netkobietyWszystkie działy
Samotność

Pytanie do ludzi samotnych

75 odpowiedzi15 873 wyświetleniazałożony przez lisa26, 14.03.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Pytanie do ludzi samotnych

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 76 ]

1

Temat: Pytanie do ludzi samotnych

Witam!

Mam pytanie do ludzi samotnych.Od jak dawna jesteście sami i jak sobie z tym radzicie?Pozdrawiam.

2

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Pytasz o samotność w aspekcie nieposiadania partnera czy o tzw. samotność wśród tłumu?

Jeśli masz na myśli bycie singlem, to ja jestem sama od 7 m-cy, bo wówczas zakończył się mój 3-letni związek. Radzę sobie z byciem samą ze sobą średnio..Na początku było ciężko, bo mieszkałam z tą osobą 2 lata i sporo nas łączyło. Nie potrafiłam się pogodzić z rozstaniem, z tym ze mogę liczyć teraz tylko na siebie i że sama spędzam czas. Mam kilkoro znajomych, ale to osoby będące w związkach, więc wiadomo że spędzają czas głównie ze sobą. Jeśli wychodzę z domu na jakieś spotkanie, to też jestem przygotowana na to że będę jedynym singlem w towarzystwie. Z moją samotnością powoli się godzę, ponieważ postanowiłam że nigdy więcej nie będę się z nikim wiązać. Mam ku temu swoje powody i obecnie jestem na etapie planowania swojej przyszłości w pojedynkę. Nie ukrywam że ciężko się idzie przez życie nie mając partnera. Nauczyłam się radzić sobie ze wszystkim sama, bądź w wyjątkowych sytuacjach proszę o pomoc rodziców. Mój były chłopak był jednocześnie moim przyjacielem, więc tracąc go straciłam też jedynego przyjaciela, co za tym idzie zyskałam podwójną samotność - nie mam ani chłopaka ani przyjaciela, więc jestem też "samotną wśród tłumów".

3

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Jeśli chodzi o samotność towarzyską to nie mam takiego problemu, gdyż mam wielu znajomych. Natomiast jeśli chodzi o samotność z powodu nieposiadania drugiej połówki to tutaj jestem sama od ładnych paru lat (w sumie nigdy nie byłam w jakimś poważnym związku) a mam już 24 lata. Jest ciężko gdy patrzysz na innych ludzi będących w szczęśliwych związkach, chodzących za rękę, całujących się itp. Po prostu szczęśliwych, że mają kogoś na kim im zależy. No ale nie mam nikogo bo nie wierzę, że mogę się komuś podobać, a więc to moja wina. Wierzę, że kiedyś spojrzę na siebie bardziej przychylnym okiem i ujrzę się taką jaką widzę mnie przyjaciele (ładna, szczupła i fajna).

Póki co radzę sobie raz dzięki wspaniałym znajomym, a dwa ciężkie studia absorbują dużą część mojego czasu. No i pomaga fakt, że część moich znajomych też nie na drugiej połówki, a więc nie czuję się jak piąte koło u wozu na spotkaniach.

Pozdrawiam smile

4 Ostatnio edytowany przez fuorviato (2012-03-14 17:41:29)

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Ja sam jestem od kilku tygodni. Około miesiąc temu zostawiła mnie dziewczyna z którą znaliśmy się 4 lata, równierz byłem jej przyjacielem i chłopakiem. Spotkała się z kimś kogo niewidziała po latach i doszła do wniosku że musi wybrać jego.
Jak sobie radzę? Zupełnie średnio. Związek był na odległość więc się tak dużo niewidzieliśmy, ale podczas ostatniej wizyty chciała się do mnie przenieść, więc zaskoczenie było duże.
Spadłem 10 kilo w ciągu kilku dni. Kiedyś wyglądałem normalnie, teraz zrobił się ze mnie szkieletor, ale to są pierwsze tygodnie i napewno będzie cięzko. Postanowiłem że zapisze się z powrotem na siłownie, zaczne jeść pełne posiłki, mam kilku przyjaciół, ale tak jak piszesz każdy goni za swoim życiem. Powroty do domu są ciężkie, ale gdzieś pod skórą czuje że życie wystawiło mnie na próbe i....to dobrze.
Byłem nią za bardzo otoczony. Tylko ona się liczyła. Błędy, klotnie, wsiadałem do samolotu, leciałem rozmawiać. W końcu chciałem wrócić do polski. Powiedziała "Nie rób tego dla mnie"
Teraz muszę dojrzeć świat. Zrobić coś ze swoim życiem. Ty też napewno sobie poradzisz...
A w tłumie. Nawet kiedy masz połówke, często czujesz się sam w swoim wlasnym świecie. Tak już jest. Głowa do góry.

5

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Mam męża, dużą rodzinę, dwie przyjaciółki i dużo znajomych. Łatwo nawiązuje też nowe znajomości. Od jakiegoś czasu chyba 5lat czuję się samotna "wśród tłumu". Mąż kupił mi psa, poznałam chyba wszystkich psiarzy na moim osiedu. Pies niestety też nie pomógł na moją samotność. Tak naprawdę nie wiem dlaczego tak się czuje?
Na rodzinę czy przyjacióki zawsze mogę liczyć. Z siostrami i mamą rozmawiam codzennie. z mężem jesteśmy przyjaciółmi. Wiem, że mam tak dużo ale w sercu na dnie samotność.

