netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

niespodziewane odkrycie

40 odpowiedzi6 828 wyświetleńzałożony przez nici, 12.03.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » niespodziewane odkrycie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

1

Temat: niespodziewane odkrycie

Cześć dziewczyny
Pisze bo nie wiem co mam zrobić i jak się zachować. Wyłożyć kawę na ławę czy przeczekać troszkę i złapać za rączki.

Otóż znalazłam w portfelu mojego partnera 6 karteczek zapisanych z numerami telefonów, czasami imionami a czasami z innymi notatkami. Od razu zaznaczam, że nie szperałam w jego portfelu ani nie szukałam nic na siłę, po prostu zagubił Nam się papierek na odbiór obrączek ślubnych i myślałam, że może On ma no i tak właśnie znalazłam niechciane kartki. Wygooglowałam dzisiaj parę numerów i jak wiadomo są to numery z ogłoszeniami dziewczyn ;( wiadomo pełne dyskrecja, spełnię wszystkie Twoje fantazje itd.

Póki co nie dałam po sobie poznać, że coś znalazłam i coś wiem. Nie złapałam za rękę więc nie wiem, na billingu nic nie ma ale ma też drugi tel na kartę i tego już nie sprawdzę czy gdzieś dzwonił. Jak go zapytam to na bank się wyprze. Nie wiem jak długo dam radę tak grać bo słowa cisną mi się okrutne. W czerwcu ślub a tutaj takie coś ?!!! Nie mogę się ogarnąć bo nie wiem co zrobić. Poczekać i szukać dalej czy od razu powiedzieć.
Nie wiem gdzie jest błąd sad od ponad roku mieszkamy razem. Każdy wolny czas spędzamy razem, kochamy się codziennie, wiadomo bywają upadki i wzloty, kłócimy się jak każdy, czasami o bzdury czasami o poważne rzeczy. Codziennie mi mówi, że jestem dla niego najważniejsza, najkochańsza, najcudowniejsza, że nie wyobraża sobie życia beze mnie i tylko mnie chce. A tutaj takie coś !!!  Nie mogę tego pojąć, gdzie jest błąd. Początki były ciężkie i strasznie się ścieraliśmy, Ja poszłam do psychologa, ostatnio On nawet poszedł ze mną i teraz będziemy chodzić razem, więc pracujemy ale tego się nie spodziewałam. I to On, który zawsze mówi, że jak tak można On by nie tknął takiej baby ( obłudnik jeden ). Z tych numerów przy jednym była nazwa ulicy i teraz skojarzyłam, że wtedy do mnie dzwonił i mówił, że pomaga koledze bo była ślizgawica a ten kolega miał wypadek. Powiedział mi o tym bo mówi, że szedł mój znajomy i nawet mu cześć nie powiedział. Więc podejrzewam, że zrobił sobie historyjkę na wypadek gdyby ten znajomy mi powiedział, że go widział. Od razu wyprzedził fakt. Ale jak wspomniałam na billingu nic nie ma.
Nie wiem co robić ;(

2

Odp: niespodziewane odkrycie

Moja rada...   poczekaj chwilę.. poobserwuj ale koniecznie zdecyduj sie na rozmowe.. dopóki mozna to wyjaśnic..

3 Ostatnio edytowany przez ona6 (2012-03-12 15:50:33)

Odp: niespodziewane odkrycie

sprobuj w jakis sposob złapac go "za rękę"

Moze jakaś intryga, kup sobie kartę dopisz do tej karteczki i umów się z nim jak napisze. Albo po prostu napisz z jakiegoś obcego numeru na ta jego komórkę na kartę.

Jak go przyłapiesz nie będziesz miała przynajmniej wątpliwości a on się nie wyprze.

4

Odp: niespodziewane odkrycie
nici napisał/a:

Cześć dziewczyny
Pisze bo nie wiem co mam zrobić i jak się zachować. Wyłożyć kawę na ławę czy przeczekać troszkę i złapać za rączki.

W czerwcu ślub a tutaj takie coś ?!!! Nie mogę się ogarnąć bo nie wiem co zrobić(

Ze ślubem bym się  zdecydowanie nie spieszyła !!
Przeczekać,wyłapać o ile to możliwe jak najwięcej dowodów...które później będziesz mogła wyłożyć jak "kawę na ławę" smile
I nie pokazuj nic po sobie bo się biedaczek spłoszy...wytrzymaj.

5

Odp: niespodziewane odkrycie

Wiadomo ? one to ? spełnię wszystkie Twoje fantazje itd.

Jeśli go złapiesz na karteczki ? to doopa blada ? mogę się wczuć w rolę i sam wymyślę na pniu 5 wymówek ? niekoniecznie niewinnych ? ale takich, które pozwolą się wymigać. Ty naiwnie uwierzysz i ślub będzie. Wariant pierwszy ? będzie się lepiej krył, a szydło gdy wyjdzie z wora spowoduje że będziesz sobie pluła w gębę. Wariant drugi nic nie znaczy.
Biling ? dobre ? wystarczy mieć drugą kartę SIM. Ale bądźmy szczerzy nie każdy kto ma takie numery z tego korzysta. Takie numery są za wycieraczkami, leża na ulicy ? ulotki, w necie jest ich mnóstwo. I albo Twój nie ma za grosz wyobraźni , może ma krótką pamięć, albo po prostu, nie korzystał i nosi by sprawdzić jak zareagujesz - czy gotowa jesteś o niego walczyć, czy Ci zależy i takie tam.

