netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Randki z żonatym facetem w kościele...

22 odpowiedzi4 346 wyświetleńzałożony przez flores18261, 31.03.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Randki z żonatym facetem w kościele...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: Randki z żonatym facetem w kościele...

Nie planowałam tego, nie chciałam i nie chcę.... ( Boje się ) Drogie net-kobietki witajcie w taki ziąb , pisze bo nie mam z kim o tym pogadać a Wy zawsze umiecie dobrze doradzić... To tylko ja pół słowami chyba doradzam mało się udzielam na forum a zarazem dużo... ale może nie konkretne... Nie wiem najlepiej może zacząć od początku , co prawda pisałam na forum o tym facecie jakiś czas temu... Tadeusz jest dużo starszym facetem ( Może być w wieku moich rodziców nie przeszkadza mi wiek tylko jego żona ) Ma 2 synów jeden starszy o rok o de mnie 28 drugi nie wiem nie znam ich , jego też tak wcale dobrze nie znam... Synowie jego mają już swoje rodziny żony i dzieci. Mieszkamy w tej samej okolicy, poznaliśmy się w kościele . ( Nigdy nie myślałam , że mozna poznać kogoś w kościele przecież chodzi się do kościoła i rozmawia z Bogiem i modli a nie szuka faceta... , nie planowałam tego.) Byliśmy już 2 razy na wspólnej kawie ale ostatnio rok temu a jeszcze wcześniej to w 2010roku więc jak zauważyliście rzadko bo ma dużo pracy , on chce widywać mnie częściej więc chodzi do kościoła na tą godzinę co ja i na mnie patrzy jak w tęczę .Wiem , że mu się podobam ( fajnie jest sie podobać komuś gdy ma się niska samo ocenę , bo czasami też tak mam . ) Ostatnim razem na kawie jak byliśmy to wracając do domu mnie pocałował , czułam się z nim dobrze przez chwile zapomniałam , że ma żonę . Dlatego muszę coś z tym zrobić bo boję się , że się w nim zakocham a to by było straszne i egoistyczne i brakiem szacunku do samej siebie.Kiedyś z nim pisałam częściej na portalu społecznościowym , ostatnio przestał się odzywać myślałam , że żona sie coś dowiedziała o mnie . Teraz znowu się odzywa i pisze ,  że ma dużo pracy zresztą jak zawsze ma nie normowany tryb pracy częste delegacje za granicę nawet chce mnie zabrać z sobą przy bliskiej okazji , na nic się jeszcze nie zgodziłam. Nie wiem jakie ma układy z swoją żoną ale musiał ją w młodości kochać bardzo bo nosi jej nazwisko . Obecnie ma dobrą prace i się wybudowali i jakiś czas mieszkają z przerwami bo on mieszka tu z 30lat , ale nie znałam go wcześniej.Jakie moje relacje z tym mężczyzną hmmm na pewno nie jest to jeszcze żadne uczucie , ( z mojej strony ale myślę o nim . ) obecnie  odnawiamy znajomość przez ten okres co się nie odzywał .Wszystko było by ok gdyby nie miał żony ale jednak ona istnieje w jego życiu a ja nie chcę rozwalać jego rodziny ,ale chce być blisko nie go bo czuję się tak strasznie samotna , że aż się czasami boję samej siebie... Proszę Was czy Wy możecie mi coś doradzić tak aby było dobrze ale tak by znowu nie popaść w depresję jeszcze większą niż mam .Ten facet to jedyna osoba w moim życiu z którą moge rozmawiać o wszystkim... Nie mam kręgu znajomych bo gdyby byli to bym nie zwracała uwagi na żonatego faceta.

2

Odp: Randki z żonatym facetem w kościele...

Przeczytaj, ze zrozumieniem, wątek: http://www.netkobiety.pl/t36638.html

3

Odp: Randki z żonatym facetem w kościele...

Czy to jest prowokacja (troll?)

4

Odp: Randki z żonatym facetem w kościele...