6

Odp: Pytanie do ludzi samotnych
ms napisał/a:

Mam męża, dużą rodzinę, dwie przyjaciółki i dużo znajomych. Łatwo nawiązuje też nowe znajomości. Od jakiegoś czasu chyba 5lat czuję się samotna "wśród tłumu". Mąż kupił mi psa, poznałam chyba wszystkich psiarzy na moim osiedu. Pies niestety też nie pomógł na moją samotność. Tak naprawdę nie wiem dlaczego tak się czuje?
Na rodzinę czy przyjacióki zawsze mogę liczyć. Z siostrami i mamą rozmawiam codzennie. z mężem jesteśmy przyjaciółmi. Wiem, że mam tak dużo ale w sercu na dnie samotność.

Ms. A mówiłaś o tym mężowi?

7

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Witam

Jestem tu nowa na forum i powiem wam tak: jestem 7 lat po rozwodzie mam synka, jednak czuje się samotna bo od tamtego momentu nie ułożyłam sobie życia na nowo jakoś nie mam szczęścia , jakiś czas temu na dodatek straciłam pracę i też mam z tym problem bo tez niemogę znaleźc następnej czuje się bardzo nie szczęśliwa będąc bez tej drugiej ''połówki'' uwierzcie mi jak bardzo bym chciała jeszcze ułożyc sobie życie jednak niewiem nieudaje mi się,  samotnośc jest okropna niewiem już co mam zrobic ???? mam koleżanki jednak one mają swoje życie...więc postanowiłam poszukac w necie aby z kimś porozmawiac i tak więc tu się znalazłam...

Pozdrawiam

8

Odp: Pytanie do ludzi samotnych
fuorviatos napisał/a:
ms napisał/a:

Mam męża, dużą rodzinę, dwie przyjaciółki i dużo znajomych. Łatwo nawiązuje też nowe znajomości. Od jakiegoś czasu chyba 5lat czuję się samotna "wśród tłumu". Mąż kupił mi psa, poznałam chyba wszystkich psiarzy na moim osiedu. Pies niestety też nie pomógł na moją samotność. Tak naprawdę nie wiem dlaczego tak się czuje?
Na rodzinę czy przyjacióki zawsze mogę liczyć. Z siostrami i mamą rozmawiam codzennie. z mężem jesteśmy przyjaciółmi. Wiem, że mam tak dużo ale w sercu na dnie samotność.

Ms. A mówiłaś o tym mężowi?

Mówiłam, dkatego kupił mi psa.

9

Odp: Pytanie do ludzi samotnych
lisa26 napisał/a:

Witam!

Mam pytanie do ludzi samotnych.Od jak dawna jesteście sami i jak sobie z tym radzicie?Pozdrawiam.

Lat 20, "samotny" od zawsze. Mało związkowy ze mnie chłopak smile No i określenie "samotny" mi nie pasuje, bo sugeruje, że taki stan rzeczy jest dla mnie przykry i chciałbym go zmienić. Błędnie!

10

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Mam 26 lat/ 5 lat w związku / ponad 1 rok sam

Jak sobie radzę? Ciężko. Po zdradzie kobiety, która była dla mnie wszystkim w życiu straciłem wiele. Już nie jestem tym samym facetem, co kiedyś, brakuje mi pewności siebie w kontaktach z kobietami. Od czasu do czasu spotkam się z jakąś, ale trafiam fatalnie. Zwykle na takie, które chcą mnie zaciągnąć do łóżka na pierwszym spotkaniu/jedyne o czym potrafią rozmawiać to ich piątkowe imprezy.
Sporo się ruszam, ćwiczę (nie dla pięknych mięśni, ale siebie), mam małe grono fantastycznych znajomych, polubiłem samotne spacery i sporo pływam - te rzeczy sprawiają, że dzięki nim sobie jako tako radzę. Poza tym już nie myślę, a to pomoga smile

11

Odp: Pytanie do ludzi samotnych
słoneczko5 napisał/a:

Witam

Jestem tu nowa na forum i powiem wam tak: jestem 7 lat po rozwodzie mam synka, jednak czuje się samotna bo od tamtego momentu nie ułożyłam sobie życia na nowo jakoś nie mam szczęścia , jakiś czas temu na dodatek straciłam pracę i też mam z tym problem bo tez niemogę znaleźc następnej czuje się bardzo nie szczęśliwa będąc bez tej drugiej ''połówki'' uwierzcie mi jak bardzo bym chciała jeszcze ułożyc sobie życie jednak niewiem nieudaje mi się,  samotnośc jest okropna niewiem już co mam zrobic ???? mam koleżanki jednak one mają swoje życie...więc postanowiłam poszukac w necie aby z kimś porozmawiac i tak więc tu się znalazłam...

Pozdrawiam

Witaj słoneczko, może opisz swoje problemy, zawsze ktoś na coś coś poradzi smile lub po prostu się wygadasz

12

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Witaj
A ja wpadlem na glupi pomysl by najac pokoj dziewczynie choc nie czuje desperatem, jeszcze mnie za to zjezdzaja a rodzina jest podejrzliwa jakie mialem intencje..

