Witam
jestem tutaj po raz pierwszy. Nie wiem czy dobrze robię pisząc bo wiem, że takich tematów jest już ogrom.
Jak w temacie mam bardzo niskie poczucie własnej wartości, co spowodowane jest byłą mojego chłopaka. Mam wrażenie, że jestem nienormalna. Jestem z moim chłopakiem rok czasu, bardzo się kochamy, planujemy zaręczyny i późnej ślub. Jednak ja ciągle myślę o jego byłej z którą był 5 lat. Gdy mojego chłopaka nie ma w domu oglądam ją na fb, nk i zadręczam się , że nie mam takiej figury, że mam 175 cm wzrostu a nie 160,że nie mam tylu pieniędzy, żeby ubierać się tak jak ona. Zazdroszczę jej wszystkiego nawet pięknych długich blond włosów.
Jestem pewna, ze mój chłopak mnie kocha, ale nie potrafię poradzić sobie z przeszłością ![]()
Co robić ?? pomocy!!!
Podobne tematy
Witaj.
Wiesz, wydaje mi sie, ze powoli dostajesz obsesji na jej punkcie. Niedobrze.. Czujesz się od niej gorsza, nie wiem dlaczego. Podałaś jej wzrost, którego zazdrościsz, ale powiem Ci, że Twoje 175 brzmi o wiele ciekawiej niż 160. Ja Ci go zazdroszczę, sama mam 170 i dużo bym dała za te 5 cm. Ale wracając do tematu, czy masz podstawy, by czuć się od niej gorsza? Czy Twój chłopak dał Ci kiedykolwiek do zrozumienia, że ona jeszcze coś dla niego znaczy?
Joanna8810, nie dręcz się na zapas... Jeśli wiesz, że TWÓJ chłopak CIĘ kocha, chce się z TOBĄ ożenić, nigdy nie dał ci powodów do zazdrości (związanych z nią)...to chyba jasne...że to TY jesteś dla niego ważna a nie ona. Specjalnie napisałam z dużej litery "TWÓJ, CIĘ, TOBĄ, TY"... Przeczytaj to zdanie tyle razy, aż zrozumiesz, że Twoje obawy są nieuzasadnione. Ja również nie sadzę że 160cm (choć sama tyle mam
) brzmi lepiej niż 175cm
Widocznie ani jej wzrost, ani pieniądze i modne ubrania, nie były tak interesujące dla Twojego chłopaka, aby z nią pozostać... Wybrał CIEBIE... i tylko to się liczy! Nie popadaj w paranoje, bo to nic dobrego, zaufaj swojemu facetowi, a przede wszystkim uwierz w siebie... powodzenia!
Odetnij się od przeszłości bo zniszczysz to wszystko co udało Wam się zbudować. Facet jest z Tobą a nie z nią więc to Ty jesteś od niej sto razy lepsza i wreszcie to sobie uświadom.
Dziękuje wszystkim za odpowiedzi:) Przyznam się, że podnieśliście mnie na duchu
Nie wchodzę na jej profil już jakiś czas, chociaż zdarza mi się myśleć o niej ( jakkolwiek to brzmi
). Pozdrawiam serdecznie..
Jesteś jedyna i niepowtarzalna
właśnie.....BYŁA
"co było a nie jest nie pisze się w rejestr":) ...... ps. ile masz lat?
