zazdrość o obyłą żone!!! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zazdrość o obyłą żone!!!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

Temat: zazdrość o obyłą żone!!!

Witam!Proszę o pomoc!Od roku jestem z mężczyzną który dlamnie zostawił żonę i siedmio letnią córkę z resztą ja też zostawiłam męża właśnie dlatego!Stosunki  moje i mojego męża są bardzo chłodne, za to relacje mojego faceta i jego żony sa normalne tak jakby się nic nie stało!myślę że wiele jest w tym jego winy!sprzyja dla niej jak tylko może bo czuje się winny że ją zostawił i jest teraz sama z dzieckiem!podwozi do pracy, odbiera z pracy,i mimo tego że wie że mi to przeszkadza i że jestem temu przeciwna twierdzi że nie robi nic złego, ze ona dzieki temu zaoszczędzi  i takie tam!a to w żaden sposób nie wpływa na naszą miłość!czy ja naprawdę przesadzam?bo rozmawiamy o tym niemalże codziennie i oboje mmy już tego dość!pomóżcie prosze!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: zazdrość o obyłą żone!!!

Witam.
Czy oboje jesteście już po rozwodzie?

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

3

Odp: zazdrość o obyłą żone!!!

tylko On ma dziecko? A ty masz dzieci?
Z czasookresu mniemam, że nie macie rozwodów, chyba, że rok liczysz od rozwodu. Wygląda na to, że była traktuje to trochę jak odpoczynek i przeczekanie, ponadto bierze to co jej dają, nie dziwię jej się...
natomiast twoja sytuacja tu nie jest fajna... ja bym nie była zadowolona... kontakty z byłą żoną typu, podwożenie, cieknący kran, skrzypiące drzwi... odpada - rozwód to rozwód - trzeba znależć nowego mężczyznę do prac domowych bo ten jest TWÓJ - nie widzę jasno przyszlości tego związku...

4

Odp: zazdrość o obyłą żone!!!

Tak, ja również ma dziecko z tym że jak już wspomniałam mój mąż zabiera dziecko w weekendy i nie utrzymujemy ze sobą specjalnych kontaktów tylko jeśli chodzi o dziecko!Problem jest w tym że mój partner nic nie widzi w swoim postępowaniu nic złego i z tego co mi mówi to jego była nic od niego nie chce, chodzi o to że to on jest troche nadgorliwy!O boje chcemy rozwodów ze swoimi byłymi tylko on teraz mówi że nie wie ja się za to zabrać!niewiem co mam myśleć?czuje sie czasem jak piąte koło u wozu! niby do mni wraca, niby mieszkamy razem ale cały czas sa jakieś niedomówienia!może nie powinnam wyluzować i zająć się sobą tylko kurcze czuje że to co on robi do konca nie jest normalne no chyba że jestem chorobliwie zazdrosna!on cały czas właśnie to mi wmawia,że o wszystkim wiedziałam że się na wszystko zgodziłam ale kurcze to coś nie tak!pomóż prosze Cię.

5

Odp: zazdrość o obyłą żone!!!

Nie wiesz kochana że na cudzej krzywdzie związku się nie  buduje???Znasz przysłowie "stara miłość nie rdzewieje"?Może facet się otrząsnął i zrozumiał że jednak zależy mu na żonie i dziecku?Coś w tym musi być skoro robi to co robi

6

Odp: zazdrość o obyłą żone!!!

Na Twoim miejscu moja droja nie wysnówałabym zbyt daleto idących sugestii zważywszy na fakt że nie znasz całej sytuacji!Zdaje soie sprawe w jakiej sytuacji się znalazłam ale prosze tu o rozgrzeszenie tylko o rade! a za takie dziękuję Ci bardzo!

7 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2012-02-07 21:58:24)

Odp: zazdrość o obyłą żone!!!
Ulasek27 napisał/a:

O boje chcemy rozwodów ze swoimi byłymi tylko on teraz mówi że nie wie ja się za to zabrać! niewiem co mam myśleć?

Znaczy, jesteście kochankami!

Twoja zazdrość nie dotyczy BYŁEJ ŻONY, tylko AKTUALNEJ - OBECNEJ!
Napisałaś tytuł nie adekwatny do treści wątku, czym wprowadzasz w błąd czytelnika.
Chociaż tak myślę, że najbardziej sama siebie...oszukujesz.

