netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Mam faceta od 4 lat, ale...

38 odpowiedzi7 643 wyświetleniazałożony przez Natalka2030, 21.03.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mam faceta od 4 lat, ale...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

1

Temat: Mam faceta od 4 lat, ale...

Witam, to moj pierwszy watek tutaj smile

Hmmm, sproboje sprecyzowac wszystko jak najlepiej, bo ja naprawde potrzebuje pomocy sad
Otoz mam faceta od ponad 4 lat, roznie sie miedzy nami ukladalo, raz bylo lepiej, raz gorzej, jak w kazdym zwiazku. Kiedys Adrian(tak ma na imie) nie zachowywal sie najlepiej, to znaczy nie mial do mnie szacunku, nie z mojej winy, zrobil cos zlego, po czym mnie przepraszal, tlumaczac ze nie wie jak to sie stalo. W chwili obecnej zmienil sie bardzo, czasami mu sie zdarzaja jakies humorki, ale po tym udaje ze nic sie nie stalo, wiec po jakims czasie sie do tego przyzwyczailam(chociaz w glebi zostal mi jakis zal co do jego zachowania). Myslalam ze spedze z nim reszte mojego zycie, bede matka jego dzieci, ale ....

No wlasnie i tu jest problem.. Wydaje mi sie ze sie zakochalam, w koledze z pracy.. To juz trwa jakis czas, nie potrafie odroznic czy na prawde go kocham, czy po prostu sie zauroczylam. Krzysiek jest 10 lat starszy, jest dojrzaly, zabawny, przystojny no i te jego zalety to mogla bym godzinami wymieniac.. Poprostu nie moge o nim zapomniec, mysle o nim non stop, w kazdej wolnej chwili. Chcialabym po prostu podejsc dotknac go, pocalowac, byc z nim. Czesto z nim rozmawiam i to jeszcze pogarsza moja sytuacje, ale nie moge przestac.. Kiedy tak stoi kolo mnie wszystko we mnie krzyczy, ale ja staram sie zachowac rozsadek i nie ulegac emocjom sad

Ta sytuacja zaczyna mnie meczyc:( Nie potrafie nic zrobic, nie wiem zreszta co mogla bym zrobic.. Poprostu zachowuje sie jak zakochana 15-latka:( Prosze pomozcie sad

2

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

a on ma żonę?

3

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

Natalko a czy z jego strony (Krzyśka) również jest dążenie do jakichś bliższych relacji. Czy jest to po prostu jednostronne zainteresowanie?
Myślę, że ciężko jest jednoznacznie określić czy jest to coś więcej niż zauroczenie skoro zasadniczo opierasz się tylko na swoich wyobrażeniach o tej osobie i wysnuwasz wnioski na podstawie jego zachowania, które obserwujesz w pracy. Chyba, że widujecie się również poza godzinami pracy.

Co by się jednak nie działo myślę, że powinnaś również bardzo poważnie zastanowić się nad sensem swojego obecnego związku.

4 Ostatnio edytowany przez Natalka2030 (2012-03-21 11:32:14)

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

Nie on jest samotny:) Mial zone, ale na chwile obecna jest po rozwodzie wiec jest ok smile
Hm nie opieram sie tylko na jego zachowaniu w pracy, nie spotykam sie z nim tez po pracy. Poprostu wydaje mi sie ze go poznalam na tyle, bo bardzo duzo czasu spedzamy ze saba w pracy:) Ujal mnie jego romantyzm smile i podejscie ..

Z jego zachownia ciezko jest wywnioskowac czy moglby cos do mnie poczuc, raz mysle ze juz nie jestem mu obojetna, raz kurcze napada mnie mysl "a co jak nie?" hmm sad

5

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

Natalko skoro nie spotykacie się poza godzinami pracy, np. nie mieliście okazji by pobyć ze sobą dłużej niż te 8 h tudzież np. gdzieś wyjechać to moim zdaniem opierasz się tylko i wyłącznie na tym jaką rolę pełni on w trakcie swojej funkcji zawodowej. Nie wiesz tak na prawdę jaki jest tak zupełnie prywatnie. Owszem Twoje spostrzeżenia mogą być trafne, jak też mylne. Sama zresztą użyłaś sformułowania "wydaje mi się".

