Zdrada żony z żonatym facetem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zdrada żony z żonatym facetem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: Zdrada żony z żonatym facetem

Tu małe zaskoczenie, bo pyta Was facet o radę, może nawet nie o radę a podniesienie na duchu. Nie wiem czy to standard czy nie tutaj.

Moja sytuacja wygląda tak. Dowiedziałem się niedawno, że moja żona od ponad pół roku mnie oszukiwała - kłamała na temat relacji ze swoim kolegą z pracy - jej szefem. Do tego, przyjmując, że jej wierzę, całowali się 3 razy na wyjazdach i imprezach firmowych. Może warto dodać jesteśmy małżeństwem od 4 lat i mamy 2 letnie dziecko. Jej szef jakoś 3 lata w małżeństwie i też 2 letnie dziecko. Z jej relacji wynika, że oboje bardzo dobrze się dogadują bo mają podobną sytuację w małżeństwie. On nie dogaduje się z żoną.
Dużo było kłamstw przez te ostatnie pół roku, ale ostatnio ona sama mi powiedziała, co się wydarzyło. Wynikało to z tego, ze na imprezie dzień przed przyznaniem się znowu z nim się całowała, a ja odkryłem smsa, w którym pisze do niego "Cieszę się, że Ciebie mam". Powiedziała też że rozmawiała z nim i dała do zrozumienia, że to musi się skończyć. Powiedziała mi, że jest nieszczęśliwa, ale jednocześnie że ma super męża, super dziecko, super pracę, generalnie wszystko co potrzeba, żeby mieć szczęśliwą kochającą rodzinę i że każda na jej miejscu byłaby szczęśliwa, no ale ona nie jest. I nie wie co jest z nią nie tak. Wszystkie te zdrady na imprezach i wyjazdach podobno zawsze po alkoholu.

Teraz moje pytanie: Czy można wierzyć kobiecie, która tak mówi? Wiem, że jest moją żoną i powinienem jej próbować uwierzyć, ale była ostatnią osobą jaka znam, o której myślałem, że może zrobić coś takiego, a dokładniej trwać przez tyle czasu w dziwnej relacji z żonatym facetem. Jak powiedziałem, że musi odejść z pracy (spokojnie znajdzie inną w której nawet lepiej bedzie się rozwijać - z resztą zawsze ją w tym wspierałem) to powiedziała: "Dlaczego chcesz mi to odebrać? Przecież tu mogę się tak rozwijać". Generalnie podsumowując mówi, że to największa głupota w swoim życiu, każdy popełnia błędy i prosi o wybaczenie.

Czy można w to wierzyć? Czy można to wybaczyć? Jak wybaczyć?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zdrada żony z żonatym facetem

A chcesz jej wybaczyć?

3

Odp: Zdrada żony z żonatym facetem

Chcę, ale nie wiem czy potrafię, nie wiem czy mogę uwierzyć, że teraz wszystko się zmieni i nie będzie kłamstw tylko szczerość, też się boję nie ukrywam, że wybaczę, zacznę odbudowywać zaufanie, a potem znowu będzie to samo...

4

Odp: Zdrada żony z żonatym facetem

Skoro twoja żona ma tak dobrze a mimo to nie jest szczęśliwa i szuka bolca na boku  to raczej nigdy cię nie kochała.
Pewnie dużo jej pomagasz w domu i przy dziecku. Pewnie bardzo Ci zależy na rodzinie. Pewnie kochasz żonę i starasz się pomagać ze wszystkich sił.
Robisz to bo czujesz ze musisz zasłużyć na miłość żony.  Ona wyszła za mąż z wyrachiwania i rozsądku a ty starasz się kochać za dwu. Nie da się.
Jesteś dla niej supplierem - zaspokajasz podstawowe potrzeby a miłości i szału ona szuka od innego.
Sorry, ale to się nie zmieni. Najwyżej bolec boczny się zmieni.

5 Ostatnio edytowany przez Przyszłość (2016-10-13 15:39:57)

Odp: Zdrada żony z żonatym facetem
alcatraz16 napisał/a:

Czy można w to wierzyć? Czy można to wybaczyć? Jak wybaczyć?