13

Odp: Pytanie do ludzi samotnych
lisa26 napisał/a:

Witam!

Mam pytanie do ludzi samotnych.Od jak dawna jesteście sami i jak sobie z tym radzicie?Pozdrawiam.

Jezeli chodzi o faceta to ponad rok juz będzie a jesli chodzi o znajomych to , to sama juz nie wiem ale bardzo długo. ja mam takie etapy. Nowy facet i nowi znajomi właściwei jego znajomi, i tak trzy razy bo tylu miałam facetów... "własnych" znajomych nie mam..... sad

14

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

jestem singlem:D a nie samotnym:D spokój od związku mam od 2 miechów i jestem szczęśliwy że to się skończyło a znajomych mam wielu i nie jestem samotny w tym:D uprawiam piłkę (powrót po kontuzji) skacze na bungee trenuje spotykam ze znajomymi bilardzik piwko:D to jest życie:D oprócz pracy i nie brakuje mi związków:D

15 Ostatnio edytowany przez Anechoreta (2012-05-13 22:01:56)

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Jestem samotny od zawsze, tj. 28 lat.

Przyjaciół mam kilku, znajomych trochę więcej. Jedyne dziewczyny w tym drugim gronie (w pierwszym nie ma ich w ogóle) to partnerki, a w kilku przypadkach już żony, przyjaciół i znajomych.

W tłumie nie czuję się samotny, niska samoocena wynikająca z niedowartościowania i braku partnerki wywołuje stopniowo rosnącą zazdrość, której naturalnym wynikiem jest negatywne postrzeganie praktycznie wszystkich innych ludzi ("bo są w czymś lepsi - w końcu nie są sami, a ja tak"). Nie widać tego w codziennym zachowaniu, ale ostatnio coraz gorzej nad sobą panuję i zaczynam robić się nieco opryskliwy i szorstki.

Problem prawdopodobnie pozostanie nierozwiązany, bo sukcesywnie tracę motywację do jakiejkolwiek walki - "czekanie na magiczne objawienie partnera" to literalna interpretacja prostej teorii szaleństwa Alberta Einsteina, "praca nad sobą" weryfikowałaby tylko złożenie, że osobniki o niewymiernym poziomie intelektualno-kulturalnym (tępe buce wyrywające częstokroć bardzo rozsądne i poukładane dziewczyny żałosnymi tekstami) są rzeczywiście "lepsze" ode mnie i moja samoocena jest w pełni uzasadniona...

16

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Ja jestem singlem 6 miesięcy wink Minęło 2 dni temu ;D

lisa26 czasem rozpad związku to motywacja do działania! Nie załamuj się! Dzięki temu, że ja zakończyłam swój związek.. (który i tak nie miał  szans bytu, mimo, że trwał 6 lat) jestem jedną z lepszych studentek na roku! I to nie dlatego, że nie mam co ze sobą robić, bo zostałam sama jak palec! Bo odkryłam, że życie polega na rozwijaniu się, kształceniu, wyznaczaniu celów... z 'toksycznych' związkach niestety coś takiego nie istnieje.

17

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

SAMOTNOSC.To jest chyba najwieksze okrucienstwo jakie moze spotkac czlowieka,to nalezy rozgraniczyc,na jakim podlozu powstala,dla mnie po odejsciu najbardziej ukochanej kobiety zycia,doprowadzila ze zamknalem sie nie tylko w sobie ale tez w czterech scianach,mysle ze postepuje zle,ale znalazlem sie na krawedzi checi do zycia,bardzo,bardzo jestem w tym zagubiony.

18

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Tylko zastanawiam sie po co ludzie pisza na takich serwisach o tym, w tak sliskim temacie mysla ze ktos ich oswieci, nastapi jakis przelom, ze siec to magiczna kraina z ksieciami z bajki??
Temat walkowany na kazda strone a odpowiedz na to jest banalna - poznawac duzo ludzi, dawac im szanse nawt gdy 1szy raz nie wyjdzie i na pewno uda sie szybko zakonczyc samotnosc.
Niestety ludzie a kobiety przede wszystkim uwielbiaja komplikowac sprawy proste jak drut, dlatego tez jest jak jest i do starosci beda takie debaty z ktorych nic nie wynika poza kiwaniem glowami ze zrozumieniem.....

19

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

ludzie pisza na takich portalach by- wygadac sie ,z samotnosci,z nadzieja ze kogos fajnego tu poznaja...bo tak boli ich bardzo samotnosc

20

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

nie sadze ze chca kogos poznac, bylem na wielu takich i odzew slaby, kazda mysli chyba ze trafi tu super-hiper goscia ktory ja wzrokiem zahipnotyzuje na spotkaniu i tak zostanie na zawsze...
pora sie obudzic i wyjsc w real, plakanie tu co nam da, tlumacze i tlumacze tylko czy ktos wie co czyta?

21

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

ja nie szukam super goscia....ale dobrego czlowieka-mam43lata na dyskoteke nie pojde ,jestem niesmiala...dlatego z nadzieja szukam tutaj...