Poza tym widzę, że chciałabyś a się boisz, ponieważ aktualnie nie jest najgorzej (mam na myśli Twój związek), ale gdyby znalazł się lepszy kandydat to pewnie byś się zdecydowala.
A co z Twoim związkiem? Jest jakaś szansa na poprawę ? Może od tego należałoby zacząć.
Usiądź i pomyśl czy Twój aktualny facet to ktoś z kim chcesz spędzić resztę życia. W pierwszej kolejności zrób porządek w tej sferze swojego życia.

6

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

Co do mojego "wydaje mi sie" to to wnioskuje z rozmow, duzo mi o sobie opowiadal, o swoich zwiazkach, o sobie, o swojej sytuacji wiec dosc duza mam wiedze na jego temat:)

Hmm co do mojego obecnego zwiazku, to ja poprostu nie jestem nawet pewna czy go kocham, ale nie potrafie go zranic... W sumie czasami mam mysli ze zostane z nim, bo wiem ze mnie bardzo kocha, ale czasem jednak siedze i mysle, ze to chyba nie to, ze nigdy nie bede taka szczesliwa jak powinnam byc, a moje szczescie bedzie tylko "chwilowe" sad

7

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

To jest właśnie najgorsze, nie wiesz co będzie później.. albo zaryzykujesz.. i spalisz mosty albo zostaniesz z niepewnością do końca. Sama nie wiem co lepsze..
Musisz pamiętać o jednym, zauroczenie jest chwilowe.. wystarczy, że spełnia pewne warunki, których Ci brakuje i całą resztę dopowie Twoje serce.. niekoniecznie będzie pięknie.. ale może być.

Ze swoim chłopakiem jesteś 4 lata więc o zauroczeniu można zapomnieć.

Ciężko coś doradzić.. na zdrowy rozsądek mogę Ci powiedzieć tyle:

krok 1 spróbuj skupić się na związku, zadbać o niego.. sprawdzić czy potrafisz się zakochać na nowo w swoim chłopaku.. zajrzyj w głąb siebie czy go kochasz.

krok 2 jesli okaże się, że jesteś z przyzwyczajenia, rozstań się z nim.

krok 3 gdy będziesz wolna, ochłoniesz.. możesz zacząć starać się o nową miłość z kolegą z pracy lub szukać szczęścia z całkiem kimś innym.

Ale to tylko rozsądne podejście, wiem że serce miota na wszystkie strony.

Pozdrawiam.

8

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...
Natalka2030 napisał/a:

Hmm co do mojego obecnego zwiazku, to ja poprostu nie jestem nawet pewna czy go kocham, ale nie potrafie go zranic...

z jednej strony chciałabyś, aby był ojcem twoich dzieci, a drugiej nie wiesz, czy go kochasz...niezbyt dojrzała postawa..a czy przed poznaniem Krzyśka też tego nie wiedziałaś?

9

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

Skomplikowana..

Masz racje to cholernie trudne, sama nie potrafie sie zdecydowac, ale wiem ze gdyby kolega dal nam szanse, na pewno bym sprobowala, bo to jest silniejsze ode mnie.. Poprostu mam go w glowie caly czas i ciezko o nim zapomniec. Mam ochote podejsc i go pocalowac, ale nie chce wyjsc na idiotke... sad

10

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

semiramida

Nie no przed poznaniem krzyska tez nie do konca wiedzialam czy jestem z nim szczesliwa.... Ale to wlasnie sa takie chwile ze boje sie samotnosci i mysle ze jednak z nim zostane.. Zdaje sobie sprawde ze to dosyc niedojrzale, ale nic na to nie moge poradzic...

11

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

podpisuje się pod radą skomplikowanej;

związek z przyzwyczajenia to nie jest najlepsze rozwiązanie

12

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

czesto bywa tak, ze dziewczynie 20 letniej nudzi sie byc z rownolatkiem i szuka zainteresowania w starszych dojrzalszych facetach.
dziwi mnie jednak fakt, ze skoro ten facet tyle ci o sobie opowiadal, o swoich uczuciach, stytuacji rodzinnej i jeszcze ani razu nie spotkaliscie sie poza praca? albo ja czegos nie doczytalam.


