To jest bardzo trudna sytuacja, poniewaz bedac na stopie kolezenskiej nie patrzysz na konkretna osobe jako na potencjalnego partnera. Po takim wyznaniu jest bardzo niezrecznie i wlasciwie nie wiadomo co do konca robic. Czy dalej utrzymywac kontakt z tym kolega i ranic go jeszcze bardziej, czy kompletnie przestac sie kontaktowac i przeczekac az to zauroczenie minie.
Moja historia moze nie jest najlepszym przykladem, ale ja tez mialam kolege, ktory liczyl na cos wiecej niz mnie sie wydawalo. Do tej pory pamietam kiedy zdalam sobie z tego sprawe i pewnie nie najlepiej postapilam mowiac mu, ze jest najlepszym facetem jakiego do tej pory szukalam i ze kazda dziewczyna bylaby z nim niezmiernie szczesliwa, ale niestety to nie bede ja. Ja chcialam zerwac kontakt zeby mu tego nie utrudniac, on nie chcial. Po jakim czasie jednak zaczelam sie zastanawiac...dlaczego ja nie moge byc ta szczesciara ktora ma super faceta. No i stalo sie tak, ze jestesmy juz razem ponad 3 lata.
Przepraszam, ze opisuje tutaj moja historie, ale co chcialam przez to powiedziec to, ze w moim przypadku potrzebowalam czasu zeby sobie wszystko przemyslec, a nie chcialam przyjaznic sie dalej z osoba ktora czuje do mnie cos wiecej, kiedy ja nie bylam zainteresowana/gotowa na to cos wiecej.
No ale kazdy jest inny i kazda dziewczyna moze inaczej zareagowac.
Pozdrawiam