Tak naprawdę sam musisz dokonać wyboru i podjąć decyzję co i jak dalej. Nikt Ci nie zagwarantuje, że się ponownie nie zawiedziesz, bo chociażby lektura tego forum pokazuje, że różnie bywa.
Wg mnie wybaczenie jest zawsze WARUNKOWE. Warunkowe, bo uznajesz, bądź nie, że Twoja żona jest zdolna do przemiany moralnej i dopuszczasz, bądź nie danie Jej szansy na odbudowanie Twojego zaufania i Waszej relacji.

6

Odp: Zdrada żony z żonatym facetem

To w końcu sama się przyznała, czy przyznała się po odkryciu przez Ciebie smsa?

alcatraz16 napisał/a:

Jak powiedziałem, że musi odejść z pracy (spokojnie znajdzie inną w której nawet lepiej bedzie się rozwijać - z resztą zawsze ją w tym wspierałem) to powiedziała: "Dlaczego chcesz mi to odebrać? Przecież tu mogę się tak rozwijać".

Ha ha, co za absolutny brak szacunku do Twojej osoby. Klasyczna manipulantka. Widzisz to, że weszła Ci na głowę i po niej radośnie skacze? "Dlaczego chcesz mi to odebrać" - w ustach osoby, która zdradzała męża z szefem - pęknę ze śmiechu big_smile Kompletnie Cię nie szanuje, ani trochę. Jesteś jamnikiem do tresury.

7

Odp: Zdrada żony z żonatym facetem
pannapanna napisał/a:

Skoro twoja żona ma tak dobrze a mimo to nie jest szczęśliwa i szuka bolca na boku  to raczej nigdy cię nie kochała.
Pewnie dużo jej pomagasz w domu i przy dziecku. Pewnie bardzo Ci zależy na rodzinie. Pewnie kochasz żonę i starasz się pomagać ze wszystkich sił.
Robisz to bo czujesz ze musisz zasłużyć na miłość żony.  Ona wyszła za mąż z wyrachiwania i rozsądku a ty starasz się kochać za dwu. Nie da się.
Jesteś dla niej supplierem - zaspokajasz podstawowe potrzeby a miłości i szału ona szuka od innego.
Sorry, ale to się nie zmieni. Najwyżej bolec boczny się zmieni.

No wszystko to się zgadza. Może jestem trochę naiwny, może chcę w to wierzyć a nie dostrzegam rzeczywistości, ale to się stało od momentu powrotu do pracy, nowej pracy po macierzyńskim. Mam wrażenie, że pod wpływem nowego towarzystwa jej świat wartości kompletnie się przewrócił. Z domu wyniosła same najlepsze cechy i wartości, ja właściwie też, ale też dzięki niej udało mi się tych wartości dochować. Nie wiem skąd teraz taka zmiana. Przed pójściem do nowej pracy nigdy podobnych sytuacji nie było, dlatego z czystym sumieniem napisałem, że była ostatnią osobą, która mógłbym podejrzewać o coś takiego.

8

Odp: Zdrada żony z żonatym facetem
alcatraz16 napisał/a:
pannapanna napisał/a:

Skoro twoja żona ma tak dobrze a mimo to nie jest szczęśliwa i szuka bolca na boku  to raczej nigdy cię nie kochała.
Pewnie dużo jej pomagasz w domu i przy dziecku. Pewnie bardzo Ci zależy na rodzinie. Pewnie kochasz żonę i starasz się pomagać ze wszystkich sił.
Robisz to bo czujesz ze musisz zasłużyć na miłość żony.  Ona wyszła za mąż z wyrachiwania i rozsądku a ty starasz się kochać za dwu. Nie da się.
Jesteś dla niej supplierem - zaspokajasz podstawowe potrzeby a miłości i szału ona szuka od innego.
Sorry, ale to się nie zmieni. Najwyżej bolec boczny się zmieni.

No wszystko to się zgadza. Może jestem trochę naiwny, może chcę w to wierzyć a nie dostrzegam rzeczywistości, ale to się stało od momentu powrotu do pracy, nowej pracy po macierzyńskim. Mam wrażenie, że pod wpływem nowego towarzystwa jej świat wartości kompletnie się przewrócił. Z domu wyniosła same najlepsze cechy i wartości, ja właściwie też, ale też dzięki niej udało mi się tych wartości dochować. Nie wiem skąd teraz taka zmiana. Przed pójściem do nowej pracy nigdy podobnych sytuacji nie było, dlatego z czystym sumieniem napisałem, że była ostatnią osobą, która mógłbym podejrzewać o coś takiego.

