Zaskakująca relacja z matką ucznia. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Zaskakująca relacja z matką ucznia.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-04-27 21:09:01)

Temat: Zaskakująca relacja z matką ucznia.

Witajcie!
Własciwie nie wiem jak wybrnąć z sytuacji.Najpierw matka jednej mojej uczennicy zadzwoniła do mnie z prośbą czy nie mogłabym też uczyć prywatnie syna jej siostry.Chłopiec jest w trzeciej klasie- powiedziałam,że pracuję z gimnazjalistami i licealistami ale ona tak prosiła i roztoczyła nade mną wizję chłopca ciężko przerażonego nauczycielką,że uległam.
Mam wrażenie,że chłopiec ma problemy z zapamiętywaniem i zasugerowałam poradnię.Został zbadany,awyniki mają być niedługo.Oprócz tego widzę,że mama nie potrafi dziecka zmotywować do nauki,mówi mi,że on tylko by oglądał tv albo siedział przy komputerze.Ja nie wiem co powinnam jej radzić ale ona za każdy razem oczekuje mojej porady.Zaproponowałam by zapisała syna na jakieś zajęcia a ona pyta mnie na jakie? Noo,załamka...
Dodam,że kobieta jest po cztardziestce i ma jeszcze jednego syna- studenta.
Ostatnio źle dzieje się w jej małżeństwie- mąż wyjechał do pracy za granicę i nie pokazał się w domu przez rok.Nie odbiera też tygodniami telefonów.Kobieta nęka mnie pytaniami i informacjami,że np mąż nie chce podać adresu,że nie przysłał pieniędzy na dzieci.Ja naprawdę mam już tego serdecznie dość bo po pierwsze mnie to  w ogóle nie obchodzi a po drugie ona to wszystko mówi przy dziecku!
Mam wrażenie,że kobieta ma poważne problemy psychiczne- słyszałam wiele razy jak wmawia synowi,że się np źle czuje albo,że boi się jakiejś nauczycielki.Ona sama też jest jakaś taka przerażona życiem.Jest nauczycielką ale za cholerę nie potrafi pomóc czy zmotywować dziecko do pracy.Fakt,że jemu się chce składa na karb sytuacji rodzinnej.
Ja rozumiem- kobieta ma trudny okres w życiu ale przez jej gadanie,ja zamiast pracować z jej synem godzinę pracuję pół bo resztę ona mi truje.Tak samo jest już przy wyjściu- jeszcze musi coś dopowiedzieć.Mało tego,nęka mnie też telefonami,niby pyta czy mamy lekcję a za chwilę opowiada co tam u niej.

Nie wiem jak do diabła wybrnąć z tej "znajomości",nie chcę już słuchać tych opowieści,chciałabym spokojnie pracować z dzieckiem i żeby mi nie gadała.Nie wiem czy powinnam się posunąc do tego,że po prostu nie będę uczyć jej syna czy jest jakaś inna możliwość,żeby to przerwać.

Ja rozumiem- kobieta ma trudny okres w życiu ale przez jej gadanie,ja zamiast pracować z jej synem godziną pracuję pół bo resztę ona mi truje.Tak samo jest już przy wyjściu- jeszcze musi coś dopowiedzieć.Mało tego,nęka mnie też telefonami,niby pyta czy mamy lekcję a za chwilę opowiada co tam u niej.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zaskakująca relacja z matką ucznia.

Zerwij tą znajomość całkowicie, bo nie ma nic gorszego niż obciążenie problemami obcych ludzi. Może Ci być szkoda jej i dziecka, ale świata nie uratujesz i musisz znaleźć własne priorytety. Z nauczania zrezygnuj, powiedz, że doszło Ci kilka bardzo ważnych obowiązków i niestety nie masz już czasu. Potem telefonów nie odbieraj, albo mów, że nie możesz rozmawiać. W końcu się odczepi. Nie ma co, bo jeszcze wplączesz się w coś takiego, że potem latami nie będziesz mogła wyjść...

3

Odp: Zaskakująca relacja z matką ucznia.

Uwierz,zrobiłabym to już po pierwszym spotkaniu.Ale... uczę też dwójkę dzieci z jej rodziny- dzieci jej rodzonej siostry,która niestety wie o sytuacji.No i jakoś z tego powodu tak mi głupio...Wiem,że te chłopiec jest specyficzny i jestem pewna,że jak ja zrezygnuję ona nie znajdzie innego korepetytora.Myślałam,żeby jej kogoś zarekomendować ze swoich znajomych.Niestety- co jest do przewidzenia- nikt nie chce:(
Poza tym parę razy już mówiłam jej,jej siostrze,że to gadanie mi przeszkadza.Na jakiś czas jest ok- mamusia nie przeszkadza.Ale po paru tygodniach zwyczajnie o tym zapomina.

Wiem,że ona na pewno mnie spyta jak powiem,że nie mogę uczyć jej syna.Powinnam powiedzieć jej prawdę czy ściemnić?

Wiesz- ja tam jestem bierna- nie obawiam się,że się wplączę.Ja po prostu słucham.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

4

Odp: Zaskakująca relacja z matką ucznia.

Uczysz dwójkę na trzecie możesz nie mieć czasu. I nie mów prawdy raczej, nie polecam. W ogóle się jej nie tłumacz. Nie masz czasu i tyle, zdarza się wszystkim.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Zaskakująca relacja z matką ucznia.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018