Teraz to Ty jesteś tą jedyną i to ona Ci nie dorasta Ci do pięt. Jeśli ze sobą zerwali to znaczy że coś było nie tak. Nie zepsuj swojego związku nadwrażliwym przejmowaniem się jego eks. Przede wszystkim uwierz w swoją wartość ;*
hehe jestem facetem, wiec powiem, ze twoje poczucie wlasnej wartosci jest w pelni uzasadnione - co ci powiedza inne kobiety? Moga jedynie pocieszac, ale nie wiedza jak facet mysli, ja ci to powiem - 160 i ogolnie nizsze dziewczyny sa bardziej atrakcyjne - facet czuje sie przy takiej bardziej meski, a poza tym niskie dziewczyny sa urocze i bardziej sexowne, niz takie żyrafy (ja mam 180 i dla mnie bylabys za wysoka). Dalej - fajne ciuchy, to moim zdaniem tez wazne - ze dziewczyna sie dobrze prezentuje, od razu facet tez ma inny nastroj. Jesli jestes przecietna, to bedzie cie przecietnie traktowal, bo jak inaczej? Skoro niczym sie nie wyrozniasz... No powiem szczerze, jest lepsza od ciebie, ale jesli on jest teraz z toba, a nie z nia (i to ten przyjemny part) i nie chce do niej wrocic, to pewnie dla tego, ze ona go juz nie chce, a jak Ty go w sobie rozkochalas, to raczej bedziecie razem, chociaz to skomplikowane, jesli wykaze nim zainteresowanie, to stare uczucie moze wrocic... hmmm, masz powody do zmartwien, nie pociesze cie, bo jestes w beznadziejnej sytuacji
.
3x3: "Dalej - fajne ciuchy, to moim zdaniem tez wazne - ze dziewczyna sie dobrze prezentuje, od razu facet tez ma inny nastroj. Jesli jestes przecietna, to bedzie cie przecietnie traktowal, bo jak inaczej?"- źle uderzyłeś. zgadzam sie, ale W CAŁOŚCI odnoszę do poczucia własnej wartosci zbudowanego na postrzeganiu siebie od....WEWNĄTRZ. najważniejsze jest POKOCHANIE SIEBIE
a nie przystrojenie.
3x3 ale pieprzysz....jak gęś bez łba..... gdzie autorka napisała, że była go zostawiła i go nie chciała? może im się nie ułozyło a może po prostu on zostawił jaśnie księżniczkę? A poza tym, nie trzeba mieć długich włosów blond ani modnych ciuszków, żeby być atrakcyjną kobietą. \Facetowi autorki spodobała się taką jaką była skoro się z Nią związał. Jedynym minusem jaki widzę u autorki to niska samoocena, którą Twój facet może raz dwa podwyższyć. A poza tym, potwierdza się powiedzenie, że tak jak się sama czujesz, tak Cie postrzegaja inni. Tak więc uszki do góry moja miła ![]()
11 2012-03-07 00:20:55 Ostatnio edytowany przez 3x3 (2012-03-07 00:37:33)
brunecia90 i to jest takie babskie gadanie - mowie ci jak jest w temacie w ktorym z natury wiem wiecej, a ty mi mowisz, ze jestem debilem tylko dla tego, ze nie podtrzymuje twojego klamstwa. Najbardziej zauwazalna roznica moim zdaniem miedzy kobieta, a mezczyzna jest taka, ze kobieta cale zycie sie oszukuje, podczas gdy facet patrzy prawdzie w oczy... a nie tam "wyglad i pieniadze nie maja znaczenia, liczy sie wnetrze" - gowno prawda powtarzana przez tych, ktorzy nie maja nic ciekawego na zewnatrz, a i wewnatrz tez sa zazwyczaj przecietni
Taka bezsensowna gadka - temat mega dlugi gdybym mial go rozwinac, licze ze ktos tu zrozumial co mam na mysli
ps. jeszcze jeden mit, w ktory wierza kobiety, a ktory nie ma sensu - wlosy blond, to nie jest punkt do atrakcyjnosci - bedac szczerym ja wole brunetki i kazdy z moich kumpli, ogolnie brunetki sa ciekawsze - mi osobiscie takie typowe blond z platyna, rozem itd kojarza sie z jakimis zakomplexionymi ofiarami, czy patologia. Nigdy nie mialem dziewczyny blond, nie podobaja mi sie takie. Inna sprawa, ze jesli ona jest ladna i ma naturalny blond albo farbowany, ale nie jest to takie "dyskotekowe" - wtedy ma wieksze szanse. Ale mimo wszystko moim zdaniem lepiej wygladaja brunetki
