Witajcie! (Jakby coś to z góry przepraszam jeśli umieściłam mój wątek w złym dziale, ale jestem tutaj zupełnie nowa)
Moja sytuacja wygląda tak: że jestem dosyć (tak przynajmniej mi na ogół ludzie mówią) mądrą i inteligentną osobą. Mam dużą wiedzę i często staram się ją wykorzystywać na lekcjach i podpowiadać innym jeśli czegoś nie wiedzą. Problem jest tylko taki, że wydaje mi się, że ludzie to odbierają jakbym była zarozumiała. Nawet kiedy rozmawiałam o tym z moimi najbliższymi dwoma przyjaciółkami, to one to potwierdziły. Myślę zatem, że powinnam się zmienić, tylko jak? Może poradzicie mi coś sensownego? Bo naprawdę nie chcę być odbierana jako zarozumiały kujon, który tylko siedzi w domu i wkuwa materiał, bo tak wcale nie jest. Owszem mam czas na naukę, ale absolutnie nie poświęcam jej każdej mojej chwili. Spotykam się z przyjaciółkami, chodzę na hip-hop, czytam książki, słucham muzyki i robię wiele innych rzeczy...po prostu nie jestem naprawdę taka. Więc proszę, pomóżcie mi - doradźcie mi co mam zrobić, aby być lepszą.
(Ps. jeśli czegoś nie dopowiedziałam to pytajcie!)
Z góry dziękuję
1 2012-04-09 22:31:02 Ostatnio edytowany przez mycha112 (2012-04-09 22:31:41)
Podobne tematy
Moja rada: nie wychylaj się ze swoją wiedzą i nie uszczęśliwiaj innych na siłę swoją pomocą. Zachowaj to dla siebie i czekaj, aż ktoś sam Cię poprosi... Wówczas przestaniesz być tak postrzegana. I inni zaczną cenić Twoją pomoc i Ciebie.
Nikt nie lubi tzw. nadgorliwców, więc może powinnaś trochę przystopować i nie podpowiadać na lewo i prawo, bo może oni wcale tego nie potrzebują ![]()
no właśnie
i też zależy w jaki sposób to robisz- jeśli masz ton pouczający, protekcjonalny to też będą to źle odbierać. Ale przede wszystkim: nie oferuj pomocy pierwsza, poczekaj aż Cie ktoś poprosi. Natomiast na lekcji: uważam, ze powinnaś się udzielać, bo to Twoja przyszłość. Nie siedź cicho w kącie tylko dlatego żeby dorównać do nieprzygotowanej reszty.