netkobietyWszystkie działy
Samotność

moja "samotnosc"

17 odpowiedzi5 355 wyświetleńzałożony przez singlelady414, 12.05.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » moja "samotnosc"

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: moja "samotnosc"

witam wszytskich na forum
na wstepie napisze, ze mam 18 lat, ucze sie w 2 klasie liceum

moim problemem jest samotnosc..i to juz od dlugiego czasu. mam chlopaka, , ma 24 lata, w sumie od krotkiego czasu jestesmy razem... to znaczy nie wiem czy to zwiazek, ale nie bede tutaj sie o tym rozpisywac, bo to jest teraz najmniej wazne..
przyjaciol nie mam... mam w sumie sporo znajomych, kolezanek, kolegow, ale przyjaciol nie... nie wiem dlaczego, jestem mila, pomocna, zawsze kazdego wyslucham, na imprezach naparwde przezywam "oblezenia", kazdy chce ze mna pogadac, zatanczyc...

mialam kiedys przyjaciolke, jeszcze w gimnazjum, ale jak poslzysmy do innych szkol, wszytsko sie rozwalilo.. jakis kontakt mamy... ale nie taki jak kiedys, kiedy widzialysmy sie co 2 dzien, w wakacje codziennie.. smailysmy sie i gadalysmy non stop.. teraz ona ma chlopaka z ktorym widzi sie codziennie po szkole..no i w szkole, bo a razem w klasie..

co do moich obecnych kolezanek, naprawde je lubie, a one lubia mnie, ale chyba na przyjazn nie mam co liczyc.. one wszystkie maja juz przyjacioki od serca, znaja sie od dziecka itp.. czasami czuje sie jak 5 kollo u wozu..

co do mojego chlopaka.. nie kochamy sie..  to jeszcze faza motylkow w brzuchu i na pewno nie czas zeby wymagac od niego..od nas tego, zeby byc w "prawdziwym" zwiazku, czyli wszytsko razem..wszedzie razem..bla bla

nie wiem co mam zrobic, strasznie mi smutno... ida wakacje, ktore pewnie spedze sama tak naparwd,e bo nawet jak jest kolo mnie wielu ludzi to ciesze sie bardzo, ale konczy sie impreza, wracam do domu i smutek...

nie wiem co mam juz robic, jak sobie z tym radzic...

2

Odp: moja "samotnosc"

Skąd pomysł, żeby cokolwiek robić w tym kierunku, by znaleźć za wszelką cenę przyjaciół? Masz chłopaka, sama piszesz, że bywasz 'osaczana' wręcz przez krąg znajomych, nie zapominaj również o rodzinie... Co za tym idzie, wcale nie jesteś samotna. Nie ma co się nad tym zastanawiać, być może, że trafisz na taką zaufaną przyjaciółkę, całe życie jeszcze przed Tobą.. Zwyczajnie o tym nie myśl, tylko ciesz się z tego co masz, żyj normalnie i zajmij się sobą. A czasem życie samo się układa tak i przynosi niekiedy rozwiązania naszych problemów. A jeśli uprzesz się, aby koniecznie znaleźć sobie przyjaciółkę, pamiętaj, że możesz łatwo trafić na taką 'pseudo przyjaciółkę'. Pomyśl tylko jak wiele innych ludzi jest bardziej samotnych, np. te dzieciaki w domach dziecka, niektórzy naprawdę nie mają nikogo. Może to nie jest dobry sposób porównywać swoje życie do innych, ale taka jest prawda. Skoro tak bardzo chcesz mieć przyjaciółkę czy też przyjaciela, to właśnie Ci tego życzę, żebyś spotkała kogoś takiego na swojej drodze. Pozdrawiam smile

3

Odp: moja "samotnosc"

hej . sluchaj cczytajac Twojego posta to widzialam siebie z okresu 1 i 2 kl liceum... hmm czulam sie identycznie...fatalne uczucie "5 koło u wozu " ...tez kiedys mialam przyjaciolke przez 10 lat widywalysmy sie codziennie , zawsze razem. po  pojsciu do dwoch roznych szkol wszystko sie skonczylo.zycie.
teraz mam meza i dziecko ale nadal doskwiera mi brak prawdziwej przyjaciolki ;/
a skad jestes?

