowni z corka, na kim mozna polegac i czuc sie bezpiecznie. Wspominam jak mowilam ze chciałabym sie zakochac. Ale  teraz wiem, ze to nie wystarczy. Poki co nie chce zbytnio sie tym przejmowac, mam wiele na głowie tym bardziej, ze zblizaja sie urodzinki corci <3
Dla podkreslenia, zawsze wychodzilam z założenia, ze nie wolno włazic komus w zycie z butami. I sobie nie mam nic do zarzucenia, ja nic niewlasciwego nie zrobilam w relacji z Nim, a On nie uzewnetrznia uczuc, gdyby mi nic nie powiedzial, nie byłoby to takie wazne. Ale teraz zastanawiam sie czy to ma jakis sens, jesli ma to pokona wszelkie przeciwnosci i moze pewnego dnia powiem sobie, ze los tak chcial ..
Pozdrawaim

19

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

Bije od Twoich wypowiedzi dojrzalosc. Fajnie, ze mimo mlodego wieku, myslisz juz jak dorosla, powazna, odpowiedzialna osoba. Nie jedna moja kolezanka z dzieckiem jest glupsza od Ciebie. Niektore dwoje dzieci z dwoma facetami. A Ty na pierwszym miejscu stawiasz corke, przez co mam pewnosc, ze nie popelnisz zadnej glupoty smile
Widac, ze masz leb na karku i dla Ciebie to nie tylko jakas zabawa, czy flirt.
Moja rada - pogadaj z nim o tym otwarcie, zwlaszcza o corce. Niech wie, ze wiazac sie z Toba wchodzi od razu na glebsza wode niz z wiekszoscia dziewczyn w Twoim wieku, ze musi byc bardziej powaznie. Jesli sobie to przemysli i stwierdzi ze jest gotowy podjac takie wyzwanie  -  czemu by nie sprobowac?

Oczywiscie dopiero po tym jak pogada ze swoja dziewczyna.

20

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

;-)
ostatnio wgle zastanawiam się nad tym, czy sobie odpuscic. Ale gdybym w koncu tam była, nie zwracała uwagi na Niego, od razu było by widać, że coś jest nie tak. Musze to dokładnie jeszcze przemyślec co chciałabym Mu powiedziec. Przy ostatnim spotkaniu, gdy zapytał sie czemu tak rzadko tam przebywam to ja na to , ze ja swoje szczescie mam w domu, nie musze wychodzic, by dostarczac sobie jakis atrakcji czy urozmaicen. Wiadomo jestem kobieta i mam swoje potrzeby, ale Rzymu od razu nie zbudowano. Więc On wie jak wazna jest dla mnie ta mała istota. Obawiam sie, ze z jego strony to nie bylo do konca przemyslane. Przeciez ma poukladane zycie, cwierc wieku na karku, 2-letni zwiazek, po co miałby zaczynac cos skomplikowanego ...
I moze dobrze, ze nic Mu nie odpowiedzialam, chyba nie mam wystarczajaco duzo odwagi , by nastepnym razem kontynuowac rozpoczety temat. I moze tak bedzie lepiej, moze kiedys usiadziemy wspolnie na ławeczce i posmiejemy sie jak do tej pory. Wole to niz psuc komus kilkuletnie relacje...
sad

21

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

Oj tam oj tam, akurat zwiazkiem ICH sobie nie zaprzataj glowy. Nie rozbijasz go, nie wlazisz do niego z butami.. tylko ten koles sam sie zastanawia co zrobic. Wiec moze wcale nie jest im az tak dobrze. Wiec te rozmyslania o dziewczynie pozostaw jemu. Przeciez nie wlazisz mu z butami do zycia, czy lozka. Ty sie martw tylko o siebie i swoje dziecko :-) I o tym co dla Was bedzie najlepsze.
I tak, nie zapominaj ze jestes nie tylko matka, ale i przede wszystkim kobieta. I na pewo silne, meskie ramiona by Ci sie - od czasu do czasu - przydaly wink