Nie wie jak się zabrać za rozwód i dlatego póki co "zabiera żonę do pracy i z pracy ją odbiera"?
Jak dla mnie, to odpowiedź jest tylko jedna - ON nie chce rozwodu, przynajmniej na ten moment.
A Tobie dyrdymały plecie. Tu na forum jest dużo wątków, w którym userki od A do Z opisują dokładnie całą procedurę rozwodową. Zapoznaj się, a później poucz go - przynajmniej oszczędzicie na adwokatach. W necie też jest dużo pouczeń, gotowych formularzy - wystarczy wejść na stronę jakiegokolwiek Sądu.

Ulasek27 napisał/a:

czuje sie czasem jak piąte koło u wozu!

Bo jesteś!
Facet nadal utrzymuje bliskie kontakty z żoną, troszczy się o nią, pomaga i nie reaguje na Twoje protesty. Przyznaje, że robi to z własnej inicjatywy, z własnej nieprzymuszonej woli.
Wniosek może być tylko jeden, który sama wysnułaś...

EDIT:
Wątek powinien nosić tytuł: "Zazdrość o żonę kochanka"

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

8

Odp: zazdrość o obyłą żone!!!
Ulasek27 napisał/a:

Na Twoim miejscu moja droja nie wysnówałabym zbyt daleto idących sugestii zważywszy na fakt że nie znasz całej sytuacji!Zdaje soie sprawe w jakiej sytuacji się znalazłam ale prosze tu o rozgrzeszenie tylko o rade! a za takie dziękuję Ci bardzo!

Chcesz szczerej opinii czy tylko poklepywania Cie i mowienia, ze dobrze robisz i w ogole, bedzie dobrze? Dla mnie to facet traktuje Cie jak kochanke, a zone ma nadal.

9

Odp: zazdrość o obyłą żone!!!

Nie no bez przesady - autorka potrzebuje porady, a nie linczu... przecież wszyscy wiedzą o ich związku - obecni małżonkowie również, może faktycznie za wcześnie poczynili wspólne plany skoro nie ma jeszcze rozwodów po obu stronach... ale to sytuacja zastala więc nie ma co jej roztrząsać

Ulasek27 - twoj obecny partner zachowuje się tak jakby już nacieszył się waszą wolnością, zasmakował... a teraz rakiem się wycofuje... być może dlatego wychodzą różne propozycje do żony...
Gdybyście najpierw zakończyli istniejące związki, a następnie weszli w kolejny byloby dużo łatwiej... ale serce nie sługa - pewnie bardzo chceliście szybko byc razem... i to mogło was zagubić...
obawiam się, że jeżeli nie zakończycie formalnie swoich poprzednich związkow to twój partner może chceć wrocić na łono rodziny... a z postawy zony wnioskuję, że nie miałaby nic przeciwko... a z pewnością satysfakcję...

10

Odp: zazdrość o obyłą żone!!!

Ulasek27 - niestety nie wygląda to zbyt obiecująco. Jak już dziewczyny pisały na dzień dzisiejszy zgodnie z prawem jesteście oboje w związkach z innymi partnerami ty mężatka/on żonaty to są niestety fakty. Co prawda na tą chwilę zmieniliście miejsce zamieszkania ale to jeszcze o niczym nie przesądza świadczy o tym zachowanie twojego kochanka ( niestety tym on jest na dzień dzisiejszy - i nie obrażaj się o to ale tak się to nazywa) Mam takie złe przeczucie że facet w pierwszej fazie waszej znajomości był zafascynowany tobą, być może zakochany i zauroczony nowością jaka towarzyszy każdemu związkowi, na pewno byłaś dla niego zagadkowa, musiał cię zdobywać itd.... ale niestety z czasem z powszedniałaś tak samo jak "stara" żona nie ma już tej aury tajemniczości, pojawiły się problemy dnia codziennego i wiesz czasem facet uświadamia sobie że w sumie nic się nie zmieniło że miało być tak inaczej a jest tak samo i w tedy próbują w sposób najmniej bolesny dla kochanki wrócić do "starej żony" z którą jeszcze mają dzieci, sprawy majątkowe itd....
Bo to że mieszkacie razem nie znaczy że on nie wróci do żony tym bardziej że ona jak widać nie miałaby nic przeciwko.
Niestety taki los wielu kochanek - często się czyta  wpisy że kobieta zostawiła męża dla kochanka a ten z czasem odszedł od niej a ona została sama.
Takie są moje wnioski - a rada rozmowa z kochankiem, twarde postawienie sprawy i wtedy się okażę czy z waszego związku coś wyjdzie.

11 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2012-02-08 14:09:38)

Odp: zazdrość o obyłą żone!!!
Tendre77 napisał/a:

[...]przecież wszyscy wiedzą o ich związku - obecni małżonkowie również, [...]