Tak abstrachując, gdyby co to - nie mówię że to Twoja wina, ale zastanów się czy Ty spełniasz jego wszystkie fantazje?

6 Ostatnio edytowany przez ona6 (2012-03-12 15:49:38)

Odp: niespodziewane odkrycie
Dunkis napisał/a:

Wiadomo ? one to ? spełnię wszystkie Twoje fantazje itd.

Jeśli go złapiesz na karteczki ? to doopa blada ? mogę się wczuć w rolę i sam wymyślę na pniu 5 wymówek ? niekoniecznie niewinnych ? ale takich, które pozwolą się wymigać. Ty naiwnie uwierzysz i ślub będzie. Wariant pierwszy ? będzie się lepiej krył, a szydło gdy wyjdzie z wora spowoduje że będziesz sobie pluła w gębę. Wariant drugi nic nie znaczy.
Biling ? dobre ? wystarczy mieć drugą kartę SIM. Ale bądźmy szczerzy nie każdy kto ma takie numery z tego korzysta. Takie numery są za wycieraczkami, leża na ulicy ? ulotki, w necie jest ich mnóstwo. I albo Twój nie ma za grosz wyobraźni , może ma krótką pamięć, albo po prostu, nie korzystał i nosi by sprawdzić jak zareagujesz - czy gotowa jesteś o niego walczyć, czy Ci zależy i takie tam.

Tak abstrachując, gdyby co to - nie mówię że to Twoja wina, ale zastanów się czy Ty spełniasz jego wszystkie fantazje?

Jak czytam cos w stylu "czy Ty spełniasz jego wszystkie fantazje" to słabo mi się robi. My musimy być idealne oraz "spełniać wszystkie fantazje", a wy to co????? Każdy skrajnie beznadziejny, ale wymagania to Bóg wie jakie

7

Odp: niespodziewane odkrycie
ona6 napisał/a:
Dunkis napisał/a:

Tak abstrachując, gdyby co to - nie mówię że to Twoja wina, ale zastanów się czy Ty spełniasz jego wszystkie fantazje?

Jak czytam cos w stylu "czy Ty spełniasz jego wszystkie fantazje" to słabo mi się robi. My musimy być idealne oraz "spełniać wszystkie fantazje", a wy to co????? Każdy skrajnie beznadziejny, ale wymagania to Bóg wie jakie

fucktycznie  big_smile

8

Odp: niespodziewane odkrycie

Karteczki za wycieraczką, żart kolegi (a i lepsze numery potrafią kumple wywinąć). Wytłumaczeń może być dziesiątki.

Skoro mieszkacie razem, a każdą wolną chwilę spędzacie razem, to kiedy miałby cie zdradzać i po co, skoro kochacie się codziennie?

9

Odp: niespodziewane odkrycie

Po tych kartkach mogę stwierdzić, że wypisywał je z netu po kolei jak leciało, to nie jest jeden czy dwa numery gdzie które mógł spisać z ulotki. Są wypisane na naszych karteczkach, które mamy w domu do notatek a 2 dodatkowe są z pracy, tak jakby nie zdążył wszystkiego spisać. Nie sądziłam, że się do tego zniżę ale jutro zakładam szpiega na komputer. W tym tygodniu i w przyszłym nic nie zrobi bo nie ma takiej możliwości, ale jak będzie miał zmianę na popołudniu gdzie JA od rana jestem w pracy to mogę się zdziwić co mi tam przyjdzie na pocztę, na jakich stronach przesiaduje i do kogo coś wypisuje. Czy spełniam jego fantazje? pewnie nie skoro szuka atrakcji. Ale nie czuję się winna bo nikt mnie nie zmusi do czegoś na co nie mam ochoty albo co sprawia mi ból ale mam to robić bo On tego chce. Ja faceta na "dupę" zatrzymywać nie będę, bo nie oto w życiu chodzi.
Najgorsze, że zburzył mój spokój i bezpieczeństwo sad

10 Ostatnio edytowany przez dor57 (2012-03-12 15:58:22)

Odp: niespodziewane odkrycie

Jeżeli szukałaś w portfelu tego "papierka" za jego zgodą i wiedzą to nic prostszego jak w jakiś dowcipny sposób zapytać się go o te "dziwne" karteczki.
Natomiast problem powstaje jak zajrzałaś do portfela bez jego wiedzy...wtedy rzeczywiście powinnaś go poobserwować i zwrócić szczególną uwagę na jego "wolny czas".Może jak zaczniesz go ciągle pytać co robi i gdzie jest to się domysli,ze "coś" wiesz.
Ale jedno jest pewne...... powinnaś z nim porozmawiać jak się utwierdzisz w tym,że te karteczki z telefonami są przez niego wykorzystywane.
Pamiętaj o jednym zakładając "szpiega"" na komputer....to niestety jest karalne i podlega pod paragraf o naruszeniu osobistej korespondencji.

11

Odp: niespodziewane odkrycie
ona6 napisał/a:
Dunkis napisał/a:

Wiadomo ? one to ? spełnię wszystkie Twoje fantazje itd.