Ty po prostu nie wiesz jakie sytuacje były a jakie nie.  Teraz też byś nie wiedzial gdyby nie ten sms. Mogliby się tak gzdzic latami.
Jesteś bankomatem i nianią dla dziecka.  Przykro mi.

9

Odp: Zdrada żony z żonatym facetem

Ile wiesz o tym romansie, a info nie pochodzi od żony?
Nie widzę niczego złego w chęci wybaczenia, ratowania małżeństwa. Wypada jednak mieć pewność co, wypada też mieć podstawy w postaci realnych czynów. Powiedzieć można wszystko. Chcesz ratować małżeństwo za siebie i za nią?

10

Odp: Zdrada żony z żonatym facetem

No i co się pytasz, jak juz po kilku postach obrazujących Ci w jakim czarnym lesie jesteś, zaczynasz się wycofywać.
Te wartości Twojej pani można o kant d*py potluc jak juz cztery lata po ślubie lata za swoim bossem.
Trafiła Ci się zwykła lafirynda. To, że Ciebie ma za nic, to jedna sprawa, ale puszczanie się w zakładzie pracy to siara. To też brak szacunku dla współpracowników. Pewnie jej się wydaje, źe nie widać jak się rozplywa na widok swego alonsa, jak jej się kolana rozjezdzaja. Ludzie nie są durniami. Ale spoko, nie zabieraj jej tego ;-)
Nie będę Ci pisała właściwej ścieżki postępowania, tj. wypad że szmatami z mieszkania- Ty inaczej odbierasz otaczającą Cie rzeczywistość. Jesteś tak jak to napisano powyzej- taka bezpieczna przystanią. Jak zabawa to z innymi. A do Ciebie z tymi wszystkimi przyziemnymi kwestiami. Widziałam kiedyś taka scenę w filmie. Jakiś facet podchodzi do innego, sparaliżowanego źe strachu, z pełną pielucha i rozsmarowywuje mu zawartosc na twarzy. A ten drugi stoi z tym splywajacym gownem i boi się ruszyć.

11

Odp: Zdrada żony z żonatym facetem
apologises napisał/a:

Ile wiesz o tym romansie, a info nie pochodzi od żony?
Nie widzę niczego złego w chęci wybaczenia, ratowania małżeństwa. Wypada jednak mieć pewność co, wypada też mieć podstawy w postaci realnych czynów. Powiedzieć można wszystko. Chcesz ratować małżeństwo za siebie i za nią?

Dokładnie, sam niczego nie uratujesz. Twoja żona nie jest z Tobą szczera i daje Ci sprzeczne komunikaty.

alcatraz16 napisał/a:

Z jej relacji wynika, że oboje bardzo dobrze się dogadują bo mają podobną sytuację w małżeństwie. On nie dogaduje się z żoną.

Powiedziała mi, że jest nieszczęśliwa, ale jednocześnie że ma super męża, super dziecko, super pracę, generalnie wszystko co potrzeba, żeby mieć szczęśliwą kochającą rodzinę i że każda na jej miejscu byłaby szczęśliwa, no ale ona nie jest.

Jedno wyklucza drugie. Przyczyną zdrady nie był fakt niedogadywania się z Tobą, a raczej przesunięcie granic koleżeństwa z szefem.
Może jest tak, jak sugeruje pannapanna, że ona tak naprawdę nigdy Cię nie kochała, ewentualnie jej uczucie do Ciebie zbladło w obliczu nowej znajomości.
Rozdarcie pomiędzy uczuciem do kochanka, a małżeństwem i wynikającymi z tego obowiązkami powoduje, że teraz czuje się nieszczęśliwa.
Chyba, że już wcześniej dusiła się w domu jako żona i matka, co jej nie usprawiedliwia. Jest dorosłą kobietą i świadomie podjęła decyzję o założeniu rodziny z Tobą.
Jej żal za grzechy także nie jest do końca szczery. Jest oczywiste, że pierwsze co powinna zrobić, żeby udowodnić Ci, że naprawdę zrozumiała swój błąd i żałuje, to odciąć się całkowicie od kontaktu z  kochankiem, a zatem zmienić pracę.
Tymczasem ona nie bierze tego pod uwagę.

alcatraz16 napisał/a:

"Cieszę się, że Ciebie mam"

Jak powiedziałem, że musi odejść z pracy (spokojnie znajdzie inną w której nawet lepiej bedzie się rozwijać - z resztą zawsze ją w tym wspierałem) to powiedziała: "Dlaczego chcesz mi to odebrać?.