4

Odp: moja "samotnosc"

Jeśli u schyłku życia, będziesz mogła powiedzieć że miałaś jednego prawdziwego przyjaciela (obojętne jakiej płci) to i tak będziesz miała szczęście. Więc z tymi przyjaciółmi się tak nie dołuj. Szukaj na razie znajomych, koleżanek, kolegów. Jak któreś z nich ma zostać twoim przyjacielem to zostanie. A może lata upłyną zanim takowych znajdziesz. Czego ci naprawdę życzę.

5

Odp: moja "samotnosc"

Wiem o czym piszesz. Czasem zazdroszcze osobom, ktore znaja sie bardzo dlugo i sa bardzo blisko. Czasem po prostu potrzebujesz kogos, komu mozesz sie wygadac, rozumiem. Jednak innym razem mysle sobie, ze po co mi to. Znajomi przychodza i odchodza, jak sama zreszta zauwazylas, wiec nie ma sensu sie zbytnio przywiazywac do nikogo.
Narazie nie przejmuj sie brakiem przyjaciolki, masz wielu znajomych, po prostu baw sie. A zobaczysz prawdziwi przyjaciele ujawniaja sie wtedy kiedy ich bedziesz najbardziej potrzebowac. Nie szukaj na sile, bo juz juz bylo wspomniane, mozesz trafic na nieciekawe osoby. Najpierw musisz zjesc z kims przyslowiowa beczke soli, zanim nazwiesz go prawdziwym przyjacielem.
Glowa do gory smile

6

Odp: moja "samotnosc"

a czy na tym portalu poznam samotnego normalnego...bo gdzie indziej wszyscy szukaja przygod....morze byc impotent..mam 43lata..wolna domatorka

7

Odp: moja "samotnosc"

Na tym portalu jest wielu normalnych, niektórzy nawet samotni. Jednak chyba w większości sporo młodsi....

8

Odp: moja "samotnosc"
yoghurt007 napisał/a:

Na tym portalu jest wielu normalnych, niektórzy nawet samotni. Jednak chyba w większości sporo młodsi....

Są i starsi smile

9

Odp: moja "samotnosc"

Ot rodzynek się znalazł big_smile

10

Odp: moja "samotnosc"

a istnieje ,,forum dla panow

11

Odp: moja "samotnosc"
yoghurt007 napisał/a:

Na tym portalu jest wielu normalnych, niektórzy nawet samotni. Jednak chyba w większości sporo młodsi....

A czy są tu panowie w małżeństwie, gotowi do romansu? wink

12

Odp: moja "samotnosc"

ktos mnie kiedys ostrzegal ze nigdy nikogo normalnego nie poznam z internetu....ale ja upaarta i samotna..niestety musze przyznac tej osobie racje..tu nigdy nikogo normalnego do stalego zwiazku nie poznam...predzej znalazlabym igle w stogu siana...pa...

13

Odp: moja "samotnosc"

Z takim nastawieniem to na pewno nie poznasz smile

14

Odp: moja "samotnosc"

przekonasz sie i ty...

15

Odp: moja "samotnosc"

A znasz Droga Koleżanko powiedzenie, że przyciągamy to o czym myślimy, że to my same kreujemy swoje życie ? Ja tak, więc nie mam zamiaru użalać się nad sobą i swoim ciężkim życiem smile

16

Odp: moja "samotnosc"
Kaja74 napisał/a:

A znasz Droga Koleżanko powiedzenie, że przyciągamy to o czym myślimy, że to my same kreujemy swoje życie ? Ja tak, więc nie mam zamiaru użalać się nad sobą i swoim ciężkim życiem smile

Może koleżanka Betka ma inną filozofię życiową, odmienną od teorii przyciągania... smile

17

Odp: moja "samotnosc"

powodzenia zatem...i slodkiego milego zycia.....

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » moja "samotnosc"

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026