netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

DDA+"echo" po toksycznym związku+nowa znajomosc

3 odpowiedzi4 510 wyświetleńzałożony przez UnBelieverGirl, 30.03.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » DDA+"echo" po toksycznym związku+nowa znajomosc

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: DDA+"echo" po toksycznym związku+nowa znajomosc

Tak więc...
Jestem DDA: mój tata pije co drugi dzień (czemu by nie?), a moja mama ma już kompletnie w to wyj*bane. A ja? Mieszkam z nimi, gdzie mamy tylko dwa pokoje. Więc rodzice przebywają w dwóch różnych pokojach, a ja nie mam "swojego miejsca" - życie.
W październiku wróciłam po ponad dwu letnim pobycie w Anglii i rozpoczęłam studia.
Życie w Anglii wcale kolorowe nie było. To był chyba przełomowy okres w moim życiu (przechodzenie z nastolatki w dorosłość, ukształtowanie osobowości, zdefiniowanie czego chce itd.). Tyle że, ów okres był złem totalnym. Związałam się z chłopakiem 6 lat starszym ode mnie. I jak później w praniu wyszło: całkiem nieogarniętym życiowo. Po pół roku zamieszkaliśmy razem (największy błąd jaki mogłam popełnić). I zaczęło wszystko wychodzić. Że on bardzo lubi palić zioło, że narkotyki wcale nie są mu obce i lub je brać, że koledzy są "całym jego światem" (zresztą tak samo jak komputer), że jadąc do Polski na urlop potrafi się zapożyczyć byleby pokazać że "on to ma tyyyyle kasy" i rozdaje ją na prawo i lewo (nawet bardzo dalekiej rodzinie, z którą nawet "od święta" nie utrzymuje kontaktu). I oczywiście, że "kobieta powinna znać swoje miejsce", czyli: pracuj, gotuj, sprzątaj, rób zakupy i rób mi dobrze zawsze kiedy tego chce. A najlepiej to: "Zajdź w ciąże, to będziemy dostawać wysoki zasiłek, więc będziesz pracować i zajmować się dziećmi i domem, a ja będę sobie żył jak pączek w maśle i jeździł najnowszym audi".
Zapomniałam wspomnieć o "najlepszym". Gdy się poznaliśmy byłam bardzo szczupła: około 50kg. Z czasem zaczęłam przybierać na wadze (oprócz pracy i domu nic innego nie miałam, bo "na spacer to możesz iść sama-masz dwie nogi, a film to mogę ci zaraz jakiś ściągnąć na komputer". Tak więc po naszej sielance, gdy zaczęło wychodzić jakim człowiekiem on naprawdę jest, zaczęłam tez słyszeć "Jesteś gruba" "Wszystko ci wisi i się marszczy" "Dlatego tak szybko kończę (sex) bo nie mam ochoty na ciebie patrzeć" i tym podobne. A ja, pomimo iż wiedziałam, że ten cały związek do niczego dobrego mnie nie zaprowadzi, to wolałam się zamknąć w sobie i udawać, że wszystko jest ok. Bo rozmowy, prośby, awantury zaczęły już mnie męczyć. I mieliśmy np. umowę na mieszkanie na nas obojga, internet, telewizje, wodę itd. Ale najbardziej to chyba nie chciałam się przyznać do porażki.
Jednak, po ponad dwóch latach stwierdziłam że koniec z tym wszystkim i wracam do Polski. Jak postanowiłam tak też zrobiłam. Nie powiem, bo nadal mam wiele problemów przez tego idiotę, ale przynajmniej się z tego wyrwałam.

Ale "efekty" widać dopiero teraz. Bo nadal nie udało mi się powrócić do wagi "z przed Anglii". I gdy zaczynam pic to nie potrafię przestać - zatracam się w tym. Więc po głębszej dawce procentów "załącza" mi się nienawiść do całej męskiej rasy. Najgorsze jest to, że całkiem niewinni mężczyźni padają "ofiarą" mojej złości i frustracji (po alkoholu).
A poznałam niecały miesiąc temu naprawdę fajnego mężczyznę. Ogarnięty, pracujący, bez nałogów. I oczywiście zje*ałam sprawę. Ów facet i tak "nie ma czasu na związek" i nawet w żaden związek ja nie chcę się teraz pakować, bo to chyba najgorsze co bym mogła teraz zrobić. Ale okazało się, że mieszka dosłownie "rzut beretem" ode mnie. A niestety, żadna z moich przyjaciółek nie mieszka w mojej okolicy, więc podczas pijaństwa mojego ojca i "olewania sprawy" mojej matki, potrzebowałabym się wyrwać z domu. Ów mężczyzna, wydawałby się idealnym "kołem ratunkowym" dla mnie. Kimś, kto pomógłby mi się pozbierać, ogarnąć i żadne uczucia ani emocje nie byłby w to zamieszane.
Ale podczas ostatniego "wyskoku" pech chciał, że miałam przy sobie telefon, że byłam z dwoma przyjaciółkami, które były oblegane przez facetów (a ja nie), więc całą swoją frustrację, irytację i złość przelałam na niego. I niestety, to był już drugi raz. Pierwszy w końcu mi wybaczył. Po ostatnim? Nawet nie odpowiedział na żadną moją wiadomość....

2

Odp: DDA+"echo" po toksycznym związku+nowa znajomosc

alkohol to nie rozwiązanie na prawdę sama jestem DDA, wiem jak to jest i wiesz powiem Ci nie popełniaj tego błędu co Twój Tata ! nie marnuj Sobie życia ! A co do tego Chłopaka to ja mu się nie dziwię ile mógł to znosić? Nie pij nie zatracaj Sie w tym, są od tego specjaliści moze powinnas skorzystać, przestan pić, przepros Go i porozmawiajcie szczerze moze warto mu powiedziec o Swoim problemie, trzymam kciuki i mam nadzieje ze wszystko Ci się ułoży smile

3

Odp: DDA+"echo" po toksycznym związku+nowa znajomosc

Co mogę Ci doradzić.. poszukaj pracy i wyprowadź się. Przecież możesz mieszkać sama - do samodzielności nie jest Ci nikt potrzebny..
Zanim się z kimś zwiążesz - poukładaj swoje życie i zapisz się do AA, bo jesteś podatna.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » DDA+"echo" po toksycznym związku+nowa znajomosc

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026