______________________________________________

Wieczne Miasto BG

13

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

Aggy !
No mnie tez to dziwi i musze to jakos zmienic... Tylko jak sad Napomnial cos ze chcialby mnie zobaczyc tak o na imprezie, ale jakos nie zlozylo sie.. Kurcze nie wiem juz co mam robic.. Jak go widze to ciesze sie jak glupi do sera pol dnia...

Ale nie mam pewnosci czy on ma ochote na to sad

14

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...
Natalka2030 napisał/a:

Aggy !
No mnie tez to dziwi i musze to jakos zmienic... Tylko jak sad Napomnial cos ze chcialby mnie zobaczyc tak o na imprezie, ale jakos nie zlozylo sie.. Kurcze nie wiem juz co mam robic.. Jak go widze to ciesze sie jak glupi do sera pol dnia...

Ale nie mam pewnosci czy on ma ochote na to sad

to zamiast napominac i spotykac sie w pracy wyraz chec spotkania po. mozecie spotkac sie na drinka a potem zobaczycie. jesli bedac w zwiazku z facetem (ten mlodszy) rozgladasz sie za innymi i znajdujesz obiekt zainteresowania to oznacza ze ten zwiazek nie ma sensu. ze nalezy to skonczyc bo tylko krzywidzisz siebie i innych.
jesli jest ci zle w zwiazku to pomysl o sobie i zrob cos w tym kierunku. Polecam smile

____________________________________________________________

Wieczne Miasto BG

15

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

Tylko jak dac mu delikatnie do zrozumienia, ze chcialabym sie z nim spotkac ? nie chce wyjsc na kompletna idiotke w pracy.. Nie wiem tez czy nie przestraszy go moj wiek po jakims czasie sad
No w tym obecnym zwiazku nie jest rzeczywiscie najlepiej sad

16

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...
Natalka2030 napisał/a:

Tylko jak dac mu delikatnie do zrozumienia, ze chcialabym sie z nim spotkac ? nie chce wyjsc na kompletna idiotke w pracy.. Nie wiem tez czy nie przestraszy go moj wiek po jakims czasie sad
No w tym obecnym zwiazku nie jest rzeczywiscie najlepiej sad

to on nie wie ile ty masz lat? eeee napewno wie. poza tym faceci w okolicach 30 lubia takie fajne i rozsadne 20 smile wiem to z doswiadczenia.

normalnie powiedz mu jak zacznie ci narzekac albo cos opowiadac:........ hej Waldus wiesz co? masz ochote na kawe po pracy bo ostatnio kolezanki cos glupio komentowaly na nasz temat ze duzo gadamy a ja lubie sobie z toba pogadac wiec po pracy moze bedzie wygodniej? ......cos w ten desen slonko smile i to jest normalny komentarz czy jakas uwaga do sytuacji. i wtedy juz bedziesz miala jasna sytuacje czy facet ma chec na cos wiecej czy po prostu lubi sobie pomarudzic w pracy do jakies kolezanki.

______________________________________________

Wieczne Miasto BG

17

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

Postaram sie cos tego typu wykombinowac, tylko boje sie jego reakcji:)
no tak on dokladnie wie ile mam lat..
Poprostu straszny tchorz ze mnie... Boje sie odrzucenia... zwlaszcza z jego strony...

18

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

tylko w ten sposob zmusisz go do jakiejs akcji i przy tym dowiesz sie na czym stoisz. musisz zareagowac. dac mu szanse na to zeby cos wiecej zrobil w twoim kierunku. chcesz sie w nim podkochiwac skrycie i tylko przyjaznic? to bedzie bolesne uwierz mi.


________________________________

Wieczne Miasto BG

19 Ostatnio edytowany przez semiramida (2012-03-21 13:41:23)

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

ja widzę tu dwie odrębne historie..historia z Adrianem, którego prawdopodobnie nie kochasz i historia z Krzyśkiem, który zaczął Cie fascynować na swój sposób..pojawienie się Krzyśka, jak sama napisałaś, nie ma wiele wspólnego z wątpliwościami i niepewnością uczucia, jakim darzysz Adriana, bo ta niepewność już była wcześniej..

nie oszukuj siebie...trwanie w związku z obawy przed samotnością nie jest dobre...prędzej czy później cierpieć będziesz Ty i Twój obecny partner...teraz boisz się zadać mu ból, ale co potem? myślisz, że za rok, dwa, pięć lat on nie będzie cierpiał z powodu Twojej niepewności? sama się zastanów, czy tylko strach przed samotnością Cię przy nim trzyma...jeśli tak, to w takim związku będziesz się męczyć na dłuższą metę, a i jemu zadasz ból może i większy niż teraz..

