Jestem w zwiążku z moim nażyczonym już prawie 3 lata w styczniu tego roku dowiedzieliśmy się że bedziemy rodzicami bardzo się ucieszyliśmy bo obydwoje tego chcieliśmy ale od jakiegoś czasu mój partner bardzo dziwnie się zachowuje unika mnie nie rozmawiamy ze soba już tak jak kiedyś czuje się odtrącona. Ostatnio sprawdziłam jego telefon pisze z inna kobieta ale nie powiedzialam mu że wiem wiem że spotkali się ostatnio ale nie wiem czy do czego kolwiek doszło. Przez te 3 lta wybaczyłam mu 4 zdrady tłumaczył sie ze był pijany i że bardzo bardzo tego żałuje i nigdy wiecej juz tego nie zrobi ale wydaje mi sie ze znowu to zrobił. nawet sex nie jest już taki jak kiedyś po zakończeniu odwraca się w drugą strone i zasypia bardzo żadko mówi mi że mnie kocha. niewiem co mam robić prosze o pomoc gdyby nie to że tak bardzo go kocham i że bedziemy mieli dziecko wydaje mi sie ze mogla bym go zostawic ale w tej sytuacji nie wiem co mam robic jak pokazac mu ze zle zrobił i czy facet to zrozumie prosze o pomoc naprwde nie wiem co robi c i do kogo sie zgłosić zeby o ty porozmawiać moja jedyna nadzije to wasza pomoc
Podobne tematy
Witaj Martulinka,
Oczywiście nie wiem czy mam rację, ale napiszę co ja o tym myślę.
Czytając twojego posta widziałam dokładnie moją sytuację.
Było dokładnie tak samo. On przepraszał, mówił że kocha, ja wybaczałam, bo kochałam nad życie.
Po czterech latach związku mój narzeczony zostawił mnie w dziewiątym miesiącu ciąży i tyle go widziałam. Dzisiaj nasza córeczka ma osiem miesięcy, a mi nadal, chociaż bardzo się staram, zdarza się cierpieć. Nie. Nie tak. Zdarza się nie cierpieć.
Mam nadzieję i z całego serca życzę Ci, żeby to nie skończyło się tak jak w moim przypadku.
Bo przecież, faceci jacy są, to wszystkie doskonale wiemy, ale większość z nich kocha swoje dzieci. Może i twojemu narzeczonemu maleństwo poukłada priorytety.
Wszystkiego dobrego
4 razy cie zdradzil a ty nadal do niego wracalas!? powodzenia, nadal cie bedzie zdradzal a dziecko nic a nic tu nie zmieni.
Nie no.. zemdleję. On Cię będzie zdradzał, na prawo i lewo, bo pokazałaś mu, że zawsze go przygarniesz. A już teraz tym bardziej- ze względu na dziecko. A ile masz lat, ze tak sobie pozwolę zapytać?