22

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

W ubiegła sobote wyszłam sobie z przyjaciolka tam gdzie zwykle chodzimy. Był straszny ruch wiec sie ciagle mijalismy z M. Jak juz wychodzilam poprosil bym chwilke na Niego poczekala. Tak tez sie stalo. Wyszedl, zapalilismy papierosa, porozamawialismy sobie, posmialismy i w pewnum momencie jedyne na co sie odwazylam: "Czy istniałaby mozliwosc rozmowy w bardziej sprzyjajacych okolicznosciach?". On odpowiedzial, ze chetnie chcialby sie spotkac, aczkolwiek w tym tygodniu jedzie do dziewczyny, pozniej kolejny tydzien pracuje iii... I w tym mommencie wyszli inni imprezowicze wiec temat zostal urwany. Powiedzial:"Poczekaj, zaraz przyjde". Miałam czekac i na Niego i na odpowiedz dokladna kiedy. Ale sie nie doczekal , gdyz poszlam do domu. Jeszcze podczas rozmowy zaproponowal zebym zostala do konca, po czym mnie odwiezie do domu. Uprzejmie podziekowalam argumentujac, ze tak jak zwykle na spokojnie, sama do domu wracam, mimo, iz mam mieszkam troszke daleko od centrum.
Teraz wiem, ze cos zrobilam ze swojej strony, nawet cos konkretnego. A teraz jesli bedzie Mu zalezec na spotkaniu ze mna, znajdzie sposob by sie dokladnie umowic, np. przezz portal spolecznosciowy. Pozostało mi teraz czekac, choc wiem, ze to tylko spotanie, ale tego mi trzeba, chce z Nim spedzic czas na spokojnie, bez pospiechu.
A co do uczucia to jestem zdezorientowana. I nie wiem czy juz tak przesiakłam ta rzeczywistoscia, domowymi obowiazkami, ze nie wiedze w tym cienia szansy...
Niewiem, tteraz to zalezy od Niego co zrobi. Ja jak zwykle solidnie zajmuje sie swoimi sprawami i tkwi we mnie pierwiastek nadziei, ze moze pewnego dnia otrzymam od Niego wiadomosc dotyczaca detali spotkania .. sad

23

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

Fajnie, ze poszlas. Znam duzo dziewczyn, ktore by stalo i czekalo do usranej smierci tongue
Bardzo dobrze. Masz racje, jesli chce, to niech probuje, mysli, rozkminia czego sam chce.

24

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

I jak sie rozwija sytuacja? Czy to juz koniec?

25

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

jejq, przepraszam sad troche zaniedbałam ten temat, choć do końca nie jest zamknięty, ale pojawiła się bardzo zbliżona, podobna do tej sytuacja, tylko, żze w tej relacji obecnej , kolega tez ma dziewczyne ale byly spotkania ... trudno mi teraz zebrac te wszystkie mysli w jedna logiczna całość .... sad
loveaellie: czy mogłabym Cie prosić o prywatną rozmowe? To co sie dzieje obecnie nie chciałabym puublicznie opisywac ...

26

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

Skoro on już ma dziewczynę i startuje do Ciebie, to pomyśl o tym ze jak będzie z Tobą to będzie robić to samo. Takie typy nie są warte prawdziwego uczucia,bo mają dziewczynę a interesuje sie inna. Skoro jest taki to mało prawdopodobne że się zmieni. Daj sobie spokój z nim i rozejrzyj się a znajdziesz kogoś odpowiedniego dla Ciebie .

27

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

Od zawsze w to wierzyłam - nie ma sensu wiązać się z kimś, kto rzucił poprzednią partnerkę, by móc być z obecną, bo sytuacja może się powtórzyć...

28

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

Chyba nieźle bawisz się z nami.
Tu:    http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=1161401#p1161401
napisałaś, ze facet ma 28 lat i jest w związku z 21 letnią dziewczyną.
W tym wątku napisałaś, że on ma 25, a Ty 21 lat.

Dobrej zabawy, ja wysiadam.

29

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...
cisza to ja napisał/a:

Chyba nieźle bawisz się z nami.
Tu:    http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=1161401#p1161401
napisałaś, ze facet ma 28 lat i jest w związku z 21 letnią dziewczyną.
W tym wątku napisałaś, że on ma 25, a Ty 21 lat.

Dobrej zabawy, ja wysiadam.