Krzysiek - fajnie, że jest, fajnie, że mogłabyś gdzieś ulokować swoje uczucia...ale najpierw zakończ jeden związek, a dopiero potem otwórz się na nowy...nie uwarunkowuj bycia uczciwą wobec siebie i Adriana tym, czy z Krzyśkiem coś wyjdzie czy nie...Twój obecny partner chyba zasługuje na szczerość i bycie kimś więcej niż tylko kołem zapasowym...

20

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

Semiramida

Wiem, ze nie powinnam tak robic i ze to nie jest zbyt dojrzale,ale to wszystko mnie poprostu przerasta.. To wszystko nie jest takie proste, jakimb by sie wydawalo, sama siebie czasami nie rozumiem. Wiem jedno zakochalam sie (chyba) i to przez to nie moge osiagnac rownowagi. Wciaz proboje sobie wszystko poukladac, postanawiam cos sobie, a nastepnie widze Krzyska i wszystko ulega diametralnej zmianie... dlatego szukam porady, wsparcia...

21

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

Natalka, to może zacznij od szczerej rozmowy z Adrianem, o tym, że coś się wypaliło, jak on to wszystko widzi...to pewnie nie pozwoli Ci osiągnąć równowagi, ale przynajmniej będzie uczciwe...

22

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

rozmawialam z nim, mowilam ze moze powinnismy dac sobie spokoj, ale on twierdzi ze nic sie nie wypalilo, ze mnie kocha i ze juz nikogo tak nie pokocha ...

23

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

takie wyznanie musiało Ci jeszcze bardziej pogmatwać w głowie...niestety jego miłość nie wystarczy, żeby Wasz związek był szczęśliwy...dobrze o tym wiesz...zastanów się, co spowodowało, że Twoje uczucie się wypaliło i czy można to zmienić...jeśli nie, to jest tylko jedna rzecz, która powinnaś teraz zrobić...

24

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

Ja uważam, że należy tu podjąć "męską decyzję", że się tak wyrażę. Podejdź do tego jak do misji, którą musisz spełnić. Przemyśl jeszcze raz sytuację w związku z Adrianem. Zastanów się, co Was łączy, a co Was dzieli, czego jest więcej i co wzbudza w Tobie więcej wątpliwości. Popatrz obiektywnie na relacje z Krzyśkiem- bo znacie się tylko z pracy i wszytko wskazuje na Twoje zauroczenie i jednocześnie wyimaginowanie możliwości tworzenia z nim związku, a nie na obiektywne spojrzenie. Wydaje mi się, że idealizujesz i jego i rozdmuchujesz Wasze relacje... Możesz zawsze po przyjacielsku się z nim spotkać, zobaczyć jaki jest, żeby Ci klapki na oczach opadły i żebyś umiała dostrzec też jego wady. Bo on też je ma:) Tylko nie działaj na dwa fronty, bo to chyba najgorsze, co możesz zrobić i może to doprowadzic do tego, że zostaniesz sama jak palec.

25

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

Ja uważam że powinnaś porozmawiać z Adrianem szczerze, bo wg mnie powinien biedaczek wiedzieć co w trawie piszczy. Albo z wami koniec albo staracie się żebyś zaczęła myśleć o nim a nie o innym, może Adrian powinien poświęcić Tobie więcej uwagi itd. Daj mu się wykazać i powalczyć bo później możesz tego żałować

26

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

Daj czas swojemu związkowi. Skup się na nim. Działaj. Nie wyrzucaj tych lat w kąt... jeśli nic się nie zmieni, wtedy się rozstań.
Ale powalcz jeszcze...

