netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Zagubiona ... potrzebuje rady

12 odpowiedzi2 986 wyświetleńzałożony przez magdarop123, 21.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zagubiona ... potrzebuje rady

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Zagubiona ... potrzebuje rady

Witam, mam na imię Magda mam 23 lata. Jestem nowa na forum. Zarejestrowałam się bo potrzebuję pomocy. NIe mam pojęcia co zrobić.
Chodzi o to, że jestem 2 lata po ślubie i nie wiem czy jest sens to dalej ciągnąć, gdyż ja jestem o krok od nerwicy, a mąż nie chce nic ze sobą zrobić.
Opisze sytuację:
Chodziiśmy ze sobą dość długo, nie planowaliśmy ślubu, ale w pewnym momencie on stał się bardzo zazdrosny. Z tego powodu rozstaliśmy sę na jakiś czas (ale wydzwaniał do mnie groził że się zabije itp.) ja byłam jeszcze młoda i głupia, nie miałam w dodatku z kim porozmawiać na ten temat i wróciłam. w bardzo krótkim czasie oświadczył się i za rok miałm być ślub. obiecał ze się zmini - i wszystko było ok. 2 miesiące po ślubie zaczęłam pracować i czar prysł. zazdrość wypominanie itp. ale umowę miałam tylko na rok i jakoś to przeżyłam. niedawno zaczęłam nową pracę, i tu było jeszcze gorzej śledzenie, przesukiwanie kieszeni, torebek itp. normalnie masakra. i wieczne awantury. teraz już od 2 miesięcy nie pracuje i dalej jest to samo. a na dodatek dla niego to jest zupełnie normalne. POza tym jeszcze jedna sprawa która tu mąci. Mieszkamy niedaleko rodziców, i moich i jego. gdzy on idzie do pracy ja zajmuje się chorą babcią, któa nie może chodzić (w domu mamy). ale gdzy on wraca zawsze jestem już w domu. ale co z tego, jak on nie potrafi w domu usiedzieć. Po pracy wraca przebiera się i siedzi do samoego wieczora 21, 22 u swojej mamusi, która ewidentnie buntuje go przeciwko mnie (wygadał się kiedyś w kłótni). Co zrobić? rozwowy nie pomagają - on nie wiedzi w tym nic złego. gdy zaproponowałam żeby się przeprowadzić gdzieś dalej wpadł w furię. zmienic się nie zmieni bo on ma do tego wszystkiego prawo. ja nie mam koleżanek bo nie wolno mi się z nikim spotkać a już o odwiedzinach to się nie mówi. Z mamą moją się nie dogaduje - zawsze mmiałyśmy problem. a teraz ona twierdzi że małżeństwo to rzecz święta i trzeba cierpieć. A ja? ja nie wiem ... jestem o krok od nerwicy. nie ma wieczoru żebym nie płakała... nie moge jeść ... to jest straszne. proszę napiszcie co sądzicie o tej sytuacji.

2

Odp: Zagubiona ... potrzebuje rady

smile witaj, też jestem tu nowa. Bardzo Ci współczuje.
Z góry przepraszam za swoją wypowiedź jeśli stwierdzisz że jest zbytostra, ponieważ nie chce Cie urazić. Z tego co piszesz, twój związek nie ma racji bytu, nie ma w nim miłości i fundamentalnych podstaw związku. On Ci nie ufa, jest maminsynkiem, robi Ci awantury, narusza twoją prywatność do której nawet w małżeństwie masz prawo. Ja nie wyobrażam sobie takiej sytuacji żeby mi mąż w telefonie czy w torebce grzebał.
Wnioskuję że nie macie dzieci, więc nie masz co przy nim trwać. Ludzie nie zmieniają się ot tak. Już kilka razy się zmieniał, ale nigdy tak jak obiecywał. Wiesz, ja wierze że macie wspaniałe chwile, ale powiedz sobie szczerze czy one wystarczą aby być szczęśliwymi, aby wychowywać dzieci? Czy spotykasz się z koleżankami? Czy jak idzisz zrobić zakupy np. w biedronce nie dzwoni Ci ciągle telefon? Czy biegniesz z uśmiechem do domu bo wiesz że on w nim będzie?
Ja czasami kłóce się z mężem, mamy problemów wiele z fiansami, z chorobą synka, ale powiem Ci że ciesze się kiedy jestem z nim, bo wiem że mi ufa, że kocha i że jest moim partnerem.

Zycze Ci abyś znalazła odpowiedź w swoim sercu i abyś konsekwetnie dążyła do szczęścia. Bo może się myle, może szaleńczo go kochasz, może nie umiesz bez niego żyć i może cie uszczęśliwia.

Pozdrawiam

3

Odp: Zagubiona ... potrzebuje rady

(...)

magdarop123 napisał/a:

nie planowaliśmy ślubu, ale w pewnym momencie on stał się bardzo zazdrosny. Z tego powodu rozstaliśmy sę na jakiś czas (ale wydzwaniał do mnie groził że się zabije itp.) ja byłam jeszcze młoda i głupia, nie miałam w dodatku z kim porozmawiać na ten temat i wróciłam. w bardzo krótkim czasie oświadczył się i za rok miałm być ślub. obiecał ze się zmini

obiecal , ze sie zmieni???

grozil , ze sie zabije ???

i Ty wrocilas ?wyszlas za niego za maz?

przeciez tym samym przyznalas , ze TAKIEGO czlowieka chcesz, TAKIEGO mezczyzne akceptujesz,
co wiecej , ze TAKI jest Twoim wybranym.

W czym rzecz?

