netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Ratunku! Co robić?!

4 odpowiedzi2 978 wyświetleńzałożony przez nienormalnaxoxo, 27.05.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1 Ostatnio edytowany przez nienormalnaxoxo (2012-05-27 12:49:23)

Temat: Ratunku! Co robić?!

Witam. W marcu tamtego roku, gdyby byłam ze znajomymi na wagarach poznałam pewnego chłopaka. To kolega moich znajomych. Był on z dziewczyną. Już wtedy zauważyłam, że patrzył się na mnie, potem zaczął puszczać mi oczka, uśmiechać się itd. Nie przejęłam się tym zbytnio, wiedziałam, że ma dziewczynę. Wyglądało na to, że się bardzo kochają. Jeszcze przy mnie mówili sobie : - Kocham Cię. - Ja Ciebie też. - Na zawsze? - Na zawsze. Kilka godzin później, gdy byłam już w domu, dostałam wiadomość na facebooku. To on. Wcześniej, na tych wagarach, mówił do kolegi, że to ja, ta co mu mnie pokazywał. Zapytałam dlaczego. Powiedział, że tak po prostu, bo ja zajmuję się fotografią i on też, blabla. Na facebooku napisał mi : " hej wink pytałaś dlaczego pokazywałem Ciebie Filipowi na facebooku. A więc nie ściemniając... spodobałaś mi się i tyle wink " i od tego się zaczęło. Pisał do mnie na gg, dużo rozmawialiśmy, potem się spotkaliśmy. I po pewnym czasie stało się - pocałował mnie. Co znaczyłó zdradę z jego strony. Było mi głupio, ale on ciągle tłumaczył się tym, że jego związek się wypala, że to już nie to samo, żebym dała mu czas, a on ją zostawi. A ja głupia, naiwna w to wierzyłam. To wszystko się tak kręciło. Raz było dobrze, raz źle. Wiele razem przeszliśmy. Po pewnym czasie Iza dowiedziała się o nas. Mimo to, nie zostawiła go, wręcz walczyła o niego.... Sytuacja była coraz trudniejsza, ja się bardziej w to wkręcałam, zakochałam się. Byliśmy kiedyś na ognisku, jakoś w sierpniu. On był bez niej. Było cudownie! Mówi do mnie, żebym patrzała co teraz napisze. Patrzę, a on do niej pisze, że już jej nie kocha, że chce ze mną być, że kocha mnie. Mnie zatkało. Ale był pijany, nie wiedziałam co mam o tym myśleć. Potem poszliśmy się przejść, przytulał mnie, całował, mówił, że teraz ma fajną dziewczynę, ale że będzie musiał się jeszcze raz z Izą spotkać i jej to powiedzieć, bo nie jest chujem który zrywa przez telefon itp. Zgodziłam się. Myślałam, że wtedy wszystko już się ułoży. A było niestety jeszcze gorzej. Powiedział to koledze, który mnie nie lubi, jest za Izą. Wziął go na pogadankę. Gadali z godzinę. Potem już tak nie było, w ogóle prawie nie zwracał na mnie uwagi. Wiedziałam, że decyzję już zmienił. Rano udawał, że nic nie pamięta, ale potem go nagle olśniło. Jednak Izy nie zostawił. Nie wiem jak, ale wytłumaczył jej to wszystko. Pod koniec października pojechaliśmy do kina. Chodziliśmy normalnie za rękę, całowaliśmy się, tuliliśmy. Ja ciągle miałam nadzieję, że on ją zostawi. Wtedy, w dniu kina, po raz pierwszy powiedzieliśmy sobie, że się kochamy. Było pięknie! To cudowne uczucie. Po raz pierwszy się tak chyba zakochałam. Ale dlaczego akurat on? Sama nie potrafię sobie odpowiedzieć na to pytanie, ma w sobie coś takiego, co mnie tak cholernie do niego przyciąga. Ale 2 dni po kinie, zniknął. Po prostu. Z dnia na dzień przestał się odzywać, nie odpowiadał na moje wiadomości, na nic. Totalna cisza. Załamałam się. Płakałam, chodziłam załamana. Jak mógł mi coś takiego zrobić?! Po dość krótkim czasie w moim życiu pojawił się dawny kolega, który kiedyś mi się podobał. Był zajęty, ale rozstał się z dziewczyną jakoś wtedy, jak Szymon zniknął. Zaczął do mnie pisać, spotykaliśmy się. Ja coraz mniej myślałam o Szymonie, czułam, że między mną a Patrykiem zaczyna iskrzyć. Było dobrze, po pewnym czasie związaliśmy się ze sobą. Czułam się dość szczęśliwa, jednak myślałam jeszcze o Szymonie. Gdy