Jeśli go złapiesz na karteczki ? to doopa blada ? mogę się wczuć w rolę i sam wymyślę na pniu 5 wymówek ? niekoniecznie niewinnych ? ale takich, które pozwolą się wymigać. Ty naiwnie uwierzysz i ślub będzie. Wariant pierwszy ? będzie się lepiej krył, a szydło gdy wyjdzie z wora spowoduje że będziesz sobie pluła w gębę. Wariant drugi nic nie znaczy.
Biling ? dobre ? wystarczy mieć drugą kartę SIM. Ale bądźmy szczerzy nie każdy kto ma takie numery z tego korzysta. Takie numery są za wycieraczkami, leża na ulicy ? ulotki, w necie jest ich mnóstwo. I albo Twój nie ma za grosz wyobraźni , może ma krótką pamięć, albo po prostu, nie korzystał i nosi by sprawdzić jak zareagujesz - czy gotowa jesteś o niego walczyć, czy Ci zależy i takie tam.

Tak abstrachując, gdyby co to - nie mówię że to Twoja wina, ale zastanów się czy Ty spełniasz jego wszystkie fantazje?

Jak czytam cos w stylu "czy Ty spełniasz jego wszystkie fantazje" to słabo mi się robi. My musimy być idealne oraz "spełniać wszystkie fantazje", a wy to co????? Każdy skrajnie beznadziejny, ale wymagania to Bóg wie jakie

Idiot... chodziło mi o to, by sie pochyliła nad tym czy zna go na tyle, by wiedzieć o czym myśli. Widocznie nie zna go i temu powinna poświęcić równie dużo uwagi.
Pierwsze słowo w odpowiedzi za to co napisałaś - "każdy skrajnie beznadziejny" - ostrożnie, bo wrzucasz wielu do jednego garnka, włącznie ze swoimi przodkami.

12

Odp: niespodziewane odkrycie

Tak abstrachując, gdyby co to - nie mówię że to Twoja wina, ale zastanów się czy Ty spełniasz jego wszystkie fantazje?

A facet nie ma jezyczka w buziuni, zeby powiedziec swojej narzeczonej, ze cos w sypialni jest nie tak? Tylko od razu wyciaga raczki po karteczki do dziweczek, bo on taki biedniusi? To po pierwsze. Po drugie - kobieta to nie dmuchana lala i nie sluzy mezczyznie do tego, aby spelniac wszystkie jego fantazje. Zwiazek polega miedzy innymi na tym, ze dla dobra drugiej osoby potrafimy zrezygnowac z wlasnego egoizmu. Nie powinno wiec byc mowy o zadnym szantazu typu: "Jak mi nie dasz, to pojde na dziwki". Prawdziwa milosc polega na tym, ze facet jest w stanie powiedziec: "Chcialbym spelnic z toba swoje fantazje, ale poniewaz wiem, ze to by cie zranilo, nie zrobie tego i nie zdradze cie, aby to zrobic". Jesli dla faceta zwiazek ma polegac tylko na zaspokojeniu wlasnych zadz, to zwiazek odradzam, a polecam dmuchana lale albo prostytutke zamiast dziewczyny.

Autorko watku, moim zdaniem cos jest tutaj zdecydowanie nie tak. Nie radze stosowac zadnych podchodow, a wylozyc kawe na lawe i -co moze byc bolesne - zakonczyc ten zwiazek. Jesli mezczyzna zdradza Cie przed slubem, to jest niemalze pewne, ze bedzie robil to rowniez po slubie.

13

Odp: niespodziewane odkrycie
yoghurt007 napisał/a:

Karteczki za wycieraczką, żart kolegi (a i lepsze numery potrafią kumple wywinąć). Wytłumaczeń może być dziesiątki.

taaa,Was trzeba zawsze i ze wszystkiego tłumaczyć ..jak dzieci .

Skoro mieszkacie razem, a każdą wolną chwilę spędzacie razem, to kiedy miałby cie zdradzać i po co, skoro kochacie się codziennie?

Poczytaj proszę ile tu takich podobnych osób co kochali,seksili i cuda wianki obiecywali..a jednak zdradzali. Po jaką cholerę nosi jakieś karteczki z numerami do panienek?? Biedactwo nie wie co ma w portfelu?? Bez jaj ...proszę.
Lepiej dmuchać na zimne.

14

Odp: niespodziewane odkrycie
nici napisał/a:

Po tych kartkach mogę stwierdzić, że wypisywał je z netu po kolei jak leciało, to nie jest jeden czy dwa numery gdzie które mógł spisać z ulotki. Są wypisane na naszych karteczkach, które mamy w domu do notatek a 2 dodatkowe są z pracy, tak jakby nie zdążył wszystkiego spisać. Nie sądziłam, że się do tego zniżę ale jutro zakładam szpiega na komputer. W tym tygodniu i w przyszłym nic nie zrobi bo nie ma takiej możliwości, ale jak będzie miał zmianę na popołudniu gdzie JA od rana jestem w pracy to mogę się zdziwić co mi tam przyjdzie na pocztę, na jakich stronach przesiaduje i do kogo coś wypisuje. Czy spełniam jego fantazje? pewnie nie skoro szuka atrakcji. Ale nie czuję się winna bo nikt mnie nie zmusi do czegoś na co nie mam ochoty albo co sprawia mi ból ale mam to robić bo On tego chce. Ja faceta na "dupę" zatrzymywać nie będę, bo nie oto w życiu chodzi.
Najgorsze, że zburzył mój spokój i bezpieczeństwo sad

Nie chodzi o zatrzymywanie na "dupę" ale o poznanie siebie na wzajem. Czy Ty opowiadasz mu o swoich fantazjach (pytanie retoryczne), czy on mówi o swoich, czy to spełniacie? Czy jesteście na tyle blisko? Seks to bardzo ważna część życia, część związku. Nie łudź się każdy facet ma swoje potrzeby, a jeśli w łóżku nie wychodzi, to sama miłość nie wystarczy. Dupa to też ważna sprawa zatem smile Warto o nią dbać.

