ŚCIĄGI-kolekcjonuję pomysły! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » ŚCIĄGI-kolekcjonuję pomysły!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: ŚCIĄGI-kolekcjonuję pomysły!

sesja tuż tuż, mnóstwo nauki, szukam pomysłów na skuteczne ściągi dla przedmiotów typu :ZZZ.
Każda idea bedzie nagrodzona gromkimi brawami big_smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: ŚCIĄGI-kolekcjonuję pomysły!

Ja raz jeden ściągałam za pomocą "empetrójki" wink Nagrałam sobie ściągę (był to przedmiot typu "wykuj na pamięć milion pińcet sto dziwińcet bzdurnych definicji i parametrów) na MP3, a na egzaminie miałam bluzę z wysokim kołnierzem i długimi rękawami smile W rękawie ukryłam odtwarzacz, a kabel od słuchawek puściłam pod bluzą, jedną słuchawkę miałam w uchu, zakrytą włosami. Pomogło wink

Ogólnie mogę na palcach jednej ręki policzyć przypadki w całym swoim życiu, kiedy naprawdę korzystałam ze ściągi. Po pierwsze, nigdy nie umiałam dobrze ściągać, bo zawsze piekielnie się denerwowałam że mnie ktoś przyłapie, a po drugie wolę polegać na swojej wiedzy, niż na karteczce, którą zawsze można zgubić lub nie mieć możliwości jej wyjęcia na egzaminie. No i zawsze uczyłam się podczas pisania ściągi wink

3

Odp: ŚCIĄGI-kolekcjonuję pomysły!

Dobra idea z tą MP3  -no mnie też właśnie chodzi o takie przedmioty jak ""wykuj na pamięć milion pińcet sto dziwińcet bzdurnych definicji i parametrów", tylko kurde włosy mam za krótkie hmm

4

Odp: ŚCIĄGI-kolekcjonuję pomysły!

Ja kładłam sobie zawsze chusteczki na stół, a w nich miałam ściągę wink Zdarzało mi się też mieć notatki w torbie i jakoś przypadkiem wszystkie najważniejsze daty, definicje etc były na widoku.

5

Odp: ŚCIĄGI-kolekcjonuję pomysły!

pętla ze słuchawką i mikrofonem. Przydatne gdy ktoś ma egzamin z prawdopodobieństwa matematycznego, a wzorów i definicji jest dokładnie 150 stron. Część praktyczną policzyłam sama , teoretyczną wysłuchałam. Cóż akcji było bo to jeden z gorszych prof na uczelni...ale zdałam na 5. smile z czego połowa moja

6

Odp: ŚCIĄGI-kolekcjonuję pomysły!

A nie myślicie o tym,że Was przyłapią na ściąganiu?

Na studiach widziałam parę razy akcje jak potraktowany został ściągający.Okropny obciach.
Moja nauczycielka literatury angielskiej wychodziła na egzaminie pisemnym albo na kolokwium z sali:)- była z innego kręgu kulturowego smile

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

7

Odp: ŚCIĄGI-kolekcjonuję pomysły!

Oho, mnie raz na egzaminie miał pilnować pan z sekretariatu. Poszedł sobie kilka razy zapalić wink

8

Odp: ŚCIĄGI-kolekcjonuję pomysły!

Nigdy mnie nie przyłapano na sciaganiu i mimo iz zazwyczaj wsystkie umiem lub prawie wszystko, to musze miec sciagi, bo wtesy pewniej sie czuje tongue i jesli jest taka mozliwosc (a zazwyczaj jest) to sciagamn, czemu nie? smile jesli chodzi o moje pomyslu to robie głownie harmonijki i wkładam do kieszeni. Raz zdarzylo mi sie tez zrobic sciagi i przykelic ja na kolano pod rajstopami, a mialam spodniczke krótka, wiec jedynie kiecka troche w gore i sciaganie szlo jak nic big_smile kupilam tez długopisy na allegro takie specjalnie na sciagi i tez je wszystkie wykorzystałam no albo sciaganie na zywca smile

Igor ur. 08.12.2013r. godz.18:10, 3400g, 54cm smile

9

Odp: ŚCIĄGI-kolekcjonuję pomysły!
gojka102 napisał/a:

A nie myślicie o tym,że Was przyłapią na ściąganiu?

