Cześć. Moim zdaniem zrobiłeś mały błąd na początku rozmowy. Od razu napisałeś, że chcesz ją poznać itp... z jej perspektywy mogłeś wypaść na jakiegoś desperata, który nie ma swoich znajomych i na siłę szuka kogoś do pogadania, a jak wiadomo taki ktoś nie jest interesującym człowiekiem. Nie mówię, że tak jest, mówię tylko jak ona to mogła odczuć. Myślę, że tu już nie ma co cisnąć dalej... Jesteś młody, więc setki dziewczyn wpadnie Ci jeszcze w oko. Jeśli jesteś nieśmiały i wolisz zagadać przez internet to zagaduj tak jak powinieneś zagadać w opisanym przez Ciebie przypadku. A więc... zacznij od zwykłego "cześć" i dodaj, że np kojarzysz ją ze szkoły dlatego zaprosiłeś ją do znajomych na FB. Dodaj jeszcze np coś takiego "mam nadzieję, że Ty również mnie kojarzysz"... Siłą rzeczy wiadomo, że istnieje duuuże prawdopodobieństwo, że Ci odpisze TAK lub NIE, nawet jeśli nie będzie zainteresowana zawieraniem znajomości w ten sposób. Najważniejsze, że sprowokowałeś ją do odpisania czegokolwiek. a skoro na pytanie czy też Cię kojarzy odpisała to niemal pewne, że dalej nawet wbrew własnej woli wda się z Tobą w dyskusję. Przy pierwszej rozmowie broń Cię Boże nie używaj stwierdzeń "bardzo chcę Cię poznać", "okropnie mi się podobasz" itp.... Wtedy kobieta odczuwa, że jesteś już na jej skinienie palca, a wbrew pozorom one tego nie lubią. Napisz lepiej coś w stylu, że lubisz poznawać nowe osoby, tak aby wiedziała że takich znajomych jak ona możesz mieć kilka. Tylko też zachowaj granicę, żebyś nie wyszedł na jakiegoś "kolekcjonera dupeczek"... Sam poznałem swoją obecną dziewczynę przez internet. Po prostu mieliśmy na Facebooku 4 wspólnych znajomcych (dla mnie i dla niej to akurat znajomi z widzenia), więc na tablicy pojawiła mi się ona w dziale "osoby, które możesz znać". Wysłałem zaproszenie i spokojnie czekałem, aż je przyjmie lub napisze "kim jesteś?". Przyjęła, ale już nie czekałem tylko od razu po przyjęciu napisałem "Hej, Dziękuję za przyjęcie zaproszenia", ona odpisała czy się znamy, więc odpowiedziałem "nie znamy się, ale zainteresowałaś mnie z wyglądu i chciałbym się dowiedzieć czy wnętrze masz równie interesujące". Wiadomo, że rozmowa poszła dalej, bo przecież żadna z kobiet by nie odpisała "nie, wnętrze mam niezbyt interesujące"... od pierwszej rozmowy do pierwszego spotkania minęły 2 tygodnie. W tym czasie nie dawałem jej poznać, że zależałoby mi na spotkaniu. Po prostu zaciekawiłem ją swoją osobowością, poglądami tak, że w końcu sama zechciała mnie poznać w realu. Pamiętaj, że gdy starasz się dziewczynie zaimponowac charakterem w trakcie pisania to nie przypisuj sobie cech, których nie masz. bądź naturalny. Nie mów tylko o sobie, zadawaj jej pytania, ale nie rób tego jak przesłuchanie... Po prostu gdy wyczujesz, że ma jakieś zainteresowanie, poświęć jej uwagę... Dziś z moją dziewczyną jestem 7 miesięcy, niebawem planuję się z nią zaręczyć, ona jeszcze nie wie
nie mniej jednak łączy nas piękna oddana miłość. A Tobie życzę powodzenia