Mam 36 lat, dwoje dzieci, poznałam chłopaka 4 lata starszy, kawaler mieszka z mamą. Przez rok czasu się spotykaliśmy ale bardzo rzadko bo on twierdził że nie ma czasu. Cały czas pisał że mu zależy i że szuka dziewczyny na stałe, ale jak umówić się z nim to problem bo on ma firmę i nie ma czasu. Były takie okresy że nie widzieliśmy się 3 miesiące, a mówił że chce ze mną być, mieszkać itd. W końcu nie wytrzymałam i napisałam mu że jak nie ma czasu to albo zamieszkamy razem, albo się rozstajemy. Odpisał że się rozstajemy. Po miesiącu się odezwał i tak kilka razy już i pisze że myśli o mnie, że jestem wspaniała że mnie bardzo ceni. Czego on chce, nie wiem co mam myśleć o nim?
Podobne tematy
Moje zdanie jest takie, że z mężczyzną który ma 40 lat, a jeszcze się nie ustatkował (i mieszka z mamą!) coś jest nie tak.
Gdyby faktycznie pragnął się z Tobą związać i żyć, myślę, że nie byłoby ŻADNEJ przeszkody, szczególnie, że chyba zdaje sobie sprawę ze swojego wieku...
pozdrawiam ciepło
Dobry wieczor,
Mezczyzna wyglada po prostu na niezdecydowanego.
Jaki pardoks, on pisze, ze nie ma czasu, gdy jest absolutnie wolny, (jedynie praca moze go pochlaniac ), gdy ty masz dwoje dzieci i wyobrazam sobie, zycie codzienne do zorganizowania!
Nie podoba mi sie, ze przy jego 40 latach mieszka jeszcze z mama....
Po drugie wyglada troche na zmanierowanego egoiste, bo mysle, ze boi sie po prostu zostawic cieplego gniazdka z mama i sprobowac odpowiedzialnego zycia...
Wlasciwie to sam nie wie czego chce, moze mialby ochote miec jedno i drugie bez wiekszego wysilku?
W kazdym badz razie chcialbym bys po prostu przemyslala dobrze ta relacje, bo masz juz pierwsze wskazowki na ciezkiego mezczyzne, a nie wiem czy chcialabys bawic sie w wychowywanie jeszcze jednego dziecka, tym bardziej, ze w wieku 40 lat mezczyzni coiezcy sa do zmian.
Zycze powodzenia i uwazaj na siebie
Leszczynek
Ogólnie to jest wartościowym człowiekiem, dobry, pracowity, zaradny, tylko mu chyba na mnie nie zależy. A mi niestety na nim zależy i to bardzo
Skoro myślisz, że jemu na Tobie nie zależy to rozwiązanie jest proste daj sobie spokój.
Nawiasem mówiąc, ja też tak uważam - mężczyzna, któremu zależy zrobi wszystko żeby spotkac się z kobietą.
Rozumiem Cię. Wierzę, że Ci na nim zależy. Potrzebujesz stabilnego związku i stabilnej rodziny. Jednak mężczyzna, dla którego rok to za mało, by podjąć jakiekolwiek decyzje co do przyszłości u boku kobiety, na której mu zależy nie rokuje dobrze. Owszem, czasami ludzie potrzebują więcej czasu, by dojrzeć do wspólnego życia. Ale ja wierzę w to, że jesli komus na kimś zależy stara się ze wszystkich sił. Starania takiego nie widzę ze strony "Twojego wybranka". Przykro mi. Może powinnaś otworzyć się na nową relację, która da Ci to czego pragniesz i oczekujesz. Pomyślisz - Łatwo powiedzieć. Ale nie trać czasu dla kogoś kto nie ma go dla Ciebie. Wszystkiego dobrego.
Miłość to porąbana ..... Sama siebie potrafi zabić. Jestem świeżo (no może nie świeżo - ponad 4 miesiące) porzuconym przez miłośniczkę bycia samą. U ciebie być może to on woli dalej być sam, niż się wiązać. To, że ma 40 i mieszka z matka, moim zdaniem nie powinno mu przeszkodzić, żeby być z Tobą. A przy okazji. Jeśli tak zajmuje się firmą, to ile czasu będzie miał dla Ciebie i dzieciaków. Obyś za chwilę nie stwierdziła, że to była pomyłka. Ale jak to z miłością. Ciężka sprawa.
Więc tak,ty masz dzieci a on nie.Ty wiesz co to związek a on ma wyobrażenia.I mieszka z mamusia.Która pewnie widziała by go z 30 letnią panienka na stanowisku.Brak randek przez 3 miesiące?Moja droga,nie bądz taka głupia jak ja bo kiedyś usłyszysz że powinnaś sobie poszukać "kogoś takiego jak ty".Jak ja kiedyś
Prosto facet ktory ma firme, posiada srodki,jak mu zalezy wynajmuje lub kupuje mieszkanie,wstawia dwa spania,szafe i Tv i organizuje dalsze detale.Dalsze komentarze sa zbyteczne.
Jak on chce znaleźć dziewczynę skoro ma problem z umówieniem się. Ciągle tylko praca, mama, siostra. Co on sobie wyobraża? Najprościej byłoby zapytać o to, ale jak, jeśli on ''nie ma czasu'' spotkać się
Określiłas się, postawiłas sprawę jasno, wóz albo przewoz, a On ani nie zawalczył od razu się poddał, że to koniec zwiazku. Po dłuższym czasie zaznaczył jednak, ze jestes dla niego kims waznym. Musisz dowiedziec sie na ile jestes dla Niego wazna, a sadze, ze jest na tyle powaznym i dorosłym człowiekiem, że teraz On mogłby sie okreslic. Ciezko cokolwiek wiecej powiedziec, mało szczegółow. 3mam kciuki ![]()
Problem w tym że on mówi że jestem ważna itd. ale to są tylko słowa. Z jego zachowania wynika że mu nie zależy, także już zdecydowałam że dam sobie na spokój.
I dobrze zrobiłaś. Jeśli słowa nie idą w parze, to lepiej dać sobie spokój. A co do facetów, którzy mieszkają z matką, to faktycznie śmie powiedzieć, że to z wygodnictwa. Piotruś Pan, ma swoje przyzwyczajenia, nawyki, mamusia ugotuje, posprząta, zero problemów, to może zająć się sobą i firmą, po co mu zmiany?