22

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

a ja mam 35, glownie podobam sie starszym choc czasem zdawalo ze mlodszym.
wrazliwy, sumienny a co do wad to kazdy widzi co jego porusza:)
duzo by pisal na rozne tematy ale nie ma jak real tez do disco nie pasuje, raz wybralem to czekajac dziwne usmiechy pewnie z miny tez bo 1szy raz w jednym miejscu i sam.
popatrzylem jak podrywaja slabo lub tancza, poza rozrywka nie ma tak klimatow z romantycznych mlodziezowych filmow..

23

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Ktoś tu napisał nie jest samotnym a singlem. Mam te prawie 50 i singlem byłem cały czas i czułem się wolny z wyboru. Pisałem spotykałem się i kobietami by jakąś poznać nie było to zdobywanie i czułem się z tym dobrze. Od 7 lat to ja zostałem upolowany i właśnie teraz czuje się samotnym bo to związek na odległość. Chciałem jej pomóc wyjść z tego co przeżyła a skutek taki, że tyle lat i się nie spotkaliśmy. Od tych lat nie szukałem innej chociaż to młodsze 25-30 lat mają na mnie ochotę. Moja praca związana z kontaktami z ludzmi i gdzieś tam widniejącym numerem tel. i to sprawiało, że dostawałem różne seksualne propozycje. No i masz. Trafiło się na jakąś znajomą tej mojej i przekazywała wszystkie smsy co do niej pisałem oprócz jednego że chciała się spotkać. Tak więc można powiedzieć jestem samotnym.

24

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

To milo ze sie ujawniles, w tym wieku wirtualnie cie chca? straszne, mialem pare takich niby-zwiazkow ale o czym mowic jesli nie widzialem jej na oczy, zdjecie (o ile jej) moglo byc stare, nie wiem jak mowi, smieje sie, jak pachnie, nic, to samo ona i fizycznej najwazniejszej czesci brak.
to taka zabawa i dobrze ze malo ktora tak robi, jesli chce to spotyka ale pisac duzo juz nie i ok, siec to taka tablica ogloszen i przez porownanie - strasznie dziwne gdyby zainteresowani zamiast skontaktowac/spotkac dopisywali by swoje namiary czy jakies dialogi sprawdzajac co jakis czas czy ktos pod jego tekstem wpisal cos nowego, bardzo smutne to jest....

25

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Te wirtualne związane z pracą to one mnie widziały a nie które to domyślam się. Gorsze to te w realu bo jest wymiana spojrzeń bo mi glupio podrywać młode.

26

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Bylem na tyle samotny mieszkajac juz 3 lata na swoim ze najalem pokoj dziewczynie, mimo ze u faceta i okolica odlegla od centrum pojawila jedna, b ladna mloda tylko co z tego jak miala mnie za dobrego wujka o niczym innym nie bylo mowy. Czasem cos ugotowala czy sprzatnela ale poza wyjsciami czy powrotami z miasta ze mna co sobie upodobala nie bylo nic wiecej. Na miescie moglem pokazac sie ze zjawiskowa kobieta ale co z tego jesli nie byla ze mna, nawet nie udawalem ze jest inaczej. Wiele kobiet mi podoba a ze trafila taka coz, moze mialo to mnie nauczyc ostroznosci i tego ze to co najbardziej blyszczy okazuje malo warte, duzo kosztow, zachodu i dla kogo?
Nie wykorzystala mnie, dobre choc to bo jak na stopie kolezenskiej (mimo 10 lat roznicy) to nie miala jak tego zrobic, jej sfera prywatna byla dla mnie zamknieta.
Juz sam nie wiem gdzie kogos szukac, na disco nie szukalem choc nie pasuje tam za bardzo pod zadnym wzgledem, jakis kurs ale taki z przewaga kobiet, taneczny srednio mi pasuje i co zostaje?

27

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Ja mam 40 lat i zaczepiają mnie 20-25-latkowie. A ja nie szukam chłopców tylko mężczyzny.

28

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

w tym wieku wolalabym zeby zaczepiali mnie rowiesnicy..a nie gnojki..co mysla o sexie..to upakarzajace...w tym wieku co pol roku przybywa zmarszczek,chorob i bliski przekwit....smutne to i nieodwracalne..

29

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Betka, z takim podejściem do mężczyzn i całego świata to nie licz, ze nawiążesz z kimkolwiek jakakolwiek relacje.

30

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Tylko jak w tym wieku to większość jest zajęta a nie przywiesisz kartki na piersi z napisem jestem wolna szukam kogoś. Można wykorzystać ladną pogodę wybrać się do parku usiąść na ławce i czekać aż ktoś upoluje. Jest to jakieś wyjście dla mało śmiałych.

31

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Kiedy 40-stkę podrywają 20-latkowie i "tacy w teń deseń", nie ma się ona czym szczycić, chcą oni bowiem nie jej duszy, a jedynie jej powłoki cielesnej, a kobieta w kwiecie wieku, często pragnie, by podziwiano jej psyche, rzadziej fizis, chociaż nie zawsze sa ma chce się przed sobą do tego przyznać...