Ja wlasnie cierpie po rozstaniu z zonatym faetem, jesli mozesz to uciekaj z daleka, ja kiedys nie sluchalam gdy mi mowili, przezylam piekne 3 lata, a teraz za to cierpienie jest 100 razy gorsze. Poprostu facet szuka rozrywki, mlodej laseczki, gdy zona w domu rosol gotuje, Ty sie zakochasz, on to dostrzeze i bedzie Ci bajki wciskal, ze nigdy nie poznal takiej jak Ty jak Ty cudowna itp itd. rozkocha, a pewnego dnia odejdzie bez slowa,albo powie jedynie '' przepraszam'' No chyba, ze zobaczysz papiery rozwodowe, to pomyslec, ale watpie. Ja teraz marnuje w domu cale dnie, nie mam ochoty wyjsc, bo swiat mi sie zawalil,  nie potrafie sie podniesc, nie zycze Ci tego i che Cie ostrzec, zanim sie zakochasz powanie w nim

5

Odp: Randki z żonatym facetem w kościele...

No widze wlasnie, ze dostalas od kogos link z moja sprawa, poczytaj sobie, moze to Ci cos oswieci

6

Odp: Randki z żonatym facetem w kościele...

Raczej nie troll smile
1269 napisanych postów flores, pewnie nie jedną podobna historię tutaj przeczytałaś i sama zakładasz taki temat??
Myślałam ,że czytanie tego forum daje do myślenia hmm
A jednak nie Wszystkim,niestety.

7 Ostatnio edytowany przez flores18261 (2012-03-31 17:40:11)

Odp: Randki z żonatym facetem w kościele...

Niie jest to prowokacja to życie. Zaraz sobie przeczytam Twoją historię Kasia27Poznan ( Jesteś może z Poznania? )                       . Też świat zawalił mi się pio pewnym facecie który mnie cholernie zranił , zabawił się moimi uczuciami <beksa>To forum daje do myslenia bardzo wszystko czytam uważnie nikandra i cieszę sie , ze tu jestem z Wami.

8

Odp: Randki z żonatym facetem w kościele...

Flores jeszcze nie dawno płakałaś z powodu jakiegoś tam drania...więc kochana nie pchaj się z deszczu pod rynnę!
Rozumiem trudno jest być obojętnym wobec rodzącego się uczucia..ale czy warto robić sobie AUŁA ?!
Mało ci cierpienia?

9

Odp: Randki z żonatym facetem w kościele...

Dziewczyny mają rację....zostaw go w jasną cholerę,bo pogrywa sobie Tobą w sposób wybitnie perfidny.
A co do jego "zmiany" nazwiska.....w mojej dalekiej rodzinie też był taki przypadek i on nie zrobił tego dlatego,że bardzo kochał swoją przyszłą żonę...tylko miał "jakieś tam " kłopoty finansowe,przed którymi sie ukrył zmieniając nazwisko.
Tacy faceci to straszni manipulatorzy.....

10

Odp: Randki z żonatym facetem w kościele...

Dziękuję Wam za odpowiedzi jak zawsze można na Was liczyć a najbardziej mnie cieszy to Wasza szczera rada smile Kasia27Poznan  , przeczytałam i bardzo Ci współczuję .

11

Odp: Randki z żonatym facetem w kościele...

Współczuję głupoty i niskiego poczucia własnej wartości.

12

Odp: Randki z żonatym facetem w kościele...

Nic nowego nie napisze, ale tak czy inaczej...nie warto flores, najnormalniej w świecie NIE WARTO!!

Rozwagi i "trzeźwości" umysłu życzę.

13

Odp: Randki z żonatym facetem w kościele...

Flores, nie pchaj palców między drzwi , na co Ci mocno zużyty facet do tego z żoną i dziecmi starszymi od Ciebie. ?  Nie wierzę że nie masz kregu znajomych w Twoim wieku, a do kościoła chodż na inną godzinę, niech stary satyr modli się o rozum w spokoju. Nie jestes tutaj nowa więc wiesz w jaki sposób kończy się takie zauroczenie , a tylko dlatego ze w tej chwili nikt nie trafia się ktoby zwrócił na Ciebie uwagę. Tylu jest samotnych młodych facetów, najpierw podnies swoją samoocene bo gdzieś Ci nisko sie poturlała a póżniej znajdż sobie człowieka wolnego i młodego, powodzenia.

14

Odp: Randki z żonatym facetem w kościele...
flores18261 napisał/a:

Nie mam kręgu znajomych bo gdyby byli to bym nie zwracała uwagi na żonatego faceta.