No, bo pewnie przez te pare dni trochę urośli smile


(ten drugi temat juz jest zamknięty - ale wydaje się, że rzeczywiście to wielka podpucha i nie warto z ta osobą pisać)

30

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...
myślęnadtym napisał/a:

jejq, przepraszam sad troche zaniedbałam ten temat, choć do końca nie jest zamknięty, ale pojawiła się bardzo zbliżona, podobna do tej sytuacja, tylko, żze w tej relacji obecnej , kolega tez ma dziewczyne ale byly spotkania ... trudno mi teraz zebrac te wszystkie mysli w jedna logiczna całość .... sad
loveaellie: czy mogłabym Cie prosić o prywatną rozmowe? To co sie dzieje obecnie nie chciałabym puublicznie opisywac ...

Chyba ktoś tu nie doczytał wszystkiego.
Wcześniej była sytuacja opisana w tym wątku, a teraz jest kolejna zbliżona opisana w innym temacie. Tak być powinno, czyż nie..?
To nie to samo, a sytuacje dość podobne ...
Dziękuję za uwagę i dobre rady ...

31

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...
Dunkis napisał/a:
cisza to ja napisał/a:

Chyba nieźle bawisz się z nami.
Tu:    http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=1161401#p1161401
napisałaś, ze facet ma 28 lat i jest w związku z 21 letnią dziewczyną.
W tym wątku napisałaś, że on ma 25, a Ty 21 lat.

Dobrej zabawy, ja wysiadam.

No, bo pewnie przez te pare dni trochę urośli smile


(ten drugi temat juz jest zamknięty - ale wydaje się, że rzeczywiście to wielka podpucha i nie warto z ta osobą pisać)

Dziękuję za złośliwą opinię co do mojej osoby, skoro mnie nie znasz, a potrafisz oceniać po kilku wpisach. Tym bardziej źle je interpretując. Nie oczekuje byś "pisał do mnie". Pragnę tylko poznać Wasze racje, zdanie, opinie, zasięgnąć głębiej, popatrzeć na tą i inne kwestie okiem racjonalizmu (Wasze czyt. forumowiczów).

32

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

A nie możesz sobie znaleźć wolnego faceta? Tylko z zajętymi się umawiasz?

Ja nie rozumiem jak można umawiać się z zajętym facetem! Po pierwsze on jest nie fair co do swojej dziewczyny, a Ty akcpetujesz taki stan rzeczy i zgadzasz się na to.
Nie kocha swojej dziewczyny? W porzadku, niech zerwie, a później zarywa do Ciebie. Taka jest kolej rzeczy. Dziwi mnie, że niektóre dziewczyny pochwalają Twoje zachowanie. Co z tego, ze Ty jesteś wolna, skoro on nie jest. Czy to znaczy, że możesz sie umawiać z zajętymi, no bo Ty jesteś wolna? Jeżeli masz takie podejście to nie dziw się, że on będąc w związku z Tobą zacznie spotykać się z kolejną wolną smile On nie jest w porządku, ale Ty też nie jesteś.... Ale widze, że już nie pierwszy raz spotykasz się z zajętym. Może Cie to kręci, że podkradasz innej kobiecie faceta? Chcesz znaleźć ojca dla swojego dziecka? Nie tędy droga. Zacznij spotykać się z poważnymi facetami a nie zajętymi lovelasami z dyskoteki.