32

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Jak Piotr mowi tak jest co chcesz na zawsze zostac ta umeczona i potencjalnie wykorzystana?
Bez ryzyka nie ma nic, tak np kosciol tlumaczyl antykoncepcje naturalna ze poza tym gdy jest milosc to nie mozna innymi metodami ograniczac jej 'skutkow'.
Jesli to o mnie mialo byc to tez mam pare latek i wygladam na nie, typem gnojka nie bylem, inni za to wagarowali, pili czy zaliczali kogo sie da a ja uczylem sie, moze jednak niepotrzebnie skoro jestem oceniany jak tamta nieciekawa reszta:/?...

33

Odp: Pytanie do ludzi samotnych
peeter napisał/a:

Bylem na tyle samotny mieszkajac juz 3 lata na swoim ze najalem pokoj dziewczynie, mimo ze u faceta i okolica odlegla od centrum pojawila jedna, b ladna mloda tylko co z tego jak miala mnie za dobrego wujka o niczym innym nie bylo mowy. Czasem cos ugotowala czy sprzatnela ale poza wyjsciami czy powrotami z miasta ze mna co sobie upodobala nie bylo nic wiecej. Na miescie moglem pokazac sie ze zjawiskowa kobieta ale co z tego jesli nie byla ze mna, nawet nie udawalem ze jest inaczej. Wiele kobiet mi podoba a ze trafila taka coz, moze mialo to mnie nauczyc ostroznosci i tego ze to co najbardziej blyszczy okazuje malo warte, duzo kosztow, zachodu i dla kogo?
Nie wykorzystala mnie, dobre choc to bo jak na stopie kolezenskiej (mimo 10 lat roznicy) to nie miala jak tego zrobic, jej sfera prywatna byla dla mnie zamknieta.
Juz sam nie wiem gdzie kogos szukac, na disco nie szukalem choc nie pasuje tam za bardzo pod zadnym wzgledem, jakis kurs ale taki z przewaga kobiet, taneczny srednio mi pasuje i co zostaje?

Akt desperacjii, który rozumiem. Bo samotność to taka wielka trwoga. Jednakże to czy jest się samemu zależy od nas, nikogo więcej. No nikt Cię nie poszuka, nikt nie odkryje gdzie mieszkasz, co robisz i nikt nie znajdzie, jeśli samemu się nie pokaże światu. Ja korzystałem z każdej możliwości, nawet stojąc na straconej pozycji, nawet czując się niepewnie, bo kto szuka ten znajdzie, a ten co nie szuka ma puste zawsze ręce...

34

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

A kto mowi ze nie korzystam z szans? Ciagle wychodze im naprzeciw, kazdy nawet szalony pomysl uzyje i mimo ze ten byl malo skuteczny oraz zainteresowal bardzo malo kobiet (te jedna ktora wzialem od razu bez czekania na inne) to robie cos - one zas tylko narzekaja i NIC nie robia dla siebie poza tym, ksiaze ma pojawic sie w progu i juz:/
Z nia zas poklocilem sie juz po odejscu - standard, do tego zostawila swoje rzeczy i wazne z powodow sentymentalnych zdjecia, chce to odzyskac a ja mowie ok ale zaplac mi za 3mce. Pojawila sie tu bo zaproponowalem ze nim nie stanie na nogi moze mieszkac, miala mi chetniej umilac czas robila zas to z laski - dlatego tak sie upieram by nie czuc do konca frajerem obojetnie straszy mnie prawdziwym czy zmyslonym kochankiem:(
Tak to jest pomagac komus, dawac kolejna szanse choc w tamtym roku zrobila podobnie ale byla krotko wiec myslalem ze nie jest taka wyrachowana i co mam myslec dobrego o reszcie kobiet?
Gdzie sa te kochajace i uczciwe??

35

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Jestem samotna ponad 2 lata a czasami myślę , że byłam od samego początku czyli od urodzenia , tak od urodzenia bo gdy rodzice krzyczą na siebie to zawsze mnie w tą awanturę wsadzą , że to wszystko moja wina a ja pytam się ich a w czym to moja wina a oni mówią we wszystkim to , że się urodziłam , że powinnam nie żyć to mówię im powinniście mnie oddać do Domu Dziecka na pewno byście mieli spokój i ja też bo mam dosyć tego krzyku wrzasku i bójki w domu sad( Straszne ale nie mam gdzie się podziać na wynajęcie pokoju to u nas jest zbyt drogo a gdzie żyć .

36

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Peeter. Bo jesteś dupa. Należało korzystać bo na pewno chciała nawet dla samej przyjemności.

37

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Ja jestem sam od roku ... nie jest fajnie ale narzekać też nie można , w końcu nie ja jedyny. Doskwiera totalny brak znajomych i z wszystkim muszę sobie sam radzić. No ale życie smile

38

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

czy normalne to jest ze szukam faceta poniewaz troche czuje samotnosc ale paniczny lek ze sama nie dam sobie rady bo jestem slaba niezaradna kobietka...tylko po to szukam faceta,,tatuska,,opiekuna...