Na blondyny zawsze leca jakies wiesniaki - tak mi sie to kojarzy - blondo-rozowa panna z czesto brzydkim ryjem ukrywanym pod kolorowym strojem i niemal promieniejaca fryzura i z nia jakis wiesniak w starym dresie - brunetki sa na pewno lepsze
chociaz blondynka sie bardziej erotycznie kojarzy - np. mi z kims latwym - bo to czesto patologia te dyskotekowe blond, wiec one szybko daja i dla tego mam takie skojarzenie... - moze komus to pomoze ![]()
"wyglad i pieniadze nie maja znaczenia, liczy sie wnetrze" - gowno prawda powtarzana przez tych, ktorzy nie maja nic ciekawego na zewnatrz, a i wewnatrz tez sa zazwyczaj przecietni " - czyli co? Okradamy bank, każdy w swojej okolicy i lecimy robić się na bóstwo, bo tylko tak mamy szansę na prawdziwą miłość. tak to z twojej strony wygląda. a ja ci mówię, cytując twoje słowa: "mowie ci jak jest w temacie w ktorym z natury wiem wiecej," MAŁO WIESZ:) ale dorośniesz, to się może dowiesz. Bo jak na razie: "Na blondyny zawsze leca jakies wiesniaki - tak mi sie to kojarzy" ...........bo na razie TAK CI SIĘ TYLKO KOJARZY:)
,,,,,,, Umysły są jak spadochrony - działają tylko gdy są otwarte.
Thomas Dewar
szkocki przedsiębiorca
3x3 - ciekawe dlaczego twierdzisz, że "z natury" wiesz więcej w tym temacie? Przecież Ty mówisz wyłącznie o własnym guście, więc może nie przypisuj tego gustu całej męskiej populacji? Z moich informacji wynika, że Twoje poglądy są dość oryginalne, w żadnym wypadku nie podzielają ich wszyscy mężczyźni, a nawet nie większość (w każdym razie spośród tych, których znam).
Atrakcyjność kobiety to przede wszystkim samoocena. Znałam taką dziewczynę - bardzo wysoka, chuda jak wieszak, na twarzy miała blizny po operacji rozszczepu podniebienia, z którym się urodziła. No cóż, obiektywnie patrząc - pięknością nie była. Ale była przekonana o tym, że jest ósmym cudem świata. I gdziekolwiek by się nie pojawiła - zawsze była w centrum uwagi męskiej części - faceci po prostu się do niej kleili jak muchy do lepu. A ona przyjmowała ich hołdy jak najnormalniejszą i w pełni należną rzecz pod słońcem...
Jest jeszcze jedna kwestia - wygląd jest ważny, ale przy wyborze partnerki czy partnera liczą się też inne rzeczy. No i kto Ci powiedział, że ona jest ładniejsza? "Ładniejsza" to pojęcie względne.
catwomen ty kobieto na pewno wiesz lepiej od mezczyzny jak on mysli, bo jestes nadludzka - absurd podobny z twoim wyobrazeniem.
vinnga po 1 nie jest oryginalny, jestem tylko szczery - wiekszosc facetow przy kobiecie zachowuje sie inaczej, tak zeby sie przypodobac, nie licz ze twoj chlopak szczerze ci mowi te pierdoly, w ktore wierzysz.
po2 - i to dobre jest z ta brzydka dziewczyna, bo ja mam na takich temat zdanie wyrobione. To najbardziej irytujaca postac w spoleczenstwie -brzydki ryj i zadarty nos, mega dowartosciowana bez konkretnego powodu - w wiekszosci (bynajmniej w moim towarzystwie) obiekt kpin za plecami. Patrzysz na taka i sobie myslisz z czego ona jest taka dumna - najgorzej jednak ,jak sie z taka gada i ona sie zaczyna wymadrzac i ogolnie zachowywac jakby byla "ladna/interesujaca", a myslisz o niej tylko "nic takie gowno w zyciu nie przezylo, jest nudna i przecietna i niewiadomo z czego ona ma taka podniete" - sorry dziewczynki, ale prawda jest taka, ze kobiety pewne siebie najlepiej sie prezentuje jesli maja powody do tej pewnosci, a nie dumna, bo zyje w jakims wyimaginowanym swiecie albo jest chwalona w gronie wlasnych rodzicow - to takie niskich lotow... Jest tyle ladnych, ciekawie ubranych itd dziewczyn w dodatku skromnych i niesmialych i przy nich wychodzi powiedzmy takie gowno w dodatku wielce dumne niewiadomo z czego - nie czujecie jakie to jest niefajne?