Na studiach widziałam parę razy akcje jak potraktowany został ściągający.Okropny obciach.
Moja nauczycielka literatury angielskiej wychodziła na egzaminie pisemnym albo na kolokwium z sali:)- była z innego kręgu kulturowego smile

Nie myślę o tym, choc byłby obciach, ale jestem skłonna ponieść ryzyko jeśli chodzi o przedmioty "na doczepkę", z praktycznych nie ściągam.

10

Odp: ŚCIĄGI-kolekcjonuję pomysły!

Ja opanowałam ściąganie z papierowych ściąg- najwięcej, ile miałam poupychane po rękawach, to chyba 3, albo 4 kartki A4 porozcinane lub poskładane na pół i jako dwustronne. Założyłam za dużą, zapinaną męską bluzę, wyjmowałam pojedyncze kartki z rękawa i gdy spisałam z danej ile się dało wrzucałam za dekolt bluzy (na dole miała ściągacz) i wyjmowałam następną xD a moi koledzy rozcinali sobie na cienkie kolumny i robili "książeczki" metrowych długości xD

11 Ostatnio edytowany przez smutna123 (2012-05-25 22:03:53)

Odp: ŚCIĄGI-kolekcjonuję pomysły!

Ja nigdy nie ściągałam, bo się bałam, że mnie złapią. Zresztą zaraz po mnie widać, że mam ściągę bo się robię blada lub czerwona i strasznie się denerwuje. Uczyłam się wszystkiego, nawet przedmiotów, które w moim mniemaniu nie były potrzebne. Raz tylko nie umiałam na egzamin i oddałam pustą kartkę, a wykładowca był w takim szoku, że wolę oddać pustą kartkę i nie kombinować, że mogłam zdać za kilka dni jako pierwszy termin. Raz na prawie finansowym miałam malutką ściągę (nie mogłam zapamiętać jednej definicji) przyklejoną do uda, a na wierzch rajstopy i spódnica odpowiedniej długości. Ściąga nie była przydana, gdyż wylosowałam inne pytania. Co więcej, gdy szłam oddać kartkę to poczułam, że mi się zsuwa. Co ja wtedy przeżywałam to już moje. Poza ty, na każdy egzamin miałam tyle ustaw do nauki, że ściąga musiała mieć spis treści. Jak patrzyłam na niektórych, pooblepianych ze spisami treści itd. Dla mnie byłoby to nierealne. Moja koleżanka zawsze ściągała z zeszytu A4 i twierdziła, że to najlepsza metoda. Tak potrafiła ściągnąć, że siedząc koło niej nie wiedziałam kiedy ona to robi;p Pozdrawiam i powodzenia na sesji życzę!;)

Nie palę od 02.05.2014 i jestem z tego dumna smile

12

Odp: ŚCIĄGI-kolekcjonuję pomysły!

no własnie..... te wszystkie metody o których tu piszecie to ja bardzo dobrze znam jeszcze z podstawówki!! ale jak to robić tak by nauczyciel nie widział!! oto jest pytanie i największy problem!

ja jeśli mam ściągę, to zwykle albo w długopisie- jesli to nic duzego, najlepiej wydrukowaną bo wiadomo czcionką 6 czy 7 więcej sie zmieści, albo w kartce harmonijce w ręce/ pod kartką ale no...trzeba umieć ściągac dyskretnie a o to czasem najtrudniej.

13

Odp: ŚCIĄGI-kolekcjonuję pomysły!
Catwoman napisał/a:

ale jak to robić tak by nauczyciel nie widział!! oto jest pytanie i największy problem!