Uważam, że na ten moment jesteś w punkcie wyjścia. Trudno Ci cokolwiek doradzić, trudno będzie podjąć Ci decyzję gdy żonie brakuje szczerości.

12

Odp: Zdrada żony z żonatym facetem
alcatraz16 napisał/a:

. Jak powiedziałem, że musi odejść z pracy (spokojnie znajdzie inną w której nawet lepiej bedzie się rozwijać - z resztą zawsze ją w tym wspierałem) to powiedziała: "Dlaczego chcesz mi to odebrać? Przecież tu mogę się tak rozwijać". Generalnie podsumowując mówi, że to największa głupota w swoim życiu, każdy popełnia błędy i prosi o wybaczenie.

Czy można w to wierzyć? Czy można to wybaczyć? Jak wybaczyć?

To - czyli co? Pracę czy romansik? Szczyt bezczelności ze strony Twojej żony.
Nie, nie można w to wierzyć. Wybaczyć, można jeżeli ty tylko chcesz. Ale Twoja żona jak na razie nie robi nic aby dać Ci powody do tego aby jej wybaczyć. A kluczem do tego jest to zdanie o odebraniu jej "tego".

13 Ostatnio edytowany przez Finding (2016-10-13 21:05:46)

Odp: Zdrada żony z żonatym facetem
alcatraz16 napisał/a:

No wszystko to się zgadza. Może jestem trochę naiwny, może chcę w to wierzyć a nie dostrzegam rzeczywistości, ale to się stało od momentu powrotu do pracy, nowej pracy po macierzyńskim. Mam wrażenie, że pod wpływem nowego towarzystwa jej świat wartości kompletnie się przewrócił. Z domu wyniosła same najlepsze cechy i wartości, ja właściwie też, ale też dzięki niej udało mi się tych wartości dochować. Nie wiem skąd teraz taka zmiana. Przed pójściem do nowej pracy nigdy podobnych sytuacji nie było, dlatego z czystym sumieniem napisałem, że była ostatnią osobą, która mógłbym podejrzewać o coś takiego.

Hm..., wartości to się ma jak się stanie przed wyborami, i wyjście z konfrontacji da Ci odpowiedź jakie wartości posiadasz Ty a jakie Twoja żona, te wyniesione z domu to prawda podana a nie wyznawana.
Już na początku drogi wiesz, że wybaczenie może nie być dobrą decyzją - raczej takie podejście Ci sie pogłębi, chyba, że żona 'stanie' do walki o Was.

14

Odp: Zdrada żony z żonatym facetem

,,Z jej relacji wynika, że oboje bardzo dobrze się dogadują bo mają podobną sytuację w małżeństwie.,,
Nie dość ze puszczalska to jeszcze idiotka.

15

Odp: Zdrada żony z żonatym facetem

Zamiatasz problem pod dywan. Slyszysz co chcesz a ona karmi Cie klamstwami a Ty dajesz się omotać. Miłość to jedno a puszczalstwo to drugie. Nie ma przyjaźni ani kolezenstwa między kobietą a facetem. Co by Twoja żona zrobiła jakbyś Ty oświadczył ze masz koleżankę której się zwierzasz z problemów w małżeństwie ? Zrobiłaby Ci wojnę jakiej nie widziałeś. Człowieku jesteś ślepy i głuchy. Nie uważasz ze najwyższa pora zacząć działać? Zinwiligować jej telefon komputer założyć podsłuch. Szczęka Ci opadnie od informacji. Naprawdę jak można być tak naiwnym?

