Witam was,jestem facetem, lecz piszę post na tym forum ponieważ myślę że kobiety doradzą mi lepiej.Zacznę od początku, W czasach gimnazjum czyli 4 lata temu zauroczyłem się w dziewczynie,myślałem o niej przez cały okres 3 klasy szkoły gimnazjalnej,nie mogłem się na niczym skupić w głowię była tylko ona,nie interesowały mnie inne dziewczyny.Gdy tylko ją widziałem z daleka czułem coś niesamowitego,lecz nigdy ze sobą przez dłuższy okres nie rozmawialiśmy tylko cześć-cześć,co u Ciebie.Byłem okropnie nie śmiały,lecz sądzę że ona się dowiedziała o moim zauroczeniu do niej pod koniec szkoły, ponieważ powiedziałem to kuzynce która była bliską przyjaciółką jej siostry.Po skończeniu gimnazjum wyjechałem za granicę i Jakiś czas temu wróciłem do Polski i jakiegoś feralnego dnia ujrzałem ją na ulicy,wtedy wszystko do mnie wróciło znów o niej myślę,jest jeszcze piękniejsza,na niczym nie mogę się skupić,nic mnie nie cieszy. Czy to jest miłość czy zauroczenie?? Jak uważacie dziewczyny.. Myślę poważnie o tym by się z nią spotkać i to wszystko powiedzieć,ale za 3 miesiące wracam z powrotem za granicę więc czy to ma sens..:((((((
Podobne tematy
Wszystkie działania prowadzące do wyjaśnienie sytuacji, rozładowania napięcia, zaspokojenia ciekawości mają sens ![]()
Może zaproś ją na randkę. Weź to na spokojnie, bez obiecywania sobie i jej nie wiadomo czego.
Może wszak okazać się to tylko jakimś platonicznym zauroczeniem, a może szkolna miłość będzie początkiem fajnego uczucia.
Nie ma co się męczyć, trzeba sobie ulżyć ![]()
to jest napewno zauroczeni, bardzzo silne zaroczenie ale kto wie czy nie poczatek miłości, zaproś ją na spotkanie, poznaj zobacz czy wogóle będzie zaintereowana, czy może stwierdzisz że to nie to, różnie bywa moze cos się wylęgnie a moze wszystko skończy i będziesz wtedy wiedział przynajmniej że nie ma do czego wzdychać