15

Odp: niespodziewane odkrycie
Iskra1221 napisał/a:

Tak abstrachując, gdyby co to - nie mówię że to Twoja wina, ale zastanów się czy Ty spełniasz jego wszystkie fantazje?

A facet nie ma jezyczka w buziuni, zeby powiedziec swojej narzeczonej, ze cos w sypialni jest nie tak? Tylko od razu wyciaga raczki po karteczki do dziweczek, bo on taki biedniusi? To po pierwsze. Po drugie - kobieta to nie dmuchana lala i nie sluzy mezczyznie do tego, aby spelniac wszystkie jego fantazje. Zwiazek polega miedzy innymi na tym, ze dla dobra drugiej osoby potrafimy zrezygnowac z wlasnego egoizmu. Nie powinno wiec byc mowy o zadnym szantazu typu: "Jak mi nie dasz, to pojde na dziwki". Prawdziwa milosc polega na tym, ze facet jest w stanie powiedziec: "Chcialbym spelnic z toba swoje fantazje, ale poniewaz wiem, ze to by cie zranilo, nie zrobie tego i nie zdradze cie, aby to zrobic". Jesli dla faceta zwiazek ma polegac tylko na zaspokojeniu wlasnych zadz, to zwiazek odradzam, a polecam dmuchana lale albo prostytutke zamiast dziewczyny.

Autorko watku, moim zdaniem cos jest tutaj zdecydowanie nie tak. Nie radze stosowac zadnych podchodow, a wylozyc kawe na lawe i -co moze byc bolesne - zakonczyc ten zwiazek. Jesli mezczyzna zdradza Cie przed slubem, to jest niemalze pewne, ze bedzie robil to rowniez po slubie.

A kto tu mówi o szantażu? Kto tu mówi o traktowaniu jak dmuchaną lalę?
Iskra1221 - no i co z powodu karteczki sugreujesz zakończyć związek, tak?
W głowach się niektórym przewraca widzę.

16

Odp: niespodziewane odkrycie
nici napisał/a:

Czy spełniam jego fantazje? pewnie nie skoro szuka atrakcji. Ale nie czuję się winna bo nikt mnie nie zmusi do czegoś na co nie mam ochoty albo co sprawia mi ból ale mam to robić bo On tego chce. Ja faceta na "dupę" zatrzymywać nie będę, bo nie oto w życiu chodzi.

Tak trzymaj!! cool

nici napisał/a:

Nie sądziłam, że się do tego zniżę ale jutro zakładam szpiega na komputer.

Ty do jakiego poziomu?? To że nie dasz się robić w balona uważam za super poziom smile
Pomyśl do jakiego On się zniżył...jeśli się potwierdzą Twoje przypuszczenia ?!!

17

Odp: niespodziewane odkrycie
nikandra napisał/a:
yoghurt007 napisał/a:

Karteczki za wycieraczką, żart kolegi (a i lepsze numery potrafią kumple wywinąć). Wytłumaczeń może być dziesiątki.

taaa,Was trzeba zawsze i ze wszystkiego tłumaczyć ..jak dzieci .

Skoro mieszkacie razem, a każdą wolną chwilę spędzacie razem, to kiedy miałby cie zdradzać i po co, skoro kochacie się codziennie?

Poczytaj proszę ile tu takich podobnych osób co kochali,seksili i cuda wianki obiecywali..a jednak zdradzali. Po jaką cholerę nosi jakieś karteczki z numerami do panienek?? Biedactwo nie wie co ma w portfelu?? Bez jaj ...proszę.
Lepiej dmuchać na zimne.

Dzisiaj przeczytałem przynajmniej 5 wątków, gdzie to Panie gęsto się tłumaczyły ze swoich zdrad. Obiecując, że juz nigdy i że to był jedyny raz ---- tłumaczyły się zaraz po tym, gdy wyszło wszystko na jaw. No proszę Cię - raz piszesz o wielu zranionych odobach, a raz - Was trzeba zawsze i ze wszystkiego tłumaczyć...

18

Odp: niespodziewane odkrycie

A kto tu mówi o szantażu? Kto tu mówi o traktowaniu jak dmuchaną lalę?
Iskra1221 - no i co z powodu karteczki sugreujesz zakończyć związek, tak?

To mowi samo przez sie. Jesli kobieta nie spelnia wymagan mezczyzny, to jest "be", a jesli jest wobec niego jak dmuchana lala to jest "cacy" i jak facet bedzie mial dobry humor, to moze laskawie nie bedzie jej zdradzal. Nie tedy droga. Takimi mezczyznami gardze.

I nie z powodu karteczki, a tresci karteczki. Po co mu te numery? Tak na wszelki wypadek, jakby jego narzeczona nie chciala w danym momencie spelnic jego fantazji? Jesli tak, to on juz wybral - nie chce malzenstwa, chce dupczyc dupcie. Brzydzilabym sie dotknac takiego mezczyzny.