cartwoman hot 30stko co do tego napadania na bank, to przesada - nie to mam na mysli. Jako kobieta powinnas to wiedziec, ale np. w markowych sklepach na wyprzedazach da sie kupic fajne ciuchy za niewielka kase, tylko trzeba umiec o siebie zadbac - bardziej o tym tu mowie, a nie o samym statusie materialnym - wiadomo, nie kazdy go ma, wiec staram sie dawac rowne szanse. Widzisz, ja nie jestem mega bogaty, w dodatku jestem facetem i mam same markowe ciuchy ![]()
3 x 3 jak napisałam: na razie to ty pieprzysz 3 po 3 ![]()
3x3 - Twoje myślenie jest głębokie jak kałuże na Saharze... Na takich jak Ty można co najwyżej popatrzeć jak na zielonego kota i iść dalej - niech sobie biegają wypatrując markowych ciuszków. Mi owe "marki" do glanów niestety nie pasują...
W życiu nie oceniłam człowieka po ubraniu (no chyba, że ma wszystkie elementy odzieży z trzema paskami - wtedy ocena jakoś sama mi się narzuca
).
Na tym świecie nie ma jednoznacznego kanonu urody. To, co podoba się takim jak 3x3 niekoniecznie podoba się innym. I odwrotnie. Zupełnie też nie rozumiem, dlaczego ładna/interesująca napisałeś w ten sposób. Te dwa elementy mogą występować łącznie, mogą też oddzielnie, w kontekście Twojej wypowiedzi takie zestawienie nie ma racji bytu.
to, ze jestes stara nie znaczy, ze madrzejsza hot 30stko. Podaj jakies argumenty, bo ja mam racje, tylko ty zyjesz moze w jakims nudnym swiecie opartym na podziwianiu w gronie wlasnych rodzicow i nie pozostaje ci nic innego, niz "pieprzysz".
dla mnie ladna = interesujaca. Podoba mi sie, wiec mnie zainteresowala. Jesli nosisz glany i jestes tzw. "metalowa", to ty jestes pewnie brzydka i nie chcesz tego zmieniac, bo nie wierzysz, ze mozesz byc ladna (chociaz nie mowisz tego wprost) - ale to widac, znam takie dziewczynki. Co do samej muzyki, tez lubie ciezsze brzmienie
Ale nie ubieram sie w ten sposob, nie lubie subkultur.
Nie mam bladego pojęcia co ma muzyka do urody
I nie mam nic wspólnego z metalami
Nie widzę powodu, dla którego miałabym starać się być ładniejsza. Nie narzekam na brak męskiego zainteresowania, czas wolę marnować siedząc na forum niż biegając po sklepach w poszukiwaniu kolejnych bluzeczek. Jesteśmy po prostu z innych światów - i całe szczęście, bo gdyby nie było takich jak Ty to te wszystkie wypindrzone różowe lale wykupiłyby całe zapasy wibratorów z sex-shopów...