39

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

A ja mam prawie 29 lat i jeszcze nigdy z nikim nie chodziłam. Jakoś tak dziwnie wyszło. Nie jestem zbytnio atrakcyjna, za to potwornie nieśmiała i to czasami mi przeszkadza w życiu. Mieszkam z rodzicami i z dziadkiem na wsi w domu z ogródkiem. Nie mam pracy. Przez ostatnie 8 lat przez większość czasu głównie użalałam się nad sobą. Owszem, skończyłam 2 szkoły w międzyczasie (ech, szkoda czasu i pieniędzy, źle wybrałam kierunki i przez jakiś czas nie mogłam sobie z tym poradzić). Miałam jakiś staż. Moi znajomi w tym czasie pracowali lub studiowali, pozakładali rodziny, jakoś sobie poradzili a ja zostałam w tyle z różnymi dziwnymi lękami w głowie.
   
    Teraz już inaczej na to wszystko patrzę. Żałuję tylko, że tak późno dostrzegłam kilka faktów. Nadal szukam pracy, jednak przez długą lukę w cv mam z tym spore problemy. Większość czasu spędzam w domu - pomagam jak mogę, jednak stale mam świadomość, że powinnam wreszcie zrobić coś ze swoim życiem, które przecież z dnia na dzień ucieka... Wyjeżdżam głównie do urzędu pracy, by podpisać się co 2-3 miesiące... Zaczynam się już przyzwyczajać do samotności.  Ostatnio wkuwam słówka z angielskiego, chociaż nie mam pojęcia czy w ogóle mi się do czegokolwiek przydadzą. Czytam książki, które wypożyczam z lokalnej biblioteki. Mam nawet kilka pomysłów na życie ale brak pieniędzy skutecznie uniemożliwia mi ich realizację. Poza tym przeszukuję strony internetowe z ogłoszeniami i z różnymi poradami... Czasami rozglądam też się za jakimś samotnikiem ale jak dotąd bezskutecznie. Mam nawet konta na róznych stronach dla samotników ale jakoś nie mam zaufania do "awatarów". Na pewno są tam uczciwi ludzie, jednak nie wiem ich odróżnić od "złoczyńców"...

Ops.. Przepraszam za tak długi post ale chyba musiałam się "wygadać".

40

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Jeśli kryzys małżeński zalicza się do samotności to ja się tu wpisuję. Czy jest źle może czasami . Czy mi się to podoba nie wiem ale narazie z tego nie rezygnuję. Jak mnie coś wkurza to idę się czymś zająć i przechodzi. To się nazywa rzucenie w wir pracy i obowiązków.
Pozdrawiam

41

Odp: Pytanie do ludzi samotnych
betka2000 napisał/a:

czy normalne to jest ze szukam faceta poniewaz troche czuje samotnosc ale paniczny lek ze sama nie dam sobie rady bo jestem slaba niezaradna kobietka...tylko po to szukam faceta,,tatuska,,opiekuna...

Napisz wprost, że szukasz sponsora, a nie się tak czaisz. Jeśli jesteś dobra w łóżku to na pewno się jakiś znajdzie, który Cię wspomoże big_smile.

42

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Betka szuka impotenta, seks jest nie interesuje smile

43

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

sponsora-nie za stara jestem...przyjaciela na dobre i zle..sponsora niech szukaja te mlode...jest ich dzis nie malo ja jestem normalna delikatna kobieta....i mam na imie Monika

44

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

........////...../?.....milczenie owiec...........

45

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Witam wszystkich.Od niedawna mieszkam u swoich rodziców w bardzo małej miejscowości w woj lubelskim.Mam 30 lat,jestem w 5 msc ciąży.Mój chłopak przyjeżdza do mnie raz na miesiąc.Czuję się bardzo samotna.Nie mam tu znajomych,moimi przyjacielami są dwa malutkie pieski,z ktorymi chodzę na spacery.Z rodzicami nigdy nie moglam szczerze porozmawiać,zawsze mnie krytykowali.Ciężko mi samej z tym wszystkim...Pozdrawiam Was serdecznie.

46

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Hej.Jest ktoś tutaj?

47

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Zależy kiedy, ale często jest... Pozdrawiam...

48

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Co u Was kochani?Niech ktoś się odezwie...

