Witam, to moj pierwszy watek tutaj ![]()
Hmmm, sproboje sprecyzowac wszystko jak najlepiej, bo ja naprawde potrzebuje pomocy ![]()
Otoz mam faceta od ponad 4 lat, roznie sie miedzy nami ukladalo, raz bylo lepiej, raz gorzej, jak w kazdym zwiazku. Kiedys Adrian(tak ma na imie) nie zachowywal sie najlepiej, to znaczy nie mial do mnie szacunku, nie z mojej winy, zrobil cos zlego, po czym mnie przepraszal, tlumaczac ze nie wie jak to sie stalo. W chwili obecnej zmienil sie bardzo, czasami mu sie zdarzaja jakies humorki, ale po tym udaje ze nic sie nie stalo, wiec po jakims czasie sie do tego przyzwyczailam(chociaz w glebi zostal mi jakis zal co do jego zachowania). Myslalam ze spedze z nim reszte mojego zycie, bede matka jego dzieci, ale ....
No wlasnie i tu jest problem.. Wydaje mi sie ze sie zakochalam, w koledze z pracy.. To juz trwa jakis czas, nie potrafie odroznic czy na prawde go kocham, czy po prostu sie zauroczylam. Krzysiek jest 10 lat starszy, jest dojrzaly, zabawny, przystojny no i te jego zalety to mogla bym godzinami wymieniac.. Poprostu nie moge o nim zapomniec, mysle o nim non stop, w kazdej wolnej chwili. Chcialabym po prostu podejsc dotknac go, pocalowac, byc z nim. Czesto z nim rozmawiam i to jeszcze pogarsza moja sytuacje, ale nie moge przestac.. Kiedy tak stoi kolo mnie wszystko we mnie krzyczy, ale ja staram sie zachowac rozsadek i nie ulegac emocjom
Ta sytuacja zaczyna mnie meczyc:( Nie potrafie nic zrobic, nie wiem zreszta co mogla bym zrobic.. Poprostu zachowuje sie jak zakochana 15-latka:( Prosze pomozcie ![]()