33

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

Halo! Niektórym brakuje zrozumienia...
Żeby było jasne: z M. (25lat) NIGDY nie spotkałam się sam na sam!! A z 28-latkiem tak - spotykałam się od kilku lat, jeśli mowa o tym. Dlaczego?? Bo jest bliskim znajomym moich znajomych, mojego przyjaciela i brata, często się wszyscy razem widywaliśmy, ba, nawet przebywał na terenie mojego domu! I co to było zamierzone? Nie! Przecież nie wiesz kiedy Cię "to" złapie, nie znasz dnia ani godziny. Aż w końcu jest! I co? Masz sobie odpuścić, bo co? Bo po raz pierwszy, od dawien dawna, masz kogoś, kto wyraża te same poglądy, ma takie samo usposobienie, podobne nastawienie i system wartości? Ja miałam sobie odpuścić, bo ma dziewczynę, bo to SZANOWAŁAM. Nie, żebym to tolerowała, nie kreśliłam się na miano kochanki, była tą drugą!!! Szanowałam Go jako człowieka, wiedziałam, że jest w związku, ale co poradzisz na to, że czas dla nas się zatrzymywał, że to byłą ta magia..?  Że coś się klarowało, lae On wyjechał.. I teraz po czasie zobaczę co zrobi. Nie jestem obojętna, zaangażowałam się w to emocjonalnie, ale treż wiem, że jeśli ma coś swój początek, to jest też tego koniec...
A co do kwesti ojcostwa Droga Fairytale..! Nie znasz mojego świata i na całe szczęście nie ma Cię w nim, ale chcę Ci tylko delikatnie uświadomić, że moje dziecko ma ojca. Jednego i prawdziwego - biologicznego.
A na przyszłość radzę uważać na słowa - czasem bardziej ranią niż zwykle ...

34

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

no ale z tych dwoch watkow pierwsze co sie nasuwa to ze to ten sam facet wiec nie miej pretensji do nikogo.nie bardzo nadarzam o bardziej cie interesuje ten 28 czy 25 latek?a moge spytac co z ojcem coreczki?

35

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

Zdaje sobie sprawę z tego, że Twoje dziecko ma ojca biologicznego smile dzieci nie biorą się przecież z kapusty. Sama pisałaś w którymś tam poście że chcesz znaleźć kogoś kto sie Wami zaopiekuje czyli kogos kto (chyba?) przejmie rolę ojca. Dlatego nie wiem w jaki sposób Cię uraziłam, wybacz, nie miałam takiego zamiaru. A że wypowiedzialam się ostro to tylko dla Twojego dobra bo widzę ze drugi raz masz problem z zajętym facetem. Wielu zajętych facetów potrzebuje chwilowej odskoczni,a później wraca do swoich kobiet. Chyba jesteś tego świadoma?

Ok, uważasz ze brakuje mi zrozumienia... Podam Ci przykład z życia wzięty. Facet mający narzeczoną przyjechał do mojego miasta i wyrywał na dyskotekach różne dziewczyny. I tez był słodki i kochany. Ale później wrócił do swojej kobiety. A wiele lasek dało się na to nabrać wink

Ja nie mówię, ze nie masz prawa zakochać sie w zajętym, bo masz. I nie mówię, ze ten facet nie może Cie kochać... Ale trzeba jasno ustalić granicę i powiedzieć, ze albo zrywa z tamtą albo przestajecie się spotykać, a nie flirtujecie za plecami jego kobiety, bo to jest nie w porządku. I o ile zakochanie nie jest czymś co możemy kontrolować to Wasze spotkania  to już Twoja świadoma decyzja i nie tłumacz się tym, że on jest wyjątkowy bo coś tam. Rownie dobrze on mógłby mieć żonę i dzieci i także być dla Ciebie czuły i wspaniały.... Co nie znaczy że on będzie z Tobą. Moglabym Cie pogłaskać po główce i powiedzieć "nie martw się, nie twoja wina że się zakochałaś" no ale co z tego? Wolę spojrzeć na sprawę trzeźwym okiem i doradzić Tobie abyś nie była naiwna.

36

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

Dziękuję - doceniam ;-)