mowilas, ze nosisz glany, a to mi sie ewidentnie kojarzy z kims malo atrakcyjnym - same glany wygladaja niewiele lepiej od butow roboczych uzywanych np w UK na budowie - tam budowlancy je zdejmuja po pracy i sie przebieraja, bo glupio im w takich po ulicach chodzic, wiec sama rozumiesz takie buty tez troche mowia o czlowieku. Poza tym powiem Ci, ze brzydkie dziewczyny tez miewaja powodzenie u chlopakow, ktorzy szukaja kogos, kto bedzie mial male wymagania - brzydkie mi sie kojarza z malymi wymaganiami albo szybkim sexem w samochodzie nawet, bo takie jak pisalem nie maja wymagan. Tak bynajmniej ja to postrzegam. W sumie kazda kobieta czuje sie wyrywana, tylko to nie zawsze powod do dumy, czy argument, ze "jestem ladna" - nie koniecznie. Wybaczcie, mowie tylko prawde
Wydaje mi się, że za bardzo zadręczasz się z powodu własnego wyglądu.
Skoro zerwał z taką dziewczyną miał do tego wyraźny powód. Opisujesz ją jako ładną, bogatą dziewczynę o pięknej sylwetce, lecz to wcale nie oznacza że jest wspaniała/idealna. Może Twojemu chłopakowi nie pasowało coś związanego z jej osobowością. Jeśli planujecie ślub to tym bardziej musi o czymś świadczyć.
To raczej kwestia JEGO gustu, tym bardziej że wybrał CIEBIE zamiast tego opisywanego "ideału".
Po co się dłużej przejmować byłą ? Teraz jesteś TYLKO Ty !
Każda kobieta jest piękna, na swój własny sposób.
...ps. jeszcze jeden mit, w ktory wierza kobiety, a ktory nie ma sensu - wlosy blond, to nie jest punkt do atrakcyjnosci - bedac szczerym ja wole brunetki i kazdy z moich kumpli, ogolnie brunetki sa ciekawsze - mi osobiscie takie typowe blond z platyna, rozem itd kojarza sie z jakimis zakomplexionymi ofiarami, czy patologia. Nigdy nie mialem dziewczyny blond, nie podobaja mi sie takie. Inna sprawa, ze jesli ona jest ladna i ma naturalny blond albo farbowany, ale nie jest to takie "dyskotekowe" - wtedy ma wieksze szanse. Ale mimo wszystko moim zdaniem lepiej wygladaja brunetki
Na blondyny zawsze leca jakies wiesniaki - tak mi sie to kojarzy - blondo-rozowa panna z czesto brzydkim ryjem ukrywanym pod kolorowym strojem i niemal promieniejaca fryzura i z nia jakis wiesniak w starym dresie - brunetki sa na pewno lepsze
chociaz blondynka sie bardziej erotycznie kojarzy - np. mi z kims latwym - bo to czesto patologia te dyskotekowe blond, wiec one szybko daja i dla tego mam takie skojarzenie... - moze komus to pomoze
...
To jest TYLKO i wyłącznie TWOJA opinia i gust. Wstyd by mi było oceniać kobietę na podstawie takich kryteriów. Skoro oceniasz kogoś z poziomu jego wyglądu zewnętrznego, to sam nie prezentujesz większej klasy niż post, który napisałeś.
"...Na blondyny zawsze lecą jakieś wieśniaki..." - szczerze mówiąc jedynym wieśniakiem jesteś Ty sam. Przeciętny człowiek przynajmniej zastanowiłby się zanim coś napisze. Z takimi poglądami jak Twoje sugerowałbym abyś zamieszkał/postawił dom naprzeciw agencji towarzyskiej...
Płacisz, więc otrzymujesz to czego wymagasz, bez żadnych zbędnych dodatków typu osobowość.
22 2012-03-07 15:29:30 Ostatnio edytowany przez vinnga (2012-03-07 18:00:47)
Post poniżej poziomu forum. W zasadzie poniżej jakiegokolwiek poziomu
Ja tu nie widzę negowania, a czyste stereotypy, którymi podążasz. Skoro chcesz pisać "szczerze" to rób to w przyzwoity sposób. Jasno ubrana, "dyskotekowa" blondyna, nie musi być "zakomplexiona ofiara" czy patologią. Takie skojarzenia trzymaj dla Siebie.
"...Nigdy nie miałem dziewczyny blond, nie podobają mi się takie..." - no
właśnie, nie podobają się TOBIE więc są złe.