16

Odp: Zdrada żony z żonatym facetem
alcatraz16 napisał/a:

Powiedziała mi, że jest nieszczęśliwa, ale jednocześnie że ma super męża, super dziecko, super pracę, generalnie wszystko co potrzeba, żeby mieć szczęśliwą kochającą rodzinę i że każda na jej miejscu byłaby szczęśliwa, no ale ona nie jest. I nie wie co jest z nią nie tak. Wszystkie te zdrady na imprezach i wyjazdach podobno zawsze po alkoholu.

sad. Też to słyszałam Alcatraz, tyle, że mój mąż upierał się, że był szczęśliwy... smile. Oczywiście biorąc pod uwagę fakt, że zdrada to tylko efekt słabości Twojej żony to można przyjąć, że to prawda. Ale czy Twoja żona chce w ogóle to zmienić? Twoja zona wie, dlaczego nie jest z Tobą szczęśliwa. Niech tylko przyzna się przed samą sobą. Niech w końcu przestanie zaprzeczać sama sobie i zdobędzie się na prawdę.

alcatraz16 napisał/a:

Czy można wierzyć kobiecie, która tak mówi?

To już wiesz tylko Ty. Twoja żona może być zarówno szczera w tym co mówi, jak i może kłamać dalej. Ty znasz ją najlepiej. Na pewno wiesz, czy to co do Ciebie mówi jest prawdą. Nawet jeśli Ona mówi prawdę i żałuje, chce to skończyć, to niestety, ale gwarancji, że się jej "uda" nie masz żadnej Alcatraz. Niestety. Prawda jest taka, że zdradziła Cię i może to zrobić w każdej chwili znowu, jeśli tak naprawdę nie zrozumie co się wydarzyło w Waszym życiu. Twoja żona musi wziąć odpowiedzialność za swoje decyzje i Twoje cierpienie, za Wasz nowy związek... Jej stwierdzenie "Dlaczego chcesz mi to odebrać? niestety dowodzi, że nie bardzo chce to uczynić. No, ale może źle Ją oceniam przez pryzmat tej jednej wypowiedzi.

alcatraz16 napisał/a:

  Czy można to wybaczyć? Jak wybaczyć?

Wydaje mi się, że wybaczyć "musisz" przede wszystkim dla siebie Alcatraz. Sobie i dla siebie. Jeśli Ci się to uda wybaczenie Jej przyjdzie już "z automatu smile". Pytanie tylko Alcatraz czy ty chcesz wybaczyć? Czy Ty będziesz umiał żyć ze zdradą i jednocześnie przestać żyć tą zdrada?

Droga do wybaczenia jest trudna. Wiem, bo sama stawiałam niedawno pierwsze kroki na tej ścieżce. Ale opłaca się wyruszyć na ten "spacer":). Oczywiście dla siebie samego.


Powodzenia, bo droga przed Tobą wyboista, czasami praca może - pozornie - wydawać się syzyfowa, ale nie poddawaj się.

17

Odp: Zdrada żony z żonatym facetem

Krótko mówiąc: masz przesrane.

Masz dziecko ze szmatławcem, który klepie się z innym szmatławcem bo (olaboga) miał dobrze z tobą. Za dobrze. A jak wiadomo, od dobrobytu we łbie się kiełbasi.

Ja na twoim miejscu zrobiłbym "backup" tych smsów i szykował się do sądu po papier rozwodowy.

Zaufania nie odbudujesz. Raz zachwiane legnie w druzach prędzej czy później...

18

Odp: Zdrada żony z żonatym facetem
alcatraz16 napisał/a:

Tu małe zaskoczenie, bo pyta Was facet o radę, może nawet nie o radę a podniesienie na duchu. Nie wiem czy to standard czy nie tutaj.

Wbrew pozorom, sporo jest tu przedstawicieli płci brzydkiej. Po prostu jest to forum w którym mało jest seksizmu tak bardzo rażącego na innych forach. Chcesz podniesienia na duchu, czy Chcesz obrazu sytuacji bez filtra na oczach, który jest u Ciebie? W zasadzie obraz jaki się nam jawi po Twoim wpisie już dostałeś... Nie jest pewnie taki, jakiego oczekiwałeś... Sytuacja jest dla Ciebie nieciekawa....

alcatraz16 napisał/a:

Moja sytuacja wygląda tak. Dowiedziałem się niedawno, że moja żona od ponad pół roku mnie oszukiwała - kłamała na temat relacji ze swoim kolegą z pracy - jej szefem. Do tego, przyjmując, że jej wierzę, całowali się 3 razy na wyjazdach i imprezach firmowych. Może warto dodać jesteśmy małżeństwem od 4 lat i mamy 2 letnie dziecko. Jej szef jakoś 3 lata w małżeństwie i też 2 letnie dziecko. Z jej relacji wynika, że oboje bardzo dobrze się dogadują bo mają podobną sytuację w małżeństwie. On nie dogaduje się z żoną.