Z pewnością współmałżonkowie obu stron są tego świadomi (jest to fakt bezsprzeczny)...ale czy "wszyscy" inni, to miałabym pewne wątpliwości. Bo skoro facet nadal podwozi samochodem swoją żonę do pracy i z pracy, to przecież jej współpracownicy widzą ich razem, a i on coś wspomni kolegom, że jedzie po żonę. Taka sytuacja może sugerować innym, że nadal są razem, a on uchodzi za dobrego męża - stosując kamuflaż.

A jeżeli jeszcze mieszkają w mieście, to takie sytuacje (rozejścia) są do ukrycia.

Jego tłumaczenia, że ona (żona)) przez to zaoszczędzi, jest dalszym potwierdzeniem, że nie odciął się od niej, tak jak autorka wątku od swojego męża, tylko cały czas żyje jej problemami i pragnie utrzymać "komfort" jej życia na poziomie takim, kiedy byli razem - nawet poprzez swoje towarzystwo. Jadąc w samochodzie, też przecież muszą prowadzić jakąś rozmowę.

Dla mnie, ten facet jest człowiekiem zimnym i wyrachowanym - trzyma dwie "sroki za ogon". Z tym, że jedna z nich (żona) jest w lepszej sytuacji, bo pomimo, że nie prowadzą razem gospodarstwa domowego (gotowanie, pranie, zakupy itd.) to nadal otacza ją swoją opieką, a Tobie pozostaje rozgoryczenie, nerwy...no i zazdrość!

Ulasek27, sama dochodzisz do właściwych wniosków, że to wasze RAZEM jest takie NA NIBY. Chyba, że dla niego RAZEM to trójkąt - Ty, On, Żona albo odwrotnie, z tym, że ON zawsze pośrodku WAS.

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

12

Odp: zazdrość o obyłą żone!!!

żyworódka muszę się z Toba zgodzić... facet mataczy... sprawa skomlikowana na własne życzenie, to troche jakby dostał to co chciał i już zaspokoił swoją chęć nowości... teraz byćmoże chce wrócić do żony... cała reszta to kamuflaż...
niestety najbardziej ucierpi dziecko naszej autorki... bo nowa sytuacja... a nowy facet juz jest powodem kłótni i rakiem wycofuje się z ich życia...

13 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-02-08 20:56:24)

Odp: zazdrość o obyłą żone!!!

No wiesz, jego była żona na pewno zawsze będzie między Wami to pewne. Myślę, że skomplikowałaś sobie życie na własne życzenie. Wiedziałaś na co się piszesz.
Co mam Ci poradzić?
Jeżeli będzie chciał wrócić do rodziny, to wróci.
Robi to wszystko bo czuje się winny? Wątpię. Najwidoczniej tak mu wygodnie, tu ma Ciebie, a obok żonę albo nadal coś czuje do zony..
Edit: Doczytałam, że jednak rozwodów jeszcze nie ma.
A więc u Was nie ma nic uczciwego. Jesteście kochankami, a żona nie jest byłą.
Znasz przysłowe "Nie buduj szczęścia na czymiś nieszczęściu"?
ażeby było uczciwej powinnaś poczekać aż uporządkuje sprawy z żona
a Ty zaczełaś od złej strony i możesz na tym ucierpieć
ale tak często jest jak interesuje się żonatymi facetami
ehhhh

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

14

Odp: zazdrość o obyłą żone!!!

Jesteś jego odskocznią od codzienności. Proste.
Zasada jest taka, że nie rozbija się związków, tym bardziej że cierpią na tym dzieci.
Życzę szybkiego rozstania i powrotu KOCHANKA do żony:)
Pozdrawiam:)

15

Odp: zazdrość o obyłą żone!!!
Ulasek27 napisał/a:

Od roku jestem z mężczyzną który dlamnie zostawił żonę i siedmio letnią córkę z resztą ja też zostawiłam męża właśnie dlatego!\

Klasyka, kochankowie. Nie łódź się, bo on nie odejdzie od żony, skoro do tej pory tego nie zrobił. Jesteś jego kochanicą, niczym więcej, a wmówić Ci może cuda niewidy. Nie rozumiem tylko jego żony, że pozwala sobie na taki stan rzeczy. "Dziwny jest ten świat" big_smile

16

Odp: zazdrość o obyłą żone!!!

Nie świat...bo świat jest cudny....dziwni są ludzie, którzy nie chcą używać mózgu zgodnie z jego przeznaczeniem....do myślenia.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zazdrość o obyłą żone!!!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018