Kiedy ściągałam na historii (znienawidzony przedmiot, do którego po prostu nie umiałam się nauczyć), siadałam zawsze w pierwszej ławce - pod latarnią najciemniej big_smile Historyk z groźną miną zawsze stawał na środku sali i obserwował chłopaków z ostatnich ławek, a ja spokojnie ściągałam za jego plecami...

14

Odp: ŚCIĄGI-kolekcjonuję pomysły!
Anemonne napisał/a:
Catwoman napisał/a:

ale jak to robić tak by nauczyciel nie widział!! oto jest pytanie i największy problem!

Kiedy ściągałam na historii (znienawidzony przedmiot, do którego po prostu nie umiałam się nauczyć), siadałam zawsze w pierwszej ławce - pod latarnią najciemniej big_smile Historyk z groźną miną zawsze stawał na środku sali i obserwował chłopaków z ostatnich ławek, a ja spokojnie ściągałam za jego plecami...

Moją zmorą też jest historia!! i własnie....kombinuję, ale jednocześnie nie chcę sobie narobić obciachu (to studia gdzie nauczyciele naprawdę traktują nas jak dorosłe osoby godne zaufania).

15

Odp: ŚCIĄGI-kolekcjonuję pomysły!

Ja w liceum sporo ściągałam i nigdy nie miałam oporów, zazwyczaj były to tradycyjne ściągi chowane po kieszeniach, ale też nie bałam się otworzyć książki czy zeszytu jak byłam w desperacji - zawsze mi się udawało smile)
Na studiach już bardziej się wahałam, ale parę razy zdarzyło mi się "polecieć" na egzamin ze ściągami, nigdy jednak nie szłam tam zupełnie zielona. Były po prostu dla mnie przedmioty, nie do nauczenia i tyle. Raz przykleiłam sobie ściągi do rajstop pod spódnicę i leciutko ją odsuwałam spisując to i owo - mój profesor zorientował się co jest grane, podszedł i zapytał, czy mu oddam sama to co mam pod spódnicą, bo nie ma śmiałości mi tego zabrać smile to okleiłam i oddałam - ale była ona napisana takimi skrótami i szyframi, że on nie wiedział o co chodzi, przeprosił i oddał z powrotem smile

16

Odp: ŚCIĄGI-kolekcjonuję pomysły!
Anemonne napisał/a:
Catwoman napisał/a:

ale jak to robić tak by nauczyciel nie widział!! oto jest pytanie i największy problem!

Kiedy ściągałam na historii (znienawidzony przedmiot, do którego po prostu nie umiałam się nauczyć), siadałam zawsze w pierwszej ławce - pod latarnią najciemniej big_smile Historyk z groźną miną zawsze stawał na środku sali i obserwował chłopaków z ostatnich ławek, a ja spokojnie ściągałam za jego plecami...

O tak, ja też nie znosiłam historii i ściągałam w taki sam sposób: na historii siedziałam w pierwszej ławce, a nauczyciel zawsze się o moją ławkę opierał i patrzył na tych z tyłu wink Wtedy jednak miałam daty popisane na lewej ręce, między palcami etc, żeby nie było widać jak trzymam rękę na ławce. A potem właśnie wymyśliłam te chusteczki, bo mi pióro pękło i regularnie brudziło, więc musiałam się w chusteczki zaopatrzyć. Na studiach ściągałam mniej, ale np. znowu na historii można było ściągać patrząc do własnej torby, bo wykładowca był lekko głuchawy i ślepawy. Z kolei z łaciny opracowałam sobie inną metodę: zdawałam wszystko na 2 podejścia. Babka zawsze dawała własne kolokwium do poprawienia, więc uczyłam się jedynie połowy, oblewałam, potem uczyłam drugiej i zdawałam. W efekcie dostałam 4 na koniec, a koleżanka, która kuła 5 razy więcej ode mnie skończyła z 3 tongue Z przedmiotów praktycznych nie ściągałam, no bo po cholerę bym studiowała, gdybym miała wszystko ze ściągi jechać? A z literatury etc nawet nie było jak, bo sztuką było w ogóle zrozumieć pytanie i o co wykładowcy chodzi. Problemy miało się niezależnie, czy się daną lekturę przeczytała, czy nie...