A ona ze swoim mężem... Ale tym mężem Jesteś Ty... Fajnie? Chyba małe zaskoczenie?

alcatraz16 napisał/a:

Dużo było kłamstw przez te ostatnie pół roku, ale ostatnio ona sama mi powiedziała, co się wydarzyło. Wynikało to z tego, ze na imprezie dzień przed przyznaniem się znowu z nim się całowała, a ja odkryłem smsa, w którym pisze do niego "Cieszę się, że Ciebie mam". Powiedziała też że rozmawiała z nim i dała do zrozumienia, że to musi się skończyć.


No tak, kłamstwa... Teraz nie możesz wierzyć w nic co mówi, a tylko w połowę tego co widzisz... Całowała się, na wyjazdach służbowych... jaaaaaasneee
Powiedziała tylko tyle, ile uznała za w miarę bezpieczne... Odkryłeś coś, co nie było przeznaczone dla Ciebie (sms). Trzeba było jakoś to jakoś wytłumaczyć, to było tylko całowanie... gdyby przyznała się, to by oznaczało dla niej zderzenie się z Twoją reakcją, a to nie było dla niej przewidywalne i mogło zakończyć się końcem bankomatu i domowej pomocy, a może powrotem do domu rodziców. A co ona starym ma powiedzieć? ,że zawaliła? Żaden zdradzacz się nie przyzna do niczego więcej niż musi... Będzie kłamać na potęgę, zaklinać na wszystkie świętości i przysięgać na głowy swoją, rodziców, dzieci i kogo tam jeszcze chcesz... To tylko kłamstwa... 

alcatraz16 napisał/a:

Powiedziała mi, że jest nieszczęśliwa, ale jednocześnie że ma super męża, super dziecko, super pracę, generalnie wszystko co potrzeba, żeby mieć szczęśliwą kochającą rodzinę i że każda na jej miejscu byłaby szczęśliwa, no ale ona nie jest. I nie wie co jest z nią nie tak. Wszystkie te zdrady na imprezach i wyjazdach podobno zawsze po alkoholu.

Czyli, jak już Ci napisano, ona nigdy Ciebie nie kochała taką miłością, która jest bezwarunkowa. Byłeś dla niej bankomatem i pomocą domową, opiekunką dla dziecka i spokojną przystanią, po emocjach jakie miała z gachem. Słowa, że to tylko po alko... Daj spokój, to tylko by Ciebie rozmiękczyć... Decyzję podejmowała już wcześniej...

alcatraz16 napisał/a:

Teraz moje pytanie: Czy można wierzyć kobiecie, która tak mówi?

Absolutnie nie. Teraz świadoma zagrożenia utraty bezpiecznej przystani będzie zmyślać cuda na kiju... Ona ma Ciebie już od co najmniej pół roku, Ciebie autorze, w głębokim poważaniu. Dla niej liczy się tylko jej wygoda, a Ty Jesteś jeszcze w jakiś sposób przydatny. Jak tylko jej postrzeganie się zmieni, dostaniesz takiego kopa w tył pleców, ze można umrzeć z głodu w locie, a na dodatek z obciążeniem alimentami na dziecko i na na nią... A czemu nie?

alcatraz16 napisał/a:

Wiem, że jest moją żoną i powinienem jej próbować uwierzyć, ale była ostatnią osobą jaka znam, o której myślałem, że może zrobić coś takiego, a dokładniej trwać przez tyle czasu w dziwnej relacji z żonatym facetem.