27

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

nie kochasz swojego obecnego faceta a kolega z pracy sie zauroczylas.
zostaw swojego faceta, moze cos bedzie z kolega smile

28

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

no tak, najlepiej na łatwiznę
a potem temat
rzuciłam mojego faceta dla innego, jak go odzyskać?
spróbuj najpierw powalczyć o to co masz a jak to nie to, to daj sobie spokój

29

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...
modzia7 napisał/a:

no tak, najlepiej na łatwiznę
a potem temat
rzuciłam mojego faceta dla innego, jak go odzyskać?
spróbuj najpierw powalczyć o to co masz a jak to nie to, to daj sobie spokój

Zgadzam się. Nadeszła wiosna i hormony buzują. Pamiętaj o tym co jest dla ciebie naprawdę ważne. Wiesz dlaczego Krzysiek się rozwiódł? Może jego była żona oprócz jego wspaniałych zalet mogłaby wymienić jeszcze więcej wad, o których Ty nie wiesz lub ich nie dostrzegasz.

30

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

Każdy jakieś ma, i zalety i wady
problem się zaczyna czy doceniamy zalety i czy potrafimy zaakceptować wady

31 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-03-22 10:33:33)

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

Może coś będzie z kolegą z pracy.....jaaaaasssssnnnneeeee. Pokażcie mi choćby jeden trwały związek, w którym partnerzy poznali się w pracy, razem pracują itp.. Romanse - jak najbardziej. Trwałe związki - nic z tego.

Takie układy niemal zawsze spalają na panewce. Poczytaj trochę ile tego typu tematów jest na forum. Za chwilę będzie temat 'zostawiłam faceta życia dla romansu'. I ból, bo romans się skończy tak szybko jak się zaczął, a praca zostanie. Facet starszy o 10 lat doskonale zdaje sobie sprawę ze swojego wpływu na ciebie i najzwyczajniej w świecie bawi się tobą, szuka rozrywki.

Z resztą - sama wiesz, że to jedynie zauroczenie. Piszesz o tym Krzyśku 'wydaje mi się'. O Adrianie pisałaś 'wiedziałam, że będę matką jego dzieci'. Widzisz tą drobną różnicę? Cały pic polega na tym, że ten Adrian naprawdę się stara - co sama napisałaś, że bardzo się zmienił. Tymczasem ty się na niego wyciszyłaś. Najwyraźniej znudziłaś się nim i szukasz wrażeń. Nie szukasz sposobu zmiany relacji z Adrianem, ale sposobu na dorwanie się do spodni Krzyśka. Trochę to żenujące, no ale cóż....wiosna.

32

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...
yoghurt007 napisał/a:

Może coś będzie z kolegą z pracy.....jaaaaasssssnnnneeeee. Pokażcie mi choćby jeden trwały związek, w którym partnerzy poznali się w pracy, razem pracują itp.. Romanse - jak najbardziej. Trwałe związki - nic z tego.

Trochę to żenujące, no ale cóż....wiosna.

ty jestes zenujacy, zaszufladkowales wszystkich do jednej kategorii. tutaj na tym forum dziewczyny pisaly o tym, ze sa w wieloletnich zwiazkach z facetami, z ktorymi pracowaly badz ciagle pracuja.
pisala ze wiedziala bo byla dobrze traktowana w zwiazku, nie doczytales, ze bylo z nimi dosc nieprzyjemnie, chlopak ja zwyzywal mial jakies humory, zle potraktowal. to kolejny problem, ktory ot tak sobie nie zniknie. moze gosciu juz sie nie zmieni na lepsze. moze nasza kolezanka nie ma ochoty powalczyc o taka zmiane.

a jesli poznaje sie kogos nowego to zawsze jest ta niepewnosc. normalne.,

a wiosna swoja droga.......

33

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

Nic się nie zmieni?

nie mial do mnie szacunku, nie z mojej winy, zrobil cos zlego, po czym mnie przepraszal, tlumaczac ze nie wie jak to sie stalo. W chwili obecnej zmienil sie bardzo,

a jesli poznaje sie kogos nowego to zawsze jest ta niepewnosc. normalne.,

a wiosna swoja droga.......

No tak, jeśli jest się w stałym i poważnym związku, a niepewność może wzbudzić każdy nowo poznany (no bo 'wiosna', a nazywając rzecz po imieniu - 'chcica'), no to raczej nie można mówić o stałym związku i uczuciu. Taki stan nie ma wiele wspólnego z dojrzałością emocjonalną....nie uważasz? Chciałabyś się wiązać z osobą, co do której nie masz pewności, że za chwilę coś jej się nie odwidzi, bo pojawił się ktoś nowy? No raczej nie na tym to polega, nie?