Innym słowem - na bezrybiu i rak ryba.
Chociaz namiastka portek...

Bądź poważna, Flores...

15

Odp: Randki z żonatym facetem w kościele...

Nie mam znajomych , byli ale tacy znajomi to nie znajomi . Macie dużo racji dziewczyny dlatego od dziś poszłam na mszę wcześniej udało mi się bo chyba go nie widziałam. Cieszę się , że można rozmawiać z Wami o wszystkim bo jesteście jedynymi wirtualnymi znajomymi... bo moje relacje z moją mamą są nie do zniesienia.

16

Odp: Randki z żonatym facetem w kościele...

Mimo ,że masz braki znajomych to i tak zapamiętaj sobie.. ŻONATY = TRĘDOWATY big_smile

17

Odp: Randki z żonatym facetem w kościele...
nikandra napisał/a:

Mimo ,że masz braki znajomych to i tak zapamiętaj sobie.. ŻONATY = TRĘDOWATY big_smile

smile

18

Odp: Randki z żonatym facetem w kościele...

Flores, bądż dobra dla siebie i nie wdawaj się w idiotyczne romanse, baw sie , ciesz się życiem ale tak abyś nie krzywdziła siebie i innych, bo w Twoim życiu masz teraz czas na przyjemności i zabawę. Faceci w genach mają zdobywanie, czym trudniej , tym lepiej, polowanie ich podnieca a w jego wieku wielu podniet już nie ma. A nawet gdyby Cię zdobył to rzuci nie oglądając sie za siebie, bo chodzi o gonienie króliczka a nie złapanie go! big_smile

19

Odp: Randki z żonatym facetem w kościele...

Flores,Twój pan kolega liczy na to,że mu się jeszcze w życiu poszczęści i będzie miał sexik z młodą kobitką.On na pewno niczego innego nie planuje.
A co zmiany nazwiska- rozbawiłaś mnie do łez z tekstem,że pewnie bardzo ją kochał i dlatego zmienił.A może on się Kapuśniak nazywał albo Pipa i dlatego zmienił?:)))
Miałam znajomego,ktory miał takie nazwisko,że ludzie słysząc je po raz pierwszy pękali ze śmiechu.Jak się ożenił- przyjął nazwisko żony.I jestem pewna,że to nie z miłości:)

20

Odp: Randki z żonatym facetem w kościele...
gojka102 napisał/a:

Flores,Twój pan kolega liczy na to,że mu się jeszcze w życiu poszczęści i będzie miał sexik z młodą kobitką.On na pewno niczego innego nie planuje.
A co zmiany nazwiska- rozbawiłaś mnie do łez z tekstem,że pewnie bardzo ją kochał i dlatego zmienił.A może on się Kapuśniak nazywał albo Pipa i dlatego zmienił?:)))
Miałam znajomego,ktory miał takie nazwisko,że ludzie słysząc je po raz pierwszy pękali ze śmiechu.Jak się ożenił- przyjął nazwisko żony.I jestem pewna,że to nie z miłości:)

Bez przesady nazwisko ma całkiem normalne , ale zgodze się z Tobą , ze czasami te nazwiska są ośmieszające osobiście znam kilka takich nazwisk.

21

Odp: Randki z żonatym facetem w kościele...

Rozum !!!! i serce smile   Uciekaj !!!! I nawet się nad tym nie zastanawiaj !!!

22

Odp: Randki z żonatym facetem w kościele...

flores18261 nie będę oryginalna jeśli szczerze Ci poradzę:  odpuść sobie go. Pomijam już naturalne względy takie jak ten, ze na pewno nie chciałabyś być z kimś, kto oszukuje kobietę, któej ślubował wierność do końca życia (jaka pewność, że z Tobą nie zrobi kiedys tego samego?) ale problem tkwi W TOBIE.
Nie szukaj dowartościowania w osobie tego faceta [JAKIEGOKOLWIEK], nie przeglądaj się w cudzych oczach, by odnaleźć siebie..... Stań twarzą w twarz ze soba: wtedy gdy zrobisz ze sobą porządek, będziesz wiedziała jakiego związku chcesz i założę się, że nie będa to ochłapy w postaci mężczyzny innej kobiety.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Randki z żonatym facetem w kościele...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026