Nie planowałam tego, nie chciałam i nie chcę.... ( Boje się ) Drogie net-kobietki witajcie w taki ziąb , pisze bo nie mam z kim o tym pogadać a Wy zawsze umiecie dobrze doradzić... To tylko ja pół słowami chyba doradzam mało się udzielam na forum a zarazem dużo... ale może nie konkretne... Nie wiem najlepiej może zacząć od początku , co prawda pisałam na forum o tym facecie jakiś czas temu... Tadeusz jest dużo starszym facetem ( Może być w wieku moich rodziców nie przeszkadza mi wiek tylko jego żona ) Ma 2 synów jeden starszy o rok o de mnie 28 drugi nie wiem nie znam ich , jego też tak wcale dobrze nie znam... Synowie jego mają już swoje rodziny żony i dzieci. Mieszkamy w tej samej okolicy, poznaliśmy się w kościele . ( Nigdy nie myślałam , że mozna poznać kogoś w kościele przecież chodzi się do kościoła i rozmawia z Bogiem i modli a nie szuka faceta... , nie planowałam tego.) Byliśmy już 2 razy na wspólnej kawie ale ostatnio rok temu a jeszcze wcześniej to w 2010roku więc jak zauważyliście rzadko bo ma dużo pracy , on chce widywać mnie częściej więc chodzi do kościoła na tą godzinę co ja i na mnie patrzy jak w tęczę .Wiem , że mu się podobam ( fajnie jest sie podobać komuś gdy ma się niska samo ocenę , bo czasami też tak mam . ) Ostatnim razem na kawie jak byliśmy to wracając do domu mnie pocałował , czułam się z nim dobrze przez chwile zapomniałam , że ma żonę . Dlatego muszę coś z tym zrobić bo boję się , że się w nim zakocham a to by było straszne i egoistyczne i brakiem szacunku do samej siebie.Kiedyś z nim pisałam częściej na portalu społecznościowym , ostatnio przestał się odzywać myślałam , że żona sie coś dowiedziała o mnie . Teraz znowu się odzywa i pisze , że ma dużo pracy zresztą jak zawsze ma nie normowany tryb pracy częste delegacje za granicę nawet chce mnie zabrać z sobą przy bliskiej okazji , na nic się jeszcze nie zgodziłam. Nie wiem jakie ma układy z swoją żoną ale musiał ją w młodości kochać bardzo bo nosi jej nazwisko . Obecnie ma dobrą prace i się wybudowali i jakiś czas mieszkają z przerwami bo on mieszka tu z 30lat , ale nie znałam go wcześniej.Jakie moje relacje z tym mężczyzną hmmm na pewno nie jest to jeszcze żadne uczucie , ( z mojej strony ale myślę o nim . ) obecnie odnawiamy znajomość przez ten okres co się nie odzywał .Wszystko było by ok gdyby nie miał żony ale jednak ona istnieje w jego życiu a ja nie chcę rozwalać jego rodziny ,ale chce być blisko nie go bo czuję się tak strasznie samotna , że aż się czasami boję samej siebie... Proszę Was czy Wy możecie mi coś doradzić tak aby było dobrze ale tak by znowu nie popaść w depresję jeszcze większą niż mam .Ten facet to jedyna osoba w moim życiu z którą moge rozmawiać o wszystkim... Nie mam kręgu znajomych bo gdyby byli to bym nie zwracała uwagi na żonatego faceta.
Podobne tematy
Przeczytaj, ze zrozumieniem, wątek: http://www.netkobiety.pl/t36638.html
Czy to jest prowokacja (troll?)
Ja wlasnie cierpie po rozstaniu z zonatym faetem, jesli mozesz to uciekaj z daleka, ja kiedys nie sluchalam gdy mi mowili, przezylam piekne 3 lata, a teraz za to cierpienie jest 100 razy gorsze. Poprostu facet szuka rozrywki, mlodej laseczki, gdy zona w domu rosol gotuje, Ty sie zakochasz, on to dostrzeze i bedzie Ci bajki wciskal, ze nigdy nie poznal takiej jak Ty jak Ty cudowna itp itd. rozkocha, a pewnego dnia odejdzie bez slowa,albo powie jedynie '' przepraszam'' No chyba, ze zobaczysz papiery rozwodowe, to pomyslec, ale watpie. Ja teraz marnuje w domu cale dnie, nie mam ochoty wyjsc, bo swiat mi sie zawalil, nie potrafie sie podniesc, nie zycze Ci tego i che Cie ostrzec, zanim sie zakochasz powanie w nim
No widze wlasnie, ze dostalas od kogos link z moja sprawa, poczytaj sobie, moze to Ci cos oswieci
Raczej nie troll ![]()
1269 napisanych postów flores, pewnie nie jedną podobna historię tutaj przeczytałaś i sama zakładasz taki temat??
Myślałam ,że czytanie tego forum daje do myślenia ![]()
A jednak nie Wszystkim,niestety.
7 2012-03-31 17:34:43 Ostatnio edytowany przez flores18261 (2012-03-31 17:40:11)
Niie jest to prowokacja to życie. Zaraz sobie przeczytam Twoją historię Kasia27Poznan ( Jesteś może z Poznania? ) . Też świat zawalił mi się pio pewnym facecie który mnie cholernie zranił , zabawił się moimi uczuciami <beksa>To forum daje do myslenia bardzo wszystko czytam uważnie nikandra i cieszę sie , ze tu jestem z Wami.
Flores jeszcze nie dawno płakałaś z powodu jakiegoś tam drania...więc kochana nie pchaj się z deszczu pod rynnę!
