netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Sentyment po byłym

7 odpowiedzi5 255 wyświetleńzałożony przez mata hari, 16.02.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Sentyment po byłym

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1 Ostatnio edytowany przez mata hari (2012-02-16 23:56:17)

Temat: Sentyment po byłym

Moja historia to chyba nie prośba o radę (w gruncie rzeczy sama wiem, że dobrze zrobiłam), nie wiem czy jest tu też jakaś puenta. Po prostu czuję, że pewną historię chcę przelać na "papier".

Znaliśmy od dawna, znajomi z widzenia, tacy na "cześć, co słychać". W dość nieoczekiwanym momencie - rozstałam się z pierwszą miłością, z wielkim bólem - coś między nami zaiskrzyło. Byliśmy ze sobą jakieś 3 lata. 3 lata pierwszych poważniejszych życiowych decyzji, ale i kłótni i szalonych chwil.

Od początku widziałam, że ma mocny charakter - ja też i widziałam, że może być ciężko. Oprócz uporu zauważyłam zapędy despotyczne, już czułam, że z tym daleko nie zajdziemy, ale motyle w brzuchu wzięły górę.

Z perspektywy czasu brakuje mi go trochę, nawet nie chodzi o rozmowy po nocach, ale o to, że mimo, że bywało różnie zawsze mogłam na nim polegać, wiedziałam, że jak zadzwonię w środku nocy, że mi się samochód zepsuł to przyjedzie, jak pojawiał się problem, który mnie przerastał to był - nie tylko po to, żebym mogła się wygadać, ale przyszedł z rozwiązaniem problemu. Dobrze się rozumieliśmy, bo mieliśmy (i w sumie dalej mamy) te same priorytety w życiu, podobne plany. Czego zabrakło? Nigdy sobie nie wyznaliśmy miłości - dlaczego? nie wiem, może się nie kochaliśmy... Kilka razy się rozstawaliśmy z hukiem i wracaliśmy, twierdząc, że nie umiemy żyć razem ani osobno.

W końcu zdecydowaliśmy, że lepiej się rozstać. On chciał mieć ze mną kontakt, bo jak twierdził uwielbia ze mną rozmawiać i spędzać czas. Powiedziałam, że to nie jest najlepsze rozwiązanie, bo takie półśrodki niczemu nie służą.

Minął pewien czas, ochłonęłam. Brakuje mi rozmowy z nim, jego wsparcia. Wiem, że nie damy rady być razem, bo te kłótnie o wszystko, wzajemny upór i zapędy despotyczne nie prowadzą do niczego dobrego.

Czasem się zastanawiam czy będę w stanie tak dobrze z kimś się jeszcze rozumieć. Ale ten związek nauczył mnie, że jeśli intuicja coś podpowiada, to pewnie ma rację.

P.S. Rady, jak pisałam wyżej, chyba nie potrzebuję, ale chętnie poczytam komentarze czy podobne refleksje smile

2

Odp: Sentyment po byłym

Jestem z facetem 3 lata i oboje mamy wybuchowe charaktery,nie potrafimy dojsc do ładu ze sobą... strasznie sie meczę,ale nie wyobrazam sobie zycia bez niego.. ciągłe rozstania i powroty,ciągła walka ze sobą. Myslałam nad pójściem do psychologa bo nie wiem czy problem jest ze mną czy z nim

3

Odp: Sentyment po byłym

Ja sobie zadałam pytanie: czy mogę z nim być na dobre i złe. Odpowiedź (mimo bólu) brzmiała: nie.

4

Odp: Sentyment po byłym

Mata hari ,a może po prostu bardziej brakuje Ci drugiego człowieka.
Kogoś na kogo zawsze można liczyc.
Kogoś kto nie zawiedzie,kto wysłucha.

5

Odp: Sentyment po byłym

Ja tez wielokrotnie zadaje sobie to pytanie i wiem,że nie wyobrazam sobie takiego życia opierajacego sie na ciagłych rozstawaniach i skakaniu sobie do gardła.Drugie pytanie tez brzmi czy problem leży we mie czy w nim.... nie wiem,poniewaz oboje mamy ciezkie charaktery i jedno drugiemu ciagle udowadnia.Boje się,że jak z niego zrezygnuje i po jakims czasie zobacze,że jest szczesliwy beze mnie to tego nie zniosę,że juz nie bedzie powrotu. Jest mi cięzko ponieważ jestem do niego tak przyzwyczajona i tak bardzo w niego wpatrzona,że na prawde oszalałabym gdyby go nie było. Chciałabym podkreslić,że to on jak pojawi się jakis problem miedzy nami zrywa,a ja go prosze zeby wrocił,ja sie jeszcze na ten krok nie odwazyłam bo boje sie go stracic. Koło bez końca. Ciągle próbuje sobie pomoc,bo co wieczór płacze,nie wytrzymuje ciągłej walki ze sobą i brakuje mi jakiegos ciepłego słowa od niego. Jestem załamana,potrzebuję na prawde pomocy u psychologa niestety

6

Odp: Sentyment po byłym

strzała, pewnie dużo w tym racji. Jako mały dzieciak musiałam nagle zrozumieć problemy dorosłych, do teraz mam na sobie problemy osób starszych i na pewno bardziej doświadczonych od siebie (rodzinne kwestie). Brakuje mi kogoś, żeby móc się z tego odciążyć. Mój były bardzo mi pomagał, dając rozsądne rozwiązania i tego może mi w dużej mierze brakuje.

7 Ostatnio edytowany przez mata hari (2012-02-17 00:56:50)

Odp: Sentyment po byłym

radośćzżycia, jeżeli oboje chcecie być w związku, a macie charaktery jakie macie, to oboje musicie nad tym pracować. I pamiętaj: po pierwsze - nigdy nie proś nikogo, żeby był z Tobą; po drugie: z upływem czasu w ludziach potęgują się wszystkie cechy (co widać szczególnie przez te negatywne).

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Sentyment po byłym

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026