19 Ostatnio edytowany przez Dunkis (2012-03-12 16:13:03)

Odp: niespodziewane odkrycie
nikandra napisał/a:
nici napisał/a:

Czy spełniam jego fantazje? pewnie nie skoro szuka atrakcji. Ale nie czuję się winna bo nikt mnie nie zmusi do czegoś na co nie mam ochoty albo co sprawia mi ból ale mam to robić bo On tego chce. Ja faceta na "dupę" zatrzymywać nie będę, bo nie oto w życiu chodzi.

Tak trzymaj!! cool

nici napisał/a:

Nie sądziłam, że się do tego zniżę ale jutro zakładam szpiega na komputer.

Ty do jakiego poziomu?? To że nie dasz się robić w balona uważam za super poziom smile
Pomyśl do jakiego On się zniżył...jeśli się potwierdzą Twoje przypuszczenia ?!!

A jeśli się nie potwierdzą?

Problemem nie jest - złapię, albo nie złapię.
Problemem jest że się stało - i o czym to świadczy - na pewno o tym, że przynajmniej, potencjalnie - jeśli te kartki coś znaczą w rzeczywistości, ten związek ma braki - dziury - problemy, czy jak tam sobie nazwiecie.

20 Ostatnio edytowany przez ona6 (2012-03-12 16:13:31)

Odp: niespodziewane odkrycie
Dunkis napisał/a:

Idiot... chodziło mi o to, by sie pochyliła nad tym czy zna go na tyle, by wiedzieć o czym myśli. Widocznie nie zna go i temu powinna poświęcić równie dużo uwagi.

Człowieku, czy Ty się w ogóle zastanowiłeś nad tym co napisałeś? Nie ośmieszaj się.
A swój poziom zaprezentowałeś już na początku zdania. Tyle mi wystarczy, aby wiedzieć, że wgłębianie się z kimś takim w dyskusję nie ma najmniejszego sensu.
Pozdrawiam.

21

Odp: niespodziewane odkrycie

Bez przesady z tym 'każdy skrajnie beznadziejny'. Faceci są naprawdę prości - w wielu wypadkach wręcz prostaccy. Trudniejsza jest już obsługa pralki.....

Wielu kobietom wydaje się, że gra wstępna jest zarezerwowana tylko dla nich, a w łóżku są albo leniwe (wszak to facet ma instrument, więc to on niech nim działa), albo nie robią nic, aby zaspokoić drugą osobę stawiając swoje łóżkowe potrzeby na pierwszym miejscu. Czasem objawia się to w egoistycznej potrzebie uszczęśliwienia drugiej osoby na siłę. Od dawna czytuję to forum, jakieś tam doświadczenia pod tym kątem też zebrałem (choć może nie są one imponujące, ale dla mnie ważne) i niestety taki obraz się jawi łóżkowych realiów w większości przypadków. Mało która kobieta potrafi docenić to co ma i czerpać z tego radość.

Z drugiej strony, jako facet, mogę powiedzieć, że najczęściej gubimy się w rozbieżności pomiędzy Waszym zachowaniem, a słowami. Często też wymagamy pomocy w tych kwestiach - nie znamy Waszych ciał tak dobrze, jakbyśmy tego chcieli. Jedna kobieta może lubić tak, a u drugiej reakcje będą odwrotne na to samo. Jeśli nie dostajemy instrukcji (nie zostaniemy nauczeni) co i jak lubicie, to albo robimy to źle, albo wcale. Tak czy inaczej prowadzi to na dłuższą metę do frustracji - często ukrywanej.


@nikandra - większość z nas zdziwiłaby się co ma w portfelach, bo często chowamy tam pierdoły, o których potem zapominamy. Nie twierdzę, że na 100% to żart kolegi czy coś innego. Po prostu to jedno z wielu możliwych wytłumaczeń. I tak - czytuję to forum. I powiedz mi jak to jest możliwe, że codzienny seks i spędzanie masy czasu razem kończy się zdradą? Fizycznie jest to niemożliwe. Po pierwsze z braku czasu, a po drugie z ograniczeń biologicznych. Jeśli uprawiałbym seks z kobietą każdego dnia i bym był zaspokojony, to nie wydaje mi się, abym szukał na boku. Poza tym kiedy miałbym to robić? I zawsze takie historie są podobne - że jednak seks nie był codziennie, albo ona nie wie co w zasadzie jej partner lubi, albo że jednak nie spędzali tego czasu razem, albo że spędzali go zbyt dużo...

22 Ostatnio edytowany przez nikandra (2012-03-12 16:20:17)

Odp: niespodziewane odkrycie
Dunkis napisał/a:

A jeśli się nie potwierdzą?

Dlatego napisałam autorce wątku....aby wpierw się upewniła ,uzbierała sobie ewentualne dowody albo ich brak wink
Na spokojnie nie okazując niczego.Przynajmniej jakiś czas.
A potem rozmowa i czas na wyjaśnienia...nawet jeśli te karteczki to tylko  "przypadek"  wink

EDIT:

Dunkis napisał/a:

Problemem nie jest - złapię, albo nie złapię.
Problemem jest że się stało - i o czym to świadczy - na pewno o tym, że przynajmniej, potencjalnie - jeśli te kartki coś znaczą w rzeczywistości, ten związek ma braki - dziury - problemy, czy jak tam sobie nazwiecie.

