Witam Panie i Panów!
Chciałabym prosić Was o radę. Przedstawię wszystko od początku. Mam nadzieję, że nie urażę tym tematem nikogo, zarówno liczę, że ktoś posłuży dobrą radą ![]()
Otóż całkiem niedawno znajoma z którą znam się dobre 4 lata wyznała mi swoje uczucia. Kompletnie się nie spodziewałam, to był szok... Nie mogłam uwierzyć, że ktoś tak wyjątkowy jak ona obdarzy mnie takim uczuciem. Jak zapewne widać - odwzajemniam wszystko i szczerze liczę na coś więcej, problem jednak stanowi jej partner. Powiem szczerze, że już się pogubiłam. Raz jest tak, że oznajmia mi, że darzy mnie miłością i chciałaby ze mną być, zaś drugim razem twierdzi, że ma zamiar być ze swoim partnerem. Widujemy się dość rzadko, gdyż mieszkamy daleko od siebie, ale proszę uwierzyć, że każde spotkanie jest wyjątkowe.
Jeżeli chodzi o moją orientację nie jestem homoseksualna. Można uznać, że biseksualna, gdyż mężczyźni też mnie interesują. Byłam w kilku związkach z facetami, jednak zawsze kończyło się to rozstaniem. Raz zdarzyło mi się być z kobietą, ale po dłuższym czasie stwierdziłyśmy, że nic nas nie łączy, taka mała przygoda... ![]()
Obecnie nie jestem z nikim. A tu proszę...
Kompletnie nie mam pojęcia co robić.
Liczę na wyrozumiałość.
Pozdrawiam.
Podobne tematy
Po prostu ta znajoma musi się zastanowić czego chce i oczekuje, Ty tutaj raczej nic nie wskórasz, to jej wybór. Nic na siłę ![]()
Czyli krótko mówiąc: Poczekamy, zobaczymy? ![]()
Dziękuję za radę ![]()
Coś w tym rodzaju ![]()
Im bardziej będziesz natrętna tym bardziej od Ciebie będą uciekać
To znaczy ja dalej normlanie piszę jak z przyjacielem. Staram się kontrolować swoje 'uczucia'. Doszłam do takiego samego wniosku ![]()
Nie za często, bo w końcu będzie miała mnie dość, a nie o to chodzi...
Otóż to
Chyba nie chciałabyś, aby ktoś narzucał Ci swoje towarzystwo w nadmiarze
Czyli krótko mówiąc: Poczekamy, zobaczymy?
Dziękuję za radę
Czy rozważyłaś inne scenariusze?
Czy zachowanie Twojej znajomej - która jak widać z opisu wydaję się być dość niestabilna uczuciowo - nie wzbudza Twojej nieufności?
Liczysz na uczucie, ale czy jesteś pewna, ze jej chodzi o to samo?
Czy wzięłaś pod uwagę, że może to byc z jej strony gra, w ktorej, kiedy sie już mocno zaangażujesz, dostaniesz propozycje udziału w trójkącie, bo może o to własnie Twojej znajomej z jej partnerem chodzi?
Czy uważasz, ze w Waszym związku jest równowaga emocjonalna i rozłożone po równo "siły uczuciowe"? Czy równo chcecie tego związku, czy którasz Was ma przewagę w parciu do tego związku.
Wiele jest pytań. Musisz znaleźć na nie odpowiedzi, abys nie dała sie skrzywdzić. Kobieca miłość - jeśli odwzajemniona, jest cudowną sprawą, ale jeśli ktos Cię zawiedzie i wykorzysta - może to zostawić cięzkie rany na Twojej psychice.
Twoje stwierdzenie "poczekamy, zobaczymy" , tez nie jest dobrym rozwiązaniem, bo może sie okażac, że ominie Cie cos pięknego, jeśli Twoja znajoma - zakładajac uczciwe intencje - nie otrzyma od Ciebie żadnego znaku zachęty. I tak źle, i tak niedobrze. Musisz decyzje podjąc w zalezności od rozwoju sytuacji i mam świadomośc, ze bardzo trudno w takiej sytuacji działać na zimno.
wydaje mi sie ze najlepiej byloby powiedziec jej co czujesz, jednak nic nie robic ,zadnych krokow, poki ona sie nie okresli z kim chce byc.
Czy rozważyłaś inne scenariusze?
Owszem. Brałam pod uwagę przeróżne scenariusze. Przemyślałam dokładnie wszystko...
