witajcie,
czytam Wasze wypowiedzi i niestety ale nie czuję się lepiej. Właśnie rozstałam się z kolejnym pseudo mężczyzną, który miał wielkie plany na przyszłość, ale tylko hmm, plany
dochodzę do wniosku, że jestem na jakimś życiowym zakręcie, na myśl, że trzeba zaczynać znów wszystko od początku przyprawia mnie o mdłości. Chciałabym stworzyć normalny dom, ale chyba ta przyjemność nie dla wszystkich ![]()
Podobne tematy
Hej, nie bedzie to moze dla ciebie wielkim pocieszeniem ale sporo jest osob samych w podobnym wieku moze w koncu trafisz na odpowiednia osobe, rozumiem ze czujesz strate czasu ktorego sporo minelo i trzeba od poczatku zaczynac.
Marne pocieszenie. eee, lepsze takie niż żadne ![]()
Zastanawiam się, czy może problem tkwi już w ilości tych potencjalnych kandydatów, sama nie wiem
Ilosc nie ma znaczenia tylko jakosc ![]()
Zaba 13 nie jesteś jedyna....Ja też zaczynam wszystko od początku.I tym razem nie zamierzam się spieszyć.Bo nie ilość a jakość jest ważna.
Pozdrawiam serdecznie i głowa do góry.
hej!!!ja tez rozpoczełam swon nowy rozdzial zycia a mianowicie, mezczyzna zostawil mnie, tez planowal wielka przyszlosc i odszedl...minely 3 tyg, brak odzewu z jego strony od tyg...nie rozumiem tych facetow....wszedzie ze mna byl do ostatniego dnia byl czul;y, calowal, przytulal a potem zaproszenie na kolacje i zerwanie zwiazku przez niego....chce isc na psychoterapie, bo mieszkajac sama w wielkim miescie idzie zawariowac...ta samotnosc i brak jego odzewu dobijaja mnie coraz bardziej...
hej!!!ja tez rozpoczełam swon nowy rozdzial zycia a mianowicie, mezczyzna zostawil mnie, tez planowal wielka przyszlosc i odszedl...minely 3 tyg, brak odzewu z jego strony od tyg...nie rozumiem tych facetow....wszedzie ze mna byl do ostatniego dnia byl czul;y, calowal, przytulal a potem zaproszenie na kolacje i zerwanie zwiazku przez niego....chce isc na psychoterapie, bo mieszkajac sama w wielkim miescie idzie zawariowac...ta samotnosc i brak jego odzewu dobijaja mnie coraz bardziej...
Przykro mi Niuniusia123, że tak się stało. Jak i każdemu innemu, czy to dziewczyna, czy facet.
Ciekawi dlaczego z Tobą rozstał, jaki podał powód?
Generalnie faceci rozstają się z kobietami z trzech powodów.
1. Byli z nią w sumie dla seksu. to krótkotrwałe związki, gdy mija zauroczenie seksem, facet odchodzi.
2. Byli z nią, gdyż nie chcieli być sami. Taka w zastępstwie tej o której marzą. Gdy pojawia się inna, ciekawsza - odchodzą.
3. Faceci są małomówni, nie dzielą za często myślami i emocjami. Czasem stopniowo tygodniami, miesiącami dochodzą do wniosku, że Ty nie jesteś Tą. Oznacza to, że w związku brak szczerości i rozmów, a więc nieznajomość partnera, brak zaufania - koniec związku.
Generalnie jednak gdy facet odchodzi, prawie zawsze ma opcję taką, że jest ktoś. Jakaś kobieta. Wtedy bez stresu powie odchodzę, by nie wyjść na zdrajcę powie jakiś banał i nie odzywa, by się nie musieć tłumaczyć. Większość facetów to leniwce, nie chce się im tłumaczyć niczego, dbają o swoją opinię i unikają odpowiedzi na kobiece pytania wtedy.
Pozdrawiam.
Wielkie miasto - większe możliwości, znajdziesz kogoś, kto Cię pokocha i nie zawiedzie ![]()