netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Brak sił

9 odpowiedzi3 163 wyświetleniazałożony przez luiza283, 10.05.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Brak sił

Witam, postanowiłam do Was napisać i podzielić się moimi przeżyciami. Mój mąż dwa miesiące temu po 13-stu latach małżeństwa odszedł od nas.
Zakochał się, nie widzi nikogo i niczego oprócz siebie i nowej partnerki. Moje cierpienie jest tak wielkie że czasem myślę sobie że już dłużej nie dam rady. Mamy dwoje dzieci, syn 11lat i córka 8lat. Syn jest dzieckiem niepełnosprawnym i nadpobudliwym. Szczęście w nieszczęściu że pogodził się z tą sytuacją, może dlatego że mąż nie poświęcał mu zbyt dużej uwagi. Natomiast córka jest w bardzo złym stanie. Bardzo tęskni za mężem. Dochodzi do tego że po spotkaniu z tatą jest potworny krzyk, wyrywanie sobie włosów z głowy i moczenie nocne. Lepiej jest gdy mąż nie odwiedza dziecka, wtedy córka się wycisza.Znowu jest wesoła i uśmichnięta. Niestety gdy tylko spotka się z tatą jest tragedia. Ona cały czas marzy że tata wróci. Wiem że muszę być silna dla dzieci, ale nieraz sama upadam i ciężko mi się podnieść:((

2

Odp: Brak sił

Droga Luizo.
Na Twojego meza to slow mi brak,moge nie byc obiektywna i uzyc pare brzydkich okreslen( rozeszlam sie po 17 latach, 3 dzieci 5, 9,11)ale jako ojciec to powinno go cos ruszyc, powiedzialas mu jak wyglada sytuacja z coreczka?

3

Odp: Brak sił

Sytuacja jest rzeczywiście nie do pozazdroszczenia......,ale w takich sytuacjach my kobiety musimy być silne...dla dzieci,bo przecież one sa naszym największym skarbem.
Bedzie Ci ciężko,ale z tego co napisałaś to chyba jedynym wyjściem bedzie chwolowe ograniczenie spotkań z ojcem.
Wiem...brzmi to brutalnie,ale skoro córka doskonale znosi dłuższe rozstanie z ojcem to musisz tak zrobić.Powinnaś mimo wszystko co do niego czujesz porozmawiać z nim na temat zachowań córki po powrocie ze spotkań i powinien to uszanować dla dobra dziecka.
Ty natomiast musisz dużo rozmawiać z nimi na temat tego co się stało i to bez żadnych złych emocji.Popłakać sobie możesz jak nie widzą a przy nich staraj się być pogodna,bo ich zachowanie wiąże się z Twoim samopoczuciem.
Głowa do góry...dasz radę tylko trochę to potrwa.:)

4

Odp: Brak sił

Dziękuję bardzo za wsparcie.Dor57 masz w zupełności rację. Córka powinna ograniczyć kontakty z tatą. Rozmawiałam z nim na ten temat, ale niestety nie dociera. Z boku wygląda to tak jakby to mąż chciał zagłuszyć swoje wyrzuty sumienia:( Gdy dochodzi do spotkania mąż bierze dzieci tylko w miejsca publiczne typu basen, centrum handlowe. Nigdy nie chce wziąć ich do siebie na dłużej. Wizyty ograniczają się do 3 godzin tygodniowo. Wtedy mamy duży problem po ich odwiezieniu przez męża. On jedzie do siebie prowadzić sielskie życie , a ja przeżywam horror razem z córunią.

5

Odp: Brak sił

Jakiś niepoważny,zagłusza wyrzuty sumienia po 3godz.tygodniowo?tak to można z nastolatkami.Wiadomo że takie dzieci tęsknią,powinien je zabierać na weekend,może wtedy byłoby lepiej

6

Odp: Brak sił

Myślę diana45 że męża partnerka nie wie że on ma rodzinę. Wskazuje na to dużo faktów. Nie podał nam miejsca zamieszkania, poza tym nigdy nie chce brać dzieci do siebie nawet na jeden dzień. Twierdzi że nie ma warunków. Zresztą sama już nie wiem , tak jestem tym wszystkim skołowana.

7

Odp: Brak sił

Córka przez dłuższy czas będzie odczuwać lęk przed odrzuceniem, radzę skonsultować się z psychologiem, mój syn dopiero po 2 latach przestał przeżywać rozstania z ojcem, za chwilę bowiem i twój ex mąż nie będzie już poświęcać dużej uwagi dzieciom, na ich szczęście z jednej strony. Musisz być przygotowana na to, ze córka będzie też ciebie obwiniać, wyżywać się, wyładowywać emocje. Niestety takie chwile są najtrudniejsze dla dzieci. Niestety pokoleniu naszym dzieciom chyba nie będzie dane mieć szczęśliwych domów i rodzin. Ja już tracę nadzieję. Pozdrawiam, trzymaj się jakoś, bo wiem, że dobrze się nie da, jeszcze nie teraz.

8 Ostatnio edytowany przez dor57 (2012-05-11 13:59:09)

Odp: Brak sił

Odnoszę wrażenie jakby Twój mąż prowadził jakąś paskudną grę używając do tego dzieci.Dobrze wie,że córka bardzo przeżywa takie spotkania.Skoro nie chce Ci pomóc (a właściwie Twojej córce) to wygląda na to,że robi Tobie na złość.....wiedząc,że dziecko tak strasznie cierpi po spotkaniach z nim nie chce nic zrobić,żeby było lepiej i córcia mniej cierpiała.
Może spróbuj powiedzieć mu stanowczo,że jeżeli po kolejnym spotkaniu mała bedzie znowu tak przeżywać to zabronisz mu spotkań z dziećmi...a jak mu się to nie podoba to niech wystąpi do sądu o prawo do spotkań.Może jak zobaczy Twoją stanowczość to "pójdzie po rozum do głowy" (jeżeli go oczywiście ma).
Nie załamuj się tylko walcz o siebie i spokój dzieci.:)

9

Odp: Brak sił

Witam:)
Długo mnie nie było , niestety z przyczyn niezależnych odemnie. Mąż dostał pozew alimentacyjny i zaczęło się kino. Dzwoni do mnie często , nagrywa rozmowy i mówi jakim to dobrym jest ojcem. Gdybyście Go posłuchały to same powiedziałybyście że to wspaniały człowiek i czego tak naprawdę ta kobieta od niego chce. Wczoraj mąż pojechał do swojej rodziny na wesele. Niestety u nas zdarzył się mały wypadek, który mógłby być opłakany w skutkach. Otóż moja córcia spadła ze schodów na plecy. Usłyszałam potworny krzyk, nie mogła się ruszyć. Pojechałyśmy do szpitala, oczywiście zawiozła nas moja mama bo tatuś nie mógł bo miał ślub siostry i wesele. Dzwoniłam do niego zaraz po wypadku ze szpitala że lekarze podejrzewają złamanie kręgu. Ja zrozpaczona, a on cóż - nic. Niestety nie zaproponował że wróci, nie zaproponował pomocy, nawet nie zadzwonił. Szkoda że tak jest , ale mąż robi wszystko na pokaz, ale jak naprawdę dzieci Go potrzebują nie ma go. Brak słów.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026