4

Odp: Zagubiona ... potrzebuje rady

Dziekuje, wiesz może mi właśnie trzeba takiego wstrząsu. Jedyną przeszkodą są finanse. Jak napisalam mama i ja nie dogadujemy się - poza tym on jest przeciwna rozchodzeniu sie. i tu jest kwestia także mieszkania. ja bez pracy. ale masz racje w 100 % . wydaje mi się że ja poprostu potrzebuje żeby ktoś potwierdzil moje zdanie.

dzeiekuje jeszcze raz

5

Odp: Zagubiona ... potrzebuje rady
pomaranczowa 1 napisał/a:

(...)
obiecal , ze sie zmieni???

grozil , ze sie zabije ???

i Ty wrocilas ?wyszlas za niego za maz?

przeciez tym samym przyznalas , ze TAKIEGO czlowieka chcesz, TAKIEGO mezczyzne akceptujesz,
co wiecej , ze TAKI jest Twoim wybranym.

W czym rzecz?

W tym że nie był do tego stopnia, zazdrość była ale tylko zazdrość. a teraz kontrola, śledzenie, sprawdzanie, awantury, poza tym jeszcze to ze ciągle z mamą, w każdej sprawie zamiast pogadac ze mną leci do mamy. nawet jesli to nas dotyczy.

6 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-02-21 12:25:17)

Odp: Zagubiona ... potrzebuje rady
magdarop123 napisał/a:

Dziekuje, wiesz może mi właśnie trzeba takiego wstrząsu. Jedyną przeszkodą są finanse. Jak napisalam mama i ja nie dogadujemy się - poza tym on jest przeciwna rozchodzeniu sie. i tu jest kwestia także mieszkania. ja bez pracy. ale masz racje w 100 % . wydaje mi się że ja poprostu potrzebuje żeby ktoś potwierdzil moje zdanie.

dzeiekuje jeszcze raz

Potwierdzam,potwierdzam, potwierdzam.


I jeszcze Ci powiem: prace, mieszkanie i te inne tam...ZNAJDZIESZ.

Tylko postaw sobie swoje priorytety. Zadbaj o siebie.

7 Ostatnio edytowany przez silent_gnostic (2012-02-21 10:44:26)

Odp: Zagubiona ... potrzebuje rady

wiesz Twoja mama życia za Ciebie nie przeżyje
jest przeciwna rozchodzeniu sie, to ok, jej sprawa, ale wiesz to jest Twoje życie i Twój wybór czy żyjesz tak jak Ci inni każą czy jak Ty sama chcesz, w szczęściu

Znajdź stancje, zatrudnij sie w call center, tam zawsze poszukują pracowników, może pomęczysz się przez 1 - 2 miesiące, ale w tym czasie możesz szukać innej pracy smile

Kochana dasz rade, uwierz w siebie

8

Odp: Zagubiona ... potrzebuje rady
magdarop123 napisał/a:
pomaranczowa 1 napisał/a:

(...)
obiecal , ze sie zmieni???

grozil , ze sie zabije ???

i Ty wrocilas ?wyszlas za niego za maz?

przeciez tym samym przyznalas , ze TAKIEGO czlowieka chcesz, TAKIEGO mezczyzne akceptujesz,
co wiecej , ze TAKI jest Twoim wybranym.

W czym rzecz?

W tym że nie był do tego stopnia, zazdrość była ale tylko zazdrość. a teraz kontrola, śledzenie, sprawdzanie, awantury, poza tym jeszcze to ze ciągle z mamą, w każdej sprawie zamiast pogadac ze mną leci do mamy. nawet jesli to nas dotyczy.

jestes mloda, to Cie (troche) usprawiedliwia.Uczymy sie cale zycie przeciez , najwazniejsze zebys sie otrzasnela, ujrzala siebie, zadbala o swoje dobro. Ty jestes dla siebie najwazniejsza

9

Odp: Zagubiona ... potrzebuje rady

Dziekuje Wam:)

10 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-02-21 11:38:57)

Odp: Zagubiona ... potrzebuje rady
magdarop123 napisał/a:

Dziekuje Wam:)

powiem tak: nie dziekuj,pomoz sama sobie, badz dla siebie dobra, tak dobra , jak chcialas byc dla niego;-), a jak z tego wyjdziesz ( obranna reka -mysle ze jest to mozliwe- wszystko przed Toba)
przyjdz tu i pochwal sie !

P.S.
piszesz, ze mama jest przeciwna rozchodzeniu sie.
Przeczytaj sobie to zdanie glosno: mama jest przeciwna rozchodzeniu sie.

I co Ty na to ?

Z pelnym szacunkiem dla Twojej mamy( na pewno Cie bardzo kocha )- nie mozna zyc z kims dla tego powodu.

11

Odp: Zagubiona ... potrzebuje rady

Droga koleżanko,chyba nie masz się nad czym zastanawiać tylko szybko zrób cos w tym kirunku aby się rozejść. On się nie zmieni a ciągłe zarzekania że juz tak nie będzie to tylko zakrywanie aktualnej winy.Zasługujesz jak każdy na spokojne myśłi.

12

Odp: Zagubiona ... potrzebuje rady

zazdrość w normalnych granicach rozpala związek, ludzie czują się kochani, czują że komuś zależy... ale nie tak... masakra co on robi... nie zmieni się
ja bym się od niego odsuwała na Twoim miejscu... nie marnuj sobie życia, jesteś młoda jeszcze sobie ułożysz...a on? nie daj boże zacznie Cie jeszcze bić... w furii i zazdrości wszystko możliwe... to ludzie już nie patrzą i lecą na oślep...

obserwuj

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zagubiona ... potrzebuje rady

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026