Owszem,ale czy nie chciał byś pewny i mieć dowody??Lub  ich nie mieć ?
Pewne jest jedno..coś jest na rzeczy i w tej sytuacji wolałabym się upewnić na ile to jest możliwe.

23

Odp: niespodziewane odkrycie
ona6 napisał/a:
Dunkis napisał/a:

Idiot... chodziło mi o to, by sie pochyliła nad tym czy zna go na tyle, by wiedzieć o czym myśli. Widocznie nie zna go i temu powinna poświęcić równie dużo uwagi.

Człowieku, czy Ty się w ogóle zastanowiłeś nad tym co napisałeś? Nie ośmieszaj się.
A swój poziom zaprezentowałeś już na początku zdania. Tyle mi wystarczy, aby wiedzieć, że wgłębianie się z kimś takim w dyskusję nie ma najmniejszego sensu.
Pozdrawiam.

Szkoda, że tak niewiele z tego zrozumiałaś, ale to pewnie przez niepotrzebne emocje, szkoda.

24

Odp: niespodziewane odkrycie

Wielu kobietom wydaje się, że gra wstępna jest zarezerwowana tylko dla nich, a w łóżku są albo leniwe (wszak to facet ma instrument, więc to on niech nim działa), albo nie robią nic, aby zaspokoić drugą osobę stawiając swoje łóżkowe potrzeby na pierwszym miejscu. Czasem objawia się to w egoistycznej potrzebie uszczęśliwienia drugiej osoby na siłę. Od dawna czytuję to forum, jakieś tam doświadczenia pod tym kątem też zebrałem (choć może nie są one imponujące, ale dla mnie ważne) i niestety taki obraz się jawi łóżkowych realiów w większości przypadków. Mało która kobieta potrafi docenić to co ma i czerpać z tego radość.

Masz racje, ale od rozwiazywania tego typu problemow jest rowniez rozmowa. Jesli kobieta jest madra, to zrozumie, jesli nie, to bedzie sie ciskac, rzucac i "strzelac fochy", ale z taka kobieta raczej nie warto sie na stale wiazac. Ja sama jestem pod tym wzgledem zupelnie otwarta, szczerze mowie o swoich potrzebach. No i mnie raczej nie dotyczy ten problem, poniewaz uwielbiam przejmowac inicjatywe i dominowac.

większość z nas zdziwiłaby się co ma w portfelach, bo często chowamy tam pierdoły, o których potem zapominamy. Nie twierdzę, że na 100% to żart kolegi czy coś innego. Po prostu to jedno z wielu możliwych wytłumaczeń. I tak - czytuję to forum. I powiedz mi jak to jest możliwe, że codzienny seks i spędzanie masy czasu razem kończy się zdradą? Fizycznie jest to niemożliwe. Po pierwsze z braku czasu, a po drugie z ograniczeń biologicznych. Jeśli uprawiałbym seks z kobietą każdego dnia i bym był zaspokojony, to nie wydaje mi się, abym szukał na boku. Poza tym kiedy miałbym to robić? I zawsze takie historie są podobne - że jednak seks nie był codziennie, albo ona nie wie co w zasadzie jej partner lubi, albo że jednak nie spędzali tego czasu razem, albo że spędzali go zbyt dużo...

Nie jestem nikandra, ale pozwole sobie odpowiedziec. Zaden z powodow, ktore podales, nie jest powodem usprawiedliwiajacym zdrade. Kobieta nie ma obowiazku codziennie uprawiac seksu i spedzac z mezczyzna takiej ilosci czasu, jak on sobie zyczy, zeby jej laskawie nie zdradzal. I odwrotnie. Seks powinien byc dobrowolny, a nie wymuszony. Czy jesli ciaza kobiety jest zagrozona i z tego powodu nie moze uprawiac seksu, to usprawiedliwia to zdrade jej mezczyzny? Nie. Jest takie powiedzenie, ze jak facet chce zdradzic, to zdradzi (nawet pomimo dobrego seksu z obecna partnerka), a jak nie chce zdradzic, to nie zdradzi, chocby w danej chwili pragnal seksu, a nie mogl go miec. To wszystko tkwi w glowie, a nie miedzy nogami.

25

Odp: niespodziewane odkrycie
Iskra1221 napisał/a:

Zaden z powodow, ktore podales, nie jest powodem usprawiedliwiajacym zdrade. Kobieta nie ma obowiazku codziennie uprawiac seksu i spedzac z mezczyzna takiej ilosci czasu, jak on sobie zyczy, zeby jej laskawie nie zdradzal. I odwrotnie. Seks powinien byc dobrowolny, a nie wymuszony. Czy jesli ciaza kobiety jest zagrozona i z tego powodu nie moze uprawiac seksu, to usprawiedliwia to zdrade jej mezczyzny? Nie. Jest takie powiedzenie, ze jak facet chce zdradzic, to zdradzi (nawet pomimo dobrego seksu z obecna partnerka), a jak nie chce zdradzic, to nie zdradzi, chocby w danej chwili pragnal seksu, a nie mogl go miec. To wszystko tkwi w glowie, a nie miedzy nogami.

