Po raz kolejny poklocilismy sie z mezem , i jak zwykle wyrzucil mnie z domu . Mamy trzy corki , w tym jedna chora . Za kazdym razem obiecalam sobie , ze to juz ostatni raz ale zawsze wracalam bo gdzie podziac sie z dziecmi.Dzis spakowalam juz wszystkie rzeczy ale nie bardzo wiem gdzie mam spedzic noc z dziecmi a musze sie wynies do 22.00.Na pomoc rodziny nie mam co liczyc , a od czasu jak jestem z mezem nie mam wlasnych znajomych tylko jego.Nie mam pieniedzy , domu i nie wiem co mam dalej robic, do kogo sie udac po pomoc?
Podobne tematy
Witaj! A czyje jest mieszkanie? Nawet jak męża, to on nie ma prawa cię wyrzucić z dziećmi! Wołaj policję. Nie masz narazie innego wyboru. Są jeszcze instytucje zajmujące się takimi sprawami. Odwagi!
Odwagi będziesz potrzebować. Nie masz nikogo bliskiego, kto poda Tobie rękę. Może warto zwrócić się do organizacji, które się zajmują takimi sprawami.
Zgłoś się może do opieki społecznej,coś ci doradzą.Mam nadzieje że cie się uda wszystko pozdrawiam