Czy zachowanie Twojej znajomej - która jak widać z opisu wydaję się być dość niestabilna uczuciowo - nie wzbudza Twojej nieufności?
Nie, nie wzbudza mojej nieufaności. Spotkałam się już nieraz z takimi stanami z jej strony. Zawsze jako przyjaciółka ją wspierałam, zazwyczaj kończyło się pozytywnie. (jeżeli można to tak ująć)
Liczysz na uczucie, ale czy jesteś pewna, ze jej chodzi o to samo?
Hmm... na uczucie - owszem liczę, ale czy jej chodzi o to samo? Dobre pytanie... w gruncie rzeczy sama nie wiem. Z jednej strony wydaje mi się, że nie pisałaby do mnie, że mnie kocha i chciałaby ze mną być. Z drugiej zaś, cóż, moze to tylko żarty? Wątpie jednak w drugą opcję, no bo jakby nie spojrzeć, jesteśmy już dorosłe i raczej takich numerów w tym wieku się nie robi, prawda?
Czy wzięłaś pod uwagę, że może to byc z jej strony gra, w ktorej, kiedy sie już mocno zaangażujesz, dostaniesz propozycje udziału w trójkącie, bo może o to własnie Twojej znajomej z jej partnerem chodzi?
Szczerze powiem, że nie brałam takiej opcji pod uwagę. Zaskoczyła mnie
Co do trójkąta musiałabym się bardzo poważnie zastanowić...
Czy uważasz, ze w Waszym związku jest równowaga emocjonalna i rozłożone po równo "siły uczuciowe"?
No właśnie nie...
Czy równo chcecie tego związku, czy którasz Was ma przewagę w parciu do tego związku.
Na te pytanie nie znam odpowiedzi... Jeżeli chodzi o mnie - zależy mi i to bardzo, natomiast co do niej nie mam pewności.
Wiele jest pytań. Musisz znaleźć na nie odpowiedzi, abys nie dała sie skrzywdzić. Kobieca miłość - jeśli odwzajemniona, jest cudowną sprawą, ale jeśli ktos Cię zawiedzie i wykorzysta - może to zostawić cięzkie rany na Twojej psychice.
Dziękuję bardzo. To dużo dla mnie znaczy. Warto się zastanowić i przemyśleć na spokojnie cała sytuację. ![]()
wydaje mi sie ze najlepiej byloby powiedziec jej co czujesz, jednak nic nie robic ,zadnych krokow, poki ona sie nie okresli z kim chce byc.
Powiedziałam jej na spokojnie czego oczekuję. Mam wrażenie, że wzięła to jako żart...
Hmm.. A w jakiej sytuacji powiedziała, że Ciebie kocha? Bo czasem mówi się po prostu takie rzeczy w żartach albo w przypływie złości na faceta. Ja sobie bardzo często z kumpelą żartuję, że oto idzie moje kochanie, że zostanie moją żoną, że dla niej zmienię orientację. Czasem się nawet poprzytulamy i damy buziaka w polik.
Ja nie twierdzę, ze znajoma żartowała, ale rozważ wszystkie opcje, bo czasami widzimy pewne rzeczy takimi, jakimi chcemy, by były, a rzeczywistość jest zupełnie inna...
No i jeszcze jedno, może się zdarzyć, że znajomej zabraknie odwagi, by odejść od faceta i związać się z kobietą, bo co ludzie powiedzą itd. Musisz też być na to gotową.
Realistka89 w jakiej?
Bo ja się przeprowadziłam i akurat przyjechała w tym czasie, gdy ja siedziałam z rzeczami w nowym domku. Najpierw luźno, a potem stwierdziła, że tęskni... i tak to się zaczęło. Pisała mi bardzo miłe rzeczy i uwierz, że wzięłam pod uwagę żarty, ale myślę, że w tej sytuacji to nie było to ![]()
Chociaż równie dobrze, mogę się mylić. Co do tekstów 'moje kochanie' itp: Z nią tak się nie da. Owszem - mam znajomą z którą też tak czasem sobie pożartujemy, a to poprzytulamy, albo jeszcze coś innego, ale wiem, że to żarty. Nie jak z przyjaciółką ![]()
Co do odwagi. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że gdyby chciała, to by to zrobiła. Ona nie boi się ryzyka. Ludzie jak ludzie, bywają tacy co zrozumieją, bywają i tacy co wyśmieją, ale ważne jest to czy para się kocha, prawda? ![]()
Ach... i jeszcze kwestia jej orientacji... ona również jest biseksualna ![]()