Oczywiście. I rozszerzyłbym to powiedzenie również na kobiety, bo jest ono uniwersalne. Jak ktoś chce zdradzić - każda wymówka będzie dobra. Jeśli chce się być wiernym, to żadna okazja nie zostanie wykorzystana, choćby goniła i w dupsko kopała wink

26

Odp: niespodziewane odkrycie

Oczywiście. I rozszerzyłbym to powiedzenie również na kobiety, bo jest ono uniwersalne. Jak ktoś chce zdradzić - każda wymówka będzie dobra. Jeśli chce się być wiernym, to żadna okazja nie zostanie wykorzystana, choćby goniła i w dupsko kopała

Dokladnie, kobiet rowniez sie to tyczy. wink

27

Odp: niespodziewane odkrycie
yoghurt007 napisał/a:

Oczywiście. I rozszerzyłbym to powiedzenie również na kobiety, bo jest ono uniwersalne. Jak ktoś chce zdradzić - każda wymówka będzie dobra. Jeśli chce się być wiernym, to żadna okazja nie zostanie wykorzystana, choćby goniła i w dupsko kopała wink

I dlatego też karteczki w portfelu są zupełnie nie na miejscu wink
Bo zwyczajnie gdy się chce być wiernym to nie ma "okazji"

28

Odp: niespodziewane odkrycie

Witam.
A wracając do problemu autorki, to się tak nie nakręcaj, spokojnie.
Ślub ma być w czerwcu, to może narzeczony robi przygotowania do wieczoru kawalerskiego.    big_smile
Stąd może być to zbieranie ofert.

Trzymam kciuki za to, aby tak było.

29

Odp: niespodziewane odkrycie

Wieczor kawalerski z dziwkami? Nie ma to jak zdrada na dzien przed slubem.

30

Odp: niespodziewane odkrycie

Niestety, ale dla odręcznie przepisanych numerów telefonów rozrywkowych panienek w portfelu faceta NIE MA logicznego wytłumaczenia.

Mój eks też miał takie karteczki. Logiczne wytłumaczeni (jego) - dla kolegi spisał.
Sms o 23 na jego telefon "Dobranoc Kotku, śpij dobrze". Logiczne wytłumaczenie (jego) - kolega sobie jaja z niego robi.
Późne powroty po pracy. Logiczne wytłumaczenie (jego) - samochód koledze naprawiał (kilka dni w tygodniu???)
Prezerwatywy w jego plecaku (ja byłam w ciąży, więc raczej zbędne akcesoria) - logiczne wytłumaczenie (jego) - bo kumpel kupił, poprosił o przechowanie i zapomniał odebrać.

Wyjścia masz dwa:
1. milczeć jak grób i obserwować, ale do ślubu masz niewiele czasu
2. zrobić aferę i odłożyć ślub na później (po aferze dobrze się będzie pilnował, więc szybko nic nie zauważysz)

31

Odp: niespodziewane odkrycie

Możesz z nim o tym porozmawiać ale zaraz zacznie się wykręcać. A co do tego że sex jest jedną z najważniejszych rzeczy w związku to nie zgodzę się. Bo facetom zawsze mało i źle. Oni nigdy nie są zadowoleni. Wiem z własnego doświadczenia.

32

Odp: niespodziewane odkrycie

Mnie się, podobnie jak żyworódce, taki incydent jednoznacznie skojarzył z wieczorem kawalerskim. Co jednak też by go nie usprawiedliwiało moim zdaniem, ale dla niektórych panów striptiz czy szaleństwa z paniami różnego pokroju w wieczór kawalerski są zupełnie w porządku... hmm

Twój pomysł ze szpiegowaniem jest sensowny, ale pomyśl sobie co będzie później? Jeśli okaże się winny planowania zdrady to bardzo możliwe, że się rozstaniecie. Jeśli to jakiś przypadek i nie planuje nic takiego, a dowie się, że go szpiegowałaś, może to nadszarpnąć jego zaufanie do Ciebie. Ogólnie, nie za ciekawe perspektywy. Ja bym radziła poczekać.

33

Odp: niespodziewane odkrycie
Dunkis napisał/a:
ona6 napisał/a:
Dunkis napisał/a:

Wiadomo ? one to ? spełnię wszystkie Twoje fantazje itd.

Jeśli go złapiesz na karteczki ? to doopa blada ? mogę się wczuć w rolę i sam wymyślę na pniu 5 wymówek ? niekoniecznie niewinnych ? ale takich, które pozwolą się wymigać. Ty naiwnie uwierzysz i ślub będzie. Wariant pierwszy ? będzie się lepiej krył, a szydło gdy wyjdzie z wora spowoduje że będziesz sobie pluła w gębę. Wariant drugi nic nie znaczy.
Biling ? dobre ? wystarczy mieć drugą kartę SIM. Ale bądźmy szczerzy nie każdy kto ma takie numery z tego korzysta. Takie numery są za wycieraczkami, leża na ulicy ? ulotki, w necie jest ich mnóstwo. I albo Twój nie ma za grosz wyobraźni , może ma krótką pamięć, albo po prostu, nie korzystał i nosi by sprawdzić jak zareagujesz - czy gotowa jesteś o niego walczyć, czy Ci zależy i takie tam.

Tak abstrachując, gdyby co to - nie mówię że to Twoja wina, ale zastanów się czy Ty spełniasz jego wszystkie fantazje?