zobaczył, że zmieniłam na fb status związku z Patrykiem, napisał mi wiadomość, że życzy szczęścia. Zamieniliśmy kilka zdań, powiedziałam, że go nienawidzę. Znowu milczał. Lecz 3 miesiące później stało się coś, czego w ogóle się nie spodziewałam. Siedzę sobie na łóżku, piszę sms z Patrykiem, a tu nagle 2 wiadomości. Jedna od Patryka, druga od... SZYMONA!!! Napisał, że wie, że może to nieodpowiedni moment, ale przeprasza za wszystko. Gdy to przeczytałam, momentalnie się popłakałam, serce biło jak głupie. Nie mogłam powstrzymać łez, w głębi duszy tak cholernie się cieszyłam, ale był już Patryk. Bałam się co będzie teraz. Znowu zaczął do mnie pisać. Tłumaczył się, że tęskni, że widocznie takie dupki jak on, potrzebują dużo czasu, żeby to zrozumieć itp. Że jak sobie wszystko poukłada, to zrobi wszystko, żebym była w jego życiu, że będzie walczył. Ale ja, jak mu pokazałam, że nadal mi zależy, to stał się obojętniejszy. Ale ja nie potrafiłam inaczej, w głębi duszy pragnęłam do nadal, tak bardzo chciałam z nim być... ale on miał Izę, a ja Patryka. Patryk jest wspaniałym chłopakiem, troszczył się o mnie, martwił, był po prostu kochany. Nigdy nie powiedział mi, że mnie kocha, ale ja to czułam. I wtedy zaczęło mi się z nim psuć. Jakoś kilka dni po tym, jak Szymon do mnie napisał, przyjechał do mnie (Patryk)... ja dziwnie się zachowywałam, nie wiedziałam co mam robić. W ogóle się prawie do niego nie odzywałam. On się martwił, pytał co mi jest, czemu się tak zachowuję itp. A ja twierdziłam, że nic. W końcu się wkurzył i pojechał. Potem pisał do mnie, żądał wyjaśnień. Nie chciałam mu powiedzieć, bałam się po prostu. Kiedyś mu wspominałam o Szymonie, powiedziałam, że omotał mnie sobie, dużo obiecywał, a ja w swojej naiwności oczekiwałam czegoś więcej. W końcu nie wytrzymałam i powiedziałam mu, że chyba lepiej będzie jak się rozstaniemy, że ja tak nie potrafię, że tak szybko nie zapominam, że on jest po długim związku i ja też po tym wszystkim z Szymonem. Wtedy się załamał, ale powiedział, że jak coś to zawsze mogę na niego liczyć. Jakoś po niedługim czasie, napisał do mnie w nocy, że nie może przeze mnie spać itp. I wtedy wyszło, że mnie kocha, bo powiedział coś takiego. A nie powiedział mi tego nigdy, bo chciał to zrobić jakoś inaczej, żeby to było wyjątkowe. Miałam totalny mętlik w głowie, płakałam. Z Szymonem spotkałam się jakoś pół miesiąca później, bo prosił o spotkanie. Było dziwnie. Powiedział, że nie może zostawić Izy póki jest w szkole, że nie będzie mógł jej tak mijać, że to przyzwyczajenie, sentyment itp.  Ona pisała teraz matury, już kończy edukację w jego szkole, a ja wchodzę od września. Dlatego boję się co będzie, jak ja tam wejdę. Bo teraz znowu milczy. Od 11 kwietnia nie odzywa się wcale. A w moim życiu znowu pojawił się Patryk. Tydzień temu na dyskotece, był on, byłam ja. Siedzieliśmy razem + znajomi. Gdy się ze mną żegnał, pocałował mnie. Byłam w totalnym szoku. Wcześniej myślałam o nim czasem, jakby nam było teraz, gdybym go nie zostawiła i w ogóle, a po tej dyskotece już totalnie. Znowu zaczęliśmy pisać, ja powiedziałam, że tęskniłam za tym i za nim. Jemu było ciężko w to wszystko uwierzyć, był w szoku. Wiem, że chce do mnie wrócić. Wczoraj był festyn, ciągle się na mnie patrzał, mówił do mnie ' kotek ' , dawał buziaki. Po festynie odprowadził mnie... i znowu mnie pocałował. Piszemy do teraz. A ja mam totalną pustkę w głowie. Nie wiem co mam robić. Boję się teraz przez Szymona z kimkolwiek wiązać, bo ja już sama nie wiem co czuję. Boję się, że jak się odezwie to znowu mi wszystko powróci. Nie mam pojęcia jak to będzie, gdy wejdę do ich szkoły. Dziewczyny, błagam! Pomóżcie.... Dodam, że moja dobra koleżanka, jest zakochana w Patryku ...