Owszem pochodzę z terenów podmiejskich, ale nigdy nie zdarzyło mi się prezentować chamstwa czy prostactwa. Czytając większość Twoich postów na forum, powiedziałbym, że po prostu brak Ci kultury, starasz się pokazać jakim jesteś wybitnym osobnikiem i dominującym samcem.
Nad tą "poprawnością" sam powinieneś się zastanowić. Może dla Ciebie takie coś jak poprawność, lub kultura osobista nie mają większego znaczenia, ale ode mnie tego wymaga codzienność oraz praca.
Nie sugeruję się innymi, ale raczej tonem i treścią Twoich wypowiedzi na forum.
"...twoja poprawność wynika z braku poczucia własnego ja..."
Gdybym cierpiał na brak poczucia własnego ja, byłbym pewnie menelem kradnącym wycieraczki, nie potrafiącym się poprawnie wysłowić. Moja poprawność wynika z faktu, że w rzeczywistości ludzie chętniej odnoszą się do osoby kulturalnej i poprawnej (co szczególnie widać, przykładowo, za granicą ) Gdybym cierpiał na brak poczucia własnego ja, raczej nie mógł bym być szefem zmiany w dużej zagranicznej firmie i kierować ludźmi, kwestionując przy tym moje własne ja.
"...poza tym nie wiesz co znaczy być wieśniakiem..." - teoretycznie jestem "wieśniakiem", praktycznie, nie.
Owszem jestem bardzo szarą, skromną osobą i nie widzę żadnej chęci czy potrzeby aby imponować innym. Jeżeli ktoś mnie ocenia za to ile mam pieniędzy, jaki mam samochód, jaki mam dom i czy noszę markowe ciuchy - jest spalony na starcie.
Imponowanie komuś przy pomocy dóbr materialnych to dla mnie największe możliwe prostactwo.
Co do "koleżanki w glanach", dziewczyna jest sobą i tylko od niej zależy kim chce być i jak wyglądać. Może Ciebie dziewczyna w glanach nie kręci co nie znaczy że innemu się nie podoba.
"...inteligencja, to otwartosc i niekonwencjonalnosc..." - czytając Twoje posty odnoszę wrażenie, że oba te stwierdzenia są Ci raczej obce.
"...Pewnie gadam z jakims skromnym lizusem/pantoflem, mam racje? na pewno... "
I tu mnie masz
Widzę, że moje traktowanie kobiet jest błędne i będę musiał nad sobą popracować. Jutro złożę wizytę mojej przełożonej, i zamiast miło porozmawiać przywalę jej z "dyni" i obrzucę obelgami, żeby nie wyjść na pantofla...Rozumiem że prawdziwy, niekonwencjonalny i otwarty facet by tak postąpił.
24 2012-03-07 19:15:42 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-03-07 21:16:15)
Joanno, jeżeli Twój facet Ciebie kocha, to nie masz powodów do zmartwień. To jest jego była, a nie obecna.
Radzę Ci nie czytać nawet postów 3x3, bo to co on pisze to kompletne bzdury. Nie każdy facet woli niskie dziewczyny. A po drugie, gdy człowiek się zakocha, to nie jest dla niego ważne, że być może są ładniejsze osoby, od kobiety, z którą jest.
Tylko ładne osoby (w Twoim uważaniu) powinny być pewne siebie? No tak, to ja nie jestem raczej zbyt ładna, mam krzywe zęby i wiele innych wad, niektóre, których nie naprawię, to najlepiej powinnam nałożyć wór pokutny
Co za bzdury.. Nie jestem może ładna, ale dla swojego faceta najlepsza .. i tak trzeba myśleć ![]()
I kobiety, które nawet nie są pięknościami mogą mieć facetów, którzy naprawdę ich kochają, a nie są dlatego, bo mają mniejsze wymagania. Dlatego do mnie argumenty 3x3 nie przemawiają.