49

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

witam

singlem jestem od stycznia, tzn niecale pol roku. byl to "zwiazek" gdzie czulam sie jak w klatce. na dobra spawe nie moglam zadnemu koledze powiedziec "czesc" na ulicy, bo zaraz slyszalam, ze to pewnie moj byly, ktory mnie mial w lozku i teraz sie z niego smieje, ze ex jest po nim itd... wczesniejszy zwiazek? facet z problemem alkoholowym. nie byl agresywny wobec mnie, ale stawal sie strasznie arogancki, czekal na moment, zeby mi tylko ublizyc.
majac 19lat przeszlam lekkie zalamanie nerwowe. zycie mi sie posypalo. wczesniejszy rozwod rodzicow, ciagle wojny miedzy nimi. smierc dziadka, bliska smierc mojej ukochanej psinki(teraz mam 22lata, a Niunia dalej zyje:) ). na poczatku uciekalam w alkohol, rzucilam szkole. pozniej zamknelam sie w domu, przed wszystkimi. pozrywalam kontakty, wczesniej klocac sie z ludzmi o wszystko, zeby tylko zostawili mnie w spokoju. zerwany kontakt z ojcem, nie odbieranie telefonu od brata, czy mamy(byla wtedy na wyspach), rzadkie wizyty u dziadkow, badz kuzynostwa. w koncu mama przyjechala na ok2miesiace do polski, i tak naprawde zobaczyla co sie ze mna dzieje. postanowila, ze zabiera mnie ze soba do UK. tam zaczelam jako tako zyc, ale doly powracaly, nie mialam checi do zawierania nowych znajomosci. pracowalam, zeby pracowac, zeby pomagac mamie, zeby nie musiala zarabiac na moje potrzeby. po pol roku mama widzac, ze jest ze mna lepiej wyjechala do niemiec. lepsza praca, lzejsza, lepiej platna. a ja zostalam sama.. i deprecha wrocila.. nerwy, problemy ze zdrowiem, problemy w pracy, z ktorej sie w koncu zwolnilam, brak pieniedzy. mama zabrala mnie do siebie do niemiec. na 4miesiace. we wrzesniu tamtego roku wrocilam do szkoly, ucze sie, w pazdzierniku zjechalam do polski na stale. tu mamy mieszkanie z mama, ktore stalo puste i sie marnowalo. obecnie je remontujemy. co jakis czas jezdze do niemiec zeby sobie dorobic. zapisalam sie na prawo jazdy;)
mam 1bardzo dobra kolezanke, ktora ma 9miesieczna coreczke i mezczyzne. zaakceptowali mnie taka jaka jestem, przy ich corci sie uspokajam, patrzac na nia wiem, ze ja kiedys tak bede patrzala na swoje malenstwo. jesli przyjdzie moja pora i odpowiednia osoba do bycia tata dla mojego dziecka.
juz nie patrze na zycie tak jak kiedys, ze potrzebuje miec znajomych, faceta. bo to czesto zawodzi. pozniej pojawia sie pustka, z ktora nie potrafimy sobie poradzic. nauczylam sie zyc sama, radzic sobie z problemami sama. jesli czuje ze nie daje rady jade do brata i bratowej, badz do kuzynki czy rozmawiam z mama. bo wiem, ze oni mnie nigdy nie zawioda, ze moge na nich liczyc i oni beda zawsze:) nie wazne jaka bylabym dla nich, jakie slowo bym powiedziala.
ciesze sie i jestem z siebie dumna, ze po tych doswiadczeniach jakie mialam(przy mojej slabej psychice to jest dla mnie naprawde duzo!) dalej mam swoja pogode ducha, usmiecham sie, ciesze z zycia takiego jakim jest. pogodzilam sie z tym, ze nie zawsze jest latwo, ale kto mowil, ze tak bedzie;) ciesze sie z mojej niezaleznosci psychicznej. nie uzalezniam sie juz tak od ludzi jak kiedys. z pomocy rodziny korzystam tylko wtedy kiedy juz czuje ze jest naprawde zle. i jest mi z tym wszystkim naprawde dobrze:)

50

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Jak ja lubię czytać takie historie smile  Sporo trudnych sytuacji pojawiło się w jednym czasie i to Cię przygniotło, ale to nie jest oznaka słabej psychiki, a raczej tego, że jesteś bardzo wrażliwa. Podniosłaś się, walczysz, nie poddajesz i otaczasz się ludźmi, na których możesz liczyć. I to jest w Twojej historii piękne i optymistyczne smile

51

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

dziekuje Kaja74 za mile slowo:) bardzo to doceniam. wiadomo, staram sie nie brac pod uwage tego co mowia inni, ale jednak jakos tak fajnie na serduszku sie robi, jesli ktos uznaje to za cos dobrego:)
chce zyc takim zyciem jakie jest mi dane, to co zmienic moge, mam tu na mysli swoje wyksztalcenie, rozwijac sie na inne sposoby, postaram sie tego dokonac. jak juz pisalam, chcialabym sie spelnic jako kobieta, urodzic dzieci, bo mam bardzo duzo milosci do oddania. ta milosc przelewam teraz na coreczke kolezanki. jestem do malej przywiazana, balam sie, ze w koncu sobie cos uroje, ze to moje dziecko itd. ale na szczescie tak nie jest:) jestem kochajaca ciotka, ktora ta milosc okazuje, i mala na swoj sposob tez mi ta milosc oddaje, i to jest piekne:)
nie chce zyc tym, ze koniecznie musze miec mezczyzne. chcialabym, ale bez niego tez sobie radze. i nie chce chodzic z glowa spuszczona w dol, bo nie mam nikogo. i mysle, ze kazdy tak powinien robic.
po tym jaki byl moj ojciec dla mamy tez sie troszke boje zwiazku. boje sie zaufac komukolwiek. stad ta moja psychiczna niezaleznosc. zachowam ja nawet jesli spotkam mezczyzne mojego zycia, zeby sie nie zalamac tak jak mialam 19lat. bo to jest naprawde beznadziejne. kiedy nie masz sily na nic, kiedy nie widzisz sensu zycia... kiedy chcesz je zakonczyc... a tak naprawde swiat jest piekny, Polska tez jest piekna. zycie tutaj tez potrafi byc piekne. tylko musimy tego chciec. musimy chciec widziec piekno, ktore nas spotyka. smile:)

52

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Witaj Mery 90.Twoja historia jest wzruszająca.Pozdrawiam Cię cieplutko.