Jak czytam cos w stylu "czy Ty spełniasz jego wszystkie fantazje" to słabo mi się robi. My musimy być idealne oraz "spełniać wszystkie fantazje", a wy to co????? Każdy skrajnie beznadziejny, ale wymagania to Bóg wie jakie

Idiot... chodziło mi o to, by sie pochyliła nad tym czy zna go na tyle, by wiedzieć o czym myśli. Widocznie nie zna go i temu powinna poświęcić równie dużo uwagi.
Pierwsze słowo w odpowiedzi za to co napisałaś - "każdy skrajnie beznadziejny" - ostrożnie, bo wrzucasz wielu do jednego garnka, włącznie ze swoimi przodkami.

Dunkis, sorry, ale dlaczego tak niemiło? Mnie też wkurzył Twój wpis, mimo, że jestem facetem... I staję po przeciwnej stronie.

34

Odp: niespodziewane odkrycie

Witam Wszystkich, a ściskam Nici i w/g mnie to "kawa na ławę" jeżeli mu ufasz, to powinien wytłumaczyć to logicznie, a jak zacznie kręcić (kobieca intuicja Ci podpowie) to uciekaj jak najdalej od Niego...

35

Odp: niespodziewane odkrycie

Powiem tak - jeśli masz JAKIKOLWIEK sygnał, że narzeczony może być niewiernym, to nie ma tłumaczenia,że kolega....że wieczór kawalerski i takie tam... uciekaj jak najdalej...Ja miałam sygnał , ale nie uciekłam..małżeństwo trwało  nieco ponad dwa lata (poprawka - formalnie nadal trwa)... 1,5 roku po ślubie dowiedziałam się o można rzec "permamentnym" tudzież długofalowym wieczorze kawalerskim mojego małżonka...a miał jak to ukrywać - nie mieszkaliśmy razem.
Nie żałuję,że byłam naiwna tylko z jednego powodu - mam przecudowną córeczkę , która po stokroć wynagradza każdą łzę i sekundę cierpienia.
Więc ucz się na błędach innych, nie swoich, bo swoje bolą bardzo.
Pozdrawiam, trzymaj się.

36

Odp: niespodziewane odkrycie
kosmiczny nick napisał/a:
Dunkis napisał/a:
ona6 napisał/a:

Jak czytam cos w stylu "czy Ty spełniasz jego wszystkie fantazje" to słabo mi się robi. My musimy być idealne oraz "spełniać wszystkie fantazje", a wy to co????? Każdy skrajnie beznadziejny, ale wymagania to Bóg wie jakie

Idiot... chodziło mi o to, by sie pochyliła nad tym czy zna go na tyle, by wiedzieć o czym myśli. Widocznie nie zna go i temu powinna poświęcić równie dużo uwagi.
Pierwsze słowo w odpowiedzi za to co napisałaś - "każdy skrajnie beznadziejny" - ostrożnie, bo wrzucasz wielu do jednego garnka, włącznie ze swoimi przodkami.

Dunkis, sorry, ale dlaczego tak niemiło? Mnie też wkurzył Twój wpis, mimo, że jestem facetem... I staję po przeciwnej stronie.

A stwierdzenie, że "każdy skrajnie beznadziejny" - było miłe? To nie ja zacząłem i chyba Wam się chronologia pomieszała.

Czepiacie się słów, ok - Wasze prawo, ale spróbujcie popatrzeć również na treść, wtedy może coś pozytecznego znajdziecie dla autorki.
Jeśli to nie dowcip, to całe zdarzenie WYRAŹNIE wskazuje że w tym zwiąku sa luki w rozmowach, w wiedzy na swój temat, we wzajemnych relacjach = niewystarczający kontakt i rozmowy. Feministki będą krzyczeć - odejdź, szpiedzy i realiści - szpieguj, zbieraj (ja ich akurat popieram), ale jest jescze inna sprawa - pochyl się nad sobą i poszukaj tych luk, dlaczego tak się mogło zdarzyć. Jeśli nawet on jest winny, nawet jeśli się Wam nie ułoży to zastanów się, nad waszymi relacjami - wyciągnij wnioski, bo jeśli tego nie zrobisz to kolejny związek może wyglądać tak samo - z Twojej winy. Jeśli on nie jest winny - to jeśli się nad tym wszystki zastanowisz i znajdziesz Wasze, jego i Twoje błędy w relacjach - powodów dla czego takie rzczy wogóle mogły mieć miejsce - to też będzie szansa że się to nie powtórzy.

37

Odp: niespodziewane odkrycie

Dziękuję wszystkim za rady i sugestie.
Póki co Dunkis ma rację, muszę się przyjrzeć temu na spokojnie z boku i poszukać luki w naszym związku.
Oprócz tego poobserwuję sobie troszkę inne rzeczy wink

38

Odp: niespodziewane odkrycie

Witaj nici:)

I jak wyjaśniła się Twoja historia?
Znalazłam tematy w jakich wspominasz o ślubie, zatem się wyjaśniła:) Ogromnie intryguje mnie jednak jak:))

39

Odp: niespodziewane odkrycie

Usiedliśmy i porozmawialiśmy, zapytałam po co mu te kartki z takimi numerami, odpowiedział ( tak jak dziewczyny wcześniej przypuszczały ) że to na wieczór kawalerski. Strasznie mu było przykro, że to znalazłam i bardzo przepraszał. Jesteśmy 2 miesiące po ślubie i jest super smile

40

Odp: niespodziewane odkrycie

smile Super, gratki smile

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » niespodziewane odkrycie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026