I tak trochę zgryźliwie: 3x3, Ty wolisz niższe dziewczyny, a Twoi wyżsi koledzy mogą np woleć wyższe i nie czują przy nich kompleksu mniejszości
.
3x3...twoje wypowiedzi niczego nie wnoszą, jedynie obrażają i pozwalają ci wyładować agresję. i OK- jesteś tu anonimowy. Jednak zastanów się po co tu jesteś i czemu twoja wizyta na forum ma służyć....
26 2012-03-08 23:28:23 Ostatnio edytowany przez staram_sie (2012-03-08 23:33:18)
Post poniżej poziomu forum. W zasadzie poniżej jakiegokolwiek poziomu
a taki smieszny byl ![]()
3x3, taka brzydka moze miec wiekszy mozg od Ciebie pieknisiu i tym samym byc atrakcyjniejsza i piekniejsza niz rozowa ladna lala w bialych kozaczkach i torebce w panterke ![]()
Do autorki
Nie przegladaj jej zdjec to po pierwsze
Nie porównuj sie do kogos, kim nigdy nie bedziesz (moze chcesz miec skosne oczy i penisa?!!! <-da sie? nie da sie! (haha) to nia tez nie bedziesz...kazdy jest niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju, owszem zdarzaja sie klony, ale zauwaz w sobie pozytywne strony)
Skup sie na tym co masz i ciesz sie tym, energia kumulowana w niewlasciwy sposob staje sie niebezpieczna ![]()
powodzenia
Bardzo proszę o powrót do tematu wątku
Witam wszystkich!
Dawno mnie nie było na tym forum i widzę, że wiele się tu zmieniło odnośnie mojego problemu. Ktoś pytał się ile mam lat. A więc mam 24 lata w tym roku kończę studia magisterskie. Padło również stwierdzenie, że "to ona go rzuciła" i ja rozkochałam go w sobie, nic bardziej mylnego. To on rzucił ją dla mnie.. Śpiewam w zespole i poznaliśmy się, gdy oni byli na tej imprezie. Od początku nie mogliśmy oderwać od siebie oczu i po dwóch dniach już się spotkaliśmy...
Wracając do postów 3x3 to nawet nie brałam ich pod uwagę, bo nie bardzo mnie interesuje jakie czarne skwarki jemu się podobają ![]()
Wiem, ze cały mój problem leży głęboko w psychice, że akceptując siebie te problemy z tą eks zniknęły by na zawsze.. i staram się patrzeć na siebie jako piękną kobietę:)
Mój chłopak bardzo często mówi mi jaka jestem wspaniała i wiem i to podnosi moją wartość, mówi również, że to ona zazdrości mi bo w końcu z nas dwóch wybrał mnie:D
kiedy oglądam jej zdjęcia nie robię tego tylko po to, by dobić siebie ale również po to, aby poszukać w niej wad, np. duży nos, krótkie zaokrąglone nóżki:)
Jest jeszcze jedna pewna kwestia, która nie daje mi spokoju a mianowicie zdarza się, że ona mi się śni po nocach i wtedy mam doła cały dzień:( Zastanawiałam się nawet nad wizytą u psychologa, bo boję się, że z tą obsesją sobie sama nie poradzę. Co o tym myślicie??
joanna8810 ....taki problem jak Twój jest omówiony w marcowym wydaniu miesięcznika psychologicznego "SENS" ![]()
Nie jestem psychologiem, wiec nie mi oceniać, ale skoro on rzucił ją dla Ciebie to jest to dla mnie dziwne. Zablokuj ją na facebooku i przestań się zadręczać, bo to nie ma najmniejszego sensu!!! A 175 jest lepszy niż 160, a blond wygląda sztucznie- tak sobie tłumacz, spróbuj znaleźć swoje dobre strony a nie skupiać się na niej.
Witam wszystkich tych, którzy odpisywali na założony przeze mnie temat. Chciałam się pochwalić, że pierwszego maja zaręczyliśmy się z moim ukochanym
!!! pozdrawiam wszystkich