53

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Tuptus, czasami zdarzaja sie chwile gdzie siadam i placze. z zalu, ze jest tak a nie inaczej. ale moim motto jest, ze po wielkiej burzy za kazdym razem wychodzi przesliczne slonce:) smieje sie, ze mam swoj prywatny amulet usmiechu. jak wyjechalam do mamy do uk, kupilam kolczyk do brwi na ktorym na dolnej czesci zamiast kulki jest usmiech. od tamtej pory naprawde 90% czasu na mojej twarzy tkwi usmiech;) az sie boje ile zmarszczek bede miala w wieku 40lat;););)

54

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Mery 90,proszę odzywaj się częściej.Pisz co u Ciebie,jak się miewasz,czy jest Ci smutno...Cieszę się,że Cię poznałam.

55

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

tiptus82 jak się czujesz? na kiedy masz termin porodu smile ? ale fajnie będziesz miała maluszka smile dziewczynka czy chłopczyk? Niedługo może przestaniesz czuć się samotna, bo będzie ktoś z Tobą cały czas smile a mąż wróci na stałe jak dziecko się urodzi?
Pozdrawiam smile

56

Odp: Pytanie do ludzi samotnych
tuptus82 napisał/a:

Mery 90,proszę odzywaj się częściej.Pisz co u Ciebie,jak się miewasz,czy jest Ci smutno...Cieszę się,że Cię poznałam.

rowniez sie ciesze, ze Ciebie i innych poznaje:) jestem osoba na ogol rozgadana, wiec pewnie jak sie rozkrece tak bedzie mnie wszedzie pelno;)

ooo prosze, jestes ciezarna?:) moje gratulacje:) zazdroszcze tego zapewne ciezkiego ale i pieknego stanu:)

57

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Kochane Kobietki.Jestem już 5 lat po rozwodzie.Mam bardzo przykre wspomnienia z życia z moim ex-traktował mnie jak śmiecia,bił,poniżał...Nie mieliśmy dzieci.Już nigdy nie zdecyduję się na ślub...Termin porodu mam wyznaczony na 20 pazdziernik.Tak bardzo cieszę się,że mogę z Wami popisać.

58

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

ehhh po takim malzenstwie napewno bardzo ciezko stanac na nogi... moja mama zyla w takim malzenstwie20lat. na szczescie w koncu zebrala sie w sobie i odeszla od ojca. teraz jest sama. nie potrafi sobie ulozyc zycia... to jest wg mnie jedno z najgorszych doswiadczen zyciowych jakie kobieta moze przejsc... ale najwazniejsze to wyciagnac z tego wnioski, zebrac sily, zyc dalej, cieszyc sie tym zyciem:) zwlaszcza, ze Tuptus bedziesz miala dzidziusia:) ktory Cie bedzie szalenczo kochal za to, ze jestes i kochasz:)

59

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

tuptus no to miałaś niestety przykrą lekcje życia sad ale cieszę się, że to już za Tobą, teraz nowy etap życia big_smile no i masz nas więc samotność też Ci nie powinna dokuczać za bardzo. No więc tatuś dziecka (tak go nazwiemy) wróci do Was na stałe czy pracuje na odległość cały czas?

60

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Dziękuje Mery90...

61

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Skomplikowana Tobie także dziękuje za to że jesteś...Tatuś dziecka pracuje na odległość cały czas.Może kiedyś przeprowadzimy się bliżej jego pracy...może...

62

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Tuptus, zaloze sie, ze w koncu bedziecie wszyscy razem:)

63

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

Mery...Takie miłe słowa...Dziękuję.

64

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

mery90 dopiero teraz przeczytałam Twoją historie... jesteś bardzo dzielna i wiele przeszłaś, nie masz słabej psychiki smile jesteś silna.. od razu wyczułam, że jest w Tobie takie jakieś dobro smile promyczek słońca. Tak trzymać!
Pozdrawiam!

65

Odp: Pytanie do ludzi samotnych

witam wszystkich smile
Mam 35 lat i czuje się bardzo samotna...jakiś miesiąc temu rozpadł sie mój związek (mojemu partnerowi jedna kobieta jak sie okazało nie wystarcza) Potrzebuję miłości i uczuc prawdziwych ale wolę nic nie mieć niz mieć cos na niby....więc odeszłam od Niego. Strasznie cierpię z tego powodu nie mniej jednak nie umiałabym wybaczyc i zapomnieć. Zastanawiam się dlaczego wciąz spotykają mnie takie rzeczy ( bo to nie pierwszy raz kiedy zostałam oszukana) jestem podobno atrakcyjną kobietą, zadbana, dobrym człowiekiem a mimo tego ciagle jestem sama. Jestem sama ale nie z wyboru niczego bardziej nie pragne jak założenia rodziny i nic mi bardziej w zyciu nie wyszło jak to:( Nie mam nikogo bliskiego nie mam nawet sie do kogo odezwać wyżalic. Budze sie rano i tak naprawdę nie mam żadnego celu by wstawać z łózka...wracam z pracy nikt na mnie nie czeka nie ma nikogo komu byłabym potrzebna. To straszne uczucie czuję sie bezużyteczna....

Posty [ 1 do 65 z 76 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Pytanie do ludzi samotnych

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026