2

Odp: Ratunku! Co robić?!

Jesteś najwyraźniej jeszcze bardzo młoda, bo nie odróżniasz pociągu od miłości.

Ten Szymon najzwyczajniej się Tobą bawi - jesteś na jego każde skinienie, ale tak na prawdę kocha swoją Izę z którą oficjalnie się spotyka i zapewne się z nią ożeni (o ile dziewczyna wcześniej nie dowie się o tym jakim jest k..). Tak będzie zawsze. Będzie obiecywał i Cię zostawiał - ten typ tak ma. Szczerze wątpię czy on jej kiedykolwiek o Tobie opowiadał - a ten sms to pewnie wysłał do kogoś innego. eh naiwna

Tak jak Ciebie Szymon - Ty traktujesz Patryka. Jak zabawkę, zastępstwo - nie jak człowieka, który ma swoje uczucia i prawo do szczęścia. Jeśli go nie kochasz - to od niego odejdź. Pozwól by znalazł dziewczynę, która będzie kochała TYLKO jego. Jeśli go kochasz - to walcz o to co jest między Wami.

Jesteś jak chorągiewka - jaki wiatr zawieje odwracasz się w jego stronę. Szanuj się dziewczyno.

3 Ostatnio edytowany przez monia_3103 (2012-05-27 14:44:55)

Odp: Ratunku! Co robić?!

Nie wiem ile masz lat, ale odnoszę wrażenie że jesteś dość młoda. Piszesz - bo ja już sama nie wiem co czuję... Na to pytanie my Ci nie odpowiemy... Ale moim zdaniem powinnaś dać szanse Patrykowi, bo widać że jemu na Tobie zależy - jednakże Ty również powinnaś ukazać mu swoje zainteresowanie, gdyż jak na razie on jest WYJŚCIEM AWARYJNYM a to nie fair zachowanie. Ten Szymon to istna szuja - niby tutaj jest z tą Izą a jednak kręci z Tobą - to nie halo zachowanie. Gra na dwa fronty nie jest tym czego Ty, jako kobieta oczekujesz. Dla Ciebie potrzebny jest facet w 100% oddany Tobie, a nie taki który dzieli swój czas i samego siebie między Tobą a Izą. Zastanow się czy bycie tą drugą Ci odpowiada czy jednak wolisz być tą która jest kochana, szanowana (bo tego od Szymona nie otrzymujesz) i najważniejsza... smile

4

Odp: Ratunku! Co robić?!

Nawet jeśli Szymon by zostawił dla Ciebie Izę to pamiętaj , że miłości nie da się ot tak wyrzucić a człowieka zapomnieć. Skoro ze sobą są tzn. że się kochaja, a gorsze chwile bywaja w kazdym zwiazku. Pamietaj, ze to samo co robi jej moze potem zrobic Tobie, tak samo moze przyprawiac Ci rogi i bawic sie kolejna dziewczyna. Masz Patryka, On Cie kocha. Pozwol sobie byc szczesliwa. Szymon ma Ize, wbij sobie to do glowy. Mowi ze ja zostawi a za chwile Cie unika, sam nei wie czego chce. Patryk pomoze Ci o nim zapomniec i moze Ci dac cieplo, moze sprawic ze nigdy nie bylas tak szczesliwa, pomysl o tym czy warto. Pomysl czy chcesz nadal cierpiec przez Szymona. Pozdrawiam smile

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026