netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Mama niedojrzała emocjonalnie,rodzinny chłód.

3 odpowiedzi6 920 wyświetleńzałożony przez evie2510, 19.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Mama niedojrzała emocjonalnie,rodzinny chłód.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Mama niedojrzała emocjonalnie,rodzinny chłód.

Moja mama wychowała się w domu, w którym rządził apodyktyczny ojciec( mój dziadek) i bardzo uległa matka( moja babcia).Podział ról był klasyczny czyli mąż zarabia a żona rodzi dzieci i zajmuje się domem.Mijały lata i mama wyszła za mąż.Jej wybrankiem okazał sie człowiek charakterem całkowicie przeciwstawny ojcu: klasyczna ciapa w kazdym względzie, dwie lewe ręce i brak pomysłu na życie. Taki obrót sprawy bardzo rozsierdził  dziadka. Wszyscy mieszkaliśmy w jednym domu tak więc nie muszę chyba nadmieniać,że awantury były czymś "normalnym".Świadkami tego wszystkiego byłam ja i moja młodsza siostra.Nigdy nie potrafiłam zrozumieć dlaczego moja mama nie potrafiła sie postawić swoim rodzicom i bronic swoich racji.Teraz już wiem,ze woli nie odzywac sie byle był spokój.Ponoc tak jest lepiej. Podobno rodzice( moi dziadkowie) zabronili jej wyprowadzki i zobowiązali do dozgonnej opieki nad nimi( chociaż nie byli chorzy).Nie porafiłam też zrozumiec jak mogła związać sie z tak beznadziejnym facetem, którego funkcje rodzica skończyły sie na spłodzeniu dzieci.Więzi na linii córki ojciec zwyczajnie nie występowały.Skutek jest taki, że ani ja ani siostra nie utrzymujemy z nim relacji.Jest dla mnie pustym i obcym czlowiekiem, który nawet nie starał się być ojcem.Mama powiedziała - myślałam, ze po slubie się zmieni.Dramat.Moja mama tkwi w tym chorym małżeństwie juz prawie 40 lat.Myślę,że z przyzwyczajenia i litości.Osobiście wyznaję zasadę ,że jeżeli związek nie działa mówimy sobie adios.Rozwód i basta. Tutaj bylo inaczej bo bała sie co ludzie powiedzą a w rodzinie nikt sie nie rozwodził.Obie z siostrą jesteśmy juz dorosłe a mama ciagle próbuje ingerowac w nasze życie, poucza, krytykuje na zasadzie "ja wiem lepiej". Mam 34 lata i żal w sercu.Nie mogę tego znieść.Nie mogę ulożyć sobie zycia. Dobre rady owszem ale nie od osoby, która nie potrafiła zorganizować swojego własnego.Mam wrazenie, ze mama jest niedojrzała emocjonalnie.Nigdy nas nie przytulała,nie mówiła "kocham" - innymi słowy chłód emocjonalny przekazała ze swojego domu dalej.Generalnie mama zaprogramowała zycie dla mnie i siostry, w którym  podlegamy jej wiecznej kontroli.Gdy zapowiedziałam , że nic z tego okrzykneła mnie "niewdzieczną" Kiedyś nawet powiedziała,że urodziła dzieci dla przyslowiowej szklanki wody na starość.Nie mam ochoty spedzać świąt w domu gdyż czuję fałsz i obludę.Wolę wakacje w tym czasie.

2

Odp: Mama niedojrzała emocjonalnie,rodzinny chłód.

No dobra, jestes 34 letnią kobietą, która stara się nie podlegać kontroli matki. Ok, powodzenia, ale jaki masz problem??
Masz zal do matki o co? O to ze zostala wychowana w toskycznej rodzinie? O to ze ona nie umie i prawdopodobnie nie poradziła by sobie sama? Po co ma odchodzic od ojca skoro wlasciwie jak od niego odejdzie bedzie tak samo? Twoja rodzina juz tak ma i nic tego nie zmieni, musisz sie z tym pogodzic i zyc wlasnym zyciem.

3

Odp: Mama niedojrzała emocjonalnie,rodzinny chłód.

ja mam 22  lata i do mnie mama też nie mówiła że mnie kocha i jakoś mi to nie przeszkadzało. ojciec za to mnie odrzucał i odrzuca do dziś. może też i dlatego bardzo szukałam żeby jakiś mężczyzna mnie kochał. kilka razy przez to ślepo byłam zauroczona i źle na tym wychodziłam ale trafiłam na swojego. jak byłam młodsza to strasznie mi zależało żeby ojciec mnie kochał, żeby dobrze traktował. ale on się nie zmieniał. teraz mam to w 4 literach i nie boli mnie to że mnie nie kocha. bardziej boli mnie jego wypominanie i że psa i kota lepiej traktuje jak mnie. ojca uczucia do mnie są mi już obojetne, szczerze mówiąc to bym mogła się już z nim nie widywac bo nie mam takiej potrzeby. narazie nie mam takiej możliwości bo mieszkam z nim. dziwię Ci się że masz te 30 ileś lat a tak potrzebujesz ich miłości. weź kobieto znajdź sobie porządnego faceta,załóż rodzinę i olej rodziców. nie można całe życie sie przejmować nimi, trzeba być twardym. poza tym zastanów sie nad sobą.czy nie boisz sie tego że będziesz taka sama jak oni , że dasz dzieciom taki chłód jak oni Tobie ????
ja często nad tym się zastanawiałam i chcę żeby moje dzieci przyszłe nie czuły się tak jak ja. nie powiem mam chwile załamania ale potem staję się twarda i wiem że "byle co" nie będzie mi całe życie niszczyło psychiki ... tak naprawdę od nas duzo zależy jak będzie wyglądała reszta naszego życia.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Mama niedojrzała emocjonalnie,rodzinny chłód.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026