Jej priorytety się zmieniły. Teraz on gra rolę samca alfa, a Ty jesteś tylko opcją zapasową. Ale niezależnie od rozwoju sytuacji uwagi, uczucia i szacunku do Ciebie już nie będzie. Jej motylarnia do Ciebie, o ile kiedykolwiek była, wyzdychała i pozostały tylko zdechłe egzemplarze i odchody...

alcatraz16 napisał/a:

Jak powiedziałem, że musi odejść z pracy (spokojnie znajdzie inną w której nawet lepiej bedzie się rozwijać - z resztą zawsze ją w tym wspierałem) to powiedziała: "Dlaczego chcesz mi to odebrać? Przecież tu mogę się tak rozwijać".

No to już napisano Ci co o tym sadzić - ma Ciebie i Twoje uczucia w dole pleców...

alcatraz16 napisał/a:

Generalnie podsumowując mówi, że to największa głupota w swoim życiu, każdy popełnia błędy i prosi o wybaczenie.


Po pierwsze nie wierzyć...

alcatraz16 napisał/a:

Czy można w to wierzyć? Czy można to wybaczyć? Jak wybaczyć?

A Chcesz wybaczyć? (to pytanie już padło, ale nie odpowiedziałeś) Teraz w zasadzie to nie ma co oczekiwać odpowiedzi, bo powinieneś przejść przez cały proces dochodzenia do siebie. Jaki to proces?

Mówią, że przezywanie zdrady, jest podobne do przezywania żałoby, po smierci kogos bliskiego!

Etapy żałoby.

1. ZAPRZECZENIE
- szok
- niedowierzanie
- zaprzeczenie
- wyparcie

2. GNIEW, BUNT
- obrona
- walka
- reakcja na zdarzenie
- reakcja uzależniona od własności osobniczych

3. TARGOWANIE, NEGOCJACJE, PERTRAKTACJE
- chęć osiągnięcia stabilizacji
- chęć osiągnięcia porozumienia
- chęć zysku
- potrzeba załatwienia "czegoś"

4. DEPRESJA
- przygnębienie
- obniżenie poczucia własnej wartości
- smutek
- żal
- poczucie pustki

5. AKCEPTACJA
- uspokojenie
- pogodzenie
- spokój
- uczenie się nowego życia
- przebaczenie
- pojednanie
- czasami akceptacja faktu zdarzenia bez zgody, przyzwolenia na owo zdarzenie.
cytowane za psychologiem J. Zabojszczem

Masz jeszcze jaja, czy sytuacja Ciebie wykastrowała?

Jeśli męskość ucierpiała, to kup kosz kwiatów, błagaj na kolanach o przebaczenie, obiecaj poprawę i zgadzaj się na wszystko co zrobi, byle by pozwoliła na korzystanie z okruchów swojej uwagi... Niech robi z Tobą co tylko chce, byle nie odchodziła...

Jeśli Masz jaja na miejscu możesz:
Skoro zafundowała Tobie hardkor, to niech idzie dalej... Nie chce zmienić pracy, niech powiadomi żonę kochanka... najlepiej podczas czteroosobowego spotkania na neutralnym gruncie. To jako podstawę procesu "żebrania" o wybaczenie i oczyszczanie atmosfery, by odzyskać zaufanie...
albo pokaż, że Masz jaja metodą, która na tym forum ma niewielu zwolenników. Co prawda gdzieniegdzie piszą, że to na odbudowanie więzi malzeńskich, ale tak nie jest. To tylko dla Ciebie, abyś nie popadł ze swoim ego pod poziom posadzki w piwnicy:

