witam was,nie wiem co mam o tym myslec,jestem z dziewczyna razem 10 lat,w angli mieszkamy razem od 8lat od poltora roku mamy coreczke. Od urodzenia corki bylo tak jakby musialo tak byc ze jestesmy razem,nie bylo zadnych wzlotow i upatkow milosnych. Poltora miesiaca temu przylapalem ja na rozmowach nocnych przez telefon ze starym kolega ze szkoly, tlumaczyla sie ze rozstal sie z dziewczyno i podtrzymuje go na duchu. Jak zaczolem przegladac jej komputer to zauwazylem ze duzo pisuje z nieznajomymi na gg albo na jakis innych czatach, nawet tych z kamerkami,a jak sie jej pytalem z kim pisze to mowila mi ze komentarz wystawia na jakims portalu,wierzylem jej bezgranicznie z wszystkim co mowi! Jak ja przylapalem, to mi powiedziala ze potrzebuje przerwy i za pare dni pojechala do polski i tak jak by mnie nie chciala znac zachowywala sie,nie odpisywala na moje smsy, nie odbierala komorki,wogole nic, nawet co u dziecka nie napisala sama od siebie.Bylem tak zazdrosny,ze jej nie dalem spokoju,stale wydzwanialem, prosilem, nie chcialem jej stracic balem sie o to. na poczatku mowila ze moze nawet nie bedzie potrzebowala przerwy, pozniej jak bylem w polsce to trzymala sie tego,ze przerwa,a teraz jak wrocilem do angli to powiedziala mi ze to juz nie przewra i mam jej dac spokoj, mowila ze mam sie wyprowadzic...bylem zalamany.
Teraz ona przyjezdza za pare dni, wogole nie gadalasmy przez tydzien o tej wyprowadzce,zaczolem myslec co ma byc to bedzie. Co wy na te super streszczenie tej calej sytuacji, jak byscie postapili?
Podobne tematy
10 lat to bardzo wiele wspolnej znajomosci,dodatek coreczka to wyjatkowa sprawa,poukladana kobieta nie niszczy takiego zwiazku dbajac w pierwszej kolejnosci o przyszlosc dziecka,sam musisz ocenic te 10 lat w swoim wydaniu,jak byles ok. to po prostu trafiles fatalnie,tak czasami bywa,na sile nic nie zrobisz,szkoda dziecka,pamietaj zawsze o nim.
powiedz jej co czujesz, i poproś o wytłumaczenie tego co się dzieje/stało (że odchodzi) . zasługujesz na wyjaśnienia. no i macie owoc miłości o który trzeba dbać.
a dlaczego po takim czasie nawet sie jej nie oswiadczyles? moze mysli, że nie chcesz się wiazac az tak powaznie typu malzenstwo. A moze ona po prostu cie nie kocha. Szkoda w tym wszystkim tylko dziecka, ale na jedno dobrze ze ma tylko 1, 5 roku i itak nic nie bedzie pamietala z tego czasu, jak byliscie razem.
Ale które 10 lat? Czy teraz macie po 30 pare czy po 20 pare ? Bo to wielka różnica. No cóż, coś się skończyło i coś innego się zaczyna. Nie zrobiła tego łagodnie i subtelnie, to prawda. Masz prawo żądać od niej wyjaśnień, ale czy to coś da? Chyba tylko tyle, że dowiesz się mniej więcej co się stało, a tak naprawdę powie CI, że już od wielu lat nie była szczęśliwa i te inne farmazony.