Jestem sama prawie 3 lata.. Od tego czasu spotykałam sie z kilkoma chłopakami,ale zawsze bylo cos nie tak ,nie to...Widzac po moich kolezankach jak ich drugie polowki postepuja z nimi i to jak ja teraz mam to zdaje sobie sprawe ,ze mialam cudownego i kochajacego chlopaka i wiem ,ze popelnilam wielki blad i doprowadzilam do rostanie ale takto jest jak sie ma te 21 lat i mysli cie calkiem inaczej, bardzo przezylam to rozstanie,a teraz boje sie z kims zwiazac boje sie przezyc znow to samo...ale tez nie chce byc juz sama, chce kochac i byc kochana. Brakuje mi tego szczescia jak mozna tak to nazwac jak jest sie z ta druga osoba...nie czuje sie gorsza,ze jestem samotna taki czas,ale poprostu brakuje mi tej bliskosci drugiej osoby,a z drugiej strony obawiam sie zwiazku z ta druga osoba tego rozczarowania i postepuje tak jak postepuje... Nie powiem to wsyzstko co sie wydarzylo bardzo mnie zmienilo ,nie jestem ta sama osoba...Moze jestem gorsza moze lepsza napewno mniej ufna w wiekszosci ja zawalam na samym poczatku opowiadajac o swoich bylych,spotykajac sie z 2 na raz (zdarzylo sie i tak, choc teraz jak pomysle o tym to zle mi z tym jakbym to nie byla ja zero zasad) .Co robic by zmienic myslenie i nie byc juz samotna i nie zrazac do sobie osob ,a ktorych mi zalezy?
Podobne tematy
Musisz otworzyć się na nowe znajomości. A najważniejsze nie wracać już do tego co było. Zamknij za sobą tamten rozdział życia, a się uwolnisz. Zobaczysz, że lada moment spotkasz tego jedynego czego Ci z całego serca życzę :-*
Musisz otworzyć się na nowe znajomości. A najważniejsze nie wracać już do tego co było. Zamknij za sobą tamten rozdział życia, a się uwolnisz. Zobaczysz, że lada moment spotkasz tego jedynego czego Ci z całego serca życzę :-*
Przez pewnien czas byla otwarta spotykalam sie z roznymi osobami,ale teraz ostatnio odechcialo mi sie ,a nie wracam czesto do przeszlosci ,ale jak widze jak koleznake traktje chlopak to sobie usiwadamiam jak ja mialam cudownie boje sie ,ze nigdy nie spotkam takiej osoby
WeselneZaplecze napisał/a:Musisz otworzyć się na nowe znajomości. A najważniejsze nie wracać już do tego co było. Zamknij za sobą tamten rozdział życia, a się uwolnisz. Zobaczysz, że lada moment spotkasz tego jedynego czego Ci z całego serca życzę :-*
Przez pewnien czas byla otwarta spotykalam sie z roznymi osobami,ale teraz ostatnio odechcialo mi sie ,a nie wracam czesto do przeszlosci ,ale jak widze jak koleznake traktje chlopak to sobie usiwadamiam jak ja mialam cudownie boje sie ,ze nigdy nie spotkam takiej osoby
Musisz uwierzyc, że znajdziesz
jestes jeszcze młoda ( masz tyle samo lat co ja jesli dobrze licze - 24
) i poprostu najwazniejsza rada nie szukac na siłe. Napewno chodzi po tym globie człowiek, który jest właśnie dla Ciebie. jest wiele dobrych chłopaków, więc to, że koleżanka ma jakiegos złego chłopaka to nie znaczy, że Tobie też się taki trafi. Korzystaj z młodości baw się, jak tylko zechcesz poznawaj nowych ludzi, a akurat może poznasz swoją miłość ![]()
Nie szukam ,ale jak sie zaangazuje to czasmi głupoty robie pewnie jak kazdy i jak ktos z boku patrz czy slyszy to pewnie sobie mysli...ja sama potem mysle co ja robie, mowie...potem zaluje
a teraz nie mam zbyt ochoty ani wychodzic ani zaoznawac sie z kims nowym,po co zeby znow kolejny raz sie zawiesc o nie nie chce juz tak wole byc sama...choc w glebi serca chcialabym miec kogos
ale kurcze jak nie bedziesz próbować to jak poznasz kogos? jak byłam sama to poznawałam mase ludzi. Wiele z nich okazywało sie takimi ludźmi z którymi nie warto było utrzymywac kontaktu, więc go z mojej strony nie było. Ale poznałam też wiele wartościowych.
Siedząc w domu nie poznasz ludzi... ( no chyba, że wirtualnie)
Moim zdaniem próbuj ile wlezie poznawaj, a nóż znajdziesz przyjaciółke, chłopaka, nową paczką znajomych
Jak bedziesz starsza to będziesz żałować, że sie nie wybawiłaś za młodu.
tak masz racje
bo jedne co teraz robie to siedze i sie użalam nad sobą i tylko mysle ,że juz nie spotkam odpowiedniego i wszyscy ,z ktorymi sie spotykalam byli beznadziejni,a czasami ja poprowadzalam do tego ,ze to sie konczylo(tak jak ostatnio powiedzialm ,ze sie z kims innym spotkalam jak spotykalam sie z nim ) i koniec zamist trzymac jezyka za zebami to moja wada zamiast przemliczec, zatrzymac dla siebie,a nie umiem tak niestety,ale tak t jest jak nam na kims zalezy robi sie takie glupoty,ze szkoda mowic..........musze się wziąść w garść,zaczać wszystko od nowa i otworzyć się i zaufać,a to jest najtruniejsze może jakoś mi sie uda
choc to strasznie trudne ,zmienić to.....
Magdalena88, też jestem samotny i szukam kogoś kto mnie zrozumie, chętnie Ciebie poznam, jeżeli nie masz nic przeciwko temu ![]()
Magdalena88, też jestem samotny i szukam kogoś kto mnie zrozumie, chętnie Ciebie poznam, jeżeli nie masz nic przeciwko temu
Pewnie ,ze nie