Metoda 34 kroków Ci pomoże zachować twarz, a może tez pokazać jej, że jeszcze Masz jaja.
oto one:
1. Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj. niestety sprawdzam, tu pękam trochę
2. Nie dzwoń często zero telefonów
3. Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku. udało mi się
4. Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu. bez problemu
5. Nie prowokuj rozmów o przyszłości. zero rozmów
6. Nie proś o pomoc członków rodziny. nie czuję takiej potrzeby
7. Nie proś o wsparcie duchowe  - z tym bym trochę polemizował jeśli ktoś Nas faktycznie i szczerze wspiera. j.w.
8. Nie kupuj prezentów. kilka dni przed dostała perfumy, zabrałem i nie wiem czy to dobra decyzja
9. Nie planuj wspólnych spotkań. mamy zaplanowaną niestety 
10. Nie szpieguj jej. To cię zniszczy. Jeżeli chcesz to zrobić dla spokoju umysłu, wynajmij profesjonalistę. jeśli będzie trzeba nie wiem jak sobie z tym poradzę
11. Nie mów ?Kocham Cię?. mówię tylko wtedy kiedy faktycznie tak myślę a ta sytuacja jednak nie uzasadnia takich wyznań mimo moich uczuć do niej
12. Zachowuj się tak, jakby w twoim życiu wszystko było w porządku. ciężko, nie wiem czy mi się udaje
13. Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny. nie daję rady
14. Nie siedź i nie czekaj na żonę ? bądź aktywny, rób coś, idź do kina, wyjdź z przyjaciółmi, itp. zmuszam się ale idę
15. Będąc w kontakcie z nią (jeżeli to ty zazwyczaj rozpoczynasz rozmowę) postaraj się mówić jak najmniej. bardzo sie staram
16. Jeżeli zawsze pytasz, co robiła w ciągu dnia twoja żona, PRZESTAŃ PYTAĆ. zero pytań
17. Musisz sprawić, że twój partner zauważy w tobie zmianę i zda sobie sprawę, że jesteś gotowa żyć dalej, z nim lub bez niego. zauważyła i to jak
18. Nie bądź opryskliwy czy oziębły ? po prostu zachowuj dystans i obserwuj, czy twój partner zauważy i, co ważniejsze, zda sobie sprawę, co traci. właśnie chyba popełniłem taki błąd zdejmując obrączkę, strasznie była zdruzgotana a może raczej trochę nawet obrażona. Jestem daleki od takich zagrywek, zdjąłem jednak bo tak czuję i boli mnie to co naszej rodzinie bo nie tylko mi zgotowała i to kolejny raz
19. Bez względu na to jak się DZIŚ czujesz, pokazuj jej jedynie zadowolenie i szczęście. Niech widzi osobę, z którą chciałby być. bardzom trudne ale staram się
20. Unikaj wszelkich pytań dotyczących związku do chwili, gdy Ona zechce o tym rozmawiać (co może potrwać jakiś czas). unikam 
21. Nigdy nie trać kontroli nad sobą. udaje się
22. Nie okazuj zbytniego entuzjazmu. to łatwe
23. Nie rozmawiaj o uczuciach (to tylko wzmacnia te uczucia) to najlepsza rada z 34 kroków
24. Bądź cierpliwy. b.trudne
25. Słuchaj tego, co naprawdę mówi do ciebie ona. obawia się chyba rozmawiać, wysyła esemesy podkopując sie jeszcze bardziej. Zwyczajnie nie zdaje sobie sprawy z tego co ja wiem
26. Naucz się wycofać w chwili, kiedy chcesz zacząć mówić. do perfekcji
27. Dbaj o siebie (ćwicz, śpij, śmiej się i skoncentruj się na pozostałych elementach swojego życia). Łatwe, w kilkanaście dni schudłem jakieś 5 kg. Ona zresztą też, jeszcze lepiej wygląda hmm
28. Bądź silny i pewny siebie; naucz się mówić cicho i spokojnie. zero rozmów
29. Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić to twoje wszystkie KONSEKWENTNE działania będą mówiły więcej, niż jakiekolwiek słowa. pierwsze sygnały już są
30. Nie pokazuj rozpaczy i zagubienia nawet w sytuacji, gdy cierpisz najbardziej i jesteś zagubiony. trudne
31. Rozmawiając z nią, nie koncentruj się na sobie. raz mi sie nie udało
32. Nie wierz w nic, co słyszysz i w mniej niż 50% tego, co widzisz. Ona będzie wszystko negowała, ponieważ jest zraniona i przestraszona. w nic już nie wierzę, nawet jeśli jest najbardziej wiarygodne w moich oczach
33. Nie poddawaj się bez względu na to, jak jest ciężko i jak źle się czujesz. modlę się aby to był już koniec
34. Nie schodź z raz obranej drogi. j.w.
Wklejono z <http://www.netkobiety.pl/p2161371.html#p2161371>

19

Odp: Zdrada żony z żonatym facetem

Każda zdrada to sprawa indywidualna.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zdrada żony z żonatym facetem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024