17 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-05-28 21:30:58)

Odp: ŚCIĄGI-kolekcjonuję pomysły!

Heh- wbijajcie do mnie!:)Jestem historykiem:)Ech,jak można nie lubić historii?Historia to cudowny,ciekawy przedmiot jak świetna książka.Chyba to wina beznadziejnych nauczycieli...

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

18

Odp: ŚCIĄGI-kolekcjonuję pomysły!

Nie Gojka..... powiem ci, ze dla mnie to za duzo jest materiału. Historia Polski to juz odpada w zupełności bo tu ledwo co wiem kiedy bitwa pod Grunwaldem była, ale ja mam problemy by komuś szczegółowo opowiedzieć z datami swoje zycie i wszystkie wydarzenia a co dopiero tak przekrojowo, tyle nazwisk, wydarzen, dat- mnie się myli dokładnie wszystko, tak ze historia jest mą zmorą smile

19

Odp: ŚCIĄGI-kolekcjonuję pomysły!

Catwoman- potwierdzam swoją teorię- jeśli ktoś potrafi Ci to dobrze wyłożyć czy opowiedzieć to zapamiętasz naprawdę prawie wszystko.
Uczę teraz w liceum zaocznym,mam starszawych dośc uczniów ale oni twierdzą,że nawet jak nie robią notatek to wolą przyjśc na moje zajęcia bo wiedzą,że na pewno zapamiętają to co mówię.
Ostatnio moja szwagierka robiła maturę- poprosiła,żeby jej opowiedzieć o Napoleonie bo tego nie zdążyła przygotować.Wiedziała naprawdę sporo rzeczy po moim opowiadaniu.Może nie wszystkie daty ale za to jej wiadomości sporo przekraczały wiedzę licealisty.

Trzeba Ci kogoś kto Ci opowie materiał ciekawie,nie trzeba rzucać co chwila datami,dla egzaminatora chyba ważne,że Ty potrafisz wydarzenia umiejscowić w jakimś ciągu chronologicznym.Przynajmniej u mnie na historii tego przede wszystkim wymagali wykładowcy zamiast suchego trzaskania dokładnymi datami wbitymi na pamięć.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

20

Odp: ŚCIĄGI-kolekcjonuję pomysły!

no u mnie niestety bardzo szczegółowo, z datami.

21

Odp: ŚCIĄGI-kolekcjonuję pomysły!
gojka102 napisał/a:

Heh- wbijajcie do mnie!:)Jestem historykiem:)Ech,jak można nie lubić historii?Historia to cudowny,ciekawy przedmiot jak świetna książka.Chyba to wina beznadziejnych nauczycieli...

W moim przypadku, owszem. Historia to moja wielka dawna miłość. Jak ja kochałam ten przedmiot, póki nie trafiłam do liceum. Wcześniej miałam taką nauczycielkę, że każdego potrafiła zarazić miłością do historii. W liceum Pan czytał nam książkę. Kiedyś nie wytrzymałam i powiedziałam, że to liceum i wszyscy umiemy czytać;p Wow, jakie to było okrycie i temat na pierwszej wywiadówce. Według niego moje słowa były szczytem bezczelności. W każdym razie czytał i wymagał uczenia się na pamięć z książki, a wcześniej uczyłam się opowiadać o tym, co było własnymi słowami. Tak o to zbrzydła mi historia. Czasem do nie wracam, bo dziś mogę czytać co chce, schematy lekcyjne mnie nie dotyczą;) Pozdrawiam!

Nie palę od 02.05.2014 i jestem z tego dumna smile

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » ŚCIĄGI-kolekcjonuję pomysły!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018