Rozumiem trudno jest być obojętnym wobec rodzącego się uczucia..ale czy warto robić sobie AUŁA ?!
Mało ci cierpienia?
Dziewczyny mają rację....zostaw go w jasną cholerę,bo pogrywa sobie Tobą w sposób wybitnie perfidny.
A co do jego "zmiany" nazwiska.....w mojej dalekiej rodzinie też był taki przypadek i on nie zrobił tego dlatego,że bardzo kochał swoją przyszłą żonę...tylko miał "jakieś tam " kłopoty finansowe,przed którymi sie ukrył zmieniając nazwisko.
Tacy faceci to straszni manipulatorzy.....
Dziękuję Wam za odpowiedzi jak zawsze można na Was liczyć a najbardziej mnie cieszy to Wasza szczera rada
Kasia27Poznan , przeczytałam i bardzo Ci współczuję .
Współczuję głupoty i niskiego poczucia własnej wartości.
Nic nowego nie napisze, ale tak czy inaczej...nie warto flores, najnormalniej w świecie NIE WARTO!!
Rozwagi i "trzeźwości" umysłu życzę.
Flores, nie pchaj palców między drzwi , na co Ci mocno zużyty facet do tego z żoną i dziecmi starszymi od Ciebie. ? Nie wierzę że nie masz kregu znajomych w Twoim wieku, a do kościoła chodż na inną godzinę, niech stary satyr modli się o rozum w spokoju. Nie jestes tutaj nowa więc wiesz w jaki sposób kończy się takie zauroczenie , a tylko dlatego ze w tej chwili nikt nie trafia się ktoby zwrócił na Ciebie uwagę. Tylu jest samotnych młodych facetów, najpierw podnies swoją samoocene bo gdzieś Ci nisko sie poturlała a póżniej znajdż sobie człowieka wolnego i młodego, powodzenia.
Nie mam kręgu znajomych bo gdyby byli to bym nie zwracała uwagi na żonatego faceta.
Innym słowem - na bezrybiu i rak ryba.
Chociaz namiastka portek...
Bądź poważna, Flores...
Nie mam znajomych , byli ale tacy znajomi to nie znajomi . Macie dużo racji dziewczyny dlatego od dziś poszłam na mszę wcześniej udało mi się bo chyba go nie widziałam. Cieszę się , że można rozmawiać z Wami o wszystkim bo jesteście jedynymi wirtualnymi znajomymi... bo moje relacje z moją mamą są nie do zniesienia.
Mimo ,że masz braki znajomych to i tak zapamiętaj sobie.. ŻONATY = TRĘDOWATY ![]()
Mimo ,że masz braki znajomych to i tak zapamiętaj sobie.. ŻONATY = TRĘDOWATY
![]()
Flores, bądż dobra dla siebie i nie wdawaj się w idiotyczne romanse, baw sie , ciesz się życiem ale tak abyś nie krzywdziła siebie i innych, bo w Twoim życiu masz teraz czas na przyjemności i zabawę. Faceci w genach mają zdobywanie, czym trudniej , tym lepiej, polowanie ich podnieca a w jego wieku wielu podniet już nie ma. A nawet gdyby Cię zdobył to rzuci nie oglądając sie za siebie, bo chodzi o gonienie króliczka a nie złapanie go! ![]()
Flores,Twój pan kolega liczy na to,że mu się jeszcze w życiu poszczęści i będzie miał sexik z młodą kobitką.On na pewno niczego innego nie planuje.
A co zmiany nazwiska- rozbawiłaś mnie do łez z tekstem,że pewnie bardzo ją kochał i dlatego zmienił.A może on się Kapuśniak nazywał albo Pipa i dlatego zmienił?:)))
Miałam znajomego,ktory miał takie nazwisko,że ludzie słysząc je po raz pierwszy pękali ze śmiechu.Jak się ożenił- przyjął nazwisko żony.I jestem pewna,że to nie z miłości:)
Flores,Twój pan kolega liczy na to,że mu się jeszcze w życiu poszczęści i będzie miał sexik z młodą kobitką.On na pewno niczego innego nie planuje.
A co zmiany nazwiska- rozbawiłaś mnie do łez z tekstem,że pewnie bardzo ją kochał i dlatego zmienił.A może on się Kapuśniak nazywał albo Pipa i dlatego zmienił?:)))
Miałam znajomego,ktory miał takie nazwisko,że ludzie słysząc je po raz pierwszy pękali ze śmiechu.Jak się ożenił- przyjął nazwisko żony.I jestem pewna,że to nie z miłości:)
Bez przesady nazwisko ma całkiem normalne , ale zgodze się z Tobą , ze czasami te nazwiska są ośmieszające osobiście znam kilka takich nazwisk.
Rozum !!!! i serce
Uciekaj !!!! I nawet się nad tym nie zastanawiaj !!!
flores18261 nie będę oryginalna jeśli szczerze Ci poradzę: odpuść sobie go. Pomijam już naturalne względy takie jak ten, ze na pewno nie chciałabyś być z kimś, kto oszukuje kobietę, któej ślubował wierność do końca życia (jaka pewność, że z Tobą nie zrobi kiedys tego samego?) ale problem tkwi W TOBIE.
Nie szukaj dowartościowania w osobie tego faceta [JAKIEGOKOLWIEK], nie przeglądaj się w cudzych oczach, by odnaleźć siebie..... Stań twarzą w twarz ze soba: wtedy gdy zrobisz ze sobą porządek, będziesz wiedziała jakiego związku chcesz i założę się, że nie będa to ochłapy w postaci mężczyzny innej kobiety.