To była niedziela jak wyjeżdżał, a ostatni raz widziałam się z Nim w czwartek. Przez te trzy dni zakreśliłam zarys mojego planu działania: "Nie możemy się więcej spotykać, bo zraniłeś więcej niż tylko jedną osobę". Niestety, nie doczekał się tej wiadomości ode mnie. Odjechał. Jednakże za niedługo minie okres dwóch miesięcy Jego nieobecności. Już nie będę pisać o tym jak się czułam, wiedząc, że Go nie ma. Cały lipiec był bardzo udany, wspólne wakacje z dzieckiem nie do zapomnienia! ;* Póżniej w sierpniu miałam warsztaty, potem codzienne obowiązki, nie było czasu na rozmyślania co pocznę, tylko krótkie wspominania. A teraz, gdy wiem, że się zbliża jestem całkowicie zmieszana. Tzn. wiem, że powinnam się przygotować na to spotkanie... Ale jak ...
Mam straszny bałagan...
Bo też dałam sobie na luz i już taka niedaleka droga do tego, aby się przekonać, zobaczyć co zrobi po przyjeździe.
Reasumując: ja ze swojej strony nie zrobię nic, poczekam na Jego ruch.
Nie oczekuję tego, żę jak wróci zerwie z obecną i będziemy razem. Tak to bym nawet nie chciała. Ale mam nadzieję, że przemyślał sobie to wszystko co się działo, przeanalizował sobie i wybrał to co dla Niego najlepsze. Tym samym nie krzywdząc żadnej ze stron. Ze mną mógłby tylko porozmawiać, jak to wcześniej bywało. I chcę tej rozmowy, chcę to w razie co mieć za sobą, bo szczerze? Bardziej bym ubolewała nad stratą takiego kolegi ...
Jestem w tanie wypracować porozumienie, móc porozmawiać o tym co było, choć jestem nieśmiała, a z czasem nawet się z tego śmiać.
Najgorsze jest to, że poznał moją siostrę, siostrzeńca, matkę, przyjaciółkę - najbliższe grono. I zaczną się ppytania. Nie chcę się oczyszczać , ale był świadomy tego, żę wkroczył głęboko. No ale sama Go wpuściłam ...
Tak jak pisałam kiedyś: Jeśli to naprawde jest prawdziwe i ma znaczenia to dodatkowo po takim czasie można się utwierdzić w przekonaniu, że to ma sens. Jeśli to będzie silniejsze, On podejmie decyzję pozytywną dla mnie. A jeśli nie ma, to nie będzie - proste.



Koleżanka do mnie ostatnio: Ty wgle płakałaś kiedyś?
Ja: Tak, kiedyś, od tamtego czasu nie płaczę za mężczyznami, to nie ma sensu.


Ale tym razem widocznie popłacze...

Będą to łzy szczęscia, czy bólu ..?

Się okaże.


Póki co zostawiam to, bo myśleniem pewnie sama sobie szkodzę.


A tak ogólnie to to, co pisze powinno znajdować się w innym temacie, adekwatnym co do Jego osoby, bo zaraz znowu jakiś najazd się zacznie tongue

pozdrawiam!

37

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

Powiem Ci, ze ten facet powinien jak najszybciej sie określić. Wszedł z Twoje życie z butami, ale wciąż jest z tamtą dziewczyną. I to nie świadczy o nim niestety dobrze, bo podejrzewam że dawał Ci nadzieje, ze coś może z tego wyjść. Mam nadzieje, że jak wroci to podejmie jakaś decyzję i nie będzie trzymał Cie w niepewności... Uważam, ze jeżeli on coś do Ciebie czuje to powinien zerwać ze swoją dziewczyną i tyle. Wtedy to wszystko mialoby sens...
I masz racje z tym, aby nie robić żadnego ruchu. On musi w końcu podjąć odpowiednie kroki.

38

Odp: Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

haha ładne mi odpowiednie kroki z jego strony tongue
na szczęście w pore się wycofałam. Nie wiem kiedy dokładnie wrócił, co to był za dzień, ale w niedziele, jak to zwykle bywało, sms: "Heya smile" żaaaal hmm
chwilę potem dzwonił, nie odebrałam i jeszcze jeden sms, czy mam czas. Ponownie nic nie odpisałam. I widać teraz po tym dłuższym czasie jakie miał nie czyste intencje. Fakt jest taki, ze ja upadłam sama w sobie w moich wartościach. Kosztem ..? Przygody ... Nie chcę niczego wycinac, nic cofac, moze to mialo mnie czegos nauczyc...
Teraz pomału układa mi się, w moim świecie, jest tak jak kiedyś i czerpie z tego radość. Pewniejsza bym była z myślą, że już nigdy nie napisze, nie pojawi się w moim życiu. Najgorsza obawa to ta, żeby nie stanął w drzwiach mojego domu ...
Ogółem rzecz biorąc, wyszedł na zwykłego prostaka, a ja .. wiadomo też nie miłe okreslenie...

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nieszczęśliwa miłość? - co zrobić mam ...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026