Skoro wstępujemy w związek z zamiarem 'będę matką/ojcem jego/jej dzieci' no to uważam to za coś innego niż związek partnerski na zasadzie 'jesteśmy razem, coś czujemy do siebie i zobaczymy co z tego wyjdzie, ale niczego nie obiecujemy'. Wtedy faktycznie ma prawo pojawić się ktoś inny, kto wywróci wszystko do góry nogami i mamy prawo za tym iść. Ale dążyć do tego będąc już w kilkuletnim związku, co do którego miało się takie oczekiwanie to moim zdaniem jest to niepoważne i świadczy o braku dojrzałości.

34 Ostatnio edytowany przez WeselneZaplecze (2012-03-22 12:43:17)

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

Przemyśl jeszcze raz a dobrze to co czujesz. Nie możesz przecież spotykać się z nowym chłopakiem będąc w związku z Adrianem. Poza tym kolega z pracy może również mieć później o to żal do Ciebie.

35 Ostatnio edytowany przez aggy (2012-03-22 15:19:31)

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

dziewczyna ma 20 lat kazdy zwiazek czy zakochanie w tym wieku wyglada na powazne i do konca zycia! taki wiek. nie wstepowala  w zaden zwiazek poprostu jest z tym chlopakiem i tyle. co do chcicy to juz nie przesadzaj. widze jak laska od razu rzuca sie na krzysia z pracy bo wiosna i ja w majtkach swedzi. musisz zrozumiec, ze skoro ona mysli o nowym facecie to znaczy ze ten obecny nie jest ten jeden wymarzony, ludzie z wiekiem czy czasem rewiduja poglady, pary sie rozchodza i to po wielu latach. no chyba ma prawo? czy mowisz ze ma sie meczyc z tym co sobie wczesniej wybrala? tak juz do konca zycia tak?

i tak, czesto bywa ze pojawia sie ktos, ze wywraca swiat do gory nogami, ze zmienia sie wszystko na ostatnia chwile. potem jednak czas werifikuje nasze decyzje czy byly dobre czy zle.

36

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

Aggy, to nie chodzi o to aby się męczyć do końca życia. Każdy związek przechodzi kolejne fazy, prędzej czy później pojawiają się problemy i rutyna. Zauroczenie nową osobą wcale nie oznacza, że z nią związek będzie lepszy. Nad związkiem, trzeba pracować, trzeba go wspólnie budować. Romantyczny, nowy romans w pracy zawsze będzie wydawał się bardziej kuszący niż stary, znany związek z obecnym partnerem. Nawet jeśli taki romans przerodzi się w kolejny związek, to kiedyś i w nim pojawi się proza życia.
Ogólnie powiem tak, że zamiast szukać nowego szczęścia (które bardzo rzadko czeka zaraz za rogiem) warto pracować nad związkiem w którym się jest.

Piotr

37

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

ja nie twierdze, ze ona musi juz koniecznie rezygnowac z takiego zwiazku ktory ma z obecnym partnerem. ale jesli rozgladasz sie za kims nowym to jaki sens jest trwac w tym co masz...ze jak sie postrasz to nagle zmienisz zdanie? Budowac od poczatku z tym sie zgadzam ale tutaj juz troche mleko wylane.....autorka postu jest zauroczona kolega z pracy.
Nigdy nie zdarzyl mi sie taki romans w pracy, wrecz jestem temu przeciwna bo widzialam, co z takich zwiazkow wynika. sa jednak ci ktorzy trafiaja na te swoje polowki rowniez w pracy.
a ja nie wyobrazam siebie zauroczonej inna osoba jesli jestem w zwiazku z innym mezczyzna, poprostu nie moglabym go tak oszukiwac.


_______________________________________________

Wieczne Miasto BG

38

Odp: Mam faceta od 4 lat, ale...

lepiej zakończyć związek wcześniej niż później
np
po zdradzie


cokolwiek zrobisz to powinnaś zakończyć związek i dopiero kręcić się